saniak1
09.08.06, 23:06
Niedawno wyszłam za mąż - do ślubu wszystko było cudownie, a teraz - jakby mu
zupelnie przestało na mnie zalezec...Znamy sie od lat-6 lat jestesmy razem i
bylam pewna ze nic mnie nie zaskoczy az tak mocno. A teraz znowu siedze sama
bo mąż woli kolegów:( Od rana o 19-tej siedzi w pracy - ja zaczynam pracę za
tydzień (mam nadzieje), dopiero skonczylam studia. Wyjechalam za nim tu-nie
mam tu znajomych, kolezanki zostaly kilkadziesiąt kilometrow stąd ,- nie znam
tu prawie nikogo.Jak pojde do pracy pewnie bedzie lepiej ale przede mna
kolejny pusty tydzien:(Wraca z pracy zmęczony, podobno piwo z kolegą go
odpręża, a ja nie chće go zatrzymywać silą czy sznatażem-co sie stalo?Czy to
normalne ze miesiąc po slubie woli się towarzystwo kolegów niz wlasnej zony i
to cholernie spragnionej jego obecnosci?