dylemat(facet)

12.08.06, 17:33
cześć,jestem facetem ktory za dwa miesiące bierze slub,jestesmy razem kilka
lat.ostatnio na wieczorze kawalerskim u kolegi ,ktory spedzalismy na
dyskotece spotkalem swoją dawną miłosc,z ktorą niemialem kontaktu okolo 8
lat,po dluzszej rozmowie poprosila mnie o moj nr telefonu,oczywiscie
dostala.spotkalismy sie kilka razy i uczucie powrocilo,zalezy mi zarowno na
narzeczonej jak i na niej,od kilku tygodni chodze bardzo rozbity,niebardzo
wiem co mam z tym dalej zrobic,teraz wyjechala zagranice,tesknie,,,jak to
rozegrac?pomozecie?
    • mimarika Re: dylemat(facet) 12.08.06, 17:51
      Przede wszystkim idiotycznie postąpiłeś dająć nr tel dawnej dziewczynie.
      jeśli się kogoś kocha prawdziwie i szczerze - nie ma wahań.
      Skoro dawna dziewczyna wywarła tak silne wrażenie, zastanów się, czego Ty
      chcesz ...! Podejmij decyzję przed ślubem, ażebyś nie skrzywdził narzeczonbej.
      Nikt Ci w tym nie pomoże; sam musisz z tego wybrnąć.
      A tak w ogóle to współczuję Twojej narzeczonej- okazuje się, że nie kochasz Jej.
      Bo gdybyś kochał - nie zastanawiałbyś się.
      Jak głupio i późno ludzie djrzewają...
    • businessangel a masz tyle miedzi żeby obie utrzymać? ;-) 12.08.06, 18:20
      "Nie można przespać się z wszystkimi kobietami na świecie, ale należy
      przynajmniej do tego dążyć!" - Marcel Reich-Ranicki
      • alfa1662 Re: a masz tyle miedzi żeby obie utrzymać? ;-) 12.08.06, 19:07
        mimarika ,a nieuwazasz ze mozna kochac dwie?mysle ze miedzi wystarczy chociaz
        obie mają prace i dobrze sobie radzą
        • mish_a Re: a masz tyle miedzi żeby obie utrzymać? ;-) 12.08.06, 20:22
          Nie można kochać obu równie mocno.Zawsze jedną kocha się chociażby ciut
          bardziej.
          Nie żeń się..Ty w tym przypadku malo mnie obchodzisz Twoja narzeczenoa jednak
          owszem.

          Jak w końcu sam zrozumiesz,która z nich to naprawdę ta jedyna wtedy podejmij
          decyzję.
          • timo-mimo Re: a masz tyle miedzi żeby obie utrzymać? ;-) 12.08.06, 22:29
            Mark Twain "Ludzie nie myślą.Ludzie tylko myślą że myślą"


            Jesteś nie fer w stosunku do narzeczonej.Pomyśl o odwrotnej sytacji gdyby to ona
            tak postąpiła.
        • businessangel wspaniały układ!!!! obie pracują, dobrze sobie 12.08.06, 21:21
          radzą, to i ty się przy nich "pożywisz". Pn, śr, pt = nr 1, wt, czw, sob = 2, a
          niedzielę masz dla siebie! ;-))))))
        • mimarika Re: a masz tyle miedzi żeby obie utrzymać? ;-) 13.08.06, 07:50
          nie, nie rozumiem jak mozna kochać dwie kobiety/mężczyzn jednocześnie...
          rozumiem, że można kochać jednocześnie kilku przyjavciół, braci, sióstr, itp..
          ale nie kocha się jednocześnie W TEN SPOSÓB osoby, z którą chce się spędzić
          całe życe,
          Twój problem polega na tym,że Ty nie wiesz, z kim chcesz je przeżyć.
          Naprawdę Ci współczuję.
          Iżyczę trafnej oraz szczerej deycji.
          Marika
          • krakoma Re: a masz tyle miedzi żeby obie utrzymać? ;-) 13.08.06, 15:44

    • aa47 Re: dylemat(facet) 12.08.06, 20:20
      nie rań osoby z którą masz spędzić reszte zyia.... najlepiej pogadaj i powiedz
      co się stało wtedy moze nie bedziesz musiał zrywac bo ona to zrobi i moze
      latwiej jej bedzie z tym zyć.
    • ojejkuniu Re: dylemat(facet) 12.08.06, 21:14
      bądź facetam i zdecyduj: albo rybki albo akwarium.
      najgorsze co możesz zrobić to trwać w takim niezdecydowaniu.
      krzywdzisz wszytskich zaangażowanych w sytuacje łącznie z sobą samym.
      • alfa1662 Re: dylemat(facet) 12.08.06, 23:02
        Jutro porozmawiam z narzeczoną...to bedzie najlepsze wyjscie,nielubie kłamac a
        tym bardziej ranic ludzi.prawdopodobnie dostane kopa,ale jesli go dostane to
        bedzie to kop w pełni zasluzony.
        dzieki dziewczyny za porady
        • ojejkuniu to powodzenia:) n/t 13.08.06, 11:31

        • alfa1662 Re: dylemat(facet) 13.08.06, 11:36
          Joasia moze nie tak ostro...?!
    • oxygen100 Re: dylemat(facet) 12.08.06, 23:41
      naprawde lubisz odgrzewane kluchy???
    • joasia.sadowska a Ty to kawal skurwiela jestes 13.08.06, 08:55
      i tyle.

      "jak to rozegrac?"
      co chilabo by sie zjesc ciastko i miec ciastko. a tak to sie nie da,
      chlopaczku :/
    • czekolada_orzechowa Re: dylemat(facet) 13.08.06, 15:08
      Utnij sobie jaja, to zaczniesz myśleć głową.
      • alfa1662 Re: dylemat(facet) 13.08.06, 17:15
        jak nieumiesz doradzic czekolado to proponuje sie nieodzywac tak na marginesie
    • aa47 Re: dylemat(facet) 13.08.06, 19:47
      ps napisz jak poszlo bo ciekawa jestem
      • alfa1662 Re: dylemat(facet) 13.08.06, 22:12
        odeszła odemnie,chociaz to niebylo spokojne rozstanie,był krzyk pisk ,omal
        niedostalem w twarz,nadal ją kocham.a teraz przez moją głupote bede miał z sobą
        duze problemy...
        • awsr Re: dylemat(facet) 13.08.06, 22:56
          ty ze soba juz masz duze problemy.
          i miej swiadomosc, ze straciles dziewczyn zklasa :) bo kazda inna w wmorde
          zwyczajnie by Ci dala
        • ojejkuniu Re: dylemat(facet) 14.08.06, 09:17
          spokojnie o tym piszesz
          w ogóle obeszło Cię to, że odeszła od Ciebie dwa miesiące przed ślubem?
          sorry, że tak dopytuję, ale lakoniczność Twojego postu mnie rozwaliła;)
        • aa47 Re: dylemat(facet) 14.08.06, 09:41
          przykro mi ze tak się stało ale przynajmiej ona juz wie.... mam nadzieje że
          uporządkujesz swoje serce zanim sie za jaki kolwiek związek się weźmiesz.... no
          mówie też o narzeczoenj. Powodzenia
          a takie PS male mam troche pytan: czy ta dawna milosc wiedziala że masz
          narzeczona? czy ukrywales przed nia jakies fakty? czy dalej masz kontakt z
          dawną milościa?
          bynajmiej moge pogratulować nie ciągniecia kłamstwa...
          • alfa1662 Re: dylemat(facet) 14.08.06, 10:29
            a była tak wiedziała, dokładnie,nic przed nią niekryłem,a teraz mam
            nieprzespaną noc i 1000mysli w głowie,czuje sie fatalnie,jestem sam
            • ojejkuniu Re: dylemat(facet) 14.08.06, 11:47
              hmmm
              ja że tak naprawdę powinieneś sie skupić na sobie i zastanowić, czy ulżyło Ci
              jak Twoja narzeczona odeszła?
              znaczy nie dosłownie- bo na to pewnie jeszcze ze wcześnie, ale jesli tylko
              poczułeś coś na kształt ulgi (oczywiście pomijam kwestię tzw. wyrzutów
              sumienia, niepewności co będzie dalej itp.), to znaczy, że dobrze zrobiłeś. I,
              że wolisz być z tą drugą.
            • snatcher Re: dylemat(facet) 14.08.06, 13:04
              alfa1662 napisał:

              > a była tak wiedziała, dokładnie,nic przed nią niekryłem,a teraz mam
              > nieprzespaną noc i 1000mysli w głowie,czuje sie fatalnie,jestem sam


              Poplacz sie!

              Jajka ogolic i zagonic do piaskownicy !
              • karcia85 Re: dylemat(facet) 14.08.06, 17:22
                oj wyjątkowo się z Toba zgadzam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:p
Inne wątki na temat:
Pełna wersja