azosienia
14.08.06, 08:28
Ostatno dowiedziałam się, że mój narzeczony, z którym jestem przeszło trzy
lata chce wyjechać na rok do USA - kraju wiecznego PONOĆ dobrobytu! Jego
krewni (jeśli mój narzeczony da im znać, że chce tam jechać) mają załatwić mu
pracę. Lepiej płatną niż w Polsce (w co wcale nie wątpię), ale będzie musiał
mnie tu zostawić, samą! Mówi narazie o pieniądzach i o niczym więcej. Nie
mówi czego oczekuję od Niego - JAK SOBIE WYOBRAŻA NAS w tej sytuacji, czy nie
obawia się, że nasz związek może się rozpaść, po tak pięknych chwilach razem
spędzonych!? Mój narzeczony pracuje, z tym, że nie wynosi z owej pracy
kokosów,a rozdwaja sie żeby wykonywać swoje obowiązki jak najlepiej. Ja
niedawno zaczęłam też pracę. Nie mieszkamy jeszcze razem, ale może ten wyjazd
byłby jakimś dobrym startem na wspólną przyszłość? Nie wiem co zrobić,
pomóżcie.