Goscie-dobre maniery

14.08.06, 09:14
czy uwazacie ze goscie mimo, ze powchodza z "najblizszej" rodziny maja prawo
grzebac i zagladac po wszystkioch zakamarkach w domu, otwierac szafki itp.
Moze od poczatku:
poniewaz mieszkamy daleko od rodziny, goscie przyjezdzaja do nas nie jak
normalnie na 1 tylko zawsze na dobre KILKA dni (czyt. 5-7...). W ubieglym
tygodniu nawiedzil nas brat mojego meza i rodzinka oraz kolejny brat singel.
Tuz po przyjezdzie, poniewaz nigdy jeszcze u nas nie byli zaczelo sie
zwiedzanie mieszkania. Ok nie mialam nic przeciwko temu, gdyby nie bylo to w
srodku nocy i gdyby bratowa i brat meza nie otwierali kazdej szafki i
szuflady i nie zagladali do nich. Tak mnie to zaskoczylo ze zaniemowilam. Ale
ok bylo minelo. Kolejnego dnia, bratowa pojawila sie kuchni.Bez pytania czy
moze lub jakiegokolwiek slowa zaczela szukac garka, poniewaz musiala
przygotowac dziecku kaszke.
Nie mam pojecia jak zareagowac, nie chce klotni ale z drugiej strony uwazam
ze sa zasady dobrego wychowania i takie sytuacje nie sa akzaptowalne.
Ratunku!!!!!
    • caysee Re: Goscie-dobre maniery 14.08.06, 09:28
      Niezle :) No po prostu poczuli sie jak u siebie w domu ;)
      • horpyna4 Re: Goscie-dobre maniery 14.08.06, 10:30
        A co na to mąż? Wisi mu to, czy też się wkurza?
        • perra Re: Goscie-dobre maniery 14.08.06, 12:09
          hmm maz. Zauwazyl ze jestem nie w sosie. Na spokojnie mu powiedzialam co mnie
          boli, to przyznal mi racje, ze jest to nie taktowne. i na tym sie skonczylo.
    • przemkowa.bi Czuja sie jak u siebie 14.08.06, 10:36
      Co w tym zlego ,ogladneli mieszkanie , bratowa chciala ugotowac kaszke to
      szukala garnka co w tym zlego (co wedlug Ciebie miala przywiezc z soba ?)
      Dlaczego sie tak irytujesz,chcesz wytworzyc atmosfere ze beda sie u Ciebie
      sztywno czuli , chyba to juz nei te czasy ze lodowka to skarb :) u wiekszosci
      moich znajomych na calym swiecie moge podejs do lodowki i wziasc sobie na co
      mam ochote i u mnie jest podobnie co w tym zlego
      • perra Re: Czuja sie jak u siebie 14.08.06, 12:05
        nie stwarzam sztucznej atmosfery i zawsze jak ktos czy to ze znajomych czy
        rodziny do nas przyjezdza to staram sie tez jak tylko to mozliwe nie
        komplikowac zycia. Nie musi nikt przywozic tez garka lub innych rzeczy. Ale to
        towarzysto nie dalo mi szansy na powiedzenie jakie sa u nas "zasady" w domu. A
        kazdy moze je miec takie jak mu odpowiadaja, nie uwazam tego za nic zlego. A
        znajac ich, wiem, ze nie szukali tylko garka, tylko chcieli sprawdzic jaki mam
        porzadek i co mamy wogole.
    • annb Re: Goscie-dobre maniery 14.08.06, 12:01
      perra -przeglądanie szuflad-chamstwo
      ale wzięcie garnka??
      ze złota nie jest, dzieciak ma siedziec głodny??
      eeeeeeeeeee
      • perra Re: Goscie-dobre maniery 14.08.06, 12:07
        annb: jeszcze raz: ostatnia rzecza byloby zagladzanie malucha-ale jak juz
        napisalam wyzej wypadaloby sie zapytac, a nie tuz po przyjezdzie, notabene o 1
        w nocy robic przeglad szuflad i szafek.
        >
        • annb Re: Goscie-dobre maniery 14.08.06, 12:14
          perra -napisałam o szafkach ze wiocha
          powied zmęzowi ze sobie nie zyczysz i niech on to z nimi załatwi
          co do garnka-mają prawo
          i zdania nie zmienię
    • kiecha3 Re: Goscie-dobre maniery 14.08.06, 12:12
      ok.. zaglądanie i otwieranie szafek = be.. trzeba było od razu podchodzić
      zamykac i stwierdzac ze nie potrzebują wiedziec co trzymasz w tych meblach.. że
      tu sa osobiste rzeczy i że ty im do toreb nie zaglądasz choc sa bardzo ładne..

      ale z tym garnkiem to przegielaś.. kobitka ma małe dziecko.. a wyobrax sobie że
      ty śpisz.. a mały sie budzi o jakiejś 5-6 rano... i co .. kobitka ma czekac az
      sie obudzisz, żeby zapytac czy moze garnek, który i tak wie ze dostanie???
      • perra Re: Goscie-dobre maniery 14.08.06, 12:27
        chyba podalam zly przyklad, nie mialam zupelnie zamiaru aby maly glodowal. Ale
        to cale ogladanie szafek mialo miejsce TUZ po ich wejsciu do domu. Nawet nie
        zdazylam sie z nimi tak nadobre przywitac, a juz ona szperala mi po kuchni,i to
        nie dlatego ze maly byl glodny i potrzebowala wlasnie w TEJ chwili garka. A tak
        na marginesie nawet w rodzinie nalezy trzymac sie zasad dobrego wychowania. Ja
        nie grzebie i nie zagladam po wszystkich miejscach nawet u mojej siostry w
        mieszkaniu, choc jestem z nia w super bliskich kontaktach, i wiem ze ona nie
        mialaby nic przeciwko. Uwazam, ze kazdy ma prawo na prywatnosc. a tym
        zachowaniem zostala moja prywatnosc naruszona. Co moge tu dodac, ze po powrocie
        do domu, bedzie "cala wies" wiedziec co jak mam w szafkach i jak to jest
        poukladane. A jesli tylko cos nei bedzie zgodne z zasadami "tej wsi" to bede
        znow ta zla pani domu i zona.
        • przemkowa.bi Nuaczka miej porzadek nie tylko na pokaz 14.08.06, 12:39
          Wiesz sa tacy ludzie co na pokaz maja czysto a w srodku syf i balagan
          Rada miej porzadek i sie niczym nei przejmuj, uwazam ze przed najblizsza
          rodzina mozesz przyjac zasade czujcie sie jak u siebie
          czyli ze spokojnie moga otworzyc lodowke i cos zjesc, napic sie czy wyciagnac
          garnek jak im jest potrzebny - dlaczego robisz problem gdzie go nie ma
          • perra Re: Nuaczka miej porzadek nie tylko na pokaz 14.08.06, 14:09
            gdyba tak bylo to bym specjalnie przed ta wizyta szystko sprzatala jak na
            przyjazd samego papieza. Ale uwazam, ze w naszym domu panuje taki porzadek,
            ktory nam odpowiada ( czasami nawet zdaniem mojego meza zbyt duzy =>np. u jego
            brata (notabene obecnego goscia) moga brudne naczynia stac w kuchni nawet caly
            dzien, a u nas wszystko musi "ladowac" w zmywarce, co niestety zabiera czas:)
            Poza tym moze sie zawsze zdarzyc, ze ktos inny ma inna definicje porzadku.i co
            mam zawsze znac zasady jakie maja moi goscie i wszystko dostosowywac do nich?
            absurd.
            mysle, ze jesli CI goscie choc troche zastosowali sie do zasad dobrego
            wychowania nie bylo by dyskusji.
            Oczywiscie, ze tym razem skonczy sie tylko na tym co ja sobie o nich pomysle,
            ale kolejnym razem jesli to samo sie powtorzy, to bedze inaczej reagowac.
            • przemkowa.bi Zle rozumujesz zasade dobrego wychowania 14.08.06, 14:29
              Twojego meza brat zna dłuzej niz TY :) a pewnie bratowa tez go zna trcohe :)
              przyjechali jak do siebie nie bedzie sie brat przejmowal bratem :) bo to by
              dopiero było chore a co do szafek, pewnie macie nowa kuchnie, szafe i
              sprawdzali jak sie otwiraja szafki teraz jest tyle nowych rozwiazan przesowne ,
              wysuwne obrotowe itd a Ty robisz z igly widly , wyluzuj dziewczyno
              A co do garnka daj tez juz sobie spokoj :) przeciez przyjechala rodzina a nie
              obcy
              • perra Re: Zle rozumujesz zasade dobrego wychowania 14.08.06, 14:42
                to sa zadne argumenty, ze my cos nowego mamy aby zaraz wszystko kontrolowac.
                poza tym nie widze roznicy czy to rodzina czy zajomi. dobre maniery to dobre
                maniery.
                • annb nie przejmuj się trolem 14.08.06, 22:47
                  perra - nie dyskutuj z trolem
                  to nie ma sensu
                  • przemkowa.bi Troll został juz usuniety !!! 15.08.06, 10:35
                    Nie myl pojec trolla przemkowa. juz nie ma w koncu zostal usuniety z tego co
                    wiem naruszyl netykiete do tego stopnia ze ktos podal go na policje
                    Tak ze jestem w koncu jedynom przemkowa :) - mam nadzieje ze juz w koncu trolle
                    daly mi spokoj
                    • annb a guzik prawda trolu 15.08.06, 10:56
                      przemkowa.bi -a twoich wypowiedzi nikt nie powinien brac na serio
                      • przemkowa.bi Nick przemkowa.b zostal zabanowany 15.08.06, 14:34
                        Z tego co mi wiadomo nick przemkowa.b zostal zabanowany chyba z powodu tego ze
                        ktos podal sprawe na policje (jak cos to poszukaj sobie watku na ten temat na
                        forum "o forum" a to czy przemkowa.bi= przemkowa.b to juz moja słodka
                        tajemnica ;)
                        W kazdym bądz razie jest juz spokoj

                        Ale moze skupmy sie na tym zeby pomoc autorce watku w wyrobieniu sobie wlasnej
                        opinii i poznania opinii innych osob - bo po to przeciez zakładała ten watek
                        mysle ze po to sa fora zeby poznac opinie i te pozytywne i te różniace sie od
                        naszych Pozdrawiam serdecznie
                        • annb dla mnie nadal będziesz kiepską podróbą n/t 15.08.06, 15:24
        • caysee Re: Goscie-dobre maniery 14.08.06, 12:45
          Olej to, co ludzie mysla o tym jaki masz porzadek w szafkach.

          A poza tym mysle, ze zrobilas blad nie reagujac na to ogladanie szafek od razu.
          Trzeba bylo sie spytac "Przepraszam, ale czego ty tam szukasz?!" i byloby chyba
          po sprawie. Jezeli jeszcze raz beda sobie otwierac szuflady, ktorych nie powinni
          to po prostu tak zrob. Ale nie wyskakuj z tym po czasie, bo glupio by to
          wygladalo - najpierw patrzysz jak ogladaja sobie twoje szafki, a na nastepny
          dzien ich opindalasz ;)

          A co do garnka to tez cie rozumiem. Sama jak jestem u kogos w gosciach i
          potrzebuje np. szklanki, to najpierw pytam grzecznie gospodarza czy moglabym
          dostac szklanke, po czym zwykle dowiaduje sie gdzie wszystko lezy w kuchni i ze
          moge sobie brac sama. Nigdy bym nie wziela sobie czegos ot tak sobie bez
          pytania, no chyba ze bylby srodek nocy albo wiedzialabym, ze przez nastepne 12
          godzin gospodarza nie ma i jak sobie sama nie wezme to bede cierpiec z
          pragnienia albo glodu :)
    • mama007 Re: Goscie-dobre maniery 14.08.06, 14:34
      wiesz co, to Twoj dom i to Ty powinnas "dyktowac" warunki, ktorych goscie winni
      przestrzegac.
      u mnie jest na przyklad calkiem inaczej. mam kilku bardzo dobrych przyjaciol
      (nawet nie rodzina, a "tylko" przyjaciele!), ktorzy jak przychodza to nie mowia,
      ze chca kawy czy herbaty, tlyko sobie robia. bo u mnie jest samoobsluga. tzn nie
      jest tak, ze wchodza i od progu ida grzebac po szafkach, tlyko na pytanie
      "zrobisz mi kawy?", wiedza ze uslysza "to zrob sobie".
      aleeee.... wiedza rowniez co mnie drazni. ze nienawidze jak mi ktos przestawia
      rzeczy w szafkach, ze nie lubie jak odklada sie rzeczy nie na to miejsce, z
      ktorego ktos je wzial, ze nie lubie jak mi wyjmuja lyzeczke z cukru, itp.

      a propos porzadku to u mnie jest, hmm, specyficzny :) poniewaz urzeduje w domu
      do spolki z trzylatka, to idealnie nigdy nie ma. zwlaszcza jak mi Mloda "pomaga"
      w kuchni. a kuchnie mam polaczona z salonem i przepokojem, wiec czesto tutaj
      razem siedzimy. czasem Aska miesza naczynia moje i jej, uklada, bawi sie, ja nie
      zawsze zauwaze, zeby posprzatac. i norma jest jak ktos np siega po talerz, a
      wyjmuje plastykowy talerzyk w czerwono zolte wzorki albo zamiast widelca wyjmuje
      kolorowa lyzke z zestawu dla dzieci ;)

      tak czy siak, powinnas ustalic zasady w domu, szkoda ze nie zareagowalas od razu
      ...
      • bacha1979 Chyba robisz z igly widly. 14.08.06, 16:09

    • apogeum77 perra masz racje! 14.08.06, 16:37
      Niektóre wypowiedzi tutaj to łapanie za słowa. Masz całkowita rację. Ja w
      takiej sytuacji powiedzialabym: szukacie czegoś? Jesli czegos potrzebujecie,
      powiedzcie, podam wam. Jeśli to nie pomogłoby, reakcja byłaby ostrzejsza. W
      mojej rodzinie jestem znana z tego,ze wg.nich jestem "niedotykana" - czyli
      nienawidze, kiedy ktoś włazi z butami w moje sprawy, w moje życie. Szperanie w
      moim mieszkaniu też pod to podchodzi. Są osoby, które to rozumieja i dla
      których jest to oczywiste, są też i takie, dla których jestem dziwakiem. Ci
      drudzy juz mnie nie odwiedzają. Nie powiem,zeby mnie to martwiło. Pozdrawiam!
      • perra Re: perra masz racje! 14.08.06, 18:26
        Po pierwsze bylam tak tym zaskoczona, ze nie umialam wypowiedziec slowa. Potem
        jak juz zdziwienie opadlo, to ugryzlam sie w jezyk ze wzgledu na M.bo on^chce
        miec dobre kontakty ze swoja rodzina tu z bracmy i bratowa. Ale mnie te
        polityczne z mojej strony zachowania powoli dobijaja. Rozmawialam z nim wiele
        razy, ze nie odpowiada mi ich zachowanie, ale on na to ze to jgo rodzina i juz.
        dla mnie to nie logiczne poniewaz on tez szperanie po prywatnych rzeczach uwaza
        za brak wychowania. i badz tu madry i zrozum faceta. Po tej wizycie wiem tylko
        jedno, ze przy kolejnym takim wybryku moze nie starczyc mi cierpliwosci
        • 4tore Re: perra masz racje! 27.08.06, 10:59
          Dear Perra, w tv niemieckiej istnieje pewien program pt. Das perfekte dinner -
          przez bodajze tydzien spotyka sie grupa kucharzy amatorow, co wieczor kazdy ma
          przygotowac perfekcyjna kolacje i tip top podjac gosci. Clue prgoramu - kiedy
          gospodarz jest zajety np. kokilkami i mozdzkiem w kuchni, reszta zaglada mu w
          mieszkaniu w weszystkie katy.....i sa to obcy ludzie, a nie rodzina in
          spe...domyslam sie, ze nie lubisz takich zachowan, ale ja np. zaraz po
          powitaniu zagladam ludziom do biblioteczki (zakladam, ze w kazdym domu jakies
          interesujace ksiazki i ksiazki w ogole sie znajduja)
    • awsr jak sie posiada choc odrobine 14.08.06, 17:11
      kultury to ma sie swiadomosc, ze zeby wziac cos cudzego trzeba najpierw zapytac
      o pozwolenie. i tyle.
    • garfield35 my home is my castle ;-) 14.08.06, 19:38
      a rodzina przyjeżdża bez zaproszenia, wprasza się, czy jest serdecznie
      zapraszana? W żadnym przypadku nie jest upoważnina do grzebania po szafach,
      powiedzenie: "czujcie się, jak u siebie w domu" jest grzecznościową formułką.
      Jeżeli przyjeżdżają bez zaproszenia, to nie otwieram drzwi.
    • popea1 Re: Goscie-dobre maniery 14.08.06, 20:09
      Nikt nie powienien zachowywać się w ten sposób. I nie portafię sobie wypbrazic,
      po co zaglądać do cudzych szafek? Czego oni tam szukali? co ich interesowało?
      Wyobrażam sobie, ze cię zatkało, ale ja bym chyba powiedziała cos w stylu: jeśli
      szukacie w szafkach poćwiartowanych zwłok mojego kochanka to nie trzymam ich
      tutaj... zapraszam do piwnicy (szczególnie atrakcyjna może byc nocą).
      • kdejzi Panna robi z igły widły 14.08.06, 22:45
        "Tuz po przyjezdzie, poniewaz nigdy jeszcze u nas nie byli zaczelo sie
        zwiedzanie mieszkania"

        Czytajcie ze zrozumieniem przyjechali po raz pierwszy zwiedzali mieszkanie
        wiec pewnie otworzyli jedne czy drugie drzwiczki zeby zobaczyc jak działaja -
        panna robi z igły widły jak ktos napisał
        A nawet jakby otworzyli o szuflade za duzo to bez szopek "nigdy u niej nie
        byli" wiec bez przesady
    • mikams75 Re: Goscie-dobre maniery 14.08.06, 22:57
      jak przyjezdzaja na dluzej, to rzadziej. Co ile musisz znoscic ich wizyty?
      Zgadzam sie, ze nie grzebie sie ot tak komus po szafkach, ale swoja droga niech
      juz otwieraja na twoich oczach i zaspokoja ciekawosc niz jakby mieli to robic
      drobiazgowo po twoim wyjsciu.
      Swoja droga, jak ktos zauwazyl, nie ma nic zlego w przesunieciu drzwi od nowej
      szafy, czy obejrzeniu jak skonstruowana jest szafka narozna bo opcje bywaja
      ciekawe i sa czesto tematem do dyskusji podczas zwiedzania mieszkania.

      Wyglada tez na to, ze rodzina jest zzyta i u nich jest norma czucie sie jak u
      siebie w domu rowniez u wlasnego brata. A ze jego zona ma inne przezwyczajenia,
      to trudno.
      Odpusc sobie, szkoda nerwow. Pojada i bedzie spokoj.
      Zawsze mozesz w zartach powiedziec, ze zachowuja sie jak detektywi ;)
      albo ze skarbow nie masz ukrytych itp.
      • przemkowa.bi Popieram dziewczyna robi problem z niczego 15.08.06, 10:33
        Tak to jest ze czesc osob wywodzi sie z domow gdzie kazdy sobie rzepke skrobie
        siostra siostrze bluzki nie porzyczy tylko bedzie bykiem patrzec a potem
        wchodzi ktos do domu gdzie wszyscy sa otwarci i przyjaznienie nastawieni i
        wielkie ale :)

        Jeszcze raz podkreslam brat i bratowa byli u autorki watku pierwszy raz !!!! i
        zwiedzali mieszkania a tu wielka afera - wiecej luzu i dystansu
      • perra Re: Goscie-dobre maniery 15.08.06, 14:37
        dokladnie zamierzaja zostac tydzien, o czym tez poinformowali nas dopiero bedac
        u nas. Na marginesie byla nowa o weekendzie.ALE coz. Z tego co wiem ich syna,
        to mama poogladala sobie WSZYSTKO po moja nieobecnosc (przyjechali w czwartek w
        noc a ja musialam isc w piatek do pracy). To ich ogladanie nie wygladalo jak
        poznawanie nowych rozwiazan technicznych- to tego nie trzeba otwierac
        WSZYSTKICH szafek i szflad, wystarczy tylko 1 lub 2. Ich wizyta sprowadza sie
        jedynie do sprawdzenia "czego to my sie tu zdazylismy dorobic" -cytat.
        Rodzina nie jest w brew pozorom zzyta, tylko kazdy obserwuje to co ktos ma i
        potem robi wszystko aby miec inaczej i lepiej i.....Ten sposob myslenia mnie
        dobija, i od poczatku bylam ta zla, bo otwarcie krytykowalam jak ktos obmawial
        i plotkowal o innych z rodziny.
        Nie zamierzam sie z nimi klocic, choc dzis malo brakowalo a podziekowalabym im
        za wizyte.
        Oby do piatku.....
        • kiecha3 Re: Goscie-dobre maniery 15.08.06, 16:45
          teraz mi się przypomniało... wiem że po fakcie..ale moze przy innej wizycie ci
          się przyda.... kiedyś dziewczyna opisała jak poradziła sobie z kolezankami z
          akademika które pozyczały bez pytania pod jej nieobecność jej rzeczy..
          porozkładała karteczki szukasz czegoś??? potrzebujesz czegoś??? i w tym stylu..
          ponoc skończyło się jak za dotknięciem cudownej różdzki..
          • bacha1979 Re: Goscie-dobre maniery 15.08.06, 16:48
            Tak i w swoim domu będzie rozkłdać karteczki "na wypadek"??
            • kiecha3 Re: Goscie-dobre maniery 15.08.06, 16:52
              jakike kobiety potrafią być niedomyslne.. skoro w czwartek obejrzeli
              meiszkanie... i juz jej coś nie pasowało..to mogła podejrzewac że w piątek
              przetrząsna jej dom.. zreszta.. łatwiej jest taka karteczkę zostawić niz robić
              awanturę rodzinną.. osoba która takie cos znajdzie powinna poczuc się na tyle
              głupio by zaprzestac grzebania po szafkach... No chyba ze mowa o zwykłych
              prostakach...
              • bacha1979 Re: Goscie-dobre maniery 15.08.06, 16:56
                Takie "podchody" uważam za dziecinne.
                Nie lepiej wprost stanowczo i grzecznie zakomunikować- że sobie nie życzy
                podobnych sytuacji??
                Choć ja naprawdę bym nie widziała problemu w tej sytuacji, ale może ja jestem
                zbyt tolerancyjna.
                • kiecha3 Re: Goscie-dobre maniery 15.08.06, 17:00
                  to moze jeszcze niech jej kosz na brudną bieliznę sprawdza....

                  ok.. moze autorka watku przesadza, może wyolbrzymia.. jednak jakos powinna
                  zareagować.. jak nie marchewką, to kijkiem.. jeżeli nie odpowiada jej zachowanie
                  rodziny męza to powinna to własnemu męzowi zakomunikować )( co zrobiła) poprosić
                  jego o rozwiązanie ( to chyba tez zrobiła, ale nie jestem pewna) i gdyby to nie
                  poskutkowało (a tak bylo, mąz stwierdził ze ok grzebanie po szafkach jest be,
                  ale to jego rodzina więc oni akurat moga) no to niech dziewczyna sie ratuje.. w
                  jakikolwiek sposób.. a skoro nie umiała zareagowac od razu.. to teraz będzie
                  jej dużo trudniej.. może przy kolacji zwróci im uwage że nie lubi jak ktos
                  zagląda jej na wszystkie połki.. a moze przy sniadaniu wspomni że tego nie
                  lubi... zamiast negowac może sama coś wymyslisz....
                  • bacha1979 Re: Goscie-dobre maniery 15.08.06, 17:05
                    Widac ja jakas zbyt tolerancyjna jestem. Ba , u mnie w domu,taka właśnie
                    rodzina najbliższa ma się czuć sowobodnie i w zyciu bym o to nie robiła afery.
                    • kiecha3 Re: Goscie-dobre maniery 15.08.06, 17:08
                      ok.. u mnie tez raczej nie ma z tym problemu.. jednak sa rzeczy których nie
                      tolerujemy u gości.. u Autorki to przetrząsanie jej półek i szafek.. a u ciebie,
                      czy u mnie cos zupełnie innego.. szukamy odpowiedzi co ma zrobić, lub czego nie
                      robic autorka..by zwrócic uwage gościom ( bo po to chyba napisała ten post),a
                      nie wyjść na gorzej wychowana od nich .... ciekawe.. co jest gorszym
                      przewinieniem svior vivre, grzebanie po szafkach, czy zwrócenie uwagi
                      gościowi... przypomniała mi się pointa wierszyku "Kwoka"... he he he...
        • kiecha3 Re: Goscie-dobre maniery 15.08.06, 16:50
          "czego to my sie tu zdazylismy dorobic" -cytat.

          czyj cytat.. jeżeli jednego z gości .. to trzeba sie było zapytac czy ty sie już
          wystarczająco dorobiłas... sprawdziliście mi wszystkie szafki to możecie
          powiedzieć czego jeszcze brakuje??? a moze coś jest w nieładzie?? wszystko mów z
          ironią.. jakbys się śmiała z ich głupoty, zasciankowego zachowania... wiesz...
          zeby poczuli się głupio.. Jezeli się obrażą... wiecej nie bęrdziesz miała ich
          jako gości u siebie w domu..i nie licz na zaproszenie...
          ewentualnie przy podobnej sytuacji.. opowiadaj znajomym/rodzinie odwiedzającej
          cie.. jeszcze przed oprowadzeniem po domu, jak to ci się kiedys zdażyło miec
          gburowartych gości co ci szafki zaczeli otwierać...
    • mish_a Re: Goscie-dobre maniery 15.08.06, 16:30
      > zwiedzanie mieszkania. Ok nie mialam nic przeciwko temu, gdyby nie bylo to w
      > srodku nocy i gdyby bratowa i brat meza nie otwierali kazdej szafki i
      > szuflady i nie zagladali do nich. Tak mnie to zaskoczylo ze zaniemowilam

      Też bym zaniemówiła.Takie natężenie braku taktu jest powalające.
    • aiczka Re: Goscie-dobre maniery 17.08.06, 11:20
      Ja odróżniłabym kwestię szafek kuchennych od innych.
      Nie przyszłoby mi do głowy, że zwiedzanie mieszkania może polegać na
      zaglądaniu do szuflad i uważam za niewłaściwe grzebanie gospodarzom w szafkach.
      Natomiast gościowi "na kilka dni" od razu pokazałabym w kuchni gdzie są
      kubki, talerzyki etc. i powiedziałabym, żeby nie krępował się zrobić sobie
      herbaty czy kanapki. Jako gość jednak zaczekałabym na podobne zaproszenie albo
      upewniła się, że "to nie przeszkadza".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja