jak dać facetowi nauczkę...?

20.08.06, 00:13
cześć dziewczyny. na pewno macie wiele pomysłów na to jak dac facetowi
nauczkę lub jakiś sposób na zmianę zach. faceta, np za to że:po raz kolejny
pużno wraca do domu(a nie pracuje),że koledzy są zawsze ważniejsi,że
codziennie musi być na piwie,że zupełnie nie liczy się z naszym zdaniem , że
wykożystuje to że jest jedynym chlebodawcą w domu, ze nie szanuje, że
ordynarnie odzywa się w towarzystwie innych,że osmiesza i twierdzi ze nic nie
potrafimy dobrze zrobić, że nie potrafi stanąć za nami gdy ktoś nas obraża,
że za często ogląda filmy porno,że myśli że realna kobieta tak jak dziwka z
pornoli powinna zawsze być gotowa inie potrzebuje czułosci przed..., że nie
okazuje czułości, miłości, że wszysko inne jest ważniejsze od nas itp itd:(((
    • businessangel co tobie ...? 20.08.06, 02:49
      się stało?
    • jedrek79 Re: jak dać facetowi nauczkę...? 20.08.06, 02:49
      bycia matka....boshe co za czasy
    • manti75 Re: jak dać facetowi nauczkę...? 20.08.06, 11:16
      hmm....
      nauczka to jakos kojarzy mi sie ze zlosliwoscia ...tylko co to w tej sprawie
      zmieni ? moze byc gorzej ..a nie o to chodzi..
      z tego co piszesz zle sie dzieje u was i to nie sa problemy w stylu : bo on
      zostawil skarpetki na podlodze , tu trzeba rozmowy..rozmowy ...rozmowy
    • sebold Re: jak dać facetowi nauczkę...? 20.08.06, 12:11
      "pużno wraca do domu(a nie pracuje)"- tez wychodź wieczorami, wracaj póżno i
      pod żadnym pozorem nie tłumacz się gdzie byłaś
      "koledzy są zawsze ważniejsi"- zacznij mieć dużo ważniejszych od niego koleżanek
      "codziennie musi być na piwie"- Ty codziennie chodź na kawe, aerobik basen,
      saune, solarium itp.(jesli nie masz funduszy to chociażby na długie spacery)
      "zupełnie nie liczy się z naszym zdaniem"- Ty nie licz się zupełnie z jego
      zdaniem
      "wykożystuje to że jest jedynym chlebodawcą w domu"- zacznij zarabiać i
      uniezaleźnij się od niego(wbrew pozorom znaleźć prace nie jest tak bardzo
      trudno)
      "ze nie szanuje"- nie szanuj jego
      "ordynarnie odzywa się w towarzystwie innych,że osmiesza"- odzywaj się do niego
      ordynarnie i ośmieszaj ile wlezie
      "twierdzi ze nic nie potrafimy dobrze zrobić"- twierdź tak samo o nim...itp.itd.

      Tak moja droga wygląda nauczka i nie łudź się, że postępując w ten sposób coś
      wskurasz. Twój problem nie jest malutki i nieistotny, szanuj się kochana. Taki
      facet to żaden facet i nawet się za nim nie oglądaj. Rozmowa, rozmową- można
      srpróbować, ale ja nie liczyłabym na zbyt wiele. Ty jesteś najwazniejsza,
      możesz go kochać ale jego stosunek do Ciebie to, uwierz mi, nie jest miłość. To
      jest toksyczny związek i zakończ go jak najszybciej bo się wykończysz.
      Pozdrawiam Cię i życzę dużo siły.

      • marlena.k1 Re: jak dać facetowi nauczkę...? 20.08.06, 12:36
        jedyny chlebodawca,a nie pracuje-czegos tu nie rozumie...
        • sebold Re: jak dać facetowi nauczkę...? 20.08.06, 12:51
          "jedyny chlebodawca,a nie pracuje-czegos tu nie rozumie..."
          Pracuje tylko to nie jest powód jego późnych powrotów do domu, ja tak to
          zrozumiałam, nie wiem czy dobrze...
    • domiwika Re: jak dać facetowi nauczkę...? 20.08.06, 13:01
      dobrze to zrozumiałaś.
      • marlena.k1 Re: jak dać facetowi nauczkę...? 20.08.06, 22:48
        "cześć dziewczyny. na pewno macie wiele pomysłów na to jak dac facetowi
        nauczkę lub jakiś sposób na zmianę zach. faceta, np za to że:po raz kolejny
        pużno wraca do domu(a nie pracuje)..."
        chyba ja zle po prostu zrozumialam,trzeba bylo napisac "a nie pracuje po pracy";)
    • businessangel zmień faceta! 21.08.06, 01:00
      mało to spodni na świecie? ;-)
    • oxygen100 Re: jak dać facetowi nauczkę...? 21.08.06, 08:50
      knujesz zemste?? to chyba nie jest najlepszy pomysl. Smiem twierdzic ze
      sytuacja sie tylko zaogni. Przemysl to!!
    • swinka-morska Re: jak dać facetowi nauczkę...? 21.08.06, 09:35
      faceta można zmienić, ale na innego. polecam
      • fireexit1 Re: jak dać facetowi nauczkę...? 21.08.06, 10:40
        zgodze sie z tym co napisala swinka-morska. Nie zmienisz faceta. A szczegolnie
        jak ma tyle b. zlych wad.
        Gdy cie poniza przy innych, nie szanuje, nie pomaga, ma cie z tego co piszesz
        gdzies, to on cie poprostu nie kocha.
        Z takim bym nie zostala.
        Zastanow sie czy chcesz byc cale zycie tak traktowana.
        Zadna zemsta tu nic a nic nie pomoze.
    • miauka Re: jak dać facetowi nauczkę...? 22.08.06, 15:14
      To jakiś żart? Trudno mi uwierzyć, że istnieją kobiety, które sobie na takie
      g-wno pozwalają! On do natychmiastowego odstrzału, Ty na długotrwałą terapię!
      • wielorak Re: jak dać facetowi nauczkę...? 22.08.06, 15:50
        nie ma co dawać nauczek- to bez sensu.
        jak chcesz mu coś wytłumaczyć bez słów, bez rozmowy to rób tak jak on i już
        może mu się jakaś klepka poruszy
        • nupik Re: jak dać facetowi nauczkę...? 22.08.06, 21:07
          a dlaczego pozwalasz sie tak traktowac, dlaczego jestes z takim kretynem????
    • nessuno Re: jak dać facetowi nauczkę...? 24.08.06, 22:45
      Dziewczyno,jeśli Twój facet nie pracuje a jest jedynym chlebodawcą,jak piszesz
      to gdzie tu logika? Chyba że robi z chłopakami na mieście"w samochodach",to
      faktycznie nie można tego traktować,jako pracę.Twoja gramatyka też ciut razi.Z
      dalszej części Twojego postu wynika, że Twój facet jest raczej jaskiniowcem,
      skoro Ciebie nie szanuje.Smutne.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja