Problem?

23.08.06, 18:48
Kompletnie nie wiem co mam zrobić? jestem z chłopakiem trzy lata na początku
było swietnie cieszyłam sie z kazdego naszego spotkania a teraz cos sie
zmieniło .....nie wiem moze moje uczucie juz wygasło ???? Nie chce go całować
...nie chce żeby zblizał sie do mnie..... gdy to robi automatycznie odsuwam
sie od niego..... Wiem ze to nie jest normalne on czesto wypomina mi że jestem
oziebła a co ja mam zrobic jesli nie chce mam sie zmuszac to całkowicie
"zraże" sie do przytulania i całowania............. Pomózcie mi!!!!!
    • agacciam Re: Problem? 23.08.06, 19:27
      to po co z nim jesteś? długo to już trwa? może zastanów się czy warto to
      ciągnąć.
    • rruda Re: Problem? 25.08.06, 13:31
      przestał Cię pociagać... Może coś innego się stało, przypomnij sobie moment, w
      którym to się zaczęło. Coś Ci powidział? Zrobił coś nie tak?
      • brak.polskich.liter Re: Problem? 25.08.06, 17:07
        Moze haj endorfinowy sie skonczyl? Zdarza sie. Chcesz byc z facetem, ktory Cie
        nie pociaga? Po co?
      • kasiunia212 Re: Problem? 26.08.06, 21:23
        Kiedys to było kilka miesiecy temu jego dziadek był w szpitalu ja akurat byłam u
        niego i wtedy nadarzyła się okazja bo bylismy sami jego mama pojechała w
        odwiedziny do dziadka a on chciał żebyśmy się kochali ja odpowiedziałam że nie a
        on na to "to mogliśmy jechać razem z moja mamą pojechać do mojego dziadka" i
        wtedy poczułam sie jakbym była dla niego przedmiotem którego może wykorzystać
        kiedy tylko chce popłakałam się .... po kilku wymianach zdań m.in. ze na niego
        nie zasługuje wybaczyłam mu bo obiecał ze już mnie nigdy tak nie potraktuje
        jednak to były tylko puste słowa kilka razy jeszcze tak ze mną postapił i tak mi
        sie wydaje że to wszystko przez to wydarzenie a raczej wydarzenia......
        • brak.polskich.liter Re: Problem? 28.08.06, 10:59
          Czyli nie tyle endorfiny siadly, co raczej koles jest d... wolowa. Wcale sie nie
          dziwie, ze odeszla Ci ochota na bzykanie sie z nim. Radze zamienic na lepszy model.
        • rruda Re: Problem? 28.08.06, 20:53
          nie wiem ile macie lat, ale moim zdaniem nie jesteś jeszcze gotowa. Jak będziesz
          sama tego chciała - zobaczysz, nie sposób nie zauważyć. Faceci generalnie przez
          całe życie nie są zbyt mądrzy i łapią wszystko co na drzewo nie ucieka. Myślą
          głowką, nie głową. Nie daj sie do tego zmusic. A dziewczyny mają rację - jakby
          coś zmien faceta.
    • nicola844 Re: Problem? 25.08.06, 15:19
      Ja jestem rok po ślubie, a z moim mężem od 5 lat i też nie potrzebuje już tylu
      pocałónków. Nie wiem sama dlaczego ale odruchowo sie odwracam i unikam. I wcale
      nie oznacza to że go nie kocham czy że uczucie wygasło. Jest mi najdroższą
      osobą bez której nie wyobrażam sobie życia.
      Ale po pewnym czasie emocje związene z oczekiwanie spotkania z ukochanym
      facetem powoli mijają, co nie oznacza że sie tych spotkań nie chce.
      • anusiaczek87 Re: Problem? 25.08.06, 16:04
        moze powinniscie od siebie troche odpoczac?
        • agawka77 Re: Problem? 25.08.06, 17:19

          Ja też myślę, że powinniście od siebie odpoczać. Może to dla ciebie bardziej
          kumpel, niż twój facet, a doszłaś do tego po jakimś czasie... ja znam moego
          męża od ponad 4 lat, od ponad 2 jesteśmy małżeństwem, ale wciąż nie mogę się
          nim nasycić... Owszem, każda kobieta miewa takie okresy (choćby w miesiącu) że
          robi się taka trochę nietykalska. Ale jeśli cię to niepokoi, to przermyśl, z
          czego to wynika.
    • beautiful_joanna Re: Problem? 30.08.06, 20:53
      Wedlug mnie to juz nie ma sensu, powinnas zakonczyc ten 'zwiazek'...
      Jesli bowiem na zwykle czulostki nie masz ochoty, i to juz teraz, to czy
      chcialabys spedzic zycie z kims kto budzi w tobie taka niechec?
      Jest tylu innych facetow na swiecie :)
      Na pewno znajdziesz lepszego :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja