Problem z przyszłą teściową!

04.09.06, 08:38
Teściowa to wróg, czy przyjaciel??? Mój chłopak mieszka 30 km ode mnie.
Spotykamy się tylko w weekendy i co najgorsze nie we wszystkie;( Powód -
oczywiście jego mamusia bo "rodziców ma się jednych". To prawda, trzeba
szanować swoich rodziców, no ale bez przesady! Dobrze że się jej nie pyta czy
np.: dziś może się ze mną kochać. Chłopak, właściwie mężczyzna 28 letni a
zachowuje się jak dziecko, jak najgorszy mamisynek, a nie jak mężczyzna.
Zamias być ze mną on spędza czas ze swoją matką, choć ta ma go przez cały
czas. Proszę po raz kolejny doradźcie mi co mam zrobić, żeby zaczął być
bardziej za mną niż za nią? Powiem szczerze, już powoli mam tego serdecznie
dosyć i z chęcią bym to zakończyła, ale ja go kocham!
    • annb nie z tesciowa 04.09.06, 08:59
      tylo z facetem
      co robic?
      powiedziec ze w wieku 28 lat wypadałoby odciąc pępowine
      • madziaq Re: nie z tesciowa 04.09.06, 10:41
        dokładnie, to nie z teściową jest problem. Teściowa być może umiejętnie to
        wykorzystuje, że ma synka za przeproszeniem pierdołę, ale główny kłopot to jest
        z tym gościem. Jak dla mnie to samo to, że mieszka z rodzicami w wieku 28 lat to
        już coś jest nie halo...
        • azosienia Re: nie z tesciowa 04.09.06, 10:59
          To prawdziwy mamisynek (teraz już to dokładnie widzę) Mimo iż bardzo go kocham
          zastanawiam sie nad rozstaniem. To prawda w wieku 28 lat powinien juz odciąć
          pępowinę, ale nie chce! Na mieszkanie go nie stać;(
          • rruda Re: nie z tesciowa 04.09.06, 11:12
            Kochanie moja rada - uwazaj! Taki facet ma dwie lewe ręce do wszystkiego. Jak
            znam realia nic w domu nie robi bo ma mamusię. Gotować nie musi, prać nie musi,
            sprzątać nie musi - a Ty się zastanawiasz, czemu z mamusią czas spędza. Pewnie
            też do rachunków i jedzenia się nie doklada. A ty chcesz, by się wyprowadził.
            Serca kobieto nie masz. Możesz sie oświadczyć, ale pamiętaj wtedy Ty staniesz
            się "mamusią".
            • azosienia Re: nie z tesciowa 04.09.06, 11:28
              Mała poprawka do rruda! Mój P. daje mamusi na życie i nie ma dwóch lewych rąk -
              tego o nim powiedzieć nie można. Jest pracowity, tylko dlaczego ciągle poświęca
              swojej matce więcej czasu niż mi? Czy ta jego mamunia nie wie że aby związek się
              umocnił P. musi mnie odwiedzać?
              • timo-mimo Re: nie z tesciowa 04.09.06, 11:34
                Czy ta jego mamunia nie wie że aby związek si
                > ę
                > umocnił P. musi mnie odwiedzać?

                To nie jest tak jak myslisz.Gdyby chłopak utwierdził sie ze ty to ta jedna
                jedyna to pewnie by bywał u ciebie a tak bywa z mama bo przeciez na dworcu nie
                mieszka.Poprostu sie waha czy ty to ta z ktora chciałby być.Może potrzebuje
                czasu i nie rob niczego na siłe.
                • azosienia Re: nie z tesciowa 04.09.06, 11:40
                  Wystraszyły mnie te słowa! Czy ja to ta jedyna?!
                  • merediith Re: nie z tesciowa 04.09.06, 11:52
                    Tylko 30 km Was dzieli i widujecie się tak żadko:/

                    Zastanwó się nad tym związkiem.Powaznie sie zastanów.
                    Być może matka jest dla niego świetna wymówką.
              • rruda Re: nie z tesciowa 05.09.06, 09:24
                Po co te nerwy.Azosienna ciesze się w takim razie, że jest inaczej niż myślałam.
                Poszukajmy dalej. Może to zwykłe zmęczenie. A może mamusia za Tobą nie przepada?
                • azosienia Re: nie z tesciowa 05.09.06, 10:01
                  Nieee, ja się nie denerwuję tylko wykluczam taką ewentulaność. Moja mam też mi
                  mówiła że moszę ona za mną żeczywiście nie przepada - tylko co najgorsze nigdy
                  jeszcze nie dała mi tego odczyć kiedy tam jestem! Więc gdzie tkwi ta "zadra"?
                  Wczoraj zapytałam go czy ja to ta jedyna...to najpierw zapytał skąd to pytanie,
                  i później po długich przekomarzaniach napisał mi że mnie kocha, ale nie
                  odpowiedział na pytanie! Mógł jeszcze dodać,że kocha mnie po mamusi
                  • malutki_kwiatusek Mam tak samo :) 05.09.06, 14:21
                    Nie martw się - jesteśmy już dwie! napisałam o tym w wątku :
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12264&w=47890370 :) Także nie martw
                    się Moja Bratnia duszyczko, jakos sobie poradzimy! Z jakiego miasta jestes?
                    Pozdrawiam!
                    • azosienia Re: Mam tak samo :) 05.09.06, 14:31
                      Tak, tak czytałam Twój post. Pomorze tu mieszkam. Może msz gg ? Będziemy
                      narzekać we dwie ma teściówki!;) Coraz bardziej podobają mi się dowcipy o
                      teściowych;)
                      • malutki_kwiatusek Re: Mam tak samo :) 05.09.06, 18:46
                        tak, mam gg :) wyslij mi swoj numer na maila :)
                        Pozdrawiam
                    • ollie1 Re: Mam tak samo :) 29.09.06, 01:00
                      tak, tak, nie martw się, mam tak samo, ponarzekajmy sobie razem!
                      Jejku, jak mnie osłabia takie babskie podejście! Chłop pierdoła, chłop bije, pije, w domu nic nie robi- nie martw się! Ponarzekamy sobie razem!
                      Weźcie się baby w garść i zróbcie coś ze swoim życiem a nie tylko narzekacie jaka ta teściowa niedobra.
                      Bo za kilka lat weźmiesz z nim ślub (jak teściowa pozwoli oczywiście) i dalej będziesz marudzić, że masz męża mamisynka.
    • malutki_kwiatusek czekam na maila! 05.09.06, 21:03
      malutki_kwiatusek@gazeta.pl
      Napisz mi swoj numer gg to sie odezwe i poobgadujemy nasze "tesciowe" fuuu :/
    • xdagmarax Re: Problem z przyszłą teściową! 27.09.06, 00:25
      o boże... moja przyszła teściowa mnie nie znosi. Zabroniła mi do siebie
      przchodzić, bo uwierzyła w jakies ploty. A Ja staram się dbać o moją miłość,
      świata mu uchylę, aby było dobrze. Starszy syn ożenił i wyprowadził się już
      dawno, ale pozstała drugi mimo, iż dorosły traktuje go jak 15 latka (nie
      przesadzam):-(( Do mamusi biegnie na każde zawołanie, bo tak go wychowała, a Ja
      sama czekam. Boję się, że kiedys Ja będę sama w domu, a on zabierze dziecko i
      pójdzie do mamusi. Kiedyś rozstaliśmy się na 6 miesięcy przez jego mamę, ale
      wróciliśmy, bo kochamy się. Jak jest z dala od niej jest kochaniutki, ale ona
      dzwoni pyta, nawet na wakacjach jak nie zadzwonił jednego dnia to awanturę miał.
      Chyba niemam sił, a ile jeszcze życia z nią. Dzięki musiałam w końcu wygadać to
      wszystko co mnie dręczyło :-(
Inne wątki na temat:
Pełna wersja