problemy małżeńskie, a wróżka?

20.09.06, 11:08
Wczoraj byłam u wróżki...po co, hm może żeby mnie pocieszyła a może po to
żeby pomogła mi rozwiązać problemy w małżeństwie, niestety tak się nie stało.
Moje dość krótkie małżeństwo nie układa się tak jak sobie to wymarzyłam tzn.
nie możemy się ostatnio dogadać, do tego mój mąż zamiast ze mną porozmawiać,
to ucieka z problemami w alkohol a nawet czasem popala marihuanę (jak
twierdzi nie jest uzależniony od tego), ja nie chce i nie mogę tego
zaakceptować i jak go proszę żeby tego nie robił to kończy się to awanturą i
tym że ja wymyślam sobie problemy. Tak to wygląda po krótce u mnie.
A co do wrózki to niestety powiedziała mi że ten związek się rozpadnie i że
nie będziemy razem.
Strasznie się załamałam jak to usłyszałam, mimo to że wiem że mamy problemy,
to jednak chciałabym i miałam nadzieję, że uda nam się je rozwiązać i że
będziemy ze sobą na zawsze (może to trochę idealistyczne), bo bardzo mi
zależy na tym człowieku i oczywiście go kocham.
Teraz już sama nie wiem co mam robić, czy poddać się i zostawić to tak jak
jest, sugerując się słowami wróżki, że tak czy siak to się skończy cokolwiek
bym nie robiła? Czy mam walczyć i zapomnieć o tym co powiedziała mi ta
kobieta?
Może któraś z Was miała taką sytuację, lub może mi poradzić co by zrobiła na
moim miejscu?
Dziękuję
A.
    • bacha1979 Re: problemy małżeńskie, a wróżka? 20.09.06, 11:14
      Bardzo mądrze- wróźki trzeba KONIECZIE posłuchać i zakończyć związek, bo skoro
      POWIEDZIAŁA, że zwiazek się rozpadnie to ZAPEWNE TAK JEST.
      Dodam tylko, że ja miała fazę wierzenia we wróżki w szkole średniej i do dzis
      sie zastanawiam- jak mogłam być taka głupia.
    • jutka_25 Re: problemy małżeńskie, a wróżka? 20.09.06, 11:17
      Przykre że nie możesz dogadać się z mężem. Może potrzebujecie trochę czasu a
      wszystko się ułoży. Skoro zależy Ci na mężu i bardzo go kochasz to rób wszystko
      żeby wsze małżeństwo przetrwało najgorszy kryzys a nie słuchaj wróżki. Bądź dla
      męża miła i czuła może ma jakieś inne jeszcze problemy że sięga po alkohol i
      marihuanę? Nie jest to dobre wyjście z problemów więc delikatnie postaraj się
      jemu to przetumaczyć. Napewno będzie rozdrażniony i będzie zaprzeczał że ma
      problem dlatego musisz być cierpliwa i silna. On bardzo Cię
      potrzebuje.Powodzenia, trzymaj się
      • oskaar1 jutka_25 Ty jestes SUPER, Taka miec to mazenie!!! 20.09.06, 11:29
      • hubby2 Wez los w swoje rece!!! 21.09.06, 19:23
        To od ciebie tak naprawde zalezy czy sie rozstaniecie czy nie ,bo jak bedziesz
        tylko czekala az sie rozpadnie..bo tak wrozka powiedziala....to napewno sie tak
        stanie,POWALCZ TROCHE O SWOJE MALZENSTWO!!
    • kiecha3 Re: problemy małżeńskie, a wróżka? 20.09.06, 11:37
      jak już chcesz wierzyć w słowa wróżki.. to wiedz.. że ona ci przekazuje... to co
      karty mówia o twojej przyszłości na dzień dzisiejszy... Co nie znaczy że nie
      możesz tego zmienić... to twoje życie i jestes jego pania...

      moja osobista rada.. rób to co ci podpowiada serce, a nie wróżka..
      Działaj tak bys potem nie powiedziała ze załujesz...
      bo to ty rozkładasz karty..
    • agnrek Re: problemy małżeńskie, a wróżka? 20.09.06, 12:11
      Mnie kiedyś namówiła koleżanka na wróżkę. Baba bezczelnie wszystkie nas
      okłamała, ja miałam wyjść za dużo starszego obcokrajowca :) Jedna z koleżanek
      poszła drugi raz i usłyszała co innego niż na pierwszej wizycie.
      Było, minęło, potem mi było szkoda kasy na takie bzdety.
      Myślę,że nikt nie ma daru przewidywania pieniędzy, zaś dar wyciągania kasy ma
      na pewno każdy :)
      • katimai Re: problemy małżeńskie, a wróżka? 20.09.06, 12:46
        znam jedną laskę, która przez wróżkę zaczeła szukac drugiego męża - bo z tym
        pierwszym napewno ma nie byc,
        rozwiodła sie nawet - tak sie zasugerowała mocno,
        no i coz, do dzis sobie w brodę pluje..
    • oxygen100 Re: problemy małżeńskie, a wróżka? 20.09.06, 12:49
      heheh oze byalas u tej samej wrozki co ja kiedys?:P moja tez mi to
      powiedzialale poszlam ot tak dla zabawy. nie wzielam sobie do serca tego co
      mowila chco jedna rzecz sie sprawdzila. Wrozka powiedziala mi ze zrobie kariere
      naukowa i otre sie o Nobla. Juz sie otarlam. Poznalam kiedys Murzyna ktory tak
      mial na imie hehe
      • bacha1979 Otarłaś sie dosłownie? ;) 20.09.06, 12:50

      • adella3 Re: problemy małżeńskie, a wróżka? 20.09.06, 13:40
        no możliwe że u tej samej, albo po prostu może one wszystkie mówią podobne
        rzeczy
        oxygen, a Tobie też powiedziała że rozstaniesz się z mężem/narzeczonym?
        u mnie niestety wyszła karta śmierci i wieże - które to miałyby oznaczać
        właśnie koniec związku...ech :-(
        • oxygen100 Re: problemy małżeńskie, a wróżka? 20.09.06, 18:10
          tak. 3 mezow tez:))
    • tomduska Re: problemy małżeńskie, a wróżka? 20.09.06, 13:14
      bo po porade i pocieszenie idzie się do psychologa, albo do poradni małżeńskiej
      a nie do pani z zaczarowana kulą i kartami co to "prawdę" mówią...
      • oxygen100 Re: problemy małżeńskie, a wróżka? 22.09.06, 08:23
        bylam u psychola. Jakiegos super polecanego. Zatoczylam bledne kolo i puscilam
        z dymem kupe kasy. Lepszy efekt bylby gdybym wizela kolezanki na drinka kilka
        razy:P Dlatego poszlam do wrozki ot tak. Przynajmniej sie ubawilam
    • popea1 Re: problemy małżeńskie, a wróżka? 20.09.06, 14:31
      Proste-idź do innej wrózki, najlepiej do takiej, która powie,ze to tylko
      chwilowe problemy i wasze małżeństwo będzie udane. Skoro jesteś podatna na
      sugestie powinno ci to wystarczyć. I na pewno się stanie tak, jak
      przepowiedziała wróżka, pewnie myślisz, ze wrózka się nie myli?.... Gdyby mój
      partner radził się wrózki też bym poszła pic....
      Dziewczyno, a teraz powaznie: chcesz mieć w domu ćpuna i pijaka? Jeśli nie, to
      nie wrózki uderzaj tylko do poradni dla osób z takimi problemami. Tylko wtedy
      masz szanse na uratowanie małżeństwa i żadne dobre rady wrózki nic tu nie
      pomogą.
    • czekolada_orzechowa Adello, mam pomysł 20.09.06, 14:50
      proponuję zarżnąć czarnego koguta na rozstajach w noc któregoś z sabatów
      mniejszych, nie oglądając się za siebie wrócić do domu, spuścić z niego krew do
      cynowej misy rytej w runy furtharku starszego, splunąć siarczyście do owej misy
      a potem wypić to wspólnie z mężem odmawiając wasze ulubione dziecięce
      wyliczanki od tyłu.
      Przynajmniej nie zaszkodzi, jak ta durna wróżka. Ile ty masz lat, sześć?
      • bacha1979 Re: Adello, mam pomysł 20.09.06, 14:53
        Co to jest furthark?? Bo nie wiem. :))
        • czekolada_orzechowa Re: Adello, mam pomysł 20.09.06, 14:59
          typ alfabetu runicznego, jest starszy i młodszy, zwany też futharkiem, bez r:)
          • bacha1979 Re: Adello, mam pomysł 20.09.06, 15:00
            Yhy, dzieki za wyjaśnienie.
      • judith79 Re: Adello, mam pomysł 20.09.06, 15:53
        a moze czarno kure a nie koguta:P?
    • mikams75 Re: problemy małżeńskie, a wróżka? 20.09.06, 17:15
      potraktuj to jako dobra zabawe; ja bym nie brala serio tekstow wrozki i uwazam
      ze to strata kasy.
      Mojej znajomej wrozka przepowiedziala ze urodzi dziecko i sie rozwiedzie.
      Ok, dziecko przyszlo rzeczywiscie na swiat, wiec kolezanka uwierzyla wrozce i
      mam caly czas wrazenie ze szuka pretekstu do rozwodu, no bo wrozka tak
      powiedziala...
      Ech, a przewidziec ze mloda mezatka urodzi ok. 30stki dziecko to ja tez potrafie :-D
    • anissa1 Re: problemy małżeńskie, a wróżka? 22.09.06, 15:14
      adella,

      wez Ty zrob sobie drinka i napij sie z mezem. A potem jointa z nim wypadl.
      A jak bedziecie oboje w stanie rozluznienia, to pogadajcie o jakichs
      pierdolach...
      Raz, drugi, trzeci - i sie okaze, ze fajna zona jestes ;)

      Bedzie dobrze ;))

      P.S. marihuana uzaleznia znacznie mniej silnie i wolniej niz alkohol czy
      nikotyna...
      • oxygen100 Re: problemy małżeńskie, a wróżka? 22.09.06, 20:20
        a kanabinoidy z marychy to samo zdrowie:P
        • anissa1 Oxygen, 22.09.06, 20:39
          Ty jestes, zdaje sie naukoweic w dziedzinach pokrewnych do biologio-podobnych,
          jesli dobrze kojarze?

          no widzisz adella - słuchaj Oxygen, dobrze mówi...
          • oxygen100 Re: Oxygen, 22.09.06, 20:48
            dobrze dobrze:)) no to byl troche zart. kanabinoidy sa zdrowe ale takie
            izolowane nie wypalane. Ale oj tam to drobny szczegol
            • anissa1 Re: Oxygen, 23.09.06, 09:33
              oxygen100 napisała:

              > dobrze dobrze:)) no to byl troche zart. kanabinoidy sa zdrowe ale takie
              > izolowane nie wypalane. Ale oj tam to drobny szczegol


              Dobra,
              nie czepiajmy się szczegółów.
              Ważna jest istota ;) !

              Także adella - dołącz sie do M i popalcie sobie razem,
              dobrze Wam obojgu zrobi ;)
              • natalya20 Re: Oxygen, 24.09.06, 16:14
                o zwiazek trzeba zawsze walczyc do konca...sama bedziesz czula ze juz dluzej
                nie dasz rady, ze nie ma sensu, ale to musi zalezec tylko do ciebie...nie
                sugeruj sie slowami tej kobiety. mi pani psychoterapeutka (ktora zreszta
                zajmuje sie rowniez parapsychologia i podobno widzi aure ludzka-nie bardzo w to
                wierze ale podejscie do czlowieka ma fantastyczne)powiedziala, ze zawsze nalezy
                walczyc do konca...kiedy sie za to dostanie nagrode:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja