nietypowy problem ze spaniem

25.09.06, 22:47
Witam

Opisze po krotce nasz problem moze ktoras z was sie z nim spotkala i wiem jak
sobie z nim poradzic.
Jestesmy malzenstwem od miesiaca i jak to malzenstwo spimy razem ale... moj
maz sie nie wysypia jak spi sam to jest wszystko ok ale jesli ze mna to wstaje
nie wyspany. Wiadomo ze na dluza mete sie tak nie da wiec spimy w oddzielnych
pokojach ale z kolei ja sobie z tym nie moge podzielic bardzo chcialabym spac
z moim mezem, juz nie wiem co robic. Dlugo tej syutacji nie wytrzymam i
niechce zeby moj Skarb cierpial.
    • czekolada_orzechowa Re: nietypowy problem ze spaniem 25.09.06, 22:59
      Jeśli dobrze zrozumiałam, proponuję szersze łóżko-180 cm powinno być w porządku.
    • ewcia1980 Re: nietypowy problem ze spaniem 25.09.06, 23:02
      Moja rada - duże łózko :) Serio.

      Ja i mój maz tez mielismy problemy z wysypianiem sie na jedym lóżku.
      Znajomi smiali sie z nas, ze jestesmy dobrani nawet pod tym wzgledem, bo oboje:
      - nie lubimy zasypiac w szczelnym uscisku (przed spaniem jest chwila na
      przytulanki, a pózniej dupki-dupki, czyli kazde odwraca sie w swoja strone :)
      - spimy odwróceni do siebie plecami bo nie lubimy jak jedno dmucha drugiemu
      prosto w nos ciepłym powietrzem (nie chodzi o nieświezy oddech :))))
      - spimy pod dwoma koldrami, bo każde z nas lubi sie szczelnie opatulic pod
      swoja koldra (i w domu i u tesciów mamy po 2 koldry :)

      No i własnie rozwiazaniem tego wszystkiego był zakup duzego łózka.
      U nas sie sprawdziło wiec moze warto spróbowac.
      pozdrawiam
      Ewelina
    • ibelin26 Re: nietypowy problem ze spaniem 26.09.06, 07:21
      A u mnie odwrotny problem. To ja nie potafię spać z Prawie Już Mężem w jednym
      łóżku. I nie chodzi tu o przyzwyczajenie, bo jesteśmy razem 5 lat.

      Po pierwsze ja chodzę spać wcześnie i przeszkadza mi włączony telewizor.
      Po drugie - wcześnie wstaję, więc w sobotę i niedzielę to ja przeszkadzam mu,
      krecąc się po mieszkamiu.
      Po trzecie - on chrapie.
      Po czwarte - on uwielbia zasypiać przytulony do mnie - a ja nie mogę wtedy
      zmruzyć oka. Najzwyczajniej w swiecie przeszkaza mi to np. ciężar obejmujacej
      mnie jego ręki.
      Po piąte - na razie mieszkamy w kawalerce więc się męczę i nie wysypiam - kiedy
      się chce wyspać solidne biorę tabletki na sen, albo któreś z nas śpi na
      materacu na podłodze.
      Po szóste - kiedy kupimy większe mieszkanie to będziemy spać w oddzielnych
      pokojach. Nie mogę chodzić przecież wiecznie niewyspana.
      • trypel Re: nietypowy problem ze spaniem 26.09.06, 09:09
        Szczerze mówiąc jakby moja kobieta nie chciała spać ze mną, tylko w innym pokoju
        to chyba wolłbym z nią nie być. Dla mnie taki bezpośredni kontakt fizyczny
        przez całą noc jest podstawą poczucia bezpieczeństwa, miłości, ciepła, bliskości.
        Nie wyobrażam sobie w nocy dwóch rzeczy - pidżamy i oddzielnych łóżek :)
        • fireexit1 Re: nietypowy problem ze spaniem 26.09.06, 09:39
          ja mam tak samo jak ewcia 1980
          Super ze to opisalas bo juz myslalam ze z nami jest cos nie tak. Otoz musimy
          sie odwrocic kazdy w swoja strone, i spac pod odosobnymi koldrami bo inaczej
          sie nie wyspimy.
          Ale czytalam gdzies w jakims psychologicznym tescie ze jezeli para spi od
          siebie odwrocona i na dodatek pod osobnymi koldrami to znaczy ze sie tak
          naprawde nie kochaja czy nie ma wsrod nich prawdziwych uczoc. No i sie troche
          tym zmartwilam, bo myslalam ze wszysczy spia do siebie przytuleni pod jedna
          koldra, tylko my nie.
          Ale mnie pocieszylas juz z samego ranka.
          Dzieki :-)))))
          • ewcia1980 Re: nietypowy problem ze spaniem 26.09.06, 10:04
            fireexit1 napisała:
            > Ale czytalam gdzies w jakims psychologicznym tescie ze jezeli para spi od
            > siebie odwrocona i na dodatek pod osobnymi koldrami to znaczy ze sie tak
            > naprawde nie kochaja czy nie ma wsrod nich prawdziwych uczoc.

            buuuuu, to u nas nie ma miłości za grosz i czeka nas szybki rozwód
            :)))))))))))))))))))))

            A tak na serio, to dobrze jeżeli obie osoby maja podobne upodobania w tej
            kwestii. Napisze cos jeszcze :))
            W czasach studenckich mieszkalismy w jednym akademiku. Mój (teraz juz) mąż
            prawie cały czas był sam w pokoju wiec ja nocowałam u niego. I kazdy był w
            ogromnym szoku, bo ja ciagnełam posciel ze swojego pokoju i spałam na osobnym
            łózku zamiast gniezdzic sie pod jedna kołdra na jego malenkim łóżeczku.
            My po prostu oboje jestesmy na to za wygodni.
            A w nocy chcemy odpoczac a nie umeczyc sie.


            pozdrawiam
            Ewelina
            • fireexit1 Re: nietypowy problem ze spaniem 26.09.06, 10:06
              ufff, to fajnie ze jest ktos kto ma taki sam poglad w tej sytuacji.
              :-)))))
              Zycze duzo wyspanych nocy!!!
              • malenkajalenka Re: nietypowy problem ze spaniem 26.09.06, 11:52
                my tez sie czesto od siebie odwracamy w nocy:))
                kiedy sie kladziemy- lezymy przytuleni do siebie, ale kiedy oboje robimy sie
                juz bardzo spiacy to po prostu odwracamy sie i spimy:))))
      • ilekobietamalat Re: nietypowy problem ze spaniem 26.09.06, 12:53
        ibelin26 doskonale cie rozumiem, mi przeszkadza jego oddech:) ja nie wiem, czy
        kobiety tez tak glosno oddychaja,ale faceci, przynajmniej ci z ktorymi spalam w
        jednym lozku, sapali potwornie:> i zasnac nie moglam;> poza tym jestem
        alergikiem,wiec musze miec duzo swiezego i zimnego powietrza dookola, wiec spie
        z glowa do okna;> czyli plecami do niego,zawsze patrzy na mnie z takim
        wyrzutem, ze sie odwracam,ale inaczej nie bylabym w stanie zasnac:/

        poza tym ja lubie spac w poprzek lozka, z koldra za glowa, wiec i walka o
        koldre jest. w ogole to wspolne spanie to jakis pic na wode, wcale to fajne nie
        jest;P
        • ibelin26 Re: nietypowy problem ze spaniem 26.09.06, 18:38
          Kurcze rację masz, wszyscy faceci z którymi spałam w jednym łóżku lub pokoju
          sapali i chrapali.

          Dobrze jest usłyszeć, że ktoś rozumie problem, bo już zaczynałam mysleć, że coś
          jest ze mną nie tak, i że norma to spanie "jedno zaplatane w drugie" niemal jak
          pozycja z Kamasutry.

          Właśnie, dla mnie wspólne spanie nie jest fajne, meczę się okropnie, a przecież
          się kochamy. Po prostu muszę spać sama, żeby mi nikt kołdry nie zabierał (mamy
          oddzielnie a on i tak ściąga moją), nie sapał, nie dotykał.

          A chyba odwiedzanie się wzajemnie, przygotowania z tym związane jest
          podniecające, nie to co wyciągnąć rekę i koszulę zadrzeć...
          • ilekobietamalat Re: nietypowy problem ze spaniem 26.09.06, 21:01
            hihi, czyli nie tylko ja jestem zla i niedobra;>
            • ibelin26 Re: nietypowy problem ze spaniem 27.09.06, 06:58
              No, przynajmniej jesteśmy we dwie
    • judith79 Re: nietypowy problem ze spaniem 26.09.06, 14:53
      duze wyrko i osobne koldry, jak nocujemy gdzies u znajomych czy rodziny i jest
      opcja wersalka + jedna koldra to rano jestem nieprzytomna i boli mnie cale
      cialo:)
    • aga1a Re: nietypowy problem ze spaniem 26.09.06, 19:07
      No... my śpimy już razem ładnych kilkanaście lat i zawsze w tej samej pozycji -
      albo ja się przytulam do niego, albo on do mnie. Zawsze tak było i nie
      wyobrażam sobie inaczej. Mamy wyrko 180 cm szerokie a i tak śpimy na jednym
      skraweczku. Nie wiem jak można spać w osobnych łóżkach nie mówiąc już o
      osobnych pokojach - po co mi taki mąż na odległość??? Trudno mi zasnąć, gdy go
      nie ma przy mnie, lubię jak wtulony we mnie usypia (zawsze wcześiej niż ja).
      Czasem tylko kiedy czytamy np. mąż odwraca się o 180 stopni bierze moje stopy
      przytula je do siebie pieści je i - usypia. Wówczas muszę go obudzić bo... mi
      ciąży jego głowa na moich stopach. Ach - spanie to to co lubię najbardziej
      • anusiaczek87 Re: nietypowy problem ze spaniem 27.09.06, 08:44
        ja tez bym kupila duze lozko i spala pod dwiema koldrami :) ale jezeli dla
        Twojego meza to nie problem ze bedziecie spac oddzielnie to.. wolnoc tomku w
        swoim domku ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja