po co mnie okłamał..

27.09.06, 14:52
Jestem z nim 2 lata ,on ma 26 lat ja 24 ,planujemy razem przyszłość,za rok
chcemy się chajtnąć i dlatego tym bardziej nie rozumiem jego
zachowania a chodzi o to że:
byłam u niego wczoraj on poszedł się kąpać a ja weszłam do niego na komputer
i odezwała się jego stara kumpela i zaczęłyśmy rozmawiać ze sobą z tym że
ona myślała że rozmawia z moim facetem i wyszło na jaw że ona nic nie
wiedziała że on ma dziewczyne......a tydzień wcześnij ona do niego dzwoniła i
powiedział mi że chwalil się jaka to ma kochaną dziewczyne...czyli mnie...
dlatego nie rozumiem???po co mi mówił takie coś ??jeśli ona nawet nie
wiedziała że on ma dziewczyne??nie rozumiem,znam cała rodzinke mego
faceta,wszyscy wiedzą że niedługo się zaręczamy więc dlaczego jego kumpela
myślała że on jest sam...
o co tutaj chodzi nic nie rozumiem a nie moge go spytać bo się wkurzy
że gadalam z jego koleżanką bez jego wiedzy i to w dodatku udając jego...
dlaczego nie powiedział swojej kumpeli że ma kogoś zwłaszcza że jesteśmy ze
sobą już tak długo???



------------------------------------------------------------------------------
--



    • annb dziecinada 27.09.06, 14:54
      jego gg-nie ruszaj
    • judith79 Re: po co mnie okłamał.. 27.09.06, 15:15
      a ja nie rozumiem dlaczego bez jego wiedzy tykasz jego gg, dlaczego oklamalas
      jego kolezanke i dlaczego nie masz odwagi przyznac sie do tego? raczej nie
      doroslas do "chajtania sie" jak to ladnie ujelas, watpie czy doroslas chocby do
      luznego zwiazku.
      • malamii23 Re: po co mnie okłamał.. 27.09.06, 15:37
        nie rozumiesz dlaczego tykałam jego gg bez jego wiedzy!!i nigdy tego nie
        zrozumiesz, ciesz się że nie czujesz tego co ja i że nie przeżyłas tego co ja
        bo gdybyś to przeżyła to też byś robiła tak jak ja!!!!
        chciałam go sprawdzić tak owszem....ale nie o tym mówi mój post ...zadałam inne
        pytania i jeśli nie masz ochoty na nie odpowiadać to lepiej nic nie mów.....
        A poza tym to gratluje takiego dużego ilorazu inteligencji że po jednym poście
        potrafisz ocenić czy ktoś się nadaje do związku czy nie???bo ja do tej pory
        niewiem czy mój facet się do tego nadaje mimo że znam go 2 lata!!!
        • sebold Re: po co mnie okłamał.. 27.09.06, 15:45
          moja droga co to jest dwa lata, ja znam mojego 8 i dopiero teraz się
          dowiedziałam, że nie jest gotowy do małżeństwa, ba nawet do wspólnego
          mieszkania, ale pocieszył mnie że MOŻE za 4 lata będzie gotowy
        • judith79 Re: po co mnie okłamał.. 27.09.06, 15:54
          > nie rozumiesz dlaczego tykałam jego gg bez jego wiedzy!!i nigdy tego nie
          > zrozumiesz, ciesz się że nie czujesz tego co ja i że nie przeżyłas tego co ja
          > bo gdybyś to przeżyła to też byś robiła tak jak ja!!!!

          buhaha, no tu zablyslas swoim ilorazem:P wybacz ale dla mnie to guwniarstwo,
          skoro trza szpiegowac bo sie "costampzezylo" to chyba lepiej odpuscic taki
          zwiazek i nie komplikowac komus zycia.
    • magdusinska Re: po co mnie okłamał.. 27.09.06, 15:45
      malamii23 napisała:
      po co mnie okłamał..

      A no po to, że jak mężczyzna jest w związku z pierwszą kobietą i nagle natknie
      go, że ma też ochotę na drugą kobiete to coś z tą pierwszą kobietą zrobić musi,
      aby potem z tą drugą kobietą zrobić mógł i żeby pierwsza kobieta i druga
      kobieta też nic o tym robieniu nie wiedziały. Ot taka prosta filozofia.
    • czekolada_orzechowa Re: po co mnie okłamał.. 27.09.06, 15:48

      Jak się za mąż wybierasz, to sobie zapamiętaj, ze tajemnica korespondencji to
      warunek udanego związku, a grzebanie w cudzym gg i podszywanie się pod kogoś to
      pogwałcenie prawa do tej tajemnicy. Trzeba się trochę szanować.
    • g0sik Re: po co mnie okłamał.. 27.09.06, 15:55
      Chyba nie pierwszy raz skoro go sprawdzasz? Planowanie ślubu w przypadku braku
      zaufania uważam za szczyt głupoty!
    • aserath Re: po co mnie okłamał.. 27.09.06, 15:59
      może liczył na romansik z dawną kumpelą? A tak na serio, to moze poprostu nie
      gadali o tym, albo ona zapomniała.... nie dokopuj sie jakiś niecnych celów
    • kiecha3 Re: po co mnie okłamał.. 27.09.06, 16:05
      a moze zwyczajnie pomyliłas kumpele..... Z jedna rozmawiał przez fona i cie
      chwalił, a z druga ty rozmawiałas przez JEGO GG...

      a swoją drogą.. zastanawiam sie jak nisko ludzie upadają..żeby używac czyjegoś
      komunikatora, bez wiedzy i zgody własciciela..i do tego sie podszywac... jestes
      dla mnie po tym przedstawieniu zerem.. nie przedstawiasz soba
      żadnych..absolutnie żadnych zasad moralnych... zwyczajna głupiutka zazdrosna
      dziewczynka... szkoda faceta na takie szpiegowanie..
      • malamii23 Re: po co mnie okłamał.. 27.09.06, 16:21


        hm w tym niskim upadaniu jak ty to napisalas ktoś im musiał pomóc i były to
        osoby którym sie ufało w 100 procentach a one klamaly w zywe oczy, więc możesz
        sie tylko cieszyć że ciebie to niespotkalo!!!

        i to chyba normalne że człowiek po takich doświadczeniach malo ma zaufania do
        ludzi!!jeśli nie rozumiesz to dam prosty przykład:jeśli miałabyś wypadek
        samochodowy to zapewniam cię że potem byś dlugo nie wsiadła do autka, ale po
        pewnym czasie sprawdzania tegoż autka że jednak jest bezpieczne byś coraz
        dłużej i częsciej nim jeżdzila, aż wreszcie kiedyś pozbyła byś sie strachu.....
        chyba już wiecej nie musze nic tlumaczyć
        • kiecha3 Re: po co mnie okłamał.. 27.09.06, 16:24
          wiesz.... jakies resztki godności trzeba zachowac.. tym bardziej że (jak
          zrozumiałam) wsiadłas do innego auta niż to wypadkowe...

          a swoje zachowanie tłumacz sobie jak chcesz... dla mnie to jest poniżające i
          wyzute z godności, honoru i wszelkich zasad moralnych...
          • malamii23 Re: po co mnie okłamał.. 27.09.06, 16:42
            dla mnie to jest poniżające i
            > wyzute z godności, honoru i wszelkich zasad moralnych...
            wiesz jak chesz to miej te swoja godność i honor tylko zobaczymy czy jak ci
            facet rogi przyprawi a ty sie dowiesz ostatnia to też będziesz taka honorowa??
            he he :-}
            • kiecha3 Re: po co mnie okłamał.. 27.09.06, 16:47
              myślę ze bede... nigdy nie chce spaść do takiego poziomu...

              a ja mimo wszystko zycze ci wszystkiego dobrego.. żeby już nikt ci rogów nie
              doprawiał ;/

              jak mój miałby mi doprawić.. już dawno by to zrobił.. nie sprawdzam, nie
              szpieguję, nie podszywam sie.. moze dlatego on nie potrzebuje mnie zdradzac...
              Nie czuje suię chłop zaszczuty...
              • horpyna4 Re: po co mnie okłamał.. 27.09.06, 17:14
                Widzisz, Malamii, z moich obserwacji wynika, że jak żony bezustannie szpiegują
                mężów, to w końcu (nie przedtem) mężowie zaczynają zdradzać. No bo po jaką
                cholerę mają cierpieć za niewinność?
                • malamii23 Re: po co mnie okłamał.. 27.09.06, 17:18
                  tak to co powiesz o tych żonach które nie szpiegowały a też zostały zdradzone??
                  wiesz ja bym wolala jednak wiedzieć że facet mi rogi przyprawia niż nie
                  wiedzieć prawda??
                  • kiecha3 Re: po co mnie okłamał.. 27.09.06, 17:38
                    już kilka razy była dyskusja na temat czy chciałabym wiedziec o zdradzie, czy
                    niedowiedzieć się nigdy..

                    ja osobiście chyba wolałabym nie wiedziec... i nie dowiedziec się nigdy...
                    .... wielokropek...
        • annubis74 Re: po co mnie okłamał.. 29.09.06, 09:33
          Kobieto, nie dramatyzuj, pewnie każdego w życiu coś takiego spotkało
          począwszy od tzw. "najlepszych przyjaciólek" które nagle okazują sie
          nieprzyjaciólkami - bo są nielojalne lub nie można na nich polegać, aż po
          kontakty damsko-męskie, gdzie trafienie na nielojalnego wrednego dupka jest
          wysoce prawdopodobne.
          A co do tajemnicy korespondencji to jeśli nie przekonuje Cię argument natury
          etycznej to pomyśl sobie że czasem nadmiar informacji też wychodzi bokiem -
          czego w tym momencie jesteś żywym przykładem
          I co gorsza nie mozesz nawet zapytać faceta o prawdę bo wyjdzie na jaw że jestś
          wścibską babą
    • popea1 Re: po co mnie okłamał.. 27.09.06, 17:31
      >nie moge go spytać bo się wkurzy
      >że gadalam z jego koleżanką bez jego wiedzy i to w dodatku udając jego...
      >dlaczego nie powiedział swojej kumpeli że ma kogoś zwłaszcza że jesteśmy ze
      >sobą już tak długo???

      Może się Ciebie wstydzi? Czasem ludzie wstydzą się za swoich partnerów, np z
      takiego powodu,że kobieta zachowuje się jakby miała rozdwojenie jaźni i udaje
      mężczyznę (w jego własnym domu). A może chce odnowić znajomośc z dawną kumpelą?
    • oskaar1 Re: po co mnie okłamał.. 27.09.06, 17:32
      Chyba masz kompleksy???
      Nie cenisz sie za bardzo???
      Ufasz sobie samej???
      • malamii23 Re: po co mnie okłamał.. 27.09.06, 17:55
        Chyba masz kompleksy???
        tak mam jak każdy i co to ma do rzeczy??

        Nie cenisz sie za bardzo???
        własnie dlatego że sie cenie nie pozwole drugi raz dać sie zrobić w bambuko!!!!

        Ufasz sobie samej???
        nie ponieważ człowiek nigdy do końca nie wie co w nim siedzi

        ale po co te wszystkie pytania??

        • oskaar1 Re: po co mnie okłamał.. 27.09.06, 18:11
          Hej malamii23!

          Sama sobie odpowiedzialas na swoje pytania...

          Jak mozesz ufac innej osobie, jak sama sobie nie ufasz?

          "nie ponieważ człowiek nigdy do końca nie wie co w nim siedzi"
          moja odpw: dobro albo zlo i to w co sie wierzy

          Co do komleksow, to karzdy ich niema. Ja ich niemam...

          "własnie dlatego że sie cenie nie pozwole drugi raz dać ...."
          To byla jakas trauma dla Ciebie... musisz sie z tym pogodzic i zaakzeptowac ze
          to bylo i minelo.

          Nie wolaj wilka z lasu....
          • oliviaaa1 Re: po co mnie okłamał.. 27.09.06, 20:12
            ja też bym wolała wiedzieć czy zdradza:) a Tobie ta wiedza pewnie by się przydała do podjęcia tej najważniejszej decyzji i po to to robisz. ale nie uważam byś aż coś tak strasznego zrobiła wchodząc na to gg..nie przesadzajmy.
            • anulaaa Re: po co mnie okłamał.. 27.09.06, 22:06
              ja dzięki wejściu na gg męża dowiedziałam się o tym,że lada dzień flircik by się
              w romasik przerodził więc nie neguję...

              ale też bez przesady-pogadaj z nim na spokojnie-jeśli kocha i jest dojrzały to
              zrozumie a może i ty się czegoś konkretnego dowiesz:)
              problem polega na tym,że ządna/zaden z nas ci nie powie co w jego głowie siedzi:D
          • malgorzata_i_mistrz Re: po co mnie okłamał.. 28.09.06, 09:16
            > Co do komleksow, to karzdy ich niema. Ja ich niemam...
            A qrwa szkoda. Powinieneś mieć na tle swojej ortografii.

            Do autorki wątku:
            Wiesz, ja mam szczerą nadzieję, że dla tych, którzy gwałcą cudzą prywatność i
            łamią tajemnicę korespondencji, znajdzie się specjalne miejsce w piekle,
            normalnie zarezerwowane dla pedofili i ludzi, którzy gadają w kinach.

            ___________________________

            They called me mad, I called them mad, and damn them, they outvoted me.
            • oliviaaa1 Re: po co mnie okłamał.. 28.09.06, 09:48
              o mój Boże....
              przecież ona chce dobrze. więc przestańcie pisać takie brednie, bo się niedobrze robi. ona chce dobrze dla swojego związku. widocznie nie ma innego sposobu by się dowiedzieć, facet może się bać czasami powiedzieć prawdę, a jej to pomoże, więc prosze Waaaaas......
              • malgorzata_i_mistrz Re: po co mnie okłamał.. 28.09.06, 09:52
                To forum otwarte, każdy może wypowiedzieć swoje zdanie na określony temat. Ja
                się zachowaniem autorki wątku po prostu brzydzę, czemu też dałam upust. Osoba,
                która nie umie uszanować czyjejś prywatności nie istnieje dla mnie jako
                kolega/znajomy ani jako partner. Ot i tyle, nie musisz się ze mną zgadzać, a
                autorka pewnie i tak nie weźmie sobie tego serca. Ale ja przynajmniej mogę mieć
                nadzieję, że los mnie nigdy z nią nie zetknie. Chwytam się tego jak tonący brzytwy.

                ___________________________

                They called me mad, I called them mad, and damn them, they outvoted me.
                • deodyma Re: po co mnie okłamał.. 28.09.06, 11:59
                  brzydzisz sie jej zachowaniem? a klamstwem jej partnera nie?
                  • malgorzata_i_mistrz Re: po co mnie okłamał.. 28.09.06, 12:21
                    Nawet się nie zająknęłam o moim stosunku do kłamstwa jej partnera, więc skąd to
                    pytanie?

                    ___________________________

                    They called me mad, I called them mad, and damn them, they outvoted me.
                    • deodyma Re: po co mnie okłamał.. 28.09.06, 12:27
                      bo dziwi mnie troche Twoj stosunek do autorki postu. dlatego pytam.
                      • malgorzata_i_mistrz Re: po co mnie okłamał.. 28.09.06, 12:30
                        Mam wysoko ustawiony próg prywatności i grzechów przeciwko 11 przykazaniu ("nie
                        wściubiaj nosa swego, gdzie nie jego miejsce") nie toleruję.

                        ___________________________

                        They called me mad, I called them mad, and damn them, they outvoted me.
                        • deodyma Re: po co mnie okłamał.. 28.09.06, 12:43
                          no tak. dla niej by bylo najlepiej, gdyby nic nie wiedziala. maja sie zareczyc
                          w przyszlosci, on byc moze umawia sie z innymi na boku a ona ma zyc w blogiej
                          nieswiadomosci i cieszyc sie jak glupia, ze ma faceta! a co, gdy sie pobiora i
                          on bedzie ja zdradzal? tez nic nie powinna wiedziec? moim zdaniem dobrze
                          zrobila. ja bym pewnie zrobila to samo. z ta tylko roznica, ze od razu bym go
                          zapytala co to za jedna i dlaczego oklamuje nas obie.
                          • malgorzata_i_mistrz Re: po co mnie okłamał.. 28.09.06, 12:50
                            Nie wiem i nie interesuje mnie, co jest dla niej lepsze. To jej sprawa. Ale
                            droga, którą wybrała, żeby sobie owo "lepsze" zapewnić, mnie brzydzi. Za tym
                            naprawdę nie stoi żadna filozofia, ani ocena działań jej faceta.

                            ___________________________

                            They called me mad, I called them mad, and damn them, they outvoted me.
                            • deodyma Re: po co mnie okłamał.. 28.09.06, 12:54
                              no wiec ja Cie to nie interesuje to i nie powinno brzydzic Cie jej zachowanie.
                              w koncu to jej sprawa.
                              • malgorzata_i_mistrz Re: po co mnie okłamał.. 28.09.06, 12:59
                                Wypowiedziała się na forum publicznym, żeby zebrać opinie, tak? Więc dostała
                                także moją, tak? Więc w czym problem - że niepochlebna? Trudno, myślę, że dziura
                                w niebie od tego się nie zrobi.

                                ___________________________

                                They called me mad, I called them mad, and damn them, they outvoted me.
                                • oskaar1 Re: po co mnie okłamał.. 28.09.06, 13:10
                                  Buuuuuuuu dla malgorzata_i_mistrz !

                                  Dobrze ze takie babuszki jak Ty to zadkosc.
                                  Twoj brak zadowolenia... przebija promieniowanie mojego 10 letniego monitora.

                                  Polecam vibrator ;-))
                                  • kawka74 Re: po co mnie okłamał.. 28.09.06, 16:44
                                    wcale nie taka... eeee... RZadkość :)
                                    poproszę o buuuu
                                    A łamanie tajemnicy korespondencji jest głupie. Kto mniej wie, ten lepiej śpi.
                                    Po co wychodzić za faceta, którego trzeba sprawdzać, co?
                          • annubis74 plusy i minusy 29.09.06, 09:56
                            Podsumowując:
                            co zyskała autorka wątku: wiedzę, że facet nie poinformował "starej kumpeli"
                            (cokolwiek to znaczy)o swoim związku. Daleczego: może nie czuł takiej potrzeby.
                            Wydaje mi sie, że wnioski że ją zdradza są zbyt daleko idące.
                            Co straciła: spokój i pewność na temat swojego zwiazku
                            warto było?
            • oskaar1 Do malgorzata_i_mistrz ☺ 28.09.06, 12:34
              malgorzata_i_mistrz napisała:

              > > Co do komleksow, to karzdy ich niema. Ja ich niemam...
              > A qrwa szkoda. Powinieneś mieć na tle swojej ortografii.

              No niemam nadal komlek s u w. Ale te 2-gie slowo po literce "A .... schkoda." m
              u w i mi wszystko o Cibie....

              Ja ciebia pozrawic mozno

              Oskar
              • malgorzata_i_mistrz Re: Do malgorzata_i_mistrz ☺ 28.09.06, 12:51
                I jeszcze qrwa powinieneś mieć kompleksy na tle fleksji :)

                ___________________________

                They called me mad, I called them mad, and damn them, they outvoted me.
                • oskaar1 Re: Do malgorzata_i_mistrz ☺ 28.09.06, 12:55
                  A co to jest "fleksji" ne rozumim???

                  Bado proce o odpwic

                  dekoje
                  • malgorzata_i_mistrz Przesadzasz :) 28.09.06, 13:06
                    A zabawa z przesadzonym trollem jest niefajna, więc wpadasz do nieprzyjaciół i
                    mam Cię z głowy. Załóż nowe konto i przemyśl strategię, wtedy pogadamy. I uważaj
                    na wschody :)

                    Buziam.

                    ___________________________

                    They called me mad, I called them mad, and damn them, they outvoted me.
                    • oskaar1 Re: Przesadzasz :) 28.09.06, 13:15
                      Bardz o mi przykro ze dotknolem pani dotkliwosc, swiadczy tylko o pani
                      komplexsach, chyba duzo ich jest?

                      Bardzo przepraszam za moje bzydkie zachowanie, jestem nie grzeczny...

                      zaprowadzisz mnie do konta?

                      Oskarus
          • monica233 Re: po co mnie okłamał.. 28.09.06, 14:24
            ludziska dziewczyna ma problem a wy na nia najezdzciacie.Troche kultury.Wiec
            niedizwie sie jej ze tak to przezywa bo tez na niej miejscu bym sie
            wkurzyla.Jak moze pisac chlopak do koleznaki ze niema dziewczyny:-/ a tak
            naparwde ma to dopiero jest klamstwo normalnie bym znim skonczyla naprawde!!!
            wiec malami nieprzejmuj sie glupotami co oni pisza.Glowa do gory bedzie dobrze:)
            pozdrawiam.
            • malamii23 Re: po co mnie okłamał.. 28.09.06, 15:26
              widzę że tutaj kazdy jest przeciwko mnie i zupelnie nie rozumiem dlaczego???
              wiem ze nie powinnam wchodzić na jego gg ale jakos tak jak usiadłam przy jego
              komputerze to coś mnie tak tknęlo ..tak jakby jakas intuicja mi mówila że coś
              tu nie gra???bo tak sobie przypomnialam naszą rozmowe o niej i tak jakoś mi coś
              tu nie pasowało
              no i niestety racje miałam?więc niewiem czmeu wszyscy tak na mnie najeżdzają??
              przecież nie czytalam jego rozmow w archiwum,nie czytalam o cyzm on rozmawia
              tylko przez chwilke rozmawialam jako on ...
              • wytrwala Re: po co mnie okłamał.. 28.09.06, 15:31
                tez sie dziwie tym babom, ktore na ciebie najezdzaja, wrzeszcza na ciebie
                za ,,ruszanie" jego gg a same zaraz pisza watek o tym, jak to maz rozmansuje na
                gg i wogole ma kochanke ktora poznal na gg od 5 lat a one o niczym nie
                wiedzialy. Kolejne sie pytaja, czy pozwalaja swoim mezom miec kolezanki na gg.
                Dobrze zrobilas, a one najezdzaja na ciebie chyba dlatego ze same robione byly
                w konia przez mezusiow z panienkami na gg i trawi je zlosc ze ktos kapnal sie
                wczesniej od nich.
              • kosheen4 Re: po co mnie okłamał.. 28.09.06, 15:48
                > tylko przez chwilke rozmawialam jako on ..

                rotfl :-D
                i najwazniejsza byla kwestia żeby się zaasekurować, mówiąc "mam dziewczynę"?
                rotfl, rotfl
                :P
              • fidziaczek Re: po co mnie okłamał.. 29.09.06, 08:50
                on Cie okłamuje, Ty go okłamujesz...po prostu wszyscy tacy jesteśmy, KLAMIEMY,
                jeśli nie teraz to za rok lub dwa, dla osiągnięcia swoich własnych czasem
                głupiutkich i małych celów, często zupełnie bez sensu i powodu, a czasem w
                celach niecnych i występnych, nie zmienisz tego, ponieważ.....
                taka ludzka natura i tyle
            • annubis74 Re: po co mnie okłamał.. 29.09.06, 10:02
              każdy jest inny
              jeden lubi na prawo i lewo opowiadać wszystkim o wszystkim, inny nie
              mój mąż wszystkich bliższych i dalszych znajomych informował, że sie spotykamy
              a później że bierzemy ślub
              ja byłam bardziej ostrożna i nawet jak na kilka tygodni przed spotkałam "starą
              kumpelę" to też jej nie powiedziałam o ślubie, bo nie czułam takiej potrzeby
              problem dla mnie jest na poziomie piaskownicy chyba i jedyne sensowne wyjście
              to przyznać się facetowi do grzebania w gg (zaboli) i poprosić o wyjaśnienia
              (oczyści to atmosferę)
              • malgorzata_i_mistrz Re: po co mnie okłamał.. 29.09.06, 10:11
                > każdy jest inny
                To prawda zbyt głęboka do pojęcia przez niektóre umysły :>

                ___________________________

                They called me mad, I called them mad, and damn them, they outvoted me.
    • kiki-riki22 a moze nie oklamal 28.09.06, 16:00
      a moze nie oklamal.
      nikt ci nie gwarantuje ze laska ma dobra pamiec i w sumie to moze jej nie
      obchodzi czy on jest z kims czy nie wiec nie zapamietala jak jej mowil.
      zeby sie przekonac musialabys wejsc jeszcze raz na jesgo gg, tym razem w archiwum.
      po co od razu mowic ze oklamal?
      • diabel.tasmanski Re: a moze nie oklamal 28.09.06, 17:22
        prawda, prawda
        takie buszowanie nie jest powodem do dumy..
        ale dzieki temu dowiedzialam sie ze nasza wspolna kolezanka spedzila noc z moim
        narzeczonym zanim jeszcze my sie poznalismy, mysle ze lepiej wiedziec,
        chcialabym aby to sie nigdy nie zdarzylo, ale skoro juz mialo miejsce lepiej
        wiedziec
        • kaatrin Re: a moze nie oklamal 29.09.06, 21:04
          Po co ci to wiedziec skoro sie jeszcze nie znaliscie? Po grzyba taka wiedza?
    • simone2006 Re: po co mnie okłamał.. 28.09.06, 20:56
      A Ja nie rozumiem skąd tyle negatywnych opinii...
      Nie popieram oczywiście łamania czyjejś prywatnośći, ale wiem z doświadczenia,
      że w życiu należy się kierować intuicją. Widocznie dziewczyna poczuła, że coś
      jest nie tak i dlatego to zrobiła.
      Ja mogę Ci tylko powiedzieć, że jedno kłamstwo niesie za sobą kolejne.
      Bądź czujna i słuchaj własnej intuicji. To najlepszy doradca...
      Ale oczywiście nie rób żadnych pochopnych ruchów... Może to tylko naprawdę
      koleżanka.

    • ollie1 Re: po co mnie okłamał.. 28.09.06, 23:18
      >że dla tych, którzy gwałcą cudzą prywatność i
      >łamią tajemnicę korespondencji, znajdzie się specjalne miejsce w piekle,
      >normalnie zarezerwowane dla pedofili i ludzi, którzy gadają w kinach.

      Nie, no chyba trochę już przeginacie z tym. Rzucacie się na dziewczynę jakby naprawdę jakąś straszną zbrodnię popełniła. Naprawdę, są o wiele gorsze rzeczy niż zaglądanie komuś w gg. A już przyrównywanie tego do pedofilii to jakieś kompletne nieporozumienie. Proponuje sprawdzić co oznacza słowo pedofilia.

      Ja tam nie oceniam i nie twierdzę, że autorka zrobiła źle czy dobrze. Jedno jest pewne. Jeśli w zwiazku dochodzi do kontrolowania prywatnych rozmów, maili, telefonów itp to znak, że dobrze się nie dzieje i warto się zastanowić dlaczego.
      Muszę przyznać, że byłam w kilku związkach i też zawsze brzydziłam się czegoś takiego jak przeglądanie prywatnych rzeczy mojego faceta. A jednak, do czasu. W jednym ze zwiazków czułam się tak niepewnie, czułam, że coś się dzieje za moimi plecami, że w końcu sięgnęłam po jego komórkę i przejrzałam smsy. Wstydzę się tego, ale nie żałuję. Wolałam wiedzieć niż zamęczać się domysłami. Dowiedziałam się, że męski wyjazd na weekend nie jest wcale taki męski. Potem okazało się, że od dłuższego czasu pisywał długie i czułe maile do swojej byłej.
      Nie rozgrzeszam siebie absolutnie i nie usprawiedliwiam. Ale wiem, że długo zanim zajrzałam w jego smsy wyczuwałam, że coś jest nie tak, tylko nie wiedziałam co. Moja niepewność i jego kręcenie popchnęły mnie do tego.

      Teraz jestem w szczęśliwym związku, pełnym zaufania i nawet mi przez myśl nie przejdzie, że miałabym cokolwiek kontrolować i gdziekolwiek zaglądać.

      Moja rada? Nie ma sensu roztrząsanie tego co on koleżance powiedział czy nie powiedział. Raczej zastanów się czy chcesz związać się z facetem, do którego nie masz zaufania.
      • wytrwala Re: po co mnie okłamał.. 29.09.06, 00:33
        poza tym wydaje mi sie ze cale to zamieszanie o wielkie prywatne skrzynki
        mailowe i nietykalne telefony komorkowe stwarzaja osoby ktore same sa
        nieuczciwe w stosunku do innych, kiedys nie slyszalo sie takich wybuchow zlosci
        i oburzenia dot przeczytania jakiejs korespondencji przez zone, a teraz nic
        tylko ten internet, telefony, wielka nietykalna prywatnosc i zdrady. Nie
        przypominam sobie takiej sytuacji w domu zeby ojciec z oburzeniem reagowal gdy
        matka odbierala/otwierala jakies listy, wrecz sam czesto dawal jej tel zeby cos
        posprawdzala ile na koncie, czy cos przyszlo, zeby otworzyla cos za niego jesli
        akurat nie mogl, gdy dzwonil z pracy i prosil o przeczytanie listu bo to wazne
        i musi wiedziec teraz, widocznie nic nie mial do ukrycia.
        • kiecha3 Re: po co mnie okłamał.. 29.09.06, 07:23
          to jest zupełnie co innego.. jak ktoś cie prosi o przeczytanie jego
          korespondencji.. czy jest taka niepisane pozwolenie.. a co innego gdy bez
          pozwolenia, za plecami przeszukujemy czyjes listy.. i dla mnie jest to bez
          znaczenia czy jest to list z gazowni czy od cioci Zosi... i nie ważne w formie
          papierowej, czy mailem, czy smsem... Tak mnie rodzice wychowali.. w poszanowaniu
          dla drugiego człowieka i tajemnicy korespondencji.. Ja nie lubię jak mi ktoś
          zagląda w telefon, czy na skrzynke.. ale nie mam nic przeciw temu by moje
          kochanie sobie poczytało co tam jest.. jednak.. nalezałoby sie zapytać i
          poprosić o pozwolenie.. a nie grzebanie jak prostak..

          Ktoś napisał że miała przeczucie/intuicję... fajnie.a jak będzie miała
          przeczucie że gość wraca od kochanki to mu fiuta będzie obwąchiwała???
      • malgorzata_i_mistrz Re: po co mnie okłamał.. 29.09.06, 10:09
        > >że dla tych, którzy gwałcą cudzą prywatność i
        > >łamią tajemnicę korespondencji, znajdzie się specjalne miejsce w piekle,
        > >normalnie zarezerwowane dla pedofili i ludzi, którzy gadają w kinach.
        >
        > Nie, no chyba trochę już przeginacie z tym. Rzucacie się na dziewczynę jakby na
        > prawdę jakąś straszną zbrodnię popełniła. Naprawdę, są o wiele gorsze rzeczy ni
        > ż zaglądanie komuś w gg. A już przyrównywanie tego do pedofilii to jakieś kompl
        > etne nieporozumienie. Proponuje sprawdzić co oznacza słowo pedofilia.

        A ja proponuję Ci, abyś podszkoliła się w kulturze popularnej, żeby - jak
        następnym razem parafraza wyskoczy zza krzaków i kopnie Cię w tyłek - nie
        błaźnić się totalnym niekumaniem czaczy :)

        A co do meritum: rozumiem, że jak ja wyrażam swoje głębokie zdegustowanie
        postępowaniem autorki, to jest to naskakiwanie. Ale jak mnie się imputuje,
        cytuję: "poza tym wydaje mi sie ze cale to zamieszanie o wielkie prywatne
        skrzynki mailowe i nietykalne telefony komorkowe stwarzaja osoby ktore same sa
        nieuczciwe w stosunku do innych", to co to jest? Konstruktywna krytyka?

        I tak, uważam, że autorka popełniła jedną z najgorszych zbrodni, jakiej można
        dokonać na partnerze. Nikt nie musi się ze mną zgadzać w tym względzie, ale
        dobrze by było, gdyby co poniektórzy uświadomili sobie, że tacy jak ja też
        istnieją. Niektórym przeszkadza bzykanie na boku, innym porno, a jeszcze
        niektórym przeglądanie korespondencji. Ludzie są różni, a lajf jest brutal. Pora
        zdjąć różowe okulary.
        • ollie1 Re: po co mnie okłamał.. 29.09.06, 19:50
          malgorzata_i_mistrz napisała:

          > > >że dla tych, którzy gwałcą cudzą prywatność i
          > > >łamią tajemnicę korespondencji, znajdzie się specjalne miejsce w pie
          > kle, normalnie zarezerwowane dla pedofili i ludzi, którzy gadają w kinach.
          > >
          > > Nie, no chyba trochę już przeginacie z tym. Rzucacie się na dziewczynę ja
          > kby naprawdę jakąś straszną zbrodnię popełniła. Naprawdę, są o wiele gorsze rzeczy niż zaglądanie komuś w gg. A już przyrównywanie tego do pedofilii to jakieśkompletne nieporozumienie. Proponuje sprawdzić co oznacza słowo pedofilia.
          >
          > A ja proponuję Ci, abyś podszkoliła się w kulturze popularnej, żeby - jak
          > następnym razem parafraza wyskoczy zza krzaków i kopnie Cię w tyłek - nie
          > błaźnić się totalnym niekumaniem czaczy :)


          Jak dla mnie to Ty się błaźnisz tym napastliwym tonem. I jeśli parafrazą było przyrównanie czytania cudzego gg do obmacywania i gwałcenia dzieci to rzeczywiście, nie kumam takiej czaczy.


          > I tak, uważam, że autorka popełniła jedną z najgorszych zbrodni, jakiej można
          > dokonać na partnerze.

          Skoro to jest taką najgorszą zbrodnią to jak nazwiesz pobicie partnerki w siódmym miesiącu ciąży? Albo porzucenie kobiety z niemowlakiem pięć dni po porodzie? Albo przepicie wszystkich rodzinnych oszczędności, tak, że nie ma na jedzenie dla dzieci i wyżywanie się na żonie, że za mało zarabia? Albo wyrzucenie swojej ukochanej kosza ze śmieciami na głowę, bo nie postprzątała kuchni?
          To są zbrodnie na partnerze. I nie, to nie żadne patologiczne rodziny, tylko tak zwani "porządni ludzie, normalne związki" a wszystkie przykłady pochodzą z forum.

          Więc zamiast pieklić się o jakieś pierduły i składać pozew o rozwód z powodu tego kto komu w gg zajrzał proponuję trochę rozejrzeć się wokół siebie i nabrać nieco dystansu.
    • annubis74 Re: po co mnie okłamał.. 29.09.06, 09:28
      może nie jest to jego specjalnie bliska koleżanka - skoro jesteście razem od 2
      lat a ona o tym nie wiedziała?
      może facet nie czuł potrzeby akurat jej o tym opowidać- a po co Cię okłamał -
      nie wiem - spytałaś go o to?
      • kaatrin Re: po co mnie okłamał.. 29.09.06, 21:16
        Swoja droga moj byly tez kiedys mial taka "bliska kolezanke". Dowiedzialam sie
        jaka bliska z ... maili, ktory napisal i zapisal w Wordzie na... desktopie w
        komputerze. Tytuly plikow brzmialy: "Moja najdrozsza Magdusiu" i "Najukochansza
        Madziuleczko" i jeszcze 2 inne nie pamietam. Wiecie, jak Word zapisuje pliki i
        jak sie nie poda nazwy to bierze kilka pierwszych wyrazow.

        Z zasady nie czytam cudzej korespondencji, ale temu nie moglam sie oprzec.

        Potem sie tlumaczyl, ze ich nie wyslal, tylko sobie 'na brudno napisal'. byly
        to plomienne wyznania lacznie z tekstem, ze chce z nia zycie spedzic.

        Najlepsze, napisal, ze dziekuje bardzo za bielizne ktora otrzymal od kolezanki
        na swieta i ze wlasnie ma ja na sobie...
    • chiara76 Re: po co mnie okłamał.. 29.09.06, 10:17
      okłamał, bo ma nadzieję, że będzie bzykał na boku.
      No i co teraz zrobisz z tą wiedzą, jak już wiesz, że okłamał?
      • malamii23 Re: po co mnie okłamał.. 29.09.06, 16:57
        on napewno nie bedzie bzykal jej na boku, nawet nie mial by na to czasu,dzwoni
        do mnie kilka razy dziennie i praktycznie caly wolny czas spedza ze
        mna,napewno mnie nie zdradza to wiem, tylko czasme on wlasnie nie mowi mi calej
        prawdy ,czuje to..
        tak jakby mnie sie bal, a ja bym chciala zebysmy mogli wszystko sobie mowic bez
        strachu przed odrzuceniem, przeciez jesli to nie byla jakas bliska kolezanka to
        bym mu nic nie zrobila ze nie wie o mnie..
        • kawka74 Re: po co mnie okłamał.. 29.09.06, 17:11
          chłopu się mówi tylko to, co się w dupie nie mieści - bardzo pożyteczna
          formułka :)
          z wzajemnością, oczywiście
          Jeśli będziesz sprawdzać swojego chłopa (w co nie wątpię), to po co Ci takie
          małżeństwo?
        • chiara76 Re: po co mnie okłamał.. 29.09.06, 18:01
          malamii23 napisała:

          > on napewno nie bedzie bzykal jej na boku, nawet nie mial by na to
          czasu,dzwoni
          > do mnie kilka razy dziennie i praktycznie caly wolny czas spedza ze
          > mna,napewno mnie nie zdradza to wiem, tylko czasme on wlasnie nie mowi mi
          calej
          >
          > prawdy ,czuje to..
          > tak jakby mnie sie bal, a ja bym chciala zebysmy mogli wszystko sobie mowic
          bez
          >
          > strachu przed odrzuceniem, przeciez jesli to nie byla jakas bliska kolezanka
          to
          >
          > bym mu nic nie zrobila ze nie wie o mnie..


          ale ja nie mówię, że ją chciałaby bzykać na boku...
    • ritta76 Re: po co mnie okłamał.. 30.09.06, 21:27
      Po co grzebiesz w nie swoich rzeczach i jak mogłaś gadać z koleżanką jako twój
      facet....boże....Chyba szlag by mnie trafił na jego miejscu.......
      • viki1001 Re: po co mnie okłamał.. 02.10.06, 13:55
        Jejuuu.. Ludzie nie przesadzacie trochę??? Co innego gdy ktoś przypadkowo
        (jednorazowo) zajrzy w GG czy konto mailowe partera, a co innego jeśli robi to
        systematycznie. Drugi wariant jest faktycznie ingerencją w kogoś prywatność i
        wyrazem tego że nie ma się zaufania do drugiej strony..
        Gdyby mój mąż pilnował swojego komputera jak twierdzy, nie pozwalając mi
        dotknąć poczty czy GG to pewnie wzbudziłoby to moje podejrzenia i zapewne w
        odwrotnej sytuacji tzn. gdybym ja broniła dostępu do swojej koespondencji to
        również mógły myśleć że "mam coś na sumieniu".. Wszystko z umiarem... należy
        byc czujnym, ale nie do przesady... Należy ufać ale na 99,9% .. zawsze
        pozostaje ten 0,01% Najważniejsza jest szczera rozmowa, lepiej odrazu wyjaśnić
        sobie o co chodzi, niż pogrążać się w kłamstwie i niepewności...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja