bo-so 02.10.06, 15:05 czy komuś udało się wyjechać na święta np. w góry? planuję "od lat" ale ... hmm... no właśnie Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
rotkaeppchen1 Re: święta? 02.10.06, 15:42 Udalo sie:-) Jako ze slub bralismy 31 grudnia (dwa lata temu), jeszcze tego samego dnia pojechalismy do Zakopanego na tydzien. A rok temu na cale swieta do 2 stycznia wlacznie:-) Mi sie marzy, zeby to byla taka nasza nowa swiecka tradycja - w rocznice slubu do Zakopca, a jak juz bedziemy baaardzo bogaci (czytaj: nasze dzieci i wnuki dobrze sie ustawia w zyciu <LOL>) to moze bedziemy spedzac ten dzien gdzies dalej. Pozdrawiam Odpowiedz Link
s.dominika Re: święta? 02.10.06, 17:48 A my (wprawdzie na Wielkanoc - ale Święta to Święta) pojechaliśmy z mężem do Tunezji. Było rewelacyjnie. Polecam wszystkim. Tanio i ciepło a u nas wtedy 9 stopni. Na Boże Naordzenie chętnie bym pojechała do Hiszpanii, ale bilety drogie.Pozdrawiam Odpowiedz Link
aureliana Re: święta? 03.10.06, 16:39 zawze w 1 swieto bozego narodzenia wyjezdzalismy do sopotu; zeby odpoczac od rodziny i zarcia. fajnie, bo pustki, snieg, zimno i morze zima... Odpowiedz Link
cytrusowa Re: święta? 03.10.06, 20:35 nam sie nie udalo:-( ale teraz bedzie inaczej, bo nie jedziemy do Polski, sami spedzimy te swieta tutaj, ze znajomymi wzglednie. i moze juz we czwroke:-) Odpowiedz Link
czekolada_orzechowa Re: święta? 04.10.06, 14:47 a to jakieś wielkie osiagnięcie jest, wyjechać na święta?? bo nie rozumiem. Odpowiedz Link
annb Re: święta? 04.10.06, 16:31 czekolada_orzechowa nie rozumiesz jest parcie na rodzinne swieta' i tesciowa lub mamusia się obraza jak dorosli ludzie zamiast tlustego barszczyku i 12 potraw wyjada sobie na swieta w gory i kwasy beda przez pol roku albo rojk z akcjami typu juz nas nie kochasz do grobu nas wpedzisz zdarza sie Odpowiedz Link
chiara76 Re: święta? 04.10.06, 16:33 w bardziej hardorowej wersji są jeszcze teksty "to mogą być ostatnie święta babci, dziadka, co tam kto wpisze" i wobec takich argumentów większość mięknie (a dziadek, babcia spędzają kolejne święta w super zdrowiu;)... Odpowiedz Link
annb Re: święta? 23.11.06, 12:12 no ich sprawa z tym ze nie kazdy potrafi sobie poradzic z fochami doroslych ludzi jak widac po zalozycielce watku Odpowiedz Link
roy.miro Re: święta? 23.11.06, 12:28 Heh... A ja tam lubie święta, ale co zrobić, jak u mnie jest na odwrót :) Rodzice stwierdzili, że mają w dupie organizowanie i przygotowywanie i wyjeżdzają... Odpowiedz Link
asiek06 Re: święta? 23.11.06, 12:19 Przyznam szczerze, że mam podobny problem-nie dotyczy on wyjazdu na święta ale tego jak je spędzimy. To nasze pierwsze święta jako małżeństwo. Jeszcze parę dni temu pomysł był taki, że dzielimy Wigilię na pół-na kolacje idziemy do Mojej Mamy i Babci a później jedziemy do teściów-z nimi idziemy na pasterkę i zostajemy u nich na noc do 1 święta. Ale jadąc dzisiaj do pracy uzmysłowiłam sobie, że to nie będzie takie łatwe-dość męczące-bedąc u mojej Mamy będziemy się śpieszyć-moja Mama mieszka w tym samym mieście co my. Teście mieszkają poza miastem-my samochodu nie mamy-późniejsza wyprawa do nich będzie dośc kłopotliwa- z ciastem i prezentami dla wszystkich-u męża w domu jest jeszcze dziadek i dwóch braci mojego męża-więc trochę tego będziemy mieli. I tak sobie pomyślałam, że chyba lepiej będzie Wigilię spędzić do końca u mojej Mamy a na drugi dzień rano jechac na cały dzień do teściów. Jestem ciekawa jak zareacuje na ten pomysł mój mąż i teście. Odpowiedz Link
roy.miro Re: święta? 23.11.06, 12:30 Dla mnie w ogóle dzielenie wigilii jest trochę chorym pomysłem, bo tak na prawdę to trochę się psuje imprezę wszystkim pozostałym, którzy muszą (lub po prostu chcą) się dostosować (jedzcie szybciej, bo Leon niedługo wychodzi a muszą jeszcze spróbować czegośtam...) Odpowiedz Link
asiek06 Re: święta? 23.11.06, 12:37 Dlatego też chyba tak nie zrobimy-tzn raczej na pewno, tylko nie wiem jakie podejście do pomysłu będzie miał mój mąż-mogę się założyć, że ten pomysł mu się nie spodoba-ale z drugiej strony u niego w domu jest dużo ludzi-chodzi omi o to że teście mają z kim usiąść przy stole-a moja Mama i Babcia nie. Moi rodzice są po rozwodzie, ja rodzeństwa nie mam, a Dziadek nie żyje już od ponad 10 lat. Święta zawsze spędzałyśmy we 3-Babcia, Mama i ja-jakoś sobie nie wyobrażam, że miałoby mnie nie być przy Mamie i Babci w tym dniu. Odpowiedz Link
luana4 Re: święta? 23.11.06, 12:48 A ja sobie nie wyobrazam swiat poza domem, przy czym nie odwiedzam w te dni ani rodzicow, ani tesciow, ani babc. Swieta spedzamy zawsze sami w domu i to akurat najbardziej nam odpowiada. Odpowiedz Link
magdusinska Re: święta? 23.11.06, 12:57 No i masz odpowiedź. A mąż to musi sobie wyobrazić, że nie będzie u mamy w tym dniu tak? Odpowiedz Link
asiek06 Re: święta? 23.11.06, 13:37 Myślę, że tak i z tego co wiem to chyba Ty pisałaś tutaj parę dni temu o śwętach, teściach i o tym jak to jest u Ciebie prawda? Też jesteś jedynaczką tak jak ja-więc powinnaś rozumieć sytuację. Gdyby moja Mama miała jeszcze inne dzieci i wiedziałabym, że te dzieci z nią w tym dniu będą to miałabym troszkę inne podejście do całej sprawy-ale w sytuacji kiedy u mojej Mamy do stołu zasiądą dwie osoby-czyli ona i Babcia a u męża będą teściowie, dziadek oraz jeszcze dwóch synów to raczej nie dziwne jest to, że chcę spędzić Wigilię z mężem u mojej Mamy a całe pierwsze święto u teściów. I sądzę, że mój mąż to zrozumie. Odpowiedz Link
magdusinska Re: święta? 23.11.06, 13:42 No tak, ale my Wigilię dzielimy na pół. Wy też możecie tak zrobić skoro nie dzieli Was zbyt duża odległość i po problemie. Odpowiedz Link
roy.miro Re: święta? 23.11.06, 13:56 pewnie. Czemu nie podzielić w ogóle na ćwiartki... Odpowiedz Link
asiek06 Re: święta? 23.11.06, 13:57 Pewnie, że możemy-tylko tak jak pisałam nie mamy samochodu-do teściów autobusy są co godzinę-a to jeszcze święto więc pewnie będą rzadziej. I jakoś nie wyobrażam sobie nas z ciastem i innymi rzeczami-prezentami dla 5 osób itd itp- plus jeszcze z cichami na drugi dzień-bo jak juz pojedziemy to na pewno zostaniemy do pierwszego święta-to ja naprawdę wolałbym ze spokojem spkować się rano w pierwsze święto i jechać-ale to wszystko jest jeszcze do obgadania i uzgodnienia. Założę się, żę i tak pewnie wyjdzie wszystko inaczej niż planowałam:) Odpowiedz Link
magdusinska Re: święta? 23.11.06, 14:09 Nie martw się. My też tak kiedyś jeździliśmy pociągiem. Podróż 7 godzinna. A my 2 wielkie walizki z prezentami, ubraniami na 5 dni. Dacie radę. Ja bym tylko z ciasta zrezygnowała, bo z tym jest największy problem. Odpowiedz Link
asiek06 Re: święta? 23.11.06, 14:19 Ale ciasto mi najlepiej wychodzi:)a nie wypada przyjechać do teściów z pustymi rękoma. Się wszystko okaże:)A jak tak jeździliście te 7 godzin pociągiem to też wtedy dzieliliście Wigilię na dwa domy? jakoś sobie tego nie wyobrażam. Odpowiedz Link
magdusinska Re: święta? 23.11.06, 14:23 Ano zawsze dzielimy. Tylko nasi rodzice mieszkają w jednej miejscowości i my jechaliśmy od siebie z domu do nich na święta. A teściowa powinna zrozumieć, że jazda autobusem z ciastem w ręku jest uciążliwa. Nie powinna się obrażać. Odpowiedz Link
asiek06 Re: święta? 23.11.06, 14:37 Aha-już myślałam że 7 godzin jeździliśćie pociągiem od jednych rodziców do drugich-tak to rozumiem:) Odpowiedz Link
luana4 Re: święta? 24.11.06, 09:10 magdusinska napisała: > No i masz odpowiedź. A mąż to musi sobie wyobrazić, że nie będzie u mamy w tym > dniu tak? jezeli to bylo do mnie, to akurat moj maz nie zyczy sobie spedzac swiat ze swoja mama, woli z dziecmi i ze mna. Odpowiedz Link
madzik456 Re: święta? 24.11.06, 09:37 a nie uda się wziąc mamę i babcię do teściów? to może być najprostszym rozwiązaniem Odpowiedz Link
asiek06 Re: święta? 24.11.06, 12:12 Może i się uda-ale niestety mi nie wypada wyjść z taką propozycją-to może zrobić tylko i wyłącznie teściowa-to jest jej dom i ma prawo spędzić święta tak jak chce w swoim domu. A problem w tym, że raczej przed świętami się z nią nie spotkam więc nawet nie będę miała kiedy ewentualnie poruszyć takiego tematu. Odpowiedz Link
karla82 Re: święta? 23.11.06, 14:02 A ja lubię święta w gronie rodzinnym.W tym roku pierwszy raz będę musiała je podzielić między moją i męża rodzinę,ale mam nadzieję,że uda nam się to bezstresowo i miło załatwić.Kiedy byłam dzieckiem też miałam 2 wigilie,najpierw u jednej a potem u drugiej babci.Dobrze,że obie rodziny mieszkają w tym samym mieście.Tylko najgorsze będzie to ciągle jedzenie,żeby nikt się nie obraził:) Odpowiedz Link
magdusinska Re: święta? 23.11.06, 14:04 Hehe. Ja mam już na to sposób. Po prostu nakładasz mniej na talerz:) Odpowiedz Link
karla82 Re: święta? 23.11.06, 14:24 No tak u mnie w domu to łatwo przejdzie.Gorzej u teściów, bo oni uważają,że się jeszcze ich wstydzę i dlatego tak mało jem i nie pomagają żadne tłumaczenia.Może wszyje sobie na ten czas drugi żołądek:) Odpowiedz Link
lenchen Re: święta? 23.11.06, 15:01 Nie widzę żadnego problemu. Dla mnie i mojej rodziny nie jest to w ogole temat do dyskusji. Ja już powiedziałam mamie, że w tym roku na ostatni tydzień grudnia wyjeżdżam do Niemiec i tyle. Rodzice sami idą w Wigilię w gości do teściów siostry. Odpowiedz Link
burza4 Re: święta? 23.11.06, 20:04 systematycznie wyjeżdżamy na Wielkanoc, a ze 2 razy udało się wyjechać w gory rownież na Boże Narodzenie (po Wigilii, w 1 dzień) - było super, niestety zmienilam dział i teraz mogę sobie pomarzyć o urlopie na zamykanie roku:( Odpowiedz Link
basiabjork Re: święta? 24.11.06, 14:08 Raz spedzalam swieta w Tunezji. Never again. Swieta = dom + rodzina + rodzenstwo + rodzice + dziadkowie + psy i koty + prezenty + spiewanie koled + pasterka. Co do rodzicow moich/twoich to u nas to dziala bez bolu. Albo wigilia u tesciow, albo wigilia u moich rodzicow. W zeszlym roku wigilia byla u moich rodzicow, byli tesciowie, moje rodzenstwo, rodzenstwo meza, babcie i dziadkowie... W tym roku - powtorka z rozrywki, tym razem u tesciow. Oczywiscie nie ma naciskow, mozemy sobie leciec do Honolulu, jesli tylko chcemy, ale my stajemy na glowie, zeby byc z nimi wszystkimi.... Odpowiedz Link
piotrjedrz Re: święta? 23.11.16, 16:03 Pewnie, że się udało :D Pierwszy raz jest hmm... dziwny, ale wyjeżdżając już wiedziałem, że będę wracała co roku. ZERO sprzątania, ZERO zamieszania, ZERO nerwów :) Wszystko przygotowane (przynajmniej tak było w Liliowym Dworze w Kościelisku) , szansa na śnieg większa niż w reszcie Polski. Ważny jest pierwszy krok. Później już z górki! Pozdrawiam :) Odpowiedz Link