asiek06
03.10.06, 11:20
Wiem, że nie podejmę decyzji po przeczytaniu Waszej opinii na ten temat ale
chcę po prostu znać Wasze zdanie na temat i co Wy byście zrobiły w tej
sytuacji. Jesteśmy niecałe 2 miesiące po ślubie-mamy po 26 lat. Wynajmujemy
kawalerkę. Mąż pracuje i studiuje-zostało mu jeszcze 1,5 roku studiów-dopóki
ich nie skończy nie może zmienić pracy na inną i nie może ruszyć się z kraju-
ma umowę na czas nieokreślony i nieuregulowany stosunek do służby wojskowej-
co jest wielką przeszkodą w braniu kredytu mieszkaniowego. Ja mam ukończone
studia-ale tylko licencjat-na mgr narazie nie idę ponieważ nie stać nas na
drugie studia. Od 3 miesięcy pracuję w nowym miejscu-ale niestety w firmie
dzieje się kiepsko i szansa na dalsze zatrudnienie jest marna-chyba stracę
wkrótce pracę i będę musiała szukać nowej. No i tu pojawia się moje pytanie-
czy na moim miejscu wyjechałybyście zagranicę pracować i zostawiłybyście męża
w Polsce? Myślimy o tym dosyć poważnie i to już od dawna-kiedyś podjęliśmy
decyzję, że jeśli wyjedziemy to razem i po studiach męża-czyli za 1,5 roku-
teraz zaczynamy myśleć troszkę inaczej ale trudno nam jest podjąć decyzję. Ja
znam doskonale język angielski-mieszkałam w Anglii przez wiele lat i wiem, że
na pewno bym sobie tam poradziła i znalazła szybko pracę. Zanim znajdę pracę
w Polsce-zanim minie 3 miesięczny okres próbny i zanim dostanę jakąś porządna
umowę i w miarę dobre zarobki to może minąć troszkę czasu. I nie wiem już
sama co robić!!:(Czy zostać jednak tutaj-postarać się o dobrą pracę-ale to
może trwać-poczekać za dobrą umową i starać się o kredyt, czy wyjechać po
nowym roku i popracować trochę-zarobić kasę-i po roku albo 1,5 wrócić tutaj z
kasą-istnieje jeszcze pomysł-że mąż po ukończeniu studiów pakuje się i
przyjeżdża do mnie żebyśmy razem popracowali i zarobili więcej-po dwóch
latach wracamy i możemy się budować, kupić mieszkanie albo rozkręcić jakiś
swój interes. Nie ukrywam, że myślimy też o dziecku-więc jeśli miałabym
wyjechać to właśnie teraz-nie chciałabym odkładać tej decyzji-im szybciej
wyjadę tym szybciej wrócę i będziemy mogli starać się o dziecko. Co o tym
sądzicie? Jakie jest najlepsze rozwiązanie według Was? będę wdzięczna za
Wasze wypowiedzi na ten temat.