ciotka.stefana
18.10.06, 14:15
Może tutaj ktoś mi poradzi...
Pracuję ponad 5 lat w prywatnej firmie. Raz jest lepiej, raz gorzej, jeśli
chodzi o płace. Ostatnio dostałam podwyzkę i zarabiam ok. 2000 zł na rękę.
Oczywiście wiąże sie to z większą ilością zajęć. Praca jest zupełnie nie
rozwijająca, stresująca atmosfera, itp. Za jest fakt zatrudnienia na stałe i
pensja.
Mam 30 lat, czas pomyśleć o dziecku i tutaj zachodzi obawa, że nie będę mogła
wrócić po macierzyńskim. To firma, w której się pracuje, a jak nie można to
się żegnają. zastanawiam się nad zmianą pracy teraz, a nie jak bedę miała
trzydzieści kilka lat i malutkie dziecko. Chciałabym pracować w "budżetówce".
Mój M tam pracuje, nie zarabia kokosów, 1600 zł plus premie, trzynastki itp.
ale pracuje już tam kilka lat. Gdybym ja zaczęła, miałabym może 1000 zł na
rękę, czyli połowę tego, co teraz. Po macierzyńskim mogłabym wrócić, pewnie
dostałabym umowę na stałe i co roku jakieś podwyżki, może po 5 latach
nazbiera się 1500 zł.
Co byśbcie zrobiły? Zmieniać i liczyć, że jakoś to będzie z pensją wspólną
2600 i dzieckiem, czy nie? Chcielibyśmy za kilka lat kupić większe
mieszkanie, więc pewnie też kredyt, ale czy przy zarobku 1200 zł go dostanę?
Z drugiej pytanie, czy w dotychczasowej firmie nadal będę miała pracę? Być
może nie.
Moj M mnie namawia do zmiany, so szukania innej, pewnej, rozwijającej pracy.
Bo co zaoferuje na rynku pracy za 5 lat - kobieta 35 letnia, z małym
dzieckiem, po studiach ale nigdy nie pracująca w zawodzie ( tylko na innym
stanowisku)??