czy kobiety nie wiedza za kogo wychodza?

25.10.06, 17:17
sorry , ale nie wierze...
czytajac to forum lapie sie za glowe za jakich mezczyzn niektore forumowiczki
wyszly za maz...
Nie wiem czy to mentalnosc typu " lepiej wyjsc za maz za kogokolwiek kto sie
nawinie niz czekac/ zostac sama?
Bedac z kims przed subem mozna sie zorientowac co to za typ, nie da sie ukryc
wszystkiego.
pelno tu maminsynkow, egoistow, fanatykow TV,"Panow" zadajacych ciagle
czegos,uwazajacych ze wszystko sie im nalezy, decydujacych/pragnacych
decydowac o zyciu ich kobiet.
    • magdusinska Re: czy kobiety nie wiedza za kogo wychodza? 25.10.06, 18:34
      A ty oczywiście uważasz, że wszystko można przewidzieć a jak nie można to
      trzeba iść do wróżki.
      • ilekobietamalat Re: czy kobiety nie wiedza za kogo wychodza? 25.10.06, 18:37
        ta wrozka to nie jest zly pomysl;>
        ale nie da sie ukryc, ze czasami czytajac to forum, az chce sie krzyknac 'to
        gdzie glupia babo oczy mialas'
        • lenchen Re: czy kobiety nie wiedza za kogo wychodza? 25.10.06, 18:39
          Każda decyzja pociąga za sobą konsekwencję, z którymi trzeba się liczyć i
          ewentualnie ponosić.
    • magdusinska Re: czy kobiety nie wiedza za kogo wychodza? 25.10.06, 18:52
      Tak tylko nie wszystkie konsekwencje można przewidzieć.
      • roy.miro Re: czy kobiety nie wiedza za kogo wychodza? 25.10.06, 18:58
        konsekwencje - moze nie. Ale fakt, że gość jest niedojrzałym gówniarzem widać
        na pierwszy (a maksymalnie drugi) rzut oka. Tego się nie da ukryć. Tylko że
        decyzję o ślubie część osób podejmuje chyba jeszcze w chwili zaślepienia, gdzie
        wady są niedostrzegane albo bagatelizowane. A potem... No cóż... A dowodzi to
        według mnie tylko tego, że owe kobiety również są niedojrzałymi dziewczynkami a
        nie dorosłymi kobietami...

        • jola427 Re: czy kobiety nie wiedza za kogo wychodza? 30.10.06, 19:26
          roy.miro masz 100% racji.
          Jeszcze mi przychodzą na myśl małżeństwa z powodu ciąży. Zamiast poczekać do
          porodu i później zobaczyć, jaki facet jest, to biorą ślub bo nieślubne dziecko,
          bo taki wstyd. A potem wychodzi szydło z worka. I płacz, płacz i jeszcze raz
          płacz.
      • horpyna4 Re: czy kobiety nie wiedza za kogo wychodza? 25.10.06, 18:59
        Ale niestety wiele jest takich wątków, że chłop lał jeszcze przed ślubem. Jak
        się to czyta, to ręce opadają.
        A potem "co byście zrobiły na moim miejscu?"
        Ano, nie znalazłybyśmy się na twoim miejscu...
    • an20 Re: czy kobiety nie wiedza za kogo wychodza? 25.10.06, 19:42
      Wiesz w zyciu roznie bywa :) jak widze to wiele kobiet jest zauroczona swoim
      narzeczonym i nie chce albo nie dostrzega jego ewidentnych "wad". Pozniej
      dopiero wszystko wychodzi na "jaw". Jak przejdzie juz to zauroczenie, a zostaje
      szara codziennosc. I wlasnie dochodzi ze on taki, ze ona taka. Ot same zycie :)
    • g0sik Re: czy kobiety nie wiedza za kogo wychodza? 25.10.06, 22:17
      No cóż, niektóre kobiety są naiwne i sądzą, że "jak się ożeni to się odmieni" i
      że są w stanie wyprowadzić dopków na ludzi. A prawda jest taka, że jak facet
      jest do niczego jako "narzeczony" to jako mąż może byś tylko do doopy:P

      • lenchen Re: czy kobiety nie wiedza za kogo wychodza? 25.10.06, 22:22
        > No cóż, niektóre kobiety są naiwne i sądzą, że "jak się ożeni to się
        odmieni"

        To nie dotyczy tylko i wyłącznie kobiet. Mam dwóch znajomych, którzy mieli
        wielką nadzieję, że ich kobiety zmienią się po ślubie (na lepsze oczywiście) i
        się chłopaki ładnie przejechali - jeden w trakcie rozwodu, drugi przed (1 i 2
        lata po ślubie).
    • judith79 Re: czy kobiety nie wiedza za kogo wychodza? 25.10.06, 22:18
      jak widac niektorzy maja problem z odroznieniem gowna od czekoladki. proste.
      • lenchen Re: czy kobiety nie wiedza za kogo wychodza? 25.10.06, 22:23
        judith79 napisała:

        > jak widac niektorzy maja problem z odroznieniem gowna od czekoladki. proste

        Dobre!! Mocne, ale prawdziwe.
    • dr_kaczusia krotka puenta ;) 25.10.06, 22:49
      Wlasnie wrocilismy, ze sztuki, w ktorej padlo miedzy innymi takie stwierdzenie
      (rozmowa matki z synem na temat jego ojca, a jej meza):

      "(...) a po slubie jakby mu ktos przeszczep mozgu zrobil!" :)

      A propos, ze skonczyly sie kolacyjki, kwatuszki i nadskakiwanie, a zaczela
      gazetka i tv ;)
      • emiliawo Re: krotka puenta ;) 27.10.06, 09:36
        Jaka to była sztuka i w którym teatrze? Chętnie się wybiorę :)
    • honorata.10 Re: czy kobiety nie wiedza za kogo wychodza? 25.10.06, 23:11
      czasami zle podchodzą kobitki do sprawy mieć kogoś obojętnie najlepiej żeby
      miał kasę,dobre auto.Ale czy to jest w życiu ważne co mieć nie liczą się
      uczucia,tylko majątki.Same się wkopują a pózniej obwiniają męża że się zmienił.
      przed ślubem też widać wady lecz tego najwyrazniej się nie chce widzieć,
      • aniolek791 Re: czy kobiety nie wiedza za kogo wychodza? 25.10.06, 23:18
        mysle, ze wiekszosc dziewczyn ma nadzieje, ze jej luby sie zmieni po slubie, a
        zwlaszcza jak przyjdzie dzidzius, ale to nie jest niestety zadna gwarancja
        • vincentyna Re: czy kobiety nie wiedza za kogo wychodza? 25.10.06, 23:31
          Niestety wiekszosc nie widzi. Bo to wcale nie jest latwe, ocenic na ile trzezwo sie kocha, na ile ten
          czlowiek mi odpowiada, na ile ja spelniam jego potrzeby itd.
          Jedno jest pewne, gdybym wyszla za chlopca ktorego majac lat 19 kochalam, to juz dawno bym byla po
          rozwodzie. Jak ma sie lat 20 i do oltarza sie pcha, to sie nie ma co dziwic, ze po 30 jest sie juz
          rozwodnikem.
          Do malzenstwa trzeba po prostu dorosnac. Dziewczyny wychodza za maz (ach, ta sukienka, potem
          bobasek) by sie w dom pobawic. A faceci licza na to ze bedzie jak u mamy, skarpetki wyprane, obiadek,
          tv, czasem cos pomarudzi, ale kto by baby sluchal....
          Tak to jest jak dzieci (mentalne) sie za dorosle zycie biora.
          • anka766 Re: czy kobiety nie wiedza za kogo wychodza? 26.10.06, 08:49
            Masz racje- podpisuje sie pod twoim postem. jeszcze dodam od siebie ze w związku
            trzeba zabiegać o drugą osobę cały czas bo nie wiadomo czy jutro sie nie
            rozmyśli. Rozwody w naszych czasach to codzienność. Dotyczy to obu stron. A
            najczęściej bywa tak tak ze po ślubie każdy z małżonków sobie odpuszcza bo
            przecież wypełniłem/am obowiazek wobec społeczeństwa - zona,mąz, dziecko i ok. A
            życie to nie bajka- zyli długo i szcześliwie
            • xapur Popieram. 26.10.06, 09:49
              Niestety tak już jest, że najważniejsze życiowe decyzje człowiek podejmuje gdy
              jeszcze jest głupcem. Niemniej sporo można przewidzieć.
          • magdusinska Re: czy kobiety nie wiedza za kogo wychodza? 26.10.06, 09:56
            vincentyna napisała:

            To akurat nie jest regułą. Znam ludzi, którzy ślub brali mając 27 lat i po
            dwóch latach się rozwodzili. Powód- brak wspólnego celu w życiu. Nic dziwnego
            skoro wszystko już mieli na starcie to co im pozostało. Znam też małżeństwo,
            które wpadło mając po 20 lat. Teraz ich dziecko idzie do szkoły a oni nadal są
            szczęśliwi. Idąc dalej tym co napisałaś czy fakt, że poznałam swojego męża
            będąc jeszcze w liceum oznacza, że zaliczę statystyczny rozwód. Wątpię. Myślę,
            że nawet wczesna miłość się zmienia w momencie kiedy dorastamy. I masz rację,
            że inaczej kocha 20-latka, inaczej 30-latka, ale też i my inaczej będziemy
            kochać mając lat 60 np.
    • annb czesto jest tak 26.10.06, 09:17
      ze jak komus zalezy to pokazuje sie z najlepszej strony
      a po slubie zaplute zaklepane
      i starac sie nie trzeba
      prymitywne ale dziala
      • judith79 Re: czesto jest tak 26.10.06, 10:44
        annb, takie rzeczy sie zdarzaja kiedy parka jest ze soba pol roku, prowadza sie
        w tym czasie za raczki na cotygodniowych randkach i nagle wpada na pomysl
        slubu. wyobrazasz sobie coby ktos przez kilka lat (zwlaszcza w opcji wspolnego
        mieszkania) staral sie "na zachete" a potem nagle z powodu papierka zmienial
        sie o 180 stponi?
        • annb Re: czesto jest tak 26.10.06, 12:05
          judith79 tez prawda
          ale zdarza sie
          sa mocni zawodnicy ktorzy przed slubem sa jak marysia z poszukiwany poszukiwana
          a po slubie doznaja amnezji :)
          zdarza sie
          • judith79 Re: czesto jest tak 26.10.06, 12:52
            annb ale to sa wyjatki a z tego forum mozna by wnioskowac, ze raczej regula:)
            • annb Re: czesto jest tak 26.10.06, 13:00
              judith79 to forum uzaleznia
              dzien bez mm-sow to dzien stracowny
              • judith79 Re: czesto jest tak 26.10.06, 13:23
                no to niestety jest fakt:)
    • veevaa Re: czy kobiety nie wiedza za kogo wychodza? 26.10.06, 10:00
      wiedza;) dobrze wiedza, ale nie widza. bo milosc oslepia. a potem sie robi szara
      codziennosc i wow, a jednak on ma wady...
    • edka25 Re: czy kobiety nie wiedza za kogo wychodza? 26.10.06, 10:08
      .. i właśnie dlatego "chodzilismy" 8 lat, mieszkaliśmy razem 2 lata,
      studiowlaiśmy w dwóch końcach Polski..a teraz jesteśmy bardzo szczęśliwi ;)
    • aiwlys25 Re: czy kobiety nie wiedza za kogo wychodza? 26.10.06, 10:53
      to wcale nie jest takie proste, ja osobiście miałam chłopaka od 15 roku życia
      byłam z nim 8 lat i 7 miesięcy, nie wiem czemu, na początku była miłość, potem
      przyzwyczajenie, w domu miałam ojca alkoholika, imponował mi bo nie pił, dla
      mnie to było dużo, zdarzyło mu się mnie wyzywać i to jeszcze jak, a nawet
      podniósł na mnie rękę, ale trwałam w tym, byłam z nim w ciąży ale poroniłam,
      byłam głupia i naiwna... myślałam, że się zmieni, ale nigdy się nie zmienił,
      przejrzałam na oczy i dziękuję Bogu, bo obecnie jestem już rok po ślubie mam 26
      lat, ciężki wypadek za sobą i wiele przykrości doznanych ze strony mojego
      byłego, ale teraz jestem szczęśliwa i wiem jak to jest ciężko postawić wszystko
      na jedną kartę, zwłaszcza, że w domu rodzinnym nigdy nie mogłam tego powiedzieć
      rodzicom, czego doznałam. Bo jak się przyznać rodzicom, że uderzył mnie nie
      raz, a jak się rozeszliśmy to zszedł naprawdę na złą drogę, nawet był w
      więzieniu, mam do siebie żal, gdzie ja miałam oczy... ale mąż mi powtarza, że
      nie potrzebnie się martwię, mam wyrzuty odnośnie swojej osoby, bo do byłego
      czuję wstręt, odrazę, boję się go po tym wszystkim, i właśnie to mnie boli, jak
      ja mogłam. Teraz wiem, bo mam cudownego męża, kocham go bardzo, i mam nadzieję,
      że właśnie tak będzie zawsze...
    • babka33 Re: czy kobiety nie wiedza za kogo wychodza? 26.10.06, 11:01
      odwieczny problem walki płci:
      ON: wierzy, że ona po ślubie sie nie zmieni
      ONA: wierzy, ze on po ślubie sie zmieni

      Prosta ludowa prawda, ale tak właśnie jest
    • burza4 Re: czy kobiety nie wiedza za kogo wychodza? 26.10.06, 12:00
      nie da się wszystkiego przewidzieć.

      Biorąc ślub na początku dorosłego życia, szczególnie jeśli się wchodzi w
      małżeństwo prosto z rodzicielskiego domu - trudno przewidzieć, jak facet
      sprawdzi się jako głowa rodziny na swoim. Obserwacje jego zachowań pod
      skrzydłami rodziców mogą być mylące. Trudno racjonalnie ocenić podejście do
      finansów i wydatków - jeśli ich dotychczas nie było albo były na zasadzie
      kieszonkowego, bo mieszkając u rodziców zarobki miało do własnej dyspozycji.

      Trudno przewidzieć jakim chłopak będzie ojcem, można przypuszczać na bazie
      obserwacji - ale to pewności nie daje. Znam paru deklarujących gotowość na
      dziecko, przy czym ta gotowość była czysto teoretyczna, a praktyka jakoś
      kulała...
      • anka766 Re: czy kobiety nie wiedza za kogo wychodza? 26.10.06, 12:16
        macie racje wszyscy. Jak by ten temat nie ugryżć kazda opcja się sprawdza. ja z
        moim mężem byłam 6 lat przed ślubem. # lata temu wzieliśmy ślub. Okazało sie że
        kazde z nas miało inne wyobrazenia o rodzinie. ja chciałam mieć przedewszystkim
        męża tzn. jego wsparcie i pomoc. On chce prowadzić życie bez zaangażowania i
        zobowiążań - wyjścia z kolegami wtedy gdy ma ochote, dyskoteki, pasje i komputer
        a na końcu ja. teraz włąsnie podjął decyzje ze mnie zostawia.
        I co wy na to. wiem ktoś odpowie mozna było to przewidzieć itp. Otóż wydaje mi
        się ze ani krótki staż, ani oślepienie miłoscią nie wchodzi w gre. Nie wszystkim
        poprostu zawsze wychodzi.
        • lenchen Re: czy kobiety nie wiedza za kogo wychodza? 26.10.06, 12:22
          A ja myślę Aniu, że wielka szkoda, że o swoich wyobrażeniach dot. rodziny nie
          porozmawialiście jednak przed ślubem.
          Ja zrezygnowałam ze ślubu 2 tygodnie przed ceremonią. Późno mnie oświeciło, ale
          lepiej późno niż wcale. Łatwiej odwołać ślub niż się później rozwodzić.
          • anka766 Re: czy kobiety nie wiedza za kogo wychodza? 26.10.06, 12:38
            Wyobrazenia o nasztm małżeństwie przed ślubem mieliśmy takie same póżniej sie to
            zmieniło. Myśle ze zbiła nas rutyna. Wiesz gdybym była wróka to bym wiedział
            wsztstko. takie zycie
            • judith79 Re: czy kobiety nie wiedza za kogo wychodza? 26.10.06, 12:59
              powiem tak, zwiazki sie rozpadaja, ludzie przestaja sie kochac albo zakochuja w
              kims innym, zmienia im sie punkt widzenia...ale czlowiek jako taki nie zmienia
              sie nagle o 180 stopni, cos takiego jak przed slubem raj i zadnych symptomow
              lenistwa, okrucienstwa, glupoty a w miesiac czy rok po slubie pieklo, nie
              istnieje. mozna sie rozminac i rozstac z tego powodu ale jesli ktos pisze, ze
              partner stosuje olewactwo, przemoc, szantaz, szpieguje, nie szanuje, poniza...
              a wczesniej byl codowny i "wszystko nagle" to jest to bzdura na resorach.
      • a_weasley Re: czy kobiety nie wiedza za kogo wychodza? 30.10.06, 17:20
        burza4 napisała:

        > Biorąc ślub na początku dorosłego życia, szczególnie jeśli się wchodzi w
        > małżeństwo prosto z rodzicielskiego domu - trudno przewidzieć, jak facet
        > sprawdzi się jako głowa rodziny na swoim. Obserwacje jego zachowań pod
        > skrzydłami rodziców mogą być mylące.

        Bo to nie jego trzeba obserwować, tylko jego rodziców.
        Fakt, że jemu łatwiej zastosować metodę "nie znasz matki, nie żeń się z córką",
        bo to raczej facet do dziewczyny chodzi, a nie na odwrót.
    • conejito13 Re: czy kobiety nie wiedza za kogo wychodza? 26.10.06, 12:48
      wiedza, oczywiscie ze wiedza. co najwyzej moga udawac, ze czegos tam nie widza.
      albo zyc w nadziei, ze delikwent sie zmieni po slubie (hehehe). ale przeciez o
      niebo lepiej jest byc mezatka (chocby nieszczesliwa i zblazowana, zalaca sie co
      chwila na tym i dziesieciu innych forach na swojego mezusia) niz stara panna z
      zaschnieta juz macica, ktorej oczywiscie nigdy nikt nie zechce, ktora nie ma
      szans na fasolke a na meza po 30.stce to juz praktycznie zadnych!;)
      coz...tacy ludzie tez musza zyc;)
      • anka766 Re: czy kobiety nie wiedza za kogo wychodza? 26.10.06, 13:10
        ale komentarz uuuuuuua
        • conejito13 Re: czy kobiety nie wiedza za kogo wychodza? 26.10.06, 13:20
          moze cos konkretniejszego,jesli chodzi o uwagi?
          • monia816 Re: czy kobiety nie wiedza za kogo wychodza? 26.10.06, 14:33
            Czytam te wasze uwagi i ile w nich racji. Ale to naprawde nie jest takie proste
            w praktyce.Duzo zalezy od naszego podejścia. Na pewno faceta nalezy przed
            ślubem obserwowac, poddawac "próbom" i przede wszytskim z nim rozmawiać
            rozmawiac i jeszce raz rozmawiac. Bo problemy zdarzaja sie we wszystkich
            zwiazkach. Dla jednych problemem jest to ze za rzadko mówi kocham i wolne
            chwile spedza kolegami na piwie albo (sic) przy kompie. dl adrugich ze chce
            spedac kazda chwile i nawet do fryzjera i kosmetyczki pójdzie i czuja sie przez
            to kontrolowane. Wobec inncyh faceci stosuja przemoc psychiczna i fizyczna. I
            dla tych ostatnich problemy tych pierwszych wydają się błahe. Czasem po prostu
            wystarczy z facetem porozmawiac i powiedziec mu o swoich potrzebach, a nie
            zamykac sie w sobie. Faceci lubia jak sie do nich mowi jasno i wyraźnie, wtedy
            do nich dociera. Ci, z ktorymi nie da sie rozmawiac, nalezy skreslic juz na
            poczatku, bo nie rokuja zbyt dobrze. Uwierzcie mi nasi faceci chcą, zebyśmy
            były szczęśliwe, ale podpowiedzmy ich co chcemy. Nie dajmy sie im "domyslać"
            Nikt nie rodzi sie jasnowidzem. "Rozmawiająca z mężem"
            • gato.domestico Re: czy kobiety nie wiedza za kogo wychodza? 26.10.06, 14:38
              i wydaje mi sie ze postawa KK przeciwna mieszkaniu przed slubem itp jest
              baaaardzo bledna...w wiekszosci stad te "malzenskie wtopy"-z braku
              przetestowania na "polu walki" czyli w zyciu c odziennym :-)
              • panisiusia Re: czy kobiety nie wiedza za kogo wychodza? 09.11.06, 11:27
                Tak gwoli ścisłości co do stanowiska KK: mieszkać sobie możesz, byle nie łamać
                szóstego przykazania (nie cudzołóż). Z mojego osobistego doświadczenia: tak, to
                jest możliwe do wykonania.
      • gato.domestico Re: czy kobiety nie wiedza za kogo wychodza? 26.10.06, 14:35
        hihihi wolalabym byc ta stara panna z zeschnieta macica...:-))) a do posiadania
        dziecka maz nie jest potrzebny ( tak na marginesie :-) a na pewno nie len,
        ignorant, samolub...etc
        • conejito13 Re: czy kobiety nie wiedza za kogo wychodza? 26.10.06, 18:30
          gato.domestico napisała:

          > hihihi wolalabym byc ta stara panna z zeschnieta macica...:-))) a do
          posiadania
          >
          > dziecka maz nie jest potrzebny ( tak na marginesie :-) a na pewno nie len,
          > ignorant, samolub...etc

          biorac pod uwage ostatnie prady na scenie politycznej polski mam pewne
          watpliwosci, czy bez faceta bedzie sobie mozna poradzic;) podobno ktoras ze
          swiatlych pan poslanek postawila w jednej linii: aborcje, eutanazje, in vitro
          oraz przeszczepy;)
          • a_weasley Umiar we wszystkim 30.10.06, 17:29
            conejito13 napisała:

            > podobno ktoras ze swiatlych pan poslanek postawila w jednej linii:
            > aborcje, eutanazje, in vitro oraz przeszczepy;)

            Każda formacja ma swoich nawiedzonych ze specyficznymi jej odciskami na mózgu,
            więc to, że się znalazł taki czy inny poseł, o niczym nie świadczy. W jednej
            znajdziesz, kto stawia w jednym szeregu aborcję, eutanazję i przeszczepy jako
            zbrodnie okropne, w innej spotkasz takiego, co stawia w jednym szeregu ich
            przeciwników, dodając jeszcze Świętą Inkwizycję i Hitlera.
    • fuzzystone Re: czy kobiety nie wiedza za kogo wychodza? 26.10.06, 15:17
      Owszem ,bardzo czesto wiedza tylko... moze sadza ze po slubie sie zmieni, ze
      zmienic sie po dziecku, ze to osttani chlop ktory im sie trafil i musza galopem
      do oltarza.
      Ja mam przyklad wsrod moich znajomych - dziewczyna 2 lata starsza od chlopaka,
      ona 29 on 27 lat. On po SGh, pracuje w zachodnim koncernie. Ona dziewczyna z
      malej miejscowosci, zarabia duzo mniej. Ona jest jego pierwsza powazna
      dizewczyna. Kiedy sie jakies dwa lata temu poznali, to on szalal - bo w ogole
      taka jak ona zechciala sie z nim spotykac. On wtedy mieszkal u rodzicow, ona w
      wynajmowanej kawalerce. Kompementy, buleczki na sniadanko etc. Po jakims czasie
      on wzial kredyt na mieszkanie. Przeprowadzili sie od niego. I sie zaczelo.
      Awantury, wypominanie kazdej zlotowki, awantury o wsyzstko. Wiem bo bylam
      kilkukrotnie swiadkiem - koles z tych, ktory z powodu kompleksow jest w stanie
      zadreczyc kazdego i kazdemu slabszemu odsiebie udowadnia beznadziejnosc i
      glupote. Jest to typ, ktotremu TRZEBA sie przeciwstawic - osoba spokojna i cicha
      doprowadza go do jeszcze wiekszej furii. Ustawiczne wypominanie wydatkow,
      awantury przy znajomych - psucie nastroju innym wyliczankami typu "drink za 20
      zlotych", nalesniki za 10 itp. Uwagi przy znajomych na piwie: bo ona to nie
      zawsze chce uprawiac seks. I te pe. Zareczyli sie - awantury takie same. Panna z
      obledem w oczach planuje slub, kieca itp. Awantury o wszystko, o obraczki itp.
      Oczywiscie wymawianie kazdej zlotowki. Przed slubem panna poronila - uwaga
      narzeczonego - przynajmniej bedziemy mogli na spokojnie wyjechac na wakacje,
      pieniedzy wiecej zostanie. Juz wtedy padla jej uwaga do znajomych, ze gdyby nie
      poczynione przygotowania to ze slubu nici. Wzieli slub jakies dwa miesiace temu.
      Tudzien temu w knajpie komentarze przy znajomych: on to pierdoli, bo20 zlotych
      drink. Na jej uwagi zeby siedzial cicho: jak ci sie nie podoba to spierdalaj.
      Moim zdaniem w polowie przypadkow widzialy galy co braly, wiele dziewczyn ma
      bzika na tle staropanienstwa i tyle.
    • ashton Re: czy kobiety nie wiedza za kogo wychodza? 09.11.06, 09:16
      Też mnie to dziwi bardzo.
      Mój mały rozumek nie ogarnia, że po ślubie można zmienić się az tak bardzo - na
      lepsze czy na gorsze, jeden diabeł.
      Inna sprawa, gdy para przed ślubem nie mieszkała razem - wtedy faktycznie
      przejście z etapu randek do zostawiania skarpetek na środku pokoju może być
      bolesne... ale do diabła, wszystko można przewidzieć!!!
      A może właśnie nie można - gdy para się kocha tak bardzo, że wszystko jak
      najróżowiej widzi...
    • jolex4 Re: czy kobiety nie wiedza za kogo wychodza? 09.11.06, 13:18
      dokładnie! ja nie wiem skąd się tacy biorą, nigdy bym za takiego nie wyszła!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja