mój mąż i Czeszka

01.11.06, 02:46
Oglądam sobie spokojnie film i nagle odstaję smsa. Mój ukochany mąż, który
wyjechał na 2 miesiące do Monachium, wrócił właśnie z jakiejś imprezy
najwyraźniej wstawiony i napisał, że spotkał tam prześliczną Czeszkę, z którą
świetnie mu się rozmawiało i jak to wszyscy sie nią interesowali, a ona nim!
Podobno mu powiedziła, że szkoda, że jest żonaty.
No i teraz siedzę przed kompem i pisze o tym obcym ludziom, bo nawet nie mam
do kogo gęby otworzyć!!!
    • caysee Re: mój mąż i Czeszka 01.11.06, 07:42
      Wydaje mi sie, ze ta sytuacja mocno podbudowala jego ego i poczul jednoczesnie
      ochote, zeby wykorzystac to dla podbudowania twojej zazdrosci ;) Niekoniecznie
      musi to oznaczac, ze ma jakies niecne plany, wtedy chyba by ci o tym nie napisal?
      • justysialek Re: mój mąż i Czeszka 01.11.06, 10:45
        On tak właśnie się tłumaczy i strasznie mnie przeprasza od rana. Podono wypił 5
        piw i nie wie, po co to zrobił. Ale mi się wydaje, że on dobrze wie. Gdybym ja
        mu coś takiego pisała, to tylko po to żeby go zdenerwować na maksa, zrobic mu
        ogromną przykrość albo poniżyć. No i właśnie się zastanwiam czym sobie na to
        zasłużyłam. Do tej pory on był zawsze przesłodkim, kochającym mężem, nawet jak
        oglądaliśmy tv to nie powiedział, że TA babka mu się podoba, a tamta jest
        śliczna itp. W życiu się nie obejrzał przy mnie za inną. Ja już nawet nie wiem,
        czy powinnam to zbagatelizować, czy raczej nie zostawiać tego w spokoju. Co wy
        na to?
        • andzela28 Re: mój mąż i Czeszka 01.11.06, 11:08
          Zostaw w spokoju............. Chlopina wypil i tyle......
        • koteniu Re: mój mąż i Czeszka 01.11.06, 11:20
          Te fakty: "Do tej pory on był zawsze przesłodkim, kochającym mężem, nawet jak
          oglądaliśmy tv to nie powiedział, że TA babka mu się podoba, a tamta jest
          śliczna itp. W życiu się nie obejrzał przy mnie za inną." dzialaja raczej na
          niekorzysc dla niego. Jestem facetem i wiem ze jak jest z kobieta to bardzo sie
          pilnuje - a raczej jest pilnowany - jak piesek na smyczy. A gdy tylko poczuje
          luz to mu sie woda z mozgu robi w dodatku jak ja rozcieńczy alkoholem. Bardzo
          mi przykro za te slowa ale niepotrafilem sie oprzec i nie odpowiedziec na ten
          post. Jestem szczery - przepraszam
          • justysialek Re: mój mąż i Czeszka 01.11.06, 11:28
            No właśnie chodzi o to, że ja pod tym względem jestem nawet zbyt pobłażliwa.
            Nie należe do tych, co to zabraniają mężowi wyjść na całą noc, pogadać z
            koleżanką na czacie, czy gadu. Nie przeszkadza mi jak ogląda pornosy. Jak
            jesteśmy np na plaży to ja sama rozglądam się za ładnymi babkami (lubię sobie
            popatrzeć na ładne babeczki) i mu pokazuje. Traktujemy to jako taką niegrzeczną
            zabawę, on się zawsze uśmiechnei o co najwużej powie NO! Za facetami natomiast
            się nie ogladam, nie opowiadam mu, że jakiegoś widziałam itp. On dotąd też ytsk
            nie robił. Naprawdę nigdy nie trzymałam go na smyczy - zresztą nie dawał mi
            powodów do tego!
    • kalinazkalinowa Re: mój mąż i Czeszka 01.11.06, 11:25
      twój mąż ma chyba jakiś problem
      • justysialek Re: mój mąż i Czeszka 01.11.06, 11:36
        Najbardziej mnie zabolało, że napisał, że tak świetnie mu się z nią rozmawiało,
        że mieli podobny gust i spojrzenie na życie, tożsame poglądy. Cholera! To mój
        czuły punkt. Jestem ładna i zadna długonoga Czeszka nie zaburzy mojej pewności
        w tym względzie ale mój mąż jest baaardzo mądry i wiem, ze mu nie dorównuję w
        tym względzie. Tzn inteligencją może tak, ale wiedza niestety nie! Wydawało mi
        się, że my też amy podobne poglądy i doskonale się rozumiemy, ale z tego wynka,
        że się myliłam!!!
        • koteniu Re: mój mąż i Czeszka 01.11.06, 11:45
          Nie wiem ile jestescie razem, ale przychodzi taki moment zwatpienia w kazdym
          zwiazku i jesli sie nie ma slubu, czy dzieci to bywa ze pary sie rozchodza.
          Malzenstwo jednak spaja i pomaga w utrzymaniu zwiazku. Pamietaj, ze on tez nie
          czuje sie z tym najlepiej. Mysle, ze powinnas porozmawiac z nim na ten temat i
          przede wszystkim powiedziec o swoich uczuciach - to jest podstawa. Powodzenia.
          • justysialek Re: mój mąż i Czeszka 01.11.06, 11:52
            Rozmawiać jest trudno na taką odległość, ale dzieki wam już mi przechodzi ta
            złość i może wieczorem zadzwonie do niego! Jeszcze raz dzięki!
            • annajustyna Re: mój mąż i Czeszka 01.11.06, 12:25
              Nie dzwon do niego. Minuta rozmowy z Niemiec do Polski kosztuje ok. 2 centow,
              czyli jakies 8 groszy, po co masz wydawac majatek na rozmowe...Chlop zobaczyl
              Zachod i mu odbilo, nie mozna tego inaczej skomentowac...
          • magdusinska Re: mój mąż i Czeszka 01.11.06, 22:58
            koteniu napisał
            Nie wiem ile jestescie razem, ale przychodzi taki moment zwatpienia w kazdym
            zwiazku i jesli sie nie ma slubu, czy dzieci to bywa ze pary sie rozchodza.
            Malzenstwo jednak spaja i pomaga w utrzymaniu zwiazku.

            No proszę, a tak krzyczały baby, że mam staromodne poglądy, bo małżeństwo coś
            dla mnie znaczy. Po rozsądnej wypowiedzi rozumiem, że jesteś płcią męską:)
    • dr_kaczusia Re: mój mąż i Czeszka 01.11.06, 11:34
      A ja z innej beczki... czy jestes pewna, ze ten sms byl przeznaczony dla Ciebie
      ??? moze pomylil adresatow (chcial do kumpla,a automatycznie wyslal do Ciebie) i
      teraz nie pozostaje mu nic innego jak sie glupio tlumaczyc w tej sytuacji...

      No bo jesli napisal "kochanie" itd to pewnie byl dla Ciebie i mial na celu
      wzbudzic tylko zazdrosc, no bo co innego... moze pisal to na zasadzie... "zobacz
      jak mnie tu baby rwa i jestem z tego dumny, ale i tak jestem Twoj dlatego Ci o
      tym mowie i nawet Czeszka moze sie wypchac chociaz nie powiem, niezla laska z
      niej byla" ...

      jak sadzisz ???
      • justysialek Re: mój mąż i Czeszka 01.11.06, 11:40
        na pewno był do mnie, bo konluzja była dokładnie taka jak napisałaś! czyli:
        zarywała mnie niesamowita pieknośc i genialnie nam się rozmawiało, ale ja i tak
        ciebie kocham! No i co - niby powinnam odp: jesu, misiu, super!!! ja tez cie
        kocham, a najbardziej jak mnie przystojni faceci podrywają!
        • koteniu Re: mój mąż i Czeszka 01.11.06, 11:49
          Widze, ze nawet w takiej powiedzmy dramatycznej sytuacji potrafisz i
          zachowyjesz poczucie humoru ;)
          Tutaj drazni tylko ta niepewnosc, bo przeciez on jest daleko, a Ty na Forum
          mozesz sie wyzalic i "szukac" pomocy, dobrych rad.

          Balansowanie na krawedzi zdrady - kazdy szuka emocji i wrazen, ale czemu
          kosztem partnera/ki ??
          • justysialek Re: mój mąż i Czeszka 01.11.06, 11:54
            Ba! A jestesmy małzeństwem od roku, znamy się od 5!
            • andzela28 Re: mój mąż i Czeszka 01.11.06, 11:56
              bedzie dobrze.......... :)
              • monica233 Re: mój mąż i Czeszka 01.11.06, 12:14
                ehehe po cholere wychodzicie za maż!!!!:-/oj baby baby...n oto teraz macie
                problem
    • adam_k_1 Re: mój mąż i Czeszka 01.11.06, 14:27
      Moim zdaniem:
      Twoj maz jest po prostu szczery. Powaznie traktuje Wasze malzenstwo, uwaza ze
      moze powiedziec zonie wszystko i nic nie ukrywa. W jego wypowiedzi nie bylo
      zadnych ukrytych tresci, po prostu zdal Ci relacje z tego co sie wydarzylo, i
      powinnas byc raczej zadowolona, ze Ci to mowi. Czy wolalabys dowiedziec sie od
      jego kolegi, ze razmawial na imprezie z jakas kobieta, czy raczej od niego.

      Pozdrawiam, i nie szukaj problemow tam gdzie ich nie ma.

      Adam
      • aaaa303 Re: mój mąż i Czeszka 01.11.06, 15:13
        jestem kobieta i uwazam dokladnie tak samo jak Adam (notabene, to jedno z moich
        ulubiionych męskich imion). fakt że Twoj mąż pewnie byl na lekkim rauszu kiedy
        to do ciebie pisal, ale to tym lepiej - bo z moich obserwacji wynika, że ludzie
        po alkoholu są szczerzy i wtedy najlepiej mozna ich poznac. Twój mąż chcial się
        po prostu podzielic z Toba tym, że milo spędza wieczór, dobrze się bawi i mimo
        że podrywa go jakas niezla laska, to i tak kocha tylko Ciebie. Szczerze mówiąc
        mnie coś takiego by tylko podbudowalo. Przecież był daleko i wcale nie musial
        Ciebie o tym informowac, że akurat przebywa w towarzysztwie dziewczyny której
        mu wszyscy zazdroszczą, bo pewnie nigdy bys sie o tym nie dowiedziala. A jesli
        bys sie dowiedziala to od innych i wtedy byloby ci dopiero przykro. Wg mnie nie
        ma w tym zadnych podtekstów ani tym bardziej checi dokuczenia Ci, czy co tam
        sobie wymyslasz. I wogole to przestan wymyslac! Faceta masz słodkiego bo
        chcialo mu sie pisac w srodku nocy ze Cie kocha, a Ty tu bedziesz jakąś zemstę
        obmyślać. Niestety to kobiety przewaznie szukaja problemów tam gdzie ich nie ma
        (i mowie to z ubolewaniem będąc jedną z nich). To jest maksymalnie wkurzające i
        głupie więc wybacz ostre słowa, ale sie nie wygłupiaj! Mąż cie kocha i tylko to
        się powinno dla Ciebie liczyć - a ten sms jest tego najlepszym dowodem.
        Pozdrawiam i nie niszcz swojego malżenstwa jakimis głupimi domysłami.
        Ania
        • justysialek Re: mój mąż i Czeszka 01.11.06, 17:23
          Ja doskonale zdaję sobie sprawę z tego co napisałaś i zgadzam się z tym!!!
          Wcale nie obmyślam żadnej zemsty! (napisałam tu coś takiego?!)I nie mam zamiaru
          niszczyć swojego małżeństwa. Dlatego właśnie tu o tym piszę, bo ma bardzo
          mieszane uczucia, a najważniejsze - bardzo silne uczucia z tym związane.
          Gdyby wrócił z imprezy do domu i mi to powiedział, to skończyło by sie o prostu
          extra seksem. Ale on nie wrócił do domu! Jest tam nadal sam. I ona też tam
          jest. I będą tam jeszcze przez 1,5 miesiąca.
          poza tym on nogdy nie mówił tak o zadnej kobiecie. Musiał zrobić na nim duże
          wrażenie. To po prostu bardzo boli, myślę, że nawet za bardzo jak na wagę
          sytuacji ale nie mogę sobie z tym poradzić. Boli i już. Myślę i już. mam wolne
          jestem sama i myślę wciąż. A rozmaiwam o tym z wami, bo mój mąż pojechała na
          wycieczkę i po porannych smsach nie czuł potrzeby żeby zadzwonić. Jak was
          wkurza moje marudzeni to nie czytajcie!!! jak mnie ktoś skrytykuje , że jestem
          głupia albo oś w tym stylu, to niech się wali.Nie mam teraz siły tego znosić.
          • adam_k_1 Re: mój mąż i Czeszka 01.11.06, 20:17
            > Ja doskonale zdaję sobie sprawę z tego co napisałaś i zgadzam się z tym!!!

            a poprzednio napisalas:
            > No i właśnie się zastanwiam czym sobie na to zasłużyłam.

            Tak wiec chyba nie dokladnie zdajesz sobie sprawe o czym my piszemy.

            > On tak właśnie się tłumaczy i strasznie mnie przeprasza od rana.

            Chyba nie zrobilas za dobrze skarzac sie do niego. Bo popatrz na to z jego
            punktu. Wie ze swoim sms'em bardzo Cie zdenerwowal/zasmucil/rozgniewal (wybierz
            sobie wlasciwe, nie znam przebiegu waszej konwersacji), i zapewne nie bedzie
            chcial tego robic wiecej, wiedzac jak reagujesz. Czyli co mu zostaje? - nie
            mowic Ci o wszystkim, omijac niektore watki, czasem po prostu klamac. Czy o to
            Ci chodzi?

            > I nie mam zamiaru niszczyć swojego małżeństwa.

            Niestety, czasem efekty naszych akcji nie za zgodne z zamiarami. Ta sytuacja
            oczywiscie sama raczej nie ma wiekszego znaczenia. Jesli natomiast to by sie
            powtarzalo, to chyba zdajesz sobie sprawe, ze to nie wplywa dobrze na zaufanie w
            malzenstwie.

            >... bo mój mąż pojechała na wycieczkę i po porannych smsach nie czuł potrzeby
            > żeby zadzwonić.

            A coz mogl zrobic. Zapewno nie wie dokladnie o co sie czepiasz. Przepraszac Cie
            juz probowal. Ja bym na jego miejscu czekal az Ci przejdzie.

            > Jak was wkurza moje marudzeni to nie czytajcie!!!

            Nie wkurza nas. Tylko chcemy Ci pomoc tlumaczac pewne sprawy (pisze w licbie
            mnogiej, bo wydaje sie mi ze wiekszosc tutaj chce Ci pomoc).

            > jak mnie ktoś skrytykuje, że jestem głupia albo oś w tym stylu

            Nikt jeszcze nie napisal ze jestes glupia. Ania jedynie zwrocila uwage, ze
            niektore postepowania kobiet (w tym zapewne Twoje) jest glupie. Nie bierz
            wszystkiego do siebie, sprobuj przeczytac jak sie uspokoisz.

            > Naprawdę nigdy nie trzymałam go na smyczy
            > ... ja pod tym względem jestem nawet zbyt pobłażliwa.
            Wybacz, ale to co piszesz w innych miejscach, o Twych silnych uczuciach
            zwiazanych, jest wlasne taka uczuciowa smycza. Twoj przekaz do meza to w
            skrocie: "Mozesz robic co chcesz, ALE jak sie spotkasz z ladna kobieta, z ktora
            ci sie dobrze gada, to mnie to strasznie boli."

            Tak wiec wracajac do Twego pytania:
            > czy powinnam to zbagatelizować, czy raczej nie zostawiać tego w spokoju.

            Zbagatelizuj. I jesli mu za bardzo dokuczylas w tej sprawe, to jeszcze przepros
            go, ze byc moze nieodpowiednio odebralas te sytuacje i troche przesadzilas z
            reakcja.

            Pozdrawiam,

            Adam
            • aaaa303 Re: mój mąż i Czeszka 01.11.06, 20:58
              Justysia
              oczywiscie nie mam zamiaru Cie krytykowac ani nie uwazam ze jestes głupia -
              napisalam ze Twoje zachowanie wydaje mi sie głupie, a to zupełnie inna sprawa
              (zresztą Adam Ci to juz wytlumaczyl - dzieki Adam:)).
              Ja to rozumiem ze jako kobiete boli Cie że mąż zachwycil sie inną, ale czego
              sie obawiasz? Podejrzewasz go o coś więcej poza tym, co napisal? Przeciez sama
              wiesz, że nie masz ku temu żadnego powodu bo jestes pewna uczuć męża. Więc o co
              chodzi - chcesz sie zachowywac jak te niepoważne dziewczyny, które nie
              pozwalają swoim facetom nawet spojrzeć na inną? Z tego co czytam nie jestes
              takim typem, skoro nawet sama pokazujesz mężowi co lepze sztuki;).
              Justysia, ja sama wiem jak głupie domysly i podejrzenia mogą wiele zepsuc - i
              jak mowilam niestety te glupie podejrzenia czesto rodzą się w naszych,
              damskich, główkach. Niestety - bo w znacznej większości przypadków nie mają one
              nic wspólnego z rzeczywistoscią. Ja uwazam mężczyzn za naprawde
              nieskomplikowane istoty (nie mam na mysli nic obrazliwego), którym by do głowy
              nie przyszło, że oto zrobią przykrość ukochanej żonie, pisząc do niej, że sie
              fajnie bawią. Jeszcze raz mówię - z mojego punktu widzenia to mąż za Tobą
              zatęsknił i chcial się podzielić radochą z fajnej zabawy i może też z tego, że
              koledzy mu zazdroszczą jakie to ma branie na imprezie. I doceń to, że ccial se
              z Tobą tym podzielić. I nie snuj domysłów, dlaczego teraz nie relacjonuje na
              bieżąco każdej chwili swojego pobytu. Jestem pewna, że jak wróci to opowie ci
              wszytsko ze szczegółami. A byc moze jest tak, jak pisze Adam - przestraszyl
              sie, że cokolwiek napisze to Ty bedziesz zła albo będzie Ci przykro, albo w
              nieskończoność będziesz snuć domysły,co tak naprawde tam sie dzieje. A jestem
              pewna, że nie dzieje się nic złego tylko mąż nie chce kolejny az nieświadomie
              Cie zdenerwować. Może to dziwne, że tak bronię mężczyzny ale sama się
              przekonalam, jak częśto byle błahy pretekst służy kobiecie do tworzenia w
              wyobrazni zupelnie bezpodstawnych scenariuszy.
              Opisalam sie ale chce Ci po prostu przekazac, że popełniasz niestety typowy
              błąd niektórych kobiet - domyślasz sie nieistniejących rzeczy, nie maąc do tego
              żadnych powodów poza swoją wyobraznią.
              Jeszcze raz pozdrawiam.
              Ania
              • justysialek Re: mój mąż i Czeszka 01.11.06, 22:57
                dziękuję za wszystkie wpisy i życzliwość! A także za poważne potraktowanie
                mojego "problemu". Już mi lepiej. dzięki
          • jakubsky Re: mój mąż i Czeszka 04.11.06, 13:36
            kurcze, bo czeszki fajne dziwczyny som
      • jakubsky Re: mój mąż i Czeszka 02.11.06, 16:32
        dokladnie tak
    • magdusinska Re: mój mąż i Czeszka 01.11.06, 23:07
      justysialek napisała:

      najwyraźniej wstawiony i napisał, że spotkał tam prześliczną Czeszkę, z którą
      > świetnie mu się rozmawiało i jak to wszyscy sie nią interesowali, a ona nim!
      > Podobno mu powiedziła, że szkoda, że jest żonaty.

      1. Facet wstawiony to facet idiota
      2. Z czeszka tylko rozmawiał
      3. Przyznał się, że ma żonę i czeszka dostała kosza
      4. Więcej się nie spotkają, bo czeszka była taka jednorazowa na imprezę

      Tak więc śpij spokojnie. Czeszka nie czeszka między nogami ma dokładnie to samo
      co Ty i Twój małżonek szanowny dobrze o tym wie skoro się zwierzył własnej
      żonie.
    • mroofka2 Re: mój mąż i Czeszka 05.11.06, 23:22

      faceci lubia sie podobać, szczególnie obcym kobietom:/
      • czarna.manka Re: mój mąż i Czeszka 06.11.06, 00:28
        Kobiety tez lubia sie podobac, szczegolnie obcym mezczyznom:D
        jednemu juz sie spodobalysmy, czyz nie? Ale utwierdzanie sie w tym, ze jestesmy
        nadal atrakcyjne, to spojrzenia innych mezczyzn.
        A ty Justysialek nie martw sie i nie szukaj problemu, gdzie go prawdopodobnie
        nie ma. Pojechal facet w swiat, daleko od zony i kobiety daja mu do zrozumienia
        , ze jeszcze jest pojetny. A on ci o tym mowi!!! :D Troche, zebys byla
        zazdrosna, ze on jeszcze takie rwanie ma, troche zeby swoje ego podbudowac.
        Ldzkie i tyle...
        Nie martw sie, nic to nie znaczy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja