alexles 06.11.06, 12:04 chodzi mi o tę "dolną granicę":). Jasne jest, ze seks zalicza sie do zdrady, ale czy np. flirt, ukrywanie znajomosci z inna kobietą/mężczyzną czy to tez mozna nazwac zdrada? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
ashton Re: co uznajecie za zdrade? 06.11.06, 12:06 A co uznajemy za flirt? Dla niektórych będzie to nawet uśmiechnięcie się do obcego faceta na ulicy (rzeczonych uśmiechów sobie nie odmawiam i bardzo się cieszę, jeśli są odwzajemniane). Odpowiedz Link
kajetanb52 Re: co uznajecie za zdrade? 06.11.06, 13:09 Od tyłu i bez całowania to nie zdrada :) Odpowiedz Link
clas_sic Re: co uznajecie za zdrade? 06.11.06, 22:15 cytując dalej: "po francusku też niezdrada, i po winie też niezdrada..." Odpowiedz Link
triss_merigold6 Re: co uznajecie za zdrade? 06.11.06, 22:30 Z przyjacielem nie zdrada i raz to nie zdrada, pierwszy raz też nie zdrada... P Odpowiedz Link
kajetanb52 Re: co uznajecie za zdrade? 07.11.06, 08:40 No i w prezerwatywie też nie zdrada, w innym mieście nie zdrada. Kurde jak tak spojrzeć to nie da się zdradzić :) Odpowiedz Link
agatka999 Re: co uznajecie za zdrade? 06.11.06, 13:15 dla mnie zdrada jest gdy moj facet wyraza zainteresowanie inna kobieta...na szczescie jeszcze sie nie zdrazylo ale jeli zatluke go :-) Odpowiedz Link
twitti Re: co uznajecie za zdrade? 06.11.06, 20:41 dla mnie cos wiecej niz zwykly dotyk i pocalunek w policzek.. Odpowiedz Link
mroofka2 Re: co uznajecie za zdrade? 06.11.06, 20:44 dla mnie juz flirt jest zdradą, jestem uczulona na tym punkcie;) ale uznaje prosta zasadę-nie rób drugiemu co tobie nie miłe;) Odpowiedz Link
caysee Re: co uznajecie za zdrade? 06.11.06, 21:41 Kiedys tez sporo sie nad tym zastanawialam i doszlam do wniosku, ze zdrada to bardzo plynne pojecie. Sa zachowania, ktore niekoniecznie mozna nazwac zdrada, ale moga sprawic partnerowi duzo przykrosci. Z pewnoscia flirtowanie albo zbyt duze zaangazowanie w kontaktach z innym mezczyzna/kobieta i to do tego ukrywane wlasnie pod takie zachowanie podlega. Odpowiedz Link
lena_lodz Re: co uznajecie za zdrade? 07.11.06, 13:37 dla mnie zdradą jest już myślenie o innej kobiecie/mężczyźnie czyli moment w którym myśli krążą wokół innej/innego.... Odpowiedz Link
anulaaa Re: co uznajecie za zdrade? 07.11.06, 23:51 mysle tak samo jak Lena:) mój mąż już raz przegiął więc jestem jeszcze gorsza i więcej rzeczy mogłabym pewnie pod zdradę podciągnąć;) i pomysleć,że kiedyś dałabym się pociąć,że on nigdy nic nie zrobi;) Odpowiedz Link
ashton Re: co uznajecie za zdrade? 08.11.06, 12:56 A jak zakwalifikować w takim razie to nieszczęsne oglądanie się za innymi na ulicy? Jakaś myśl przy oglądaniu się przewinie, pewnie nie od razu "chcę ją przelecieć", ale powiedzmy "niezłe ma piersi"... Odpowiedz Link
libertatis1 Re: co uznajecie za zdrade? 08.11.06, 12:51 A flirtowanie z kimś na gg czy skypie, zwierzaniu sie w mailach z intymnych problemów uważacie za coś złego? Odpowiedz Link
ania_1609 Re: co uznajecie za zdrade? 08.11.06, 13:15 Ja uważam, że na większość EMOCJI nie mamy wpływu, ale mamy wpływ na to, co z tym robimy, czyli na czyny. Jesli ja znam lub zobaczę kogoś, kto mi się spodoba, pomyślę o nim ciepło, to jeszcze nie zdrada (moim zdaniem oczywiście). Natomiast jeśli się z nim umówię lub będę dążyć do sytuacji "sam na sam", a w dodatku ukrywam to przed mężem - to już jest nie w porządku, na to już mam wpływ, wiem co robię, nikt mnie do tego nie zmusza. A co z fantazjami seksualnymi, które dotyczą partnera tylko częściowo? Np. seks grupowy? Co myślicie? Odpowiedz Link
beata2802 Re: co uznajecie za zdrade? 08.11.06, 21:06 Same fantazje nie są zdradą, ale dążenie do ich spełnienia na pewno tak. Odpowiedz Link
maedel Re: 08.11.06, 21:19 Dla mnie zdrada to, kiedy partner/ka myśli i czuje do innej osoby to co powinien/powinna myśleć i czuć wyłącznie do swojej partnerki/partnera. Odpowiedz Link