johannka
07.11.06, 16:07
Sprawa może nietypowa, może i forum niezbyt odpowiednie ale...
Jestem 5 lat po slubie, z mężem mamy prawie 4-letnia córeczke... Rok temu
poznałam kogos innego. Po 3 miesiacach znajomosci stało sie, zaszłam w ciaże.
Mąż oczywiscie sie zorientował że nie z nim. Efekt - separacja. I tu pojawia
sie problem - formalnie on jest nadal moim mężem, dziecko sie juz urodziło,
wiec teoretycznie powinno nosic nazwisko mojego męża, ewentualnie pozniej
sądownie zmienic. Ale mąż nei chce słyszec o tym żeby jakis "bękart", jak sie
wyraził, nosil jego nazwisko. A ojciec dziecka oczywiscie uznal je za swoje,
ale ja z przyczyn różnych nie wiem jak mam to rozwiązac. Bo jak to bedzie
wygladało - ja jedno nazwisko (wracam do panienskiego), starsze dziecko - po
ojcu (czyli moim mężu), a młodsze dziecko - hm... no własnie. Wg mnie, dla
dobra dziecka powinno ono miec nazwisko mojego męża (takie samo jak jego
braciszek starszy), ale żąden z panów sie na to nei zgadza. Nie wiem co mam
robic żeby nie zaszkodzic dobru malucha.... Ktos sie spotkal juz z takim
problemem?