teściowa i dalsze studia..... ...

13.11.06, 18:25
tytuł - prowokacja,
bo wcale nie będzie tego,
co pierwsze przychodzi do głowy - obgadywania tesciowej ;)

kilka lat po studiach, mając męza, 2 dzieci, pracę postanowiłam iśc na podyplomowe
i......

1.) rodzina męza (ciocia, kuzyni) w trakcie rozmowy
pochwalili staż męza, plany studiów doktoranckich i wykazali pełne zrozumienie
dla jego potrzeby edukowania się....no i "okresowo" niższe zarobki, no bo
przecież na studiach nie mozna poprzestać, trzeba robiąc kursy, studiować
dalej itd;

2.)moja rodzina (raczej ciocie i kuzyni, bo rodzice jednak sie cieszą, siostra
tez jest na podyplom)
uzyła następujących argumentów:
- a kto będzie zajmował sie dziećmi? domem?
- juz ty sie nastudiowałaś (no...... ;) 9 lat)
- przecież studia sa drogie, a wy macie inne wydatki;

no i probuja mi ci z 1 i 2 pkt.
powiedzić, ze nie powinnam sie przemeczac nauka, stresowac i że sama nie wiem
co robię

TEśCIOWA ku mojemu zdziwieniu szczerze pogratulowała i przyznała, ze i ja
musze sie rozwijac, jeśli czuje taka potrzebę, no i na dzieciach świat sie nie
kończy :))))))))))))no i więcej wiedzy to potencjalnie większe szanse na
lepsza prace


    • dr_kaczusia Re: teściowa i dalsze studia..... ... 13.11.06, 18:50
      Heeeeeeeeej :)))
      po 1 nic nie kapuje bo najpierw zrozumialam, ze Ty chcesz isc na studia, a z pkt
      1) wynika, ze maz... zakladam jednak, ze Ty :)

      moja rada:
      posluchaj tesciowej :)

      pozdrawiam!
      • mam6lat Re: teściowa i dalsze studia..... ... 13.11.06, 19:20
        hej :0
        pewnie sama za dużo sie ostatnio uczysz...;)
        jak możesz nie rozmumiec
        oboje się kształcimy, ale o ile robi to M to jest Ok, to, ze ja...rodzi rodzinny
        sprzeciw
        • mam6lat Re: teściowa i dalsze studia..... ... 13.11.06, 19:23
          no tak szybciez muślę, niz piszE:

          tytuł - prowokacja,
          bo wcale nie będzie tego,
          co pierwsze przychodzi do głowy - obgadywania tesciowej ;)

          kilka lat po studiach, mając męza, 2 dzieci, pracę postanowiłam iśc na podyplomowe
          i......

          1.) rodzina męza (ciocia, kuzyni) w trakcie rozmowy
          pochwalili staż męza, plany studiów doktoranckich i wykazali pełne zrozumienie
          dla jego potrzeby edukowania się....no i "okresowo" niższe zarobki, no bo
          przecież na studiach nie mozna poprzestać, trzeba robiąc kursy, studiować
          dalej itd; JAK JA WSPOMNIAłAM O MOICH STUDIACH OBURZYLI SIę

          2.)moja rodzina (raczej ciocie i kuzyni, bo rodzice jednak sie cieszą, siostra
          tez jest na podyplom) NAUKę M CHWALą......A MNIE PRóBUJA PRZEKONAC, ZE DALEJ
          UCZYC SIE JUZ NIE POWINAM
          uzyLI następujących argumentów:
          - a kto będzie zajmował sie dziećmi? domem?
          - juz ty sie nastudiowałaś (no...... ;) 9 lat)
          - przecież studia sa drogie, a wy macie inne wydatki;

          no i probuja mi ci z 1 i 2 pkt.
          powiedzić, ze nie powinnam sie przemeczac nauka, stresowac i że sama nie wiem
          co robię

          TEśCIOWA ku mojemu zdziwieniu szczerze pogratulowała i przyznała, ze i ja
          musze sie rozwijac, jeśli czuje taka potrzebę, no i na dzieciach świat sie nie
          kończy :))))))))))))no i więcej wiedzy to potencjalnie większe szanse na
          lepsza prace

          • dr_kaczusia Re: teściowa i dalsze studia..... ... 13.11.06, 19:24
            no i kto tu sie za duzo uczy ;)
            ja juz mam wolne, zdalam :)))
    • mam_to_w_nosie Re: teściowa i dalsze studia..... ... 14.11.06, 08:56
      Ale w czym problem? Chcesz się uczyć, twój mąż również, godzicie to jakoś z
      pracą to się uczcie, a rodzina nie ma tu nic do powiedzenia, to nie ich sprawa.
      A teściową masz mądrą.
    • aserath Re: teściowa i dalsze studia..... ... 15.11.06, 09:50
      już nie czaję kto idzie na studia, ty czy mąż i w czym zasadzie tkwi problem :?
Pełna wersja