marvina1
15.11.06, 10:15
W zasadzie nie moja sprawa ale jakoś nie daje mi to spokoju.
Mój kuzyn(23lata) związał się z pewną pannicą(20lat). Nie było by nic w tym nadzwyczajnego gdyby nie to ze panna posiada w dorobku już jedno 3letnie dziecko, zero wykształcenia i ogłady a niedawno urodziła 2 dziecko(ojcem tego jest mój kuzyn).
Dla naszej był to szok, zwłaszcza ze kuzyn studiuje i pracuje, jest gościem na poziomie , wynajmuje mieszkanie a mimo to związał się z osobą o zerowych ambicjach do tego aspołecznym zachowaniu.
Może co niektóre panie naskoczą na mnie ze co to mnie obchodzi ze może on ja kocha i tak dalej ale chciałabym wytłumaczyć o co dokładnie mi chodzi.
Nasza rodzina jest bardzo ze sobą zżyta, wszyscy są raczej osobami otwartymi i pogodnymi.
Wczoraj byłam z wizytą u mojej cioci i był tam tez mój kuzyn z panną X i maleństwem…i wszyscy sobie żartowaliśmy , opowiadaliśmy pierdoły mówiliśmy o swoich planach itp.
Panna cały czas się prawie nie odzywała odpowiadała monosylabami, sprawiała wrażenie nieobecnej, tempo wpatrując się w wzór na dywanie. Na dowidzenia odpaliła do mnie że krzywo na nią patrzę i żebym jej dziecka na ręce nie brała.
Moja ciocia nie wytrzymała i powiedziała tej pannie że jest niekomunikatywna, że doszukuje się dziury w całym i żeby się trochę zmieniła ponieważ w naszej rodzinie z takim nastawieniem będzie jej ciężko. Nie był to pierwszy taki przypadek…panna nie akceptuje nikogo oprócz mojego kuzyna. Ciągle jest z czegoś niezadowolona, nigdy się nie uśmiecha , wygląda jak chmura gradowa. Po ich wyjściu rozmawiałam z ciocią na jej temat ponieważ obydwie mamy wrażenie że dziewczyna zdaje sobie sprawę z tego że jest nieakceptowana, ze odstaje i na pewno czuje się gorsza a przez to jest zgorzkniała i niesympatyczna i reaguje agresją .Moja ciocia się popłakała bo nie tak sobie wyobrażała swoja synową…..i co miałam jej powiedzieć módl się by ja zostawił, albo że wszystko się ułoży. Sama zachodzę w głowę co on w niej widział….są jak dzień i noc.