mąz oswiadczyl ze juz mnie nie kocha!!!

27.11.06, 07:16
wczoraj maz powiedzial mi ze mnie juz nie kocha jak zony. Lubi ze mna spedzac
czas, zalezy mu na mnie, chcial by sie nami opiekowac(mamy synka 10m) zawsze
mozemy na niego liczyc.swietnie nam sie rozmawia,dobrze mu jest ze mna ale jak
z przyjaciolka nie kobieta na cale zycie. Chce sie rostac(maz), ale dopiero po
chrzcinach synk czylo na poczatku lutego. Ja do tego czasu musze zdobyc prace,
poszukac dziecku zlobka,mieszkania zeby mialo ktores z nas sie gdzie
wyprowadzic. W sumie to jego mieszkanie po matce, ale to jemu bedzie latwiej
zamieszkac w kawalwrce niz nam(chyba). Bardzo bym chciala uratowac to
mazlenstwo, dalej z nim byc ale chyba nie bedzie on szczesliwy a tego nie
chce, musze pozwolic mu odejsc. mysle zeby jeszcze sprobowac rozkochac go w
sobie ale nie mam pomyslu ju jak. Czasem mysle ze ma poprostu zadobrze, siede
w domu sniadanko, obiadek kolacyjka pod nos, posprzatane, ugotowane,dzieckiem
sie zajme, on praktycznie tylko pracuje i jezdzimy wspolnie na zakupy. jak
myslicie co robic?? probowac czy dac mu odejsc , i czy powiedziec juz mojej
mamie czy poczekac do konca.
jak ostatnio siostra miala problemy w malzentwie (innego rodzaju) to mama nie
mogla spac, plakala i takie tam . wiem ze i tak to przezyje ale lepiej zeby
juz ja na to przygotowac czy jak juz bedziemy miec pewnosc ze chcemy nna dobre
sie pozegnac to jej powiedziec.?
wybaczcie za styl pisania ale nie mam sily i glowy do niczego.
    • mika.500 Re: mąz oswiadczyl ze juz mnie nie kocha!!! 27.11.06, 08:02
      Witaj pół godz temu czytam twoją odpowiedz na mój post i znajduję twój.Nie wiem
      co powiedziec.Szok!trzeci raz do cie bie pisze tego posta!(raz dzieci mi
      komp.wyłąxzyły a potem mąz przyszedł i musiałam uciekać.Jak długo jestescie
      małżeństwem?Synek jest malutki jak sie domyslam? Tak myślę ze twojemu może taka
      chwilowa palma odbiła?Wiesz czasem jak ktoś w zyciu ma za gładko i dobrze to mu
      nuda rózne głupoty do głowy wtłacza.Rozmyślam ze może jak sie jest taką zoną -
      mamusia(wiesz wszystko podane pod nos)to traci sie jako kochanka. Tylko sie nie
      obrażaj ja mówie bo my wszystkie czesto tak robimy.Juz nas natura w ten
      instynkt opiekuńczy wyposazyła.Może zacznij teraz myslec tylko o sobie no i o
      synku . żrób cos dla siebie. Ignoruj go.Dopieszczaj siebie.Może nowy
      drobiazg,fryzura?Ja wiem to co usłyszałas wczoraj to zbyt poważne zeby tak
      łatwo mógł fryzjer pomóc ale podnieś głowe moze za tydzień dwa wszystko sie
      zmieni.Pójdzie ten chłop po rozum do głowy! a swoją drogą czy to tak nagle czy
      cos ostatnio sie juz psuło?
      • twitti Re: mąz oswiadczyl ze juz mnie nie kocha!!! 27.11.06, 08:16
        ja bym mu dala sie wyprowadzic.. Czas leczy rany.. i tak bedziecie sie
        spotykac, wiec w tym czasie na maxa zadbaj o siebie, roztaczaj wokol siebie
        czar, badz szczesliwa, a on od nowa sie w tobie zakocha:) a tak w ogole to jest
        straszne i zycze Ci zebys byla jeszcze szczesliwa!
      • moniskap Re: mąz oswiadczyl ze juz mnie nie kocha!!! 27.11.06, 08:23
        wiem ze az dobra czasem jestem, myslalam do tej pory o mezu, sobie odmawialam ,
        nie kupowalam czesto a jemu tak. Po urodzeniu synka sama zajelam sie dzieckiem,
        maz praca, odrzucilam go, nie mialam sily na przytulanie, kochanie sie nie
        mialam dla iego czasu , teraz jak kuba juz troche sam sie soba zajmuje, mam
        wiecej czasu, mogli bysmy pospedzac go wspolnie to maz rezygnuje. ale tak
        kiepsko bylo od wrzesnia , po smierci jego mamy, strasznie sie klucilismy. teraz
        jak ja chce sie rzytuli to on juz niechce. Myslalam ze bedzie juz dobrze ,
        polepszylo sie zaczelismy sie dogadywac, wiecej ze soba romawiac, spedzac czasu.
        jest nawet milo. Choc maz twierdzi ze to juz nie to.kocham go i jak bedzie
        chcial pozwole mu odejsc. teraz masz racje musze sie zajac soba i dzieckiem,
        moze dostrzeze co traci i uswiadomi sobie ze sie mylil. A moze jestem naiwna i
        glupia ze mam jeszcze nadzieje.
        nic mi sie niechce, nawet jesc, tylko bym plakala. nie mam sily i woli walki.
        zawsze staralam sie byc samodzielna, a gdy musze taka byc chce pomocy. jak tu
        nie za;amac sie i myslec pozytywnie. pozdrawiam
        • andzela28 Re: mąz oswiadczyl ze juz mnie nie kocha!!! 27.11.06, 08:38
          Zadbaj o Siebie! Przedewszytkim!!!!!! Frzyjer solarium itp. Nie podawaj mu
          sniadanek ,obiadków
          Ty jestes Zona a nie Mamusia.....Po ignoruj Go zobaczysz wrocic ze skolonym
          ogonem....
          Ja to przerobiłam kilka lat temu.....i działa Moj Maz zakochał sie we mnie od
          nowa...przestałam byc naianczaca Mamusia a zaczełam byc zona....
          Pozdrawiam
          • moniskap Re: mąz oswiadczyl ze juz mnie nie kocha!!! 27.11.06, 09:51
            a jak zechce to pozwolic mu odejsc?
            • twitti Re: mąz oswiadczyl ze juz mnie nie kocha!!! 27.11.06, 09:57
              przeciez nie zatrzymasz go na sile.. nie masz tak na prawde wyboru!a dodatkowo
              moze to i lepiej, moze zateskni za toba!to tak na prawde dla was bedzie
              sprawdzian!
    • kalinoweserce Re: mąz oswiadczyl ze juz mnie nie kocha!!! 27.11.06, 11:20
      Kolejny facet, któremu się wydaje, że małżeństwo to jakaś zabawa, którą może w
      każdej chwili przerwać. Zacznij od przypomnienia mu definicji słowa
      ODPOWIEDZIALNOŚĆ. A co by powiedział, gdybys to Ty pewnego dnia rzekła " wiesz,
      juz Cie nie kocham, ale nie martw się, jeszcze kilka tygodni z TOba pomieszkam,
      żebys sobie znalazł żlobek dla dziecka, a tak w ogóle to będę się Wami
      opiekować, ale na razie postanowiłam się wyprowadzić". Absolutnie nie ułatwiaj
      mu sprawy. Jeśli na wszytsko się zgodzisz, czego oon chce, skończy się na
      wybłaganych alimentach, wizytach tatusia raz w miesiącu i samotnym
      wychowywaniem synka. Może ejst jakas inna kobieta, którą jest chwilowo
      zafascynowany? Pamietaj - bądź górą - stawiaj warunki -nie daj sobą rządzić!
      • grubaska20 Re: mąz oswiadczyl ze juz mnie nie kocha!!! 27.11.06, 18:11
        zgadzam się z tobą w całej rozciagłości!
        do autorki wątku- walcz kochana! niech wie, że jeśli odejdzie, to na zawsze,
        nie będzie powrotów.
    • magdusinska Re: mąz oswiadczyl ze juz mnie nie kocha!!! 27.11.06, 12:02
      Za wiele na raz się wydarzyło. Narodziny dziecka, śmierć jego mamy. To wywraca
      świat do góry nogami obojgu partnerom. Za dużo obowiązków wzięłaś na siebie i
      jesteś przemęczona, zła. I wbrew pozorom takie dogadzanie mężowi wcale nie jest
      słusznym rozwiązaniem. Powinnaś zadbać o siebie. Poproś męża o opiekę nad
      synkiem, a Ty w tym czasie pójdź gdzieś na plotki, zapisz się na aerobik, idź
      do fryzjera. Po prostu odpocznij. Nie daj mu odejść. Powiedz, że go kochasz i
      zależy Ci na tym małżeństwie. Wysłuchaj spokojnie jego argumentów. On też nie
      jest jeszcze zdecydowany na odejście. Zwyczajnie zagubił się i czuje się
      osamotniony. Jedyną drogą do zatrzymania go w domu jest wasze dziecko. Musisz
      za wszelką cenę wytworzyć między nimi silną więź. A u facetów przywiązanie i
      miłość do dziecka nie pojawia się od razu. Ona rodzi się powoli podczas nocnego
      wstawania, karmienia, przewijania, zabawy, spacerów. Ty będziesz mogła odpocząć
      od obowiązków macierzyńskich i być żoną, a mąż zacznie być tatą. Przesuwaj jego
      odejście jak najdłużej.
      • luana4 Re: mąz oswiadczyl ze juz mnie nie kocha!!! 27.11.06, 13:27
        Facet najwyrazniej nie dojrzal do roli ojca i meza. Ma dosc, nie kocha wiecej
        zony, wiec odchodzi.
        Ja bym takiego nie zatrzymywala.
      • moniskap Re: mąz oswiadczyl ze juz mnie nie kocha!!! 27.11.06, 21:05
        jego jegynym argumentem jest to ze mnie juz nie kocha, a za synkiem jest bardzo.
    • veevaa Re: mąz oswiadczyl ze juz mnie nie kocha!!! 27.11.06, 16:16
      ty to go tego czasu przekonaj, ze jednak cie kocha. mozesz go zdobyc, rozkochac.
      Kup sobie nowe ubranie, bardzo seksi, fajna bielizne, zrob sie na bostwo... No
      rety, dlaczego masz odpuscic?
    • trusia29 Re: mąz oswiadczyl ze juz mnie nie kocha!!! 27.11.06, 18:30
      no nie chcę Cie straszyć, bo sytuacje sa różne, ale jak mąż mojej kolezanki
      zaczął tak mówić, to potem okazało sie że miał od dawna kochankę... ona (żona)
      się wyprowadziła, a ta pani zamieszkala z nim... Nie znaczy to, że u Ciebei
      jest podobnie, ale sprawdź to (najlepiej chyba spytac)
    • elza78 Re: mąz oswiadczyl ze juz mnie nie kocha!!! 27.11.06, 18:31
      ma inna, to moje zdanie, jesli by nie mial to skad by wiedzial z eni kocha cie
      juz jak kobiete tylko jak przyjaciela...
      zostaw dupka i tyle
    • prawie.normalny.facet Re: mąz oswiadczyl ze juz mnie nie kocha!!! 27.11.06, 20:03
      tez mysle, ze albo:

      1) ma juz kochanke, z ktora juz sobie zycie zaplanowal i tylko Ty i dziecko
      jestescie przeszkoda w realizacji tych planow albo,

      2) hormony mu sie rzucily na umysl i nabral ochoty, zeby sobie jeszcze poszalec
      ale nie za bardzo moze w malzenstwie. To moze oznaczac, ze ma ochote zaliczyc
      nowe panienki albo realizowac swoje skrywane fantazje. Byc moze, jesli w gre
      wchodzi ta druga stuacja to jest jeszcze cien nadzieji dla Waszego zwiazku.
      Moze postaraj sie dowiedziec jakie fantazje chcialby realizowac - moze sie
      okazac, ze on sie wstydzi przed Toba przyznac ale z drugiej strony sa to
      fantazje, ktore bylabys w stanie zaakceptowac i pomoc mu zrealizowac - moze
      porozmwiaj z nim szczerze i zapytaj o co mu tak naprawde chodzi? Moze mimo
      wszytsko zdobedzie sie na szczerosc bo jak na razie to tylko sciemnia.
      • moniskap Re: mąz oswiadczyl ze juz mnie nie kocha!!! 27.11.06, 21:11
        o kochanke pytalam wiele razy, prosto w oczy mi mowil ze nie ma. sprawdzilam
        telefon jego, po pracy wraca do domu, nigdzie tak nie chozi zeby mogl miec kogos.
        szczere rozmowy czesto przeprowadzamy wieczorkiem przy piwie lub lampce wina lub
        tak poprostu lezac obok siebe w lozku. ja mam wrazenie ze on sam nie wie czego
        chce. twierdzi ze jak z nami zostanie to nas skrzywdzi swoim zachowaniem , a
        zmienil sie w ostatnim czasi bardzo(po smierci tesciowej)
        • trusia29 Re: mąz oswiadczyl ze juz mnie nie kocha!!! 27.11.06, 21:40
          no akurat mój eks mąz tez z pracy wracal do domu... a w pracy mial jedna
          kochanke, bo ja dowiedziałam sie dopiero do rugiej i to wtedy, jak rozwód byl
          postanowiony... rzadko który umie sie przyznać... mąż tej kumpeli o której
          pisalam był tchórzem, mój eks mąż też a teraz obserwuje, jak mój szef robi to
          samo - wyprowadził sie z domu, ma kochanke (byl z nia na moim weselu!) a zona
          nadal nieświadoma dlaczego odszedł....oni sobie pole odwrotu na wszeli wypadek
          przyotowują... i żeby nie było - nie kazdy facet jest tchórzem, ale wiekszość
          niestety odwogi nie ma
        • prawie.normalny.facet Re: mąz oswiadczyl ze juz mnie nie kocha!!! 27.11.06, 21:48
          moniskap napisała:
          > twierdzi ze jak z nami zostanie to nas skrzywdzi swoim zachowaniem , a
          > zmienil sie w ostatnim czasi bardzo(po smierci tesciowej)

          wiesz, jego argumenty jednak mnie nie przekonuja - bo wydaje mi sie, ze
          bardziej krzywdzi Ciebie i dziecko podejmujac decyzje o rozwodzie (oczywiscie o
          ile rzeczywiscie nie zdradza i nie ma juz planow na nowe zycie). A jesli taki
          jest pogubiony i nieszczesliwy i np. w depresji po smierci matki, to moze
          zaoferuj mu pomoc i np. wizyty u psychologa i terapie. Ciekawe jak przyjmie
          taka propozycje.

          A nagla zmiana w jego zachowaniu moze nie byc do konca zwiazana ze smiercia
          matki tylko wlasnie z ukrywanym romansem i jesli tak jest to z pewnoscia chce
          wyjsc z tego obronna reka - rozwiedzie sie z Toba pod pozorem, ze sie Wam nie
          ulozylo (albo ze sie nie dobraliscie), a potem bedzie mial wolnosc i nie
          poniesie zadnych konsekwencji.

        • elza78 Re: mąz oswiadczyl ze juz mnie nie kocha!!! 27.11.06, 22:41
          to wszystko jest na prawd egrubymi nicmi szyte on taki altruista zostawia
          ciebie i 10 miesieczne dziecko bo nie chce was krzywdzic... no sorry
          ma inna babe i tyle
          to pewne jak w banku
          • gehamorus Re: mąz oswiadczyl ze juz mnie nie kocha!!! 27.11.06, 22:48
            Moniskap.....przeczytałam Twojego posta mojemu mężowi,żeby powiedział jaki jest
            jego męski punkt widzenia....niestety potwierdził wcześniejsze posty,że Twój
            mąż może mieć już inną,bo nie wierzy w jego poświęcenie się dla rodziny a co do
            kochanki to myślę że jeśli ja ma to i tak sie do niej nie przyzna...
    • g0sik Re: mąz oswiadczyl ze juz mnie nie kocha!!! 27.11.06, 21:24
      Spójrz na to z jego strony....awantury, odtrącenie, brak bliskości i co
      najważniejsze brak wsparcia po śmierci jego matki…facet ma prawo czuć, że taki
      związek nie ma sensu. Moim zdaniem on już ma pocieszycielkę....zresztą w takiej
      sytuacji nietrudno o taką która rozumie lepiej niż żona…..Moim zdaniem faceci
      rzadko odchodzą w próżnię...
    • purecharm Re: 27.11.06, 23:27
      Ja uwazam, ze facet sie dobrze zachowal i byl w stosunku do Ciebie szczery. Nie kocha Ciebie i musisz zaakceptowac ten fakt i nowa fryzura tego nie zmieni. Nie zgadzam sie z opiniami, ze jest dupkiem, wrecz przeciwnie. Wolalabys, aby byl z Toba z poczucia obowiazku? Aby meczyl sie z Toba przez nastepne 10-15 lat i zostawil Cie, kiedy juz nie bedziesz piekna i mloda? Pogodz sie z tym, jezeli facet Cie nie kocha, to znaczy, ze nie byliscie sobie pisani i czeka Cie jeszcze prawdziwa milosc. Tylko trudno bedzie Ci ja odnalezc, jezeli kurczowo bedziesz sie 'trzymac' przeszlosci...

      Pozdrawiam.
      • moniskap do purecharm 28.11.06, 14:53
        tak naprawde to sie z toba zgadzam i podswiadomie wiem o tym, ale w swej
        naiwnosci licze na cod, choc one` zadko sie zdarzaja. rozum mi mowi kaz mu
        natychmiast odejsc, zebym krocej cieroiala i miala juz to za soba. za to
        serce-zatrzymaj go, nie daaj mu odejsc. malzenstwa wychodza czesto z wiekszych
        tarapatow, moze z czasem nam tez by sie udalo, ale chyba juz nie teraz bo
        cokolwiek robie mysle ze wkrotce jego ze mna nie bedzie. ze niektore zeczy
        robimy ze soba ostatni raz. z drogiej strony nie pojmuje go kocha sie ze mna,
        przytula, pomaga jak moze coraz lepiej nam sie rozmawia, milo spedzamy czas,
        myslalam ze jest lepiej ale ...w tej chwili poza dzieckiem jest dla mnie calymm
        swiatem, nie umiem bez niego zyc, i niechce kocham go jak nikogo wczesniej a
        on...zwiazek dwojga ludzi opiera sie na wspolnych relacjach, zaufaniu, trosce
        wzajemnie a u nas to jest to dlaczego on musi odejsc.
        • pantarejka Re: do moniskap 28.11.06, 15:19
          Ja bym spróbowała to przepracować. Nie chodzi mi o kurczowe trzymanie się męża,
          ale o wyrobienie sobie dystansu do całej sprawy, o pozwolenie Wam obojgu na
          przyjżenie się problemowi. Uważam, że rozmowa może zdziałać cuda. Rozmowa,
          próba naprawienia sytuacji, przeprowadzenie jakichś zmian na zasadzie
          eksperymentu. Zapytaj się go po prostu, czy nie możecie spróbować?

          Widzisz odejście, to przyznanie się do porażki. Poza tym nieprzepracowane
          rzeczy ciągną się za nami przez całe życie. Oznacza to często wchodzenie w nowe
          związki z bagażem starych doświadczeń i powtarzanie znanego schematu.

          Polecam spokój, modlitwę i wiarę w dobro człowieka...
          Pozdrawiam
          • moniskap Re: do pantarejka 28.11.06, 15:32
            my rozmawiamy bardzo wiele o tym, oboje placzemy, przytulamy sie. pytalam sie
            czy nie mozemy sprobowac ale twierdzi ze on juz probowal od dluzszego czasu ale
            ja nie zauwarzylam tego i teraz juz zapozno.ze mnie nie kocha i jak zostanie to
            nas skrzywdzi.
            my normalnie ze soba zyjemy na codzien, jak calkiem niezle malzenstwo, nawet sie
            nie klucimy, dogadujemy sie w wielu kwestjach bez problemu dlatego nie myslalam
            ze jest az tak zle. wyglupialismy sie , smialismy, chodzilismy do znajomych,pabow.
            nie rozumiem go
    • madziara221 Re: mąz oswiadczyl ze juz mnie nie kocha!!! 28.11.06, 15:54
      Jak nadal będzie się strasznie upierał to pozwól mu sie wyprowadzić i
      przemyśleć. Może zatęskni. Mój mąż po 3,5 miesiącach bycia małżeństwem się
      wyprowadził. Dużo mnieliśmy naraz problemów. Miał przemyśleć czy chce być
      razem. Dzwoniłam raz w tygodniu, co słychać, żeby wpadł na herbatę itp. Po
      miesiącu chciał spróbować byc razem. Teraz się wyprowadzamy na wynajmowane
      mieszkanie(wcześniej mieszkaliśmy z rodzicami)i mam nadzieję, że w końcu się
      ułoży. Trzeba cierpliwości. Może faktycznie zbyt dużo się wydarzyło i nie
      potrafi sobie z tym poradzić. Ja swojemu proponowałam terapię małżeńską, ale
      nie chciał, może Tobie się uda namówić swojego. Cierpliwość i jeszcze raz
      cierpliwość. Ustal z nim, że na początek jak chce się wyprowadzić to np. na
      miesiąc i wtedy zobaczycie co dalej. Tylko zbyt często się z nim nie kontaktuj,
      bo nie zdąży zatęsknić.Wiem, że łatwo mówić,ale piszę to z własnego
      doświadczenia. U mnie jeszcze nie jest kolorowo, ale ważne, że próbujemy. Ja
      jestem pełna wiary. Mam nadzieję, że też Wam się uda. Przecież macie jeszcze 10-
      miesięczne dziecko-dowód miłości.Powodzenia.
      • kalinoweserce Re: mąz oswiadczyl ze juz mnie nie kocha!!! 28.11.06, 17:24
        A ja uważam, że związek po czymś takim absolutnie nie ma szans na bycie
        normlanym i szczęśliwym. Wydaje mi się, że kobieta w takiej sytuacji cały czas
        po powrocie męża, będzie sie czuła niepewnie. Wciąż się będzie zastanawiać czy
        teraz jest w porządku, czy wszystko robi dobrze, czy nie daj Boże znów czyms
        nie urazi małżonka, więc ten sie wyprowadzi. I gdzie tu miłość? taka wymeczona
        i z łaski. Wiem, że łatwo sie mówi, ale żyć w związku gdzie zawsze się jest tą
        drugą osobą, a na pierwszym miejscu sa uczucia męza, jest po prostu pomyłką. A
        gdzie wasze poczucie szczęscia i bezpieczeństwa Dziewczyny?
    • kleo1 Re: mąz oswiadczyl ze juz mnie nie kocha!!! 28.11.06, 17:54
      moniskap dlaczego Ty msz szukac mieszkanie dla niego(dla siebie) jak on chce
      odejśc uzgodnijcie ze sobą to, albo on odchodzi i sam sobie radzi albo Ty
      (pewnie łatwiej gdyby on bo Ty z dzieckiem itd). Domyślam się jak fatalnie się
      czujesz bo początek naszego związku był nie najlepszy i były chwile ogromnego
      zwątpienia. Nie wiem co zamierzasz zrobić, ja np. jestem osobą bardzo
      podejrzliwą i od razu myślałabym, że ma kochankę. Sam telefon nie wystarczy by
      sie dowiedzieć, bo połączenia i smsy można skasować. Niczego nie proponuję,
      żadnego szpiegowania. Masz tu bardzo wiele odpowiedzi i wiele opcji, zastanów
      siś nad tym wszystkim. Może idź do psychologa i niech on Ci poradzi. Albo
      postaw sprawę jasno. Że skoro Cię nie kocha nie jesteś w stanie dłużej z nim
      mieszkać... że chcesz sobie zacząc układać życie(wiem, to bardzo bolesne)
    • ninkaa4 Re: mąz oswiadczyl ze juz mnie nie kocha!!! 28.11.06, 18:16
      Moim zdaniem jedynym rozwiązaniem w Twojej sytuacji jest separacja. Czas pokaże
      co dalej. I albo w jedną stronę albo w drugą. Jak nie zechcesz zamieszkac
      oddzielnie to tylko na Twoją niekorzyść.
Pełna wersja