Facet daleka a ja tutaj

07.12.06, 19:48
NM pojechał do Irlandii we wrzesniu. W świeta lecę do niego, i bedę tam 3
tygodnie. Planujemy dziecko, ale jak to zrobić? TZN sprawy techniczne sa
oczywiste, ale co później? Ja będę w ciąży tutaj a on w Irlandii? Tatus na
odległość? Ja na dodatek studiuję na 3 roku, mam dosć dużo nauki:(
I tak oto jestem rozdarta między tym co nakazuje serce a tym, co nakazuje
rozsądek;(

Poza tym mogę mieć problemy z zajściem, czyli na chłopski rozum biorąc im
wcześniej zaczniemy się starć, tym niby lepiej. Ehhh, co byście na moim
miejscu zrobiły??
    • lenchen Re: Facet daleka a ja tutaj 07.12.06, 19:51
      Ehhh, co byście na moim
      > miejscu zrobiły??

      Nie brałabym jednocześnie aż tylu obowiązków na siebie.
      W twoim działaniu brak mi logiki.
      • chantal10 Re: Facet daleka a ja tutaj 07.12.06, 19:57
        Tylu obowiazków mówisz, ale są przecież ludzie, którzy mają dzieci, pracują i
        jeszcze się uczą.
      • kleo1 Re: Facet daleka a ja tutaj 07.12.06, 19:58
        nie gniewaj się ale nie ryzykowałabym ciąży gdy partner nie mieszka ze mną na
        stałe. nawet w takim przypadku ciężko przewidzieć jak życie się potoczy ale
        miłość na odlegośc ptrzechodzi ciężką próbę
        • lenchen Re: Facet daleka a ja tutaj 07.12.06, 20:03
          Ja też żyję na odległość - Polska - Niemcy. Jestem od ciebie parę ładnych lat
          starsza, mimo wieku oraz minimalnej ilości obowiązków nie zdecydowałam się na
          dziecko na odległość i na pewno się na nie nie zdecyduję dopóki tak żyjemy. To
          nie jest dobre warunki do wychowywania dziecka, które powinno mieć oboje
          rodziców (tym bardziej, że tych rodziców rzeczywiście ma; to nie to samo gdy
          dziecko rodzi samotna kobieta).
          • kleo1 Re: Facet daleka a ja tutaj 07.12.06, 20:14
            lenchen przepraszam, źle zamieściłam posta, pisałam do autorki wątku, a
            zamieściłam pod Twoim.
    • zuza6661 Re: Facet daleka a ja tutaj 07.12.06, 20:50
      Poza tym mogę mieć problemy z zajściem, czyli na chłopski rozum biorąc im
      wcześniej zaczniemy się starć, tym niby lepiej. Ehhh, co byście na moim
      miejscu zrobiły??


      Dziecka nie robi sie na zapas, bo potem moze braknac. Dziecka nie schowasz do
      szafy i poczekasz, az sytuacja sie poprawi. Ja bym nie ryzykowala. Jesli sie
      wahasz czy to juz dobry moment, to nie jest on dobry.
    • g0sik Re: Facet daleka a ja tutaj 07.12.06, 21:43
      Facet wyjechał dopiero dwa miesiące temu....bałabym się, że związek może nie
      przetrwać, że facet nie wychowując dziecka nie bedzie czuł z nim żadnej
      więzi...albo, że wolność bez obowiązków bardziej mu się spodoba....
      • chantal10 Re: Facet daleka a ja tutaj 07.12.06, 22:49
        Wyjechał 2 miesiac etemu ale wcześniej był we wojsku.
        Macie rację, trzeba to głębiej przsemyśleć, ale ciężko będzie, tynm bardziej,
        że oboje chcemy tego.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja