dkny.newyork
15.12.06, 22:31
powiedzialam dzis mezowi,ze mam dosc.... w tym roku jade do swoich
rodzicow.po ostatniej klotni z siostra meza, nie mam ochoty zasiadac przy
jednym stole z nia.nie wspomne,ze w domu tesciow(mieszkamy razem) w czasie
swiat czuje sie jak lokatorka, bo caly czas siedzimy w 1 pokoju.przychodzi
szwagierka nota bene stara panna i tematem przewodnim sa koty, na serio mam
dosc.a na dodatek dla meza wszystko jest ok,wiec mimo wszystko jade do swoich
rodzicow przynajmniej bede czula rodzinna atmosfere i bede mile widziana a
nie lokatorka.a wy co o tym myslicie?