abetta
16.12.06, 22:57
po 10 latach nawet się już nie kłócimy, mój mąż stał się sarkastyczny-
odpłacam tym samym bo jak nie reaguję to ironia się nasila, kiedy próbuję
pogadać to twierdzi, że to ja jestem wredna i koło się zamyka, wtedy staram
się nie reagować na zaczepki, ustepuję- aż w końcu nie wytrzymuję i
wybucham..., jest tak nijako, my nie rozmawiamy tylko się informujemy o
różnych sprawach, czy jest to objaw wypalenia? chyba lepiej już nie będzie...