Powazny problem malzenski i zarazem przestroga

20.12.06, 07:56
Jestesmy malzenstwm z 4 miesiecznym stazem a juz mamy powazny problem. Po
slubie okazalo sie ze moj maz nie wysypia sie spiac ze mna W JEDNYM LoZKU,
myslalam ze chodzi o to ze lozko jest za male wiec kupilismy drugie podwojne a
w tym czasie maz spal na lozku a ja na podlodze bo bardzo chcialam zebysmy
spali chociaz w jednym pokoju. Kiedy dostarczyli nam lozko na poczatku
spalismy razem po czym maz oswiadczyl ze dalej nie moze spac (chociaz na
poczatku bylo ok) wiec wynioslam sie do drugiego pokoju ale ja tak dlugo nie
wytrzymam. Dla mnie kochajace malzenstwo powinno spac razem a tutaj ... :( Maz
mowi ze mnie kocha ale coraz trudniej mi w to uwierzyc. Byla np taka sytuacja
spalismy oddzielnie a rano zawsze budze meza do pracy i weszlam do sypialni i
polozylam sie obok cichutko sobie leze i widze jak maz zabiera koldre i
poduszke i wychodzi mimo ze juz mial wstawac do pracy. Wygladalo to tak jakby
nie chcial przebywac ze mna w jednym pokoju, przeplakalam pol dnia. Ja juz nie
mam sily. pomozcie co robic
    • india_27 Re: Powazny problem malzenski i zarazem przestrog 20.12.06, 08:29
      Jesteśmy bardzo szczęśliwym małżeństwem,a mimo to też śpimy w osobnych
      łóżkach.W naszym przypadku to ja nie chciałam spać z mężem.On wolałby spać ze
      mną,ale zrozumiał to bez problemu.Mamy 1 pokój,gdybyśmy mieli 2,spałabym w
      drugim pokoju.To nie ma nic wspólnego z moimi uczuciami do męża.
      • agab28 Re: Powazny problem malzenski i zarazem przestrog 20.12.06, 09:11
        dla mnie jest to troszke dziwna sytuacja, ale musisz porozmawiac o tym z mężem.
        wiesz ludzie maja rózne upodoabia i ja je rozumiem, ale pewnie tez tak jak ty
        odnosiłabym wrazenie ze ucieka ode mnie. Musisz z nim usiaść wieczorkiem i
        odbyc szczera rozmowę i powiedziec co sie gryzie.
    • panisiusia Re: Powazny problem malzenski i zarazem przestrog 20.12.06, 09:23
      A może po prostu mąż zawsze mieszkał sam w pokoju?
      Jeśli to wina łóżka, a nie męża, to można jeszcze spróbować z dwoma materacami i
      dwiema kołdrami...
    • sol_bianca Re: Powazny problem malzenski i zarazem przestrog 20.12.06, 09:40
      spanie w jednym lozku nie jest obowiazkowe :)
      jedni lubia, inni nie
      tylko jednego nie rozumiem: dlaczego twoj maz spal w lozku a ty na podlodze?
    • mynia_pynia Re: Powazny problem malzenski i zarazem przestrog 20.12.06, 12:30
      mój były chłopak też nie wysypiał się śpiąc ze mną, więc spaliśmy osobno. W
      dodatku ja prowadzę nocny tryb życia a on o 21h kładł się spać - dla mnie to
      był koszmar.

      Pamiętam jak nie mogłam się nacieszyć jak mój obecny nie mąż przytulał się do
      mnie w nocy, dalej nie mogę się tym nacieszyć. Nie ma już tekstów nie przytulaj
      się do mnie, bo mi gorąco.
      W dodatku oboje jesteśmy nocnymi markami i chodzimy spać po północy (a wstajemy
      koło 6-7h) ale 6h snu spokojnie nam starcza. Mamy czas na wszystko bo dzień
      trwa 18h i nawet jak widzimy się po 19h to jeszcze dużo czasu przed nami ;).

      Wiem teraz na pewno - bardzo dużo dla mnie znaczy podobny tryb życia.
      • isztarek Re: Powazny problem malzenski i zarazem przestrog 20.12.06, 13:02
        ja sobie nie wyobrażam spac bez N:) w nocy potrafi mnie tak "obezwładnic", że
        dychnąc nie mogę:)
        • miss.laura a u zydow to normalne... 20.12.06, 15:15
          U zydow pary malozenskie spia oddzielnie, tj na 2 lozkach i jest to normalne.
          Oczywiscie wszystko zalezy od zydow czy sa bardziej restrykcyjni i bardziej
          przestrzegaja tych zasad, czy bardziej postepowi, wowczas spia razem.
          W twoim przypadku proponuje 2 koldry.Duze lozko i kazdy spi pod swoja koldra,
          daje duze mozliwosci swobody...i kazdy moze sie wyspac.
    • justysialek Re: Powazny problem malzenski i zarazem przestrog 20.12.06, 16:17
      Ja tego wcale nie rozumiem. Wyglada na to, że oddzielne spanie to tylko część
      problemu. Nie wysypianie sie to jeszcze nie powód, by ostentacyjnie wychodzić z
      łóżka i jeszcze zabierać ze sobą kołdrę!!!
      Poza tym porządny facet nie pozwoliłby swojej kobiecie na spanie na ziemi, gdy
      on lezy w łóżku!!! No i dlaczego to ty wyniosłaś sie do innego pokoju, a nie on?
      I jeszcze jedno: nigdy wczesniej ze soba nie spaliście? Co, on nie wiedział, że
      po ślubie to ludzie razem śpią?!
      Poza tym, jesli macie już duże łóżko, to kompletnie nie rozumiem jego
      zachowania. Niby co mu jeszcze przeszkadza? Dla mnie to on albo ma jakis
      wstręt, żal do ciebie albo ma cie w nosie i licza sie tylko jego zachcianki!
      • justysialek Re: Powazny problem malzenski i zarazem przestrog 20.12.06, 16:24
        Dodam jeszcze, że my mamy duże łoże, a wczesniej nie mieliśmy jednej dużej
        kołdry i spalismy pod dwiema. Ostatnio kupiłam wreszcie dużą kołdrę. Niestety
        mój kochany ma tendencję do owijania sie w kołdrę jak w kokonik i niestety
        odkrył mnie już pierwszej nocy. Mieliśmy otwarte okno i okrutnie zmarzłam zanim
        sie obudziłam. I oczywiście przeziębiłam sobie korzonki i pęcherz, więc chyba
        wrócimy do spania pod oddzielnymi kołdrami. Żadne z nas z tego powodu nie
        wyniosło sie do drugiego pokoju, ja nie robiłam żadnych awantur, a on trzy
        kolejne noce prawie nie spał, bo tak się bał, że mnie znowu odkryje :-)
        Dlatego nie rozumiem, jak mozna sie tak zachowywac, wobec ukochanej osoby -
        tylko dlatego, że mu sie źle śpi!
    • czekolada_orzechowa Re: Powazny problem malzenski i zarazem przestrog 20.12.06, 23:29
      Jak człowiek jest niewyspany, to zły i tu jest sedno problemu. Nie kazdy lubi
      spać z kimś, niech wpada do ciebie na seks, śpi sam, ty sama i po sprawie.
    • a.moineau Re: Powazny problem malzenski i zarazem przestrog 21.12.06, 00:41
      A dla mnie wspólne spanie, nawet jeśli nie jest tak wygodne jak samemu, jest
      bardzo ważne dla związku. Mówię tu tylko o moich osobistych odczuciach.
      Śpiąc z moim Ukochanym (bez podtekstów seksualnych) czuję się bezpieczna. Lubię
      czuć Jego zapach, oddech, Jego ciepło. Dla mnie to ważne dla budowania więzi...
      • anniszka Re: Powazny problem malzenski i zarazem przestrog 21.12.06, 07:36
        U nas sytuacja odwrotna - zrezygnowaliśmy z dwóch kołder, żeby celowo gnieździć
        się pod jedną i siłą rzeczy częściej przytulać. I to był pomysł mojego M.,
        który zaznaczę jest jedynakiem i całe życie miał pokój oraz łoże dla siebie :)
        Dwie kołdry na jednym łóżku sprawiają, że człowiek śpi niejako osobno. Na twoim
        miejscu chyba tez byłoby mi przykro.
        • mojave Re: Powazny problem malzenski i zarazem przestrog 21.12.06, 08:00
          ja tez nie wyobrażam sobie spac oddzielnie, ale wiem, że niektóre małżeństwa
          tak spia i bardzo sobie chwalą.
          Nie rozumiem tylko, jak to sie stało, że problem wypłynąl dopiero po ślubie, a
          wcześniej co?
          • luana4 Re: Powazny problem malzenski i zarazem przestrog 21.12.06, 08:58
            nie lubie spac sama, ale bardziej niz z mezem lubie spac z dziecmi:), w jednym
            pokoju, nie w jednym lozku.
    • felonia Re: Powazny problem malzenski i zarazem przestrog 21.12.06, 09:50
      czasem ktoś nie lubi albo bardzo go denerwuje banalna rzecz np głośne
      oddychanie, sapanie, chrapanie, drapanie się po głowie itp. Czasem jest to
      obsesja że zasnąć się nie da - zupełnie jak przy wkurzającym komarze latającym
      gdzieś koło głowy :) albo ktoś się wstydzi tego jak wygląda śpiąc
      jest mnóstwo takich dupereli które dla jednych są błachostką a dla innych
      poważnym problemem
      • yvona73pol Re: Powazny problem malzenski i zarazem przestrog 21.12.06, 11:05
        no dobra, spanie spaniem, ale jak z seksem? bo to chyba wiecej powie, czy
        jakies klopoty sie kroja, czy nie...
    • aserath Re: Powazny problem malzenski i zarazem przestrog 21.12.06, 11:28
      oto dlaczego trzeba mieszkać razem przed ślubem :/ Wtedy takie rzeczy wyłązą.
      Nie napisałaś co z seksem - czy to spanie osobno ma jakis wplyw na sfere
      intymną? Powiem szczerze - kocham spać, owijać sie w koldre, ale nie wyobrażam
      sobie spania osobno - mimo wszystko. Tak sie juz przyzwyczailam do spania z nim
      ze gdy np. wyjezdza, cholernie glupio sie czuje, nie moge zasnąć i łożko jest za
      wielkie. Wydaje mi się tu u twojego męza to jakiś większy problem niz
      niewysypianie się razem. Szkoda ze nie jest z tobą szczery. Trzymaj się
      dzielnie, bo nie będzie ci łatwo...
    • lemonna Re: Powazny problem malzenski i zarazem przestrog 21.12.06, 11:35
      moze twoj maz robi dziwne rzeczy jak spi i sie wstydzi ciebie? (np. puszcza
      bąki, albo gada jakies dziwne rzeczy?)
    • kinkygirl Re: Powazny problem malzenski i zarazem przestrog 21.12.06, 14:29
      warto tez przed polozeniem sie z kims do lozka brac prysznic ;)
    • beata2802 Re: Powazny problem malzenski i zarazem przestrog 21.12.06, 16:31
      Skoro to on ma jakiś głębszy problem ze sobą, to dlaczego Ty się martwisz, Ty
      śpisz na podłodze (!) i zastanawiasz się co robić? Nic nie robić. Spać
      normalnie w łózku, które kupiłaś.

      To on powinien szukac innego miejsca do spania, on powinien poważnie z Tobą
      porozmawiac z Tobą, żeby Ci nie było przykro, to on powinien ew. iść do
      psychologa.
      • calineczka115 Re: Powazny problem malzenski i zarazem przestrog 21.12.06, 16:59
        Z całym szacunkiem, ale facet , który pozwala by jego kobieta spała na podłodze,
        który zabiera jej kołdrę i stwarza fochym to d..pa, a nie facet.
      • monikaa111 Re: Powazny problem malzenski i zarazem przestrog 22.12.06, 00:36
        W 100% zgadzam sie, ze cos jest nie tak jsli facet spokojnie patrzy jak zona
        spi na podlodze a on lez w wygodnym lozku. Ja bym nigdy nie polozyla sie na
        podlodze aby byc blizej meza, chyba moja duma by mi na to nie pozwoliła
    • monikaa111 Re: Powazny problem malzenski i zarazem przestrog 22.12.06, 00:32
      Ja i mąż także sypiamy osobno, ja studiuje przez internet i nocami siedze przy
      komp a komputer mam w sypialni. Po slubie takze dopracowalismy sprawe wspolnego
      spania. Rozumiem ze nie wszystkie maluyenstwa razem ssypiaja i niektorym jest
      lepiej spac oddzielnie, to zrozumiale, ale dziwna był reakcja twojego meza
      kiedy weszłać do jego łózka. Powinnas z nim o tym porozmawiac, powiedziec co
      cie boli.
      • oliviaaa1 Re: Powazny problem malzenski i zarazem przestrog 22.12.06, 06:05
        Też miałam ten sam problem i też wiązałam to z uczuciami męża do mnie, ale teraz jestem pewna, że jedno z drugim nie ma nic wspólnego. Tylko, że my musieliśmy zacząć spać oddzielnie jak urodziła się córa, karmiłam ją często w nocy i bardzo często się przebudzała, zrezygnowałam z wyciągania jej z łóżeczka co jakiś czas w nocy i przeniosłam ją na łóżko. Potem zaczęła się tak rozpychać, że na trójke nie było miejsca. No i tak to się zaczęło, spanie oddzielnie. Ale teraz też mu przeszkadza spanie razem, bo się po prostu nie wysypia. Idzie rano do pracy, a ja siedzę w domu i mogę odsypiać w razie czego. Między nami wszystko jest super poza tym. A też jestem osobą, która lubi spać z kimś. Jeśli więc oprócz tego jest wszystko ok to może warto spełnić tę jedną "zachciankę" męża?
        • asek5 Re: Powazny problem malzenski i zarazem przestrog 22.12.06, 14:24
          Dziekuje za wszystkie odpowiedzi :) Wiem ze niektore malzenstwa sypiaja
          oddzielnie ale ja jakos nie umiem sie z tym pogodzic. Maz mi juz po slubie
          powiedzial ze wczesniej (przed slubem) jak spalismy razem to tez sie nie
          wysypial ale myslal ze to sie ulozy ja nigdy nie ukrywalam ze spanie razem jest
          dla mnie czyms waznym. A historia ktora wam opisalam z wyniesieniem koldry maz
          skwitowal tym ze go glowa bolala. Z seksem nie ma problemu przychodzi i ... z
          kolei ja sie dziwnie czuje jakby przychodzil tylko po seks
Inne wątki na temat:
Pełna wersja