Dodaj do ulubionych

Skąd macie pieniądze na budowe dom(k)u?

26.12.06, 19:19
Nie chce być absolutnie wścibska. Marzy mi się dom, bo życie w bloku na
osiedlu pełnym huliganów itp juz mi wychodzi bokami. Co prawda nie mam
jeszcze męża ale chcialam Was zapytać skąd wziąć tak ogromną sume bo z tego
co sie orientuje to conajmniej z 250 tys:/ nie licząc działki. Czy to możliwe
mieć w ogóle taką sume...? Napiszcie więc prosze. Kredyt, spadek, pomoc
rodziców. Nie wyobrażam sobie przy wypłacie dajmy na to ok 1500 nawet (i
zarobki męża)wybudować dom. W końcu życie też kosztuje. Z drugiej strony domy
maja nie tlyko milionerzy wiec jak to możliwe. Tylko nie piszcie zeby zacząć
grać w totka;)
pozdrawiam i czekam na wasze odpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • anula36 Re: Skąd macie pieniądze na budowe dom(k)u? 26.12.06, 19:37
      w totka tez, ale zawsze mozna zaczac oszczedzac - na to nigdy nie jest za wczesnie. Rozejrzec sie za jakas dzialka nim ceny skocza jeszcze bardziej, bez posrednikow, chocby i na kredyt- tu nie ma na co czekac.
      Dobre zarobki wlasne i meza tez nie zaszkodza w tym zboznym dziele;)
      • 111nika Re: Skąd macie pieniądze na budowe dom(k)u? 26.12.06, 21:41
        anula36 napisała:

        > w totka tez, ale zawsze mozna zaczac oszczedzac - na to nigdy nie jest za wczes
        > nie. Rozejrzec sie za jakas dzialka nim ceny skocza jeszcze bardziej, bez posre
        > dnikow, chocby i na kredyt- tu nie ma na co czekac.
        > Dobre zarobki wlasne i meza tez nie zaszkodza w tym zboznym dziele;)


        praca za granica to tez rozwiazanie.
      • qwe77 Re: Skąd macie pieniądze na budowe dom(k)u? 27.12.06, 12:44
        no właśnie też mnie to interesuje mamy z mężem ok 3,000 dochodu z tego 1000
        płacimy na raty za samochód i za 2000 zyjemy z tego da sie odłożyć ale niewiele
        jakieś 500 zł max na miesiąc jak przestaniemy płacić raty za samochód to będzie
        1500 ale wtedy chcemy mieć już dziecko więc też kwota do odłożenia się
        zmniejszy załóżmy ze za cały rok nazbiera się tego ok 12000 to nie wystarczy
        chyba nawet na działkę a gdzie tam magiczna kwota 250.000. Nie wiem albo ja
        jestem taka niezaradna albo ludzie tak dużo zarabiają bo mi sie wydaje że te
        3000 to jest dużo znajomi niektórzy mają dużo mniej.
        • emma_sz Re: Skąd macie pieniądze na budowe dom(k)u? 27.12.06, 15:48
          W sumie nie rozumiem tego zdziwinia. Przecież nie każdy ma dom i nie każdy też
          ma 100 metrowe mieszkanie. Ci, którzy mają na pewno nie zarabiają 3 tys tylko
          dużo więcej. Moim zdaniem 3 tys to niewiele jak na dwuosobową rodzinę, nie
          mówiąc o większej - nam ( jeszcze jakieś 2 miesiące tylko we dwójkę ) nie
          starczyłoby to na podstawowe wydatki.
          Nie twierdzę oczywiście, że się nie da żyć i być szczęśliwym za dużo mniej ale
          każdy po prostu żyje na innym poziomie.
    • burza4 Re: Skąd macie pieniądze na budowe dom(k)u? 27.12.06, 17:35
      hmmm, w Warszawie za 250 tys to można kupić kawalerkę:(, z kolei budowa domu
      (nawet przy nietanich działkach pod miastem) wynosi tyle, co mieszkanie rzędu
      50 metrów. Aby obniżyć koszty szuka się tańszych działek, dalej od miasta,
      wybiera się tańszą technologię i niższy standard wykończenia.

      Większość znajomych buduje posiłkując się kredytem, z tym że ich wypłaty też są
      odpowiednio wyższe, więc nikt nie bierze aż takiego kredytu żeby się zarżnąć i
      głodować 35 lat.
    • iziaczek5 Re: Skąd macie pieniądze na budowe dom(k)u? 27.12.06, 18:51
      My na początku budowaliśmy sami. Mąż kopał fundamenty, sam je wylewał a nawet
      robił pustaki. Jak już mieliśmy stan surowy zamknięty (mury, dach, okna) to
      zdecydowaliśmy się na kredyt (20 lat). Wykończyliśmy domek w 6 miesięcy. W
      trakcie budowy urodziło nam się dwoje dzieci. Nasze zarobki zawsze były poniżej
      średniej krajowej. Z każdym dzieckiem siedziałam ok.2 lat w domu. Co roku
      wyjeżdżałam z dziećmi na wakacje. Nie były to ekskluzywne wczasy, ale dzieci
      zmieniały klimat (mazury lub morze). W dniu 10-tej rocznicy naszego ślubu
      wprowadziliśmy się do NASZEGO NOWEGO DOMU. Dzieci nie miały jeszcze mebli
      (pożar w fabryce), ale powiedziały , że będą spały na podłodze w śpiworach.
      Dziewczyny więcej wiary w siebie i swoich facetów. Wiara przenosi góry. Moje
      opłaty za 150 metrowy dom to latem około 150,00-200,00 zł/m-cznie (woda, gaz,
      prąd), zimą dochodzi jeszcze ogrzewanie 250,00-400,00 w zależności od pogody
      (to są ceny ogrzewania za zeszłą zimę). Może czasami jest nam ciężko, ale i my
      i nasze dzieci jesteśmy szczęśliwi i nie wrócimy już do bloków.
      POZDRAWIAM
      • miaau Re: Skąd macie pieniądze na budowe dom(k)u? 27.12.06, 19:01
        mamy razem około 13 tys dochodu brutto / miesiąc, nie mamy dzieci, za gotówkę
        (65 tys) kupiliśmy działkę(trochę pomad 10 arów), w pełni uzbrojoną, teraz
        staramy się o pozwolenie na budowe, od marca ruszamy z fundamentami, na to
        jeszcze mamy gotówke, na resztę weżmiemy kredyt, na 20 lat jakieś 500 tys.
        zależnie jak będa szły w górę robocizna i materiały albo zmieścimy się w 600
        tys albo będziemy musieli sprzedać na wykończenie domu mieszkanie..
        pewnie zaraz okrzyczycie mnie, ze taki drogi dom, a my chcemy zainwestowc w
        niego mocno, zeby pozniej nie dokladac do utrzymania, czyli 2 solary, zasobnik
        300L, kominek z płaszczem wodnym, piec kumulacyjny, ściany z porothermu
        winnebergera + wełna mnieralna, rekuperacja, ogrzewanie podłogowe..
        dom 180 m2 (parkietu; parter + poddasze uzytkowe z podniesiona sciana
        kolankową) + dwu-stanowiskowy garaż okolo 40 m2
        napewno nie bedzie lekko ale jestesmy team-em i razem damy ze wszystki rade,
        mamy 30 i 27 lat, dziecko zaplanowane za jakies 5, jestesmy pol roku po slubie..
          • donkaczka Re: Skąd macie pieniądze na budowe dom(k)u? 28.12.06, 12:17
            no cóż, żeby mieć dom, trzeba miec regularne niezłe dochody
            działka, budowa, wykończenie kosztują, utrzymanie potem też niemało, a i fundusz
            remontowy musi być - bo samo malowanie ścian na tych minmium 150 metrach to są
            koszty, a jednak trzeba odświeżyć mieszkanie

            dlatego jednak tylko mała część społeczeństwa mieszka w domach, bloki przeważają
            ale osiedla są coraz łądniejsze, mieszkania ładne, można zawsze kupić parterowe
            i mieć kawałek trawy na ulubiony krzak, dzieci widac i słychac przez okno

            mieszkałam jako dziecko w blokach, jako dorosła także w domach i powiem wam, że
            o ile jako dorosła domy uwielbiam, to jako dziecko nie oddałabym swojego
            blokowego dzieciństwa
            czasy były co prawda inne, ale te chmary dzieciaków na placach zabaw, gra w
            podchody, chowanego, gumę, klasy itp; żyjąc w domu i zamykając dzieci w obrębie
            swojego ogrodu jak nie zorganizujemy choć jednych sąsiadów do zabawy to nuda, nuda
            a i więcej miałam okolicznych znajomych blokowych, niż gdy mieszkałam w domku


            więc nie demonizujmy zycia w bloku, bez porannej kawy na schodkach ogródka można
            żyć, a mieszkanie na fajnym osiedlu, gdzie dzieci łatwiej poznają przyjaciół i
            do kolegi idą klatkę obok, nie dwie ulice dalej, tez ma swoje plusy
        • pantarejka Re: Skąd macie pieniądze na budowe dom(k)u? 28.12.06, 21:21
          My w tym roku wyremontowaliśmy stary dom po dziadkach. Dostaliśmy niezłą
          szkołę. W przyszłości chcemy zbudować sobie drugi (działka w dobrym punkcie
          miasta już jest). Najpierw jednak chcemy mieć dziecko. Po co nam wielki dom z
          mnostwem bajerow bez dzieci? Nie ma z tego satysfakcji. Dlatego o dziecko
          postaramy sie w tym roku. Mamy 26 i 30 lat.
          • emma_sz Re: Skąd macie pieniądze na budowe dom(k)u? 28.12.06, 22:10
            pantarejka napisała:

            Najpierw jednak chcemy mieć dziecko. Po co nam wielki dom z
            > mnostwem bajerow bez dzieci? Nie ma z tego satysfakcji. Dlatego o dziecko
            > postaramy sie w tym roku. Mamy 26 i 30 lat.

            To prawda, dlatego ciesze się, że jak będziemy się przeprowadzać do domu nasz
            maluch już będzie na świecie, co prawda na początku nie będzie tego świadomy bo
            będzie miał trzy miesiące no ale nieistotne ;) Jakoś nie wyobrażam sobie
            mieszkania na 300m2 tylko we dwoje ale co kto lubi.
    • mimarika Re: Skąd macie pieniądze na budowe dom(k)u? 28.12.06, 08:49
      ha!
      wiedziałam, że w polsce po samych studiach nie zarobię wiele, więc już w
      trakcie nauki wyjechałam na stypendium za granicę. Wróciłam tam po studiach, bo
      miałam naprawdę dobrą kasę. po powrocie do kraju stwierdziłam,że nie ma sensu
      zadowalać się przeciętną pensją ( jednak człowiek łatwo przyzwyczaja sie do
      dobrego), więc ostro wzięłam sie do roboty. Zroiłam upragniona aplikację, znam
      swobodnie dwa jęż., więc dostałam dobrą pracę, z której jestem naprawdę
      zadowolona. No i cały czas staram sie rozijać, pogłębiać umiejętności, by nie
      pozostać w tyle. Dzięki temu utrzymuje dobrą pracę.
      • wielorak Re: Skąd macie pieniądze na budowe dom(k)u? 28.12.06, 14:43
        600tyś na extra dom to MARNOTRAWSTWO! przecież za 5-10 lat- kiedy wy już
        będziecie mieć ten swój wypasiony domek będzie inna moda, inne tendencje, może
        lustro z opalenizną wyprze łóżko z solarium a u was będzie taka tandeta

        mi by było szkoda kasy na te wszystkie bajery.
        a od 13tys. BRUTTO to jest zaledwie 9tyś na rękę więc żadne rarytasy tylko
        zwykłe ziemskie życie
        • miaau Re: Skąd macie pieniądze na budowe dom(k)u? 28.12.06, 15:09
          eeeee
          solary to nie jest solarium, to lustra kumulacyjne, zbierające energie
          sloneczna, do nich zasobnik 300 l = latem zapewniaja w 100% ciepłą wode, w
          zimie wspomagane kominkiem z płaszczem wodnym to samo, tylko przy najwiekszych
          mrozach załączy się piec kumulacyjny
          gdybys zerknela na linki ktore wkleilam nie pisalabys takich glupot
          • kruszynka301 Re: Skąd macie pieniądze na budowe dom(k)u? 28.12.06, 15:17
            Miaaau, chyba każdy wie, o co chodzi - jednak w naszym klimacie to faktycznie marnotrawstwo - spróbuj zrobić kalkulację - oszczędzisz na wydatkach na ogrzewanie (przy założeniu ekstra ocieplenia) mniej niż zapłacisz odsetek od tej hiperdrogiej instalacji!!
            W naszym klimacie solary przydają się jedynie do dogrzewania basenu w lecie... Chociaż sam basen to również nie na nasze warunki - widzę po teściu;)).

          • kruszynka301 Re: Skąd macie pieniądze na budowe dom(k)u? 28.12.06, 15:21
            > eeeee
            > solary to nie jest solarium, to lustra kumulacyjne, zbierające energie
            > sloneczna, do nich zasobnik 300 l = latem zapewniaja w 100% ciepłą wode

            Może nie zdajesz sobie sprawy - za ciepłą wodę w lecie wydajemy 60 zł (słownie sześćdziesiąt, rodzina 3-osobowa) - wydawszy wcześniej 3 tysiące na dobry, jednofunkcyjny piec gazowy - policz sama, za ile lat zwrócą ci się solary.......
        • miaau Re: Skąd macie pieniądze na budowe dom(k)u? 28.12.06, 15:14
          > a od 13tys. BRUTTO to jest zaledwie 9tyś na rękę więc żadne rarytasy tylko
          > zwykłe ziemskie życie

          a kto mowi, ze rarytasy, nie rozbijam sie po karaibach tylko mocno oszczedzam
          bo mam cel..pracuje od 4 miesiecy, w tej chwili zarabiam 5 brutto, za 3 lata
          mam zamiar byc dyrektorem w tej albo innej firmie i inaczje juz zarabiac, ten
          okres to frycowe ktore trzeba zaplacic..

          a wogole to wejdz sobie na forum www.muratordom.pl i zobacz ile ludzie wydaja
          na dobrze ocieplony, w miare wyposazony i oszczedny dom i wtedzy dyskutuj
      • miaau Re: Skąd macie pieniądze na budowe dom(k)u? 28.12.06, 15:22
        wierz mi, ze chcialabym,przesadzic, myslisz ze usmiecha mi sie 20 lat splacac
        kresyt, ale wychodzimy zawsze z zasady: porzadnie albo wcale, nie chce za 2
        lata poprawiac izolacji domu, wymieniac sprzetow w kuchni bo sie psuja itd,
        itd...

        mowie, poczytaj troche na forum muratora, 600 tys za dom 180m2 (netto, nie
        liczac skosow :-/) + garaż + jakies zagospodarowanie pocztkowe ogrodu (mamy b.
        gleboko wode wiec za wywiercenie studni pewnie od 16. do 20 tys zapłacimy)..

        podlicz wsyztsko .. i niestety tak to wychodzi

        PS> to dom z 3 pokojami na gorze (rodzice + 2 dzieci), lazienka, na dole salon,
        kuchnia, ubikacja i maly gabinet, w.g mnie minimum
          • miaau Re: Skąd macie pieniądze na budowe dom(k)u? 28.12.06, 15:44
            dolnoslaskie (i wcale nie wroclaw) branza transportowo-budowlana, zaleznie od
            pomyslow prezesa, a co do pensji nie bez znaczenie jest, ze skonczylam 3
            kierunki w Niemczech, praca nie raz po 10 godzin i pomoc mojego meza w
            przygotowaniu do negocjacji o pensje...
            • miaau AD Kruszynka 28.12.06, 15:48
              koszty wody do zmywania + kapanie pojda do gory, bo do gory pojdzie gaz, a po
              drugie lato swoja droga a zima mam ogrzewanie domu prawie za darmo
              • kruszynka301 Re: AD Kruszynka 28.12.06, 16:14
                Ale zimą solary raczej nie działają!!!!;))).
                Wiem, co piszę - teść wydał okrągły milion na dom, zrobił wszystkie najnowocześniejsze instalacje, po czym - solarów tak naprawdę używa do ogrzewania basenu.....
                No, ale on ma pieniądze, nie korzysta z kredytu, cieszył się z budowy supernowoczesnego domu....
                Zrobił również kominek, no i tak ogrzewa gazem - nie chce mu się palić, co zrozumiałe - mój mąż też kominak zapala jedynie w weekend, kiedy ma czas i zapalać, i siedzieć ze mną przy tym kominku;)).

                Miaau, naprawdę, te instalacje, które chcesz zrobić, są ekstra drogie - radzę ci pójść do jakiegoś eksperta, niech wyliczy Tobie koszty instalacji gazowej (serwis też jest ważny), i koszty eksploatacji, i porównaj je ze swoimi - z przyczyn ekonomicznych w zapomnienie odchodzą np pompy ciepła, tak modne kilka lat temu, chociaż wydawałoby się, że energia geotermalna jest za darmo.....

                Podstawą jest dobrze ocieplony dom, my płacimy za gaz za 150 m (kominkiem dogrzewamy, koszt drewna 200 zł rocznie) około 200-300 zł miesięcznie w zimie.
              • kruszynka301 Re: AD Kruszynka 28.12.06, 16:20
                jeszcze co do ogrzewania podłogowego - znajomi za ogrzewanie łazienki i kuchni (czyli około 35 m podłogi) płacą 150 zł ekstra za prąd, nie ma nic droższego - ale podłoga jest faktycznie przyjemnie cieplutka;)
                • soushibo Re: AD Kruszynka 28.12.06, 16:34
                  miaau ma racje co do instalacji ale wydaje mi sie ze z cena przesadza. Kto to bedzie robic? Jakas firma prywatna? Moj ojciec konczy juz budowe domu troche to zajelo ale budowa domu z oszczednosci przy 7 osobowej rodzinie i zwyczajnej placy to jest jednak wyczyn. No wiec z tego co sie orientuje dom ktory buduje bedzie kosztowac z 200k gdyby chcial taki kupic musial by zaplacic z 400k nie mowiac juz o tym ze by nigdzie takiego nie kupil.

                  Zaczynajac od fundamentow a konczac na dachu dom jest robiony z bardzo dobrych materialow oraz jest robiony z mysla o tym ze osoba ktora go robi ( moj ojciec i synowie;) ) bedzie w nim mieszkac. Nie ma mowy o oszczedzaniu na czymkolwiek 5% zeby sie potem rozsypal fundament czy cos podobnego o_O Obok nas firmy buduja domki. Np dom, sciany z jakis plyt ( nie murowane ) dach z ceramiki ;) Po roku sciany popekaly sasiadowi bo dach za ciezki na taka konstrukcje;d Zreszta kazdy jeden taki. Innemu sasiadowi okna sie sypia bo nasiaknely woda po tynkowaniu ;) Zreszta jak miaau chyta Muratora to tam duzo takich przypadkow jest opisanych.

                  No ale nic. Chcialem tylko napisac ze dom o ktorym pisze miaau nie musi byc wcale taki drogi. Jest to poprostu inwestycja a jak sie samemu takie cos robi to sie poprostu doplaca te 20% ( przykladowo ;) ) zeby miec lepsze materialy.


                  P.s Kolektory grzeja tez w zime. Mam nawet 2 pokoje dalej 2 kolektory PROZNIOWE czekajace na zamontowanie, bo o takich tutaj rozmawiamy;)
                  • miaau Re: AD Kruszynka 28.12.06, 19:35
                    1. kto mowi, ze ogrzewanie podlogowe ma byc elektryczne
                    2. to w zimie slonce nie swieci..a rozumiem - mieszkamy w norwegii czyli zapada
                    noc polarna
                    3. niestety, oboje pracujemy bardzo duzo. czesto na weekendy i nie ma takiej
                    fizycznej mozliwosci zebysmy samo cos przy tej budowie (oprocz nadzoru) robili
                    4. nasi znajmomi postawili podobny dom (wiecej wydali na ogrod bo maja 20 arow)
                    500 tys, ale to bylo ponad rok temu, a ceny za robocizne i materialy
                    niebotycznie poszly od tego czasu do gory
                    5. kominek juz wybrany, sprowadzimy z niemiec - tutaj nie ma przedstawiciela,
                    ma sterowanie elektroniczne, wklada sie drewno, uruchamia instalacje i temp.
                    dochodzi do 500 stopni
                    6. mamy dostep do taniego i bardzo dobrej jakosci drewna
                    7. za dom takiej wielkosci, ale gorszej jakosci (stan surowy zmakniety) firmy
                    na naszym terenie chca 400 tys, w takie cos trzeba wlozyc przynajmniej jeszcze
                    300 (nawet wylewki nie ma na dole) wiec... 600 tys niestety ale jest realne..

                    8. tez myslalam, ze wystarcza nam jakies 300 tys, dopoki nie zaczelam sprawdzac
                    cen, wykonawcow, zastanawiac sie co chce w domu miec

                • burza4 Re: AD Kruszynka 29.12.06, 13:39
                  kruszynka301 napisała:

                  > jeszcze co do ogrzewania podłogowego - znajomi za ogrzewanie łazienki i kuchni
                  > (czyli około 35 m podłogi) płacą 150 zł ekstra za prąd, nie ma nic droższego -
                  > ale podłoga jest faktycznie przyjemnie cieplutka;)

                  ja mam ogrzewanie podłogowe wodne - i szczerze mówiąc dla mnie to żadna frajda,
                  jedyny plus to estetyka (brak kaloryferów).

                  Powód jest prosty - użytkowanie - pomieszczenie bardzo wolno się nagrzewa,
                  zanim się podniesie temperatura przy ogrzewaniu podłogowym mija z 1 dzień, nie
                  da się przekroczyć pewnej temperatury "wyjściowej" bo płytki mogą popękać. Tzn.
                  nie da się puścić bardziej gorącej wody, żeby się szybciej nagrzało, to samo
                  dotyczy ogrzewania elektrycznego, tez ma ograniczenia.
                  • miaau Re: AD Kruszynka 29.12.06, 14:04
                    ogrzewanie podlogowe sluzy tylko do tego zeby podloga nie byla zimna, ciepla
                    podloga ma niekorzystny wplyw na zdrowie, nie nalezy wiec zastepowackaloryferow
                    podlogowka, tylko dodatkowo ja zamonotwac. podloga nie powinna miec wiecej niz
                    18 stopni, wiec sterownik na podlogowke i kaloryfery musi byc osobny
                    • ilecka Re: AD Kruszynka 29.12.06, 21:05
                      miauu, popieram cię w 100%
                      Moi rodzice teraz koncza dom, parterowy z poddaszem + garaz 2samochodowy,
                      zaczeli od solidnych materialow (dobra cegla, dachowka zamiast blachy) i wydali
                      na to bardzo bardzo bardzo duzo pieniedzy. Dom jest w stylu klasycznym(lacznie z
                      meblami), takze nigdy nie minie na niego moda (jak ktos juz wyzej napisal),
                      wszedzie parkiet itd, okna i drzwi najwyzszej jakosci. Troche sie przejmuja, bo
                      woleli by mi bardziej pomoc (jeszcze studiuje) ale z drugiej strony wszyscy
                      cieszymy sie ze jest tak solidnie zrobiony. Uwierzcie mi, to widac, i to sie
                      czuje(np zawsze dobrze ogrzany dom). Rzeczywiscie na pewnych sprawach nie ma co
                      oszczedzac. Chyba ze ktos musi. to jest inna sprawa.
                      To tak dla potwierdzenia, ze nie tylko miauu wydaje duzo pieniedzy na dom, sa
                      tez inni ktorzy wola to zrobic raz a dobrze i solidnie. (zaznaczam, ze nie
                      krytykuje ani nie potepiam tych ktorych na to nie stac)
    • caysee Re: Skąd macie pieniądze na budowe dom(k)u? 28.12.06, 21:45
      My powoli sobie zbieramy na... kredyt na maly domek ;) Obydwoje pracujemy,
      wynajmujemy mieszkanie, dom w przyszlosci mamy zamiar kupic lub wybudowac za
      wlasne pieniadze + kredyt. Pomoc rodzicow odpada.

      Tyle tylko, ze mieszkamy w Niemczech, mamy przyzwoite pensje. Na potrzeby
      biezace (wynajem mieszkania, oplaty, jedzenie, samochod, ciuchy...) wydajemy
      jakies 40% naszych wspolnych dochodow, reszte odkladamy. Podejrzewam, ze gdybym
      mieszkala w swoim miescie rodzinnym wydawalabym na to samo jakies 90%... Jak
      slysze ile zarabiaja moi znajomi ze studiow, to sie ciesze, ze wyemigrowalam.
      Jeszcze 4 lata temu w ogole nie bralam tego pod uwage, zarzekalam sie, ze
      zostane w kraju i tam sie "dorobie", ale teraz mysle, ze gdybym nie poznala
      mojego meza, to wyemigrowalabym od razu po studiach do Wielkiej Brytanii badz
      Irlandii.
          • ramin Re: Skąd macie pieniądze na budowe dom(k)u? 03.01.07, 15:07
            Wlasnie koncze budowe domu - obrzeze Warszawy, 170 m2 pow uzytkowej+55 m2
            gospodarczej z garazem, w raczej srednim standarcie, budowalem ostatnie dwa
            lata. Koszt do dzis - 450 tys zl (bez dzialki), z tego meble to na razie ok 35
            tys.
            Dom za 250 tys zl z wyposazeniem i przylaczami musialby byc albo b maly, albo w
            niskim standarcie. Mysle ze powinno sie zakladac raczej min 100 tys wiecej.
        • caysee Re: Skąd macie pieniądze na budowe dom(k)u? 03.01.07, 18:32
          mayagaramond, mieszkam w Mainz/Rheinland-Pfalz, ale ostatecznie mamy zamiar
          przeprowadzic sie o jakies 30km do Hessen i zamieszkac ok.20km od Frankfurtu.
          Ceny sa podobne, chociaz juz od 220 tys. mozna dostac nowy segment szeregowca w
          jakims prostym wykonczeniu. Mimo wszystko jednak jestem zdania, ze tutaj latwiej
          sie czegos wlasnego dorobic. Nawet jesli zrobic uproszczone porownanie:

          - w Polsce nowy szeregowiec 250tys., tutaj 250tys. euro
          - tutaj srednia praca swiezego absolwenta: 1600 euro, w Polsce 1600zl

          ..to i tak to porownanie wychodzi na korzysc Niemiec, bo:

          - w Niemczech wynajem mieszkania 2pok: 700 euro, w Polsce 1200 zl
          - w Niemczech meble do 2pok. mieszkania w Ikei: 5 euro, w Polsce: 20tys zl
          - w Niemczech wyjazd na tydzien do Egiptu 500 euro, w Polsce 2000zl.
          - w Niemczech abonament telefon + internet: 40 euro, w Polsce 100zl
          - w Niemczech spodnie H&M: 30 euro, w Polsce 120 zl
          - itd.


          Pewnie, ze w Polsce jest sporo rzeczy tanszych (np. uslugi), ze niektorym sie
          udalo i maja prace za 5tys. na reke albo calkiem fajne wynajmowane mieszkanie za
          800zl, ale uwazam, ze i tak w przecietnej sytuacji ostateczne porownanie
          wychodzi na ogromny minus i dorobic sie w Niemczech czy na innych wyspach;) domu
          za 350 tys. euro jest latwiej niz w Polsce domu za 350 tys. zl.
          • mayagaramond Re: Skąd macie pieniądze na budowe dom(k)u? 04.01.07, 11:00
            Mieszkasz w nadrennii? Tez tam mieszkalam do marca ubieglego roku. Po studiach
            przeprowadzilam sie do mojego chlopaka do bawarii, na szczescie nie do
            monachium. Pisze na szczescie, bo tam ceny mieszkan sa z kosmosu. Siostra mojego
            faceta wynajmowala dwupokojowe, male mieszkanie (40 min od centrum) i placila za
            nie 800€ -900€ (z ogrzewaniem), my tez wynajmujemy dwupokojowe, ciut wieksze i
            placimy 510€.

            Roznica miedzy polska a niemcami jest tez ta, ze w polsce wiekszosc osob chce
            budowac dom (prawie wszystkie moje kolezanki), a w niemczech b. duzo osob
            mieszka w wynajetych mieszkaniach.
            • caysee Re: Skąd macie pieniądze na budowe dom(k)u? 04.01.07, 21:19
              Hej:)
              Nie mieszkam w Nadrenii, a w Rheinhessen:)Ceny wynajmu mieszkan sa rzeczywiscie
              zroznicowane, my staralismy sie znalezc tanie z dobrym standardem i udalo sie -
              warm za niecale 500 euro za 50m2. Szukalismy dlugo, bo zalezalo nam na
              oszczedzaniu na cos wlasnego, ale faktycznie tutaj wiekszosc osob jakos nie ma
              tego pedu i woli zyc pelnia zycia, wydajac pare stow miesiecznie na wynajem
              ladnego mieszkania zamiast "ciulac" pol zycia na wlasne.
              • mayagaramond Nadrenia 09.01.07, 12:20
                Piszac Nadrenia mialam na mysli Nadrenie-Palatynat, nie Westfalie. Mieszkalam w
                Palatynacie, ale jakies 100 km od Moguncji, tuz przy granicy z
                Badenia-Wirtembergia.
      • feromonka Re: Są dwa wyjścia 03.01.07, 19:29
        ehh...

        przy mojej i męża pensji chyba nie mamy co marzyć o domku, mimo, że dzialkę
        dostaliśmy od rodziców, to na dom musielibyśmy oszczędzać z 25 lat

        o kredycie myśleliśmy, ale trochę boimy się ryzyka, że stracimy pracę, a mamy
        co m-c ok 800zł kredytu...

        jeśli skończymy spłacać to co m-c może 2 tys odłożymy, może...
        • monia816 Re: 04.01.07, 10:08
          No wałsnie my mamy taki problem, ze mamy 2 mieszkania, jedno moje drugie męża,
          oba zadłużone, moje na nieduża sume, także nawet gdybym go sprzedała i spłaciła
          kredyt i tak by sporo zostało, np na zakup działkiczy wklad na mieszkanie.
          Zarabiamy oki razem mamy od 5,5-7,5 tys na reke, ale 1800 zł kredytu ( kredyt
          spłacimy za 7 lat) I wiemy,ze za 5 lat musimy miec wieksze mieszkanie, tylko
          nie wiemy czy wziąc za budowe domku czy kupic apartament 90m2. Nie chcemy sie
          zarżnąć, ale też nie skończyc w 2 pokojowym mieszkaniu. Miejsce zamieszknia
          Kraków,wiec wiecie, że ceny mieszkań szaleja.
    • toja1235 Re: Skąd macie pieniądze na budowe dom(k)u? 04.01.07, 15:12
      My konczymy dom letniskowy, ale poniewaz jest domem calorocznym i posiada
      wszystko to co dom mieszkalny powinien miec to moge podac cene.

      Dom ma 120 m2, duzy pokoj dzienny, kuchnie, lazienke, dwie sypialnie na dole, +
      caly uzytkowy strych. Dom murowany, ocieplony, otynkowany, okna plastikowe,
      kominek z rozprowadzonym ogrzewaniem, podlogi drewniane, schody drewniane,
      strych ocieplony, z oknami, dom wymalowany w srodku, kafle tam gdzie trzeba,
      sanitariaty itp. - Łączna cena (bez działki) materialy + robocizna to 160 tys.
      Dzialki nie doliczam, bo tak jak pisalam to rekreacja i cena smiesznie niska.
      Projekt domu to tez typ mieszkalny a nie rekreacyjny. Kazdy kto do nas
      przyjezdza to sie dziwi ze dom wyszedl taki przestronny.

      A nasz pierwszy dom wolno stojacy - 160 m2, urozmaicona architektura (to ma
      wplyw na koszty, np dachu), parterowy + uzytowkowe poddasze, ocieplony,
      otynkowany, w srodku tez wykonczony.
      Stan surowy zamkniety kosztowal ok 120 tys, przy czym 40 tys to sam dach.
      Wykonczenie - instalacje (w tym gazowa podlogowka), kafle, meble i to wszystko
      co jest niezbedne - ok 200 tys.
      Dzialka 35 tys.
      TO bylo 4 lata temu. Teraz ta sama dzialka kosztuje 140 tys !!!!!!!!!
      Kolega stawia identyczny dom, ten sam projekt i za sam stan surowy zaplacil 200
      tys, o reszcie boi sie myslec.
      Wszystko w ciagu ostatnich lat bardzo podrozalo, szczegolnie stal, drewno,
      materialy budowlane, welna. No i budowlancy przesmradzaja w ofertach wiec
      winduja ceny.
      Ten pierwszy dom budowalismy z kredytu, ale jak tylko sprzedalismy poprzednia
      nieruchomosc - wszystko poszlo na splate + wszystko co zostawalo z danego
      miesiaca z wyplat.
      Z moich dwoch doswiadczen, wiem jedno......... stan surowy, nawet z oknami i
      dachem to pikus....... potem to sie zaczynaja koszty i wcale nie mowie tu o
      wysokiej jakosci materialach wykonczeniowych.
      Kladziesz kafle, a tu jeszcze fuga, a tu jeszcze listwa, za chwile cos tam, a
      tu gipsu trzeba. Przerabialam to miesiac temu i trzeba miec bardzo duzy
      margines bledu wlasnych poczatkowych obliczen.
    • golinda Re: Skąd macie pieniądze na budowe dom(k)u? 12.01.07, 18:42
      razem mamy z mężem jakieś 12.000 miesięcznie, co nam pozwala na wzięcie kredytu
      na działkę (już kupiona, 300.000) i budowę domu (ok. 400.000)
      mieszkanie potem sprzedamy i pieniądze z niego zainwestujemy
      rata kredytu będzie wynosić razem (dwóch kredytów) max. 3.000 miesięcznie
      (dodam, że mieszkamy w warszawie)
      przy dużo mniejszych zarobkach chyba jest ciężko (zwłaszcza, że się nie ma
      wystarczającej zdolności kredytowej)
      dom to niestety spory wydatek i... studnia bez dna!
    • porady_domiporta Re: Skąd macie pieniądze na budowe dom(k)u? 16.12.19, 17:28
      Własny dom można mieć już od 150 tys zł. Taki dom nie ma wszystkich udogodnień przeciętnego, murowanego domu, ale wiele osób przystaje na taki minimalistyczny budynek, więcej o takiej opcji tu:
      www.domiporta.pl/poradnik/7,126926,25053058,domy-za-150-tysiecy-zlotych-czyli-dom-w-cenie-mieszkania.html

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka