właśnie straciłam pracę i szukam pocieszenia

03.01.07, 10:32
nie będę się nad sobą użalać, bo i tak od dawna miałam dosyć tej pracy, ale
tak jakoś głupio mi się zrobiło i przykro. poza tym trochę się martwię, jak
to będzie dalej, bo na głowie mojego męża będą wszystkie opłaty. wynajmujemy
mieszkanie, spłacamy pożyczkę,itd.ciężko, ciężko. ale damy sobie radę -
prawda? może Wy też macier lub miałyście takie chwile.
    • mayagaramond Re: właśnie straciłam pracę i szukam pocieszenia 03.01.07, 10:43
      mialam, mialam. Rok 2004 - wrocilam po rocznym pobycie na wyspie, splukana.
      Zostaly mi jakies 3 semestry studiow. Nie moglam znalezc pracy. Musialam
      pozyczyc pieniadze, bylam zalamana, bo musialam wszystko oplacic (moi rodzice
      nie zyja). W bazach danych zaczelam szukac fundacji, w ktorej moglabym sie
      ubiegac o stypendium - wiekszosc odpadala w przedbiegach, bo studiowalam za
      granica i nie mialam niemieckiego paszportu, nie nalezalam do zadnej partii i do
      zadnego kosciola. Szukalam i znalazlam. Dostalam stypendium - przyznali mi
      jednorazowa kwota, ze ktora moglam zyc 5 m-cy! Znalazlam prace i dostalam drugie
      stypenium na mojej uczelni co prawda tylko na 2 m-ce, ale to mnie uratowalo w
      najbardziej stresujacym czasie jak pisalam prace dyplomowa.

      Tak wiec glowa do gory, stare musi odejsc zeby zrobic miejsce nowemu:)
      • librea Re: właśnie straciłam pracę i szukam pocieszenia 03.01.07, 10:51
        dzięki za wsparcie. też sobie tak tłumaczę, że to co stare musi zostać za mną.
        tym bardziej, że wypowiedzenie dostałam w starym roku, ale jest strasznie
        nieprzyjemnie przychodzić jeszcze przez cały miesiąc do "pracy" po to tylko,
        żeby być, bo jest to okres 1-miesięcznego wypowiedzenia. okropność. tym
        bardziej, że nic się w miejscu przecież nie zatrzymało, wszyscy nadal pracują i
        to już nad moimi projektami - byłam fundraiserem w oragnizacji
        pozarządowej.odchodzę, bo nie stać firmy na utrzyamnie takiego stanowiska -
        śmieszne - 900 zł brutto:-)
        • mayagaramond Re: właśnie straciłam pracę i szukam pocieszenia 03.01.07, 11:01
          900 zl brutto?! Co sie w tej Polsce porobilo. W mojej 1. pracy, zaraz po maturze
          (rok 96) zarabialam po okresie probnym 1300 brutto i to bylo 10 lat temu!
          Najwiekszym cudem jest dla mnie fakt, ze ludzie kupuja tam mieszkania,
          samochody, buduja domy, wyjezdzaja na urlopy, chodza w levisach itp. Przeciez
          wiekszosc rzeczy w Polsce kosztuje tyle samo co np. w Niemczech (jedynie czynsze
          i np. komunikacja sa nizsze)

          A musisz jeszcze przez ten miesiac chodzic do pracy? Moze masz zalegly urlop?
          Ten czas moglabyc poswiecic na szukanie nowej pracy.
          • librea Re: właśnie straciłam pracę i szukam pocieszenia 03.01.07, 11:04
            właśnie mam zamiar wziąć ulop i szukać normalnej pracy. a jeżeli chodzi o tę
            fantastyczną pensję, to niestety smutna prawda, 600 kilka złotych na rękę.
            można było oszaleć, ale praca była interesująca. szukałam non stop innej, ale
            może się faktycznie do tych poszukiwań nie przykładałam, więc zwolnienie jest
            dla mnie niejako kopem do poszukiwań.
            • mayagaramond Re: właśnie straciłam pracę i szukam pocieszenia 03.01.07, 11:11
              To dobry pomysl. W jakiej branzy bedziesz szukac?

              Ale z tymi pensjami to rzeczywiscie paranoja - moja przyjaciolka pracowala w
              Boschu pod W-wa i zarabiala tam 1500 brutto. Skonczyla ekonomie na SGH... Po 2
              latach zrezygnowala i wraz z bratem prowadzi teraz wlasna firme.
              • librea Re: właśnie straciłam pracę i szukam pocieszenia 03.01.07, 11:13
                intersują mnie urzędy, służba cywilna i organizacje pozarządowe.właśnie szukam
                adresów, żeby porozsyłać swoje aplikacje.
                • mayagaramond Re: właśnie straciłam pracę i szukam pocieszenia 03.01.07, 11:53
                  W takim razie powodzenia!
                • malgoszac Re: właśnie straciłam pracę i szukam pocieszenia 03.01.07, 23:27
                  to mysle ze na pewno cos znajdziesz, bo stamtad ludzie szybku uciekaja. Np w
                  ministerstwie zdrowia sa wkolko wakaty... wystarczy troche sie zakrecic,
                  przeczytac ze 2 ustawy, znac jezyk i masz robote
                • kiecha3 Re: właśnie straciłam pracę i szukam pocieszenia 04.01.07, 06:38
                  jest taka stronka.... która moze ułatwi ci szukanie..

                  www.usc.gov.pl/usc/index.jsp?place=Menu08&news_cat_id=30&layout=2
                  tutaj sobie wybierz.. województwo.. urząd.. poziom (min na stanowisku)
                  wykształcenia i inne.... wcisnij szukaj... i bedziesz wiedziała czy nie szukają
                  ciebie....;))
                  • krolik1107 Re: właśnie straciłam pracę i szukam pocieszenia 04.01.07, 17:11
                    Będzie dobrze, najważniejsze, to nie dołować się. Jak straciłam pracę 2 lata
                    tamu (850 brutto:))) to wydawało mi się, że świat własnie zawalił mi się na
                    łeb, przecież nic nie potrafię, szef skutecznie mi to wmawiał od jakiegos
                    czasu, zginę marnie, nigdzie nie potrzebują takich jak ja. Teraz wiem, że to,
                    co robił mój szef, nazywa się mobbing (wtedy też wiedziałam, ale na początku
                    śmiałam się z tego. Potem dopiął swego, pół roku prania mózgu zrobiło swoje).
                    Nie zginęłam, pracę znalazłam niemal natychmiast i właśnie szykuje się do
                    kolejnej zmiany:)) papa.
                    • fajny11 Re: właśnie straciłam pracę i szukam pocieszenia 05.01.07, 14:06
                      Dasz sobie rede najwazniejsze to uwieżyć w siebie dziewczyno! Ja mam taki sam
                      kłopot i szukam pracy wciaż, ale wierzę że się uda prędzej czy później. A żona
                      mi poleciła stronkę na której są różne porady dotyczace życia kobiet! pOdbno
                      dobre :)
    • onka7 Re: właśnie straciłam pracę i szukam pocieszenia 05.01.07, 14:16
      a skąd jesteś? Pracuję w dużej znanej firmie jako specjalista d.s. rekrutacji,
      może coś Ci znajdę?:)
      • librea Re: właśnie straciłam pracę i szukam pocieszenia 11.01.07, 13:35
        hej dzięki za pocieszenia, byłam na urlopie, właśnie wróciłam. dzięki, dzięki.
        a ja jestem z Kielc, tak w ogóle.
      • mincia4 Re: właśnie straciłam pracę i szukam pocieszenia 17.01.07, 11:41
        Hej. Ja natomiast jestem z Wrocławia i tez szukam pracy, z tym, że studiuję
        jeszcze dziennie. Może mi coś poradzisz?
    • wiktoria6610 Re: właśnie straciłam pracę i szukam pocieszenia 16.01.07, 13:18
      Na pewno dasz sobie radę chociaż wiem, że jest ci ciężko. Jestem w podobnej
      sytuacji. Po 6 latach pracy, 20 grudnia 2006r., dostałam od dyrektora pismo, że
      nie zamierza przedłużyć mi umowy o pracę. W czasie krótkiej rozmowy usłyszałam
      że nie byłam dobrym pracownikiem (a jeszcze we wrześniu 2006r. dostałam nagrodę
      jako wzorowy pracownik). 2 stycznia br. gdy poszłam po świadectwo pracy, na
      moim miejscu siedziała już nowa osoba. Jest mi bardzo przykro ale przecież
      życie toczy się dalej. "czasem trzeba upaść by móc się podniesć ze zdwojoną
      siłą" - właśnie tym sie teraz kieruję. Wierzę, że Ci się uda pokonać smutne
      chwile i że już wkrótce i dla Ciebie zaświeci słońce. Bo na pewno jesteś fajną
      osóbką. Gorąco pozdrawiam.
    • asiek06 Re: właśnie straciłam pracę i szukam pocieszenia 16.01.07, 13:39
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12264&w=55332692
      Jeśli chcecz to poczytaj sobie to co napisałam parę dni temu. Chociaż sytuacja
      się w chwili obecnej zmieniła a ja się nawet cieszę. Rozmawiałam z szefową w
      poniedziałek i odchodzę stąd. Dostanę wszystkie zaległe dokumenty, żebym mogła
      od lutego zarejestrować się na bezrobociu i pobierać zasiłek, który mi
      przysługuje. Wreszcie skończy się stres związany z tym miejscem i jej osobą. Co
      prawda będzie ciężko-ale nie tragicznie-będę dostawać zasiłek no i udzielam
      przecież korepetycji więc zupełnie bez pieniędzy nie zostanę. Od października
      odpowiedziałam na około 200-250 ogłoszeń o pracę-mam nadzieję, że w końcu coś
      znajdę. W tym tygodniu mam bardzo dużo rozmów-jest początek roku-myślę, że nie
      będę żałować mojej decyzji. Najgorsze jest jednak to, że do chwili obecnej nie
      otrzymałam pensji za grudzień a za chwilę będzie mi szefowa musiała jeszcze
      zapłacić za styczeń. Pocieszę Ciebie jeszcze faktem, że my również wynajmujemy
      mieszkanie, spłacamy raty za różne rzeczy do domu, mój mąż studiuje więc jego
      studia też kosztują i w ogóel mamy sporo różnych dodatkowych opłat-także nie
      martw się nie jesteś sama-trzymam kciuki-na pewno coś znajdziesz. Pozdrawiam.
      • librea Re: mam zaproszenie na rozmowę kwalifikacyjną!!! 17.01.07, 13:25
        jeszcze raz dzięki za pocieszenia, 24 stycznia mam rozmowę o pracę, więc
        trzymajcie kciuki.wszystkim bezrobotnym życzę powodzenia!!!nie poddawajmy się
Inne wątki na temat:
Pełna wersja