librea
03.01.07, 10:32
nie będę się nad sobą użalać, bo i tak od dawna miałam dosyć tej pracy, ale
tak jakoś głupio mi się zrobiło i przykro. poza tym trochę się martwię, jak
to będzie dalej, bo na głowie mojego męża będą wszystkie opłaty. wynajmujemy
mieszkanie, spłacamy pożyczkę,itd.ciężko, ciężko. ale damy sobie radę -
prawda? może Wy też macier lub miałyście takie chwile.