Dodaj do ulubionych

Moja mama się mnie wstydzi

03.01.07, 14:08
Powróciłam znowu tym razem nie z problematyczną teściową, a z własną
rodzicielką. O zgrozo ile bym dała, żeby nie rozpoczynać tego nowego roku ,
kłótnią ze strony mojej mamy...
Zaczęło się od tego jak mój N. zaprosił mnie po kolacji wigilijnej (wigilię
spędzaliśmy osobno) na pasterkę i chciałby bardzo żebym została u niego na
noc. Zapytał sie moich rodziców czy mnie puszczą, oni się zgodzili. Spałam
razem z nim w jednym łóżku - a że jego rodzice są bardzo pobożni(nie mieli nic
przeciwko temu żebyśmy spali razem) w ramach wdzięczności za pierwszą noc
przespaną razem zostawiliśmy drzwi otwarte. nie obeszło się oczywiście bez
pieszczot, ale nie kochaliśmy się. Później przyszedł Sylwester, też się
zapytał, zgodzili sie. Spędziłam go z nim i tażke ponownie z nim spała, i takę
tym razem do niczego nie doszło, poza pieszczotami oczywiście. Po powrocie N.
przywiózł mnie do domu i chciał złożyć moim rodzicom życzenia noworoczne, mój
tato podał mu rękę jak zwykle - tzn. normalnie, moja mama natomiast z wielka
łaską, już chyba lepiej by to wyglądało gdyby mu wogóle jej nie podała. Kiedy
nadarzyła się okazja zapytałam moją rodzicielkę dlaczego jest taka zła? O co ?
Zapytała się mnie czy nie wstydziłam się spać z N. w jednym łóźku pod dachem
jego rodziców, powiedziałam a czego miałabym się wstydzić? Przecież nic się
nie stało! No i się zaczęło - NIE JESTEśMY MAłżEńSTWEM, ANI TYM BARDZIEJ
JESZCZE NARZECZEńSTWEM TO DLACZEGO RAZEM SPALIśMY??? powiedziała mi że przeze
mnie nigdy nie spojrzy N. mamie w oczy bo będzie się wstydziła bardzo za mnie,
że jestem krętaczką,żE nie jestem szczera, że zachowuję się ja łajdaczka. Nie
tyle bolały mnie przezwiska z jej strony, co wiadomość o tym,że mi nigdy mi
nie ufała. WłASNA MATKA MóWI COś TAKIEGO SWOJEMU DZIECKU, PRZECIEż MI BY SERCE
PęKłO GDYBYM COś TAKIEGO POWIEDZIAłA SWOJEMU, BOżE... Ze mojej siostrze nie
dorastam do pięt(a to pewnie dlatego, że ja nie pozwolę sobie na to żeby ktoś
mówił mi jak mam robić), a moja siostra mimo iż ma 26 lat i jest mężatką z
dzieckiem daje sobą manipulować. Ale to nie o moją siostrę chodzi. Wracajac do
wątku. Powiedziała mi jeszcze że mój N. kiedy tylko machnie ręką to ja do
niego jadę, a on mnie "zużywa" (czyli delikatniej mówiąc realizuje najpierw
swoje pragnienia) Ze nie mam co się łudzić bo on się ze mną nie zaręczY, o
małżeństwie mogę tylko pomarzyć - bo jemu jest tak dobrze I NIC NIE ZROBI!
Obraziłam się na nią ale nic nie mówiłam, nie komentowałam tego co mi
powiedziała. Wczoraj żagroziła ze WYRZUCI mnie z domu za to jak ją poniżam, za
to też że wybieram obcą rodzinę i N. zamiast swojej własnej (a jest w
błędzie, z którego ja jej nie wyprowadzę bo i tak mi nie uwierzy). Nie wiem
czy słusznie zrobiłam mówiąc o tym N. ale on powiedział wczoraj żebym się
spakowała to przyjedzie po mnie będziemy mieszkać spokojnie i ciasno, ale
razem, łATWO POWIEDZIEć - to by było przecież wyrzeczenie sie własnej rodziny
a tego sama bym nie zniosła... Proszę doradźcie mi co żle robię, jak poprawić
kontakt z mamą? Rozmowy już tu się na nic zdają, bo każda kończy się kłótnią
i moja winą - tak mówi. Mój tata nie chce się do niczego wtrącać i nic nie
mówi. Moja siostra trzyma strone mojej mamy,a szwagier jak mój tata.
Obserwuj wątek
    • oxygen100 Re: Moja mama się mnie wstydzi 03.01.07, 14:13
      abstrahujac od tego czy wypada czy nie wypada czy wstyd czy nie wstyd to
      zastanawiam sie jak bez skrepowania to zrobilas?? Lo matko nigdy w zyciu nie
      bzykalam sie w domu rodzicow z wlasnym mezem. Nie umialabym, nie mogla i nie
      chciala. Ale co kto lubi.
      • mayagaramond Re: Moja mama się mnie wstydzi 03.01.07, 14:22
        oxygen100 ja mam nadzieje, ze to nie na powaznie.

        Ale jesli tak, to nie doczytalas postu: autorka wyraznie napisala, ze sie nie
        bzykala a pretensja jej matki dotyczy tylki i wylacznie tego, ze spala ze swoim
        chlopakiem w jednym lozku. Lo matko!

        Nie wiem co ci poradzic. Na pewno nie zerwanie kontaktow z rodzina, ale szczera
        rozmowa lub kolejna proba takej rozmowy. Jesli masz taka mozliwosc to sie
        wyprowadz z domu, domyslam sie ze 18 lat masz skonczone.
        • mb800 Re: Moja mama się mnie wstydzi 03.01.07, 14:49

          Mialam kiedys bardzo podobną sytuacje i ja się wyprowadziłam. Tyle tylko że nie
          do chłopaka lecz wynajęłam pokój u starszej kobiety. Nie było mi dobrze ale
          miałam spokój, nikt mnie nie obrażał, niczego nie zarzucał. Ponieważ
          poracowałam stać mnie było na opłacenie sobie pokoju. Po 2 tyg moja mama sama
          zadzwoniła i umówiłyśmy sie w restauracji na kawe by porozmawiać. Wydaje mi się
          że sama zorientowała się że nie jestem juz dzieckiem, że pracuję i poradzę
          sobie sama (choć wtedy wolałam mieszkać w domu jednak nie mogłam dłużej znieść
          kłótni). Wyjaśniłyśmy sobie wszystko i wróciłam. Potem było już zupełnie
          inaczej. Traktowała mnie z szacunkiem i jakoś się ułozyło.
        • oxygen100 Re: Moja mama się mnie wstydzi 03.01.07, 15:35
          doczytalam doczytalam. Nie rozumiem jak mieszkajac w jednym miescie i zapewne
          nie w 14 milionowej metropolii gdzie do domu daleko laska polazla spac do
          faceta. Nigdy nie zdarzylo sie wrocic do domu kolo 2 w nocy? Bo rozumiem ze
          wtedy wlasnie mogla skonczyc sie pasterka. Nie chodzi o sex tylko ze w ogole
          wkitowala sie facetow do lozka i dziwi sie ze matce to sie nie podobalo. Z
          drugiej strony matka mogla wyrazic swoje zdanie zanim pozwolila coreczce na
          obscene hehe.
          P.S. Powaznie nigdy nie bzykalam sie z mezem u rodzicow a jesm mezatko prawie
          10 lat. Nie czuje takiej potrzeby tam.
    • justysialek Re: Moja mama się mnie wstydzi 03.01.07, 15:04
      Wybacz, ale wg mnie to twoja mam ma rację! mam 24 lata i męża (i nie byłam
      dziewicą do ślubu), ale nie wyobrażam sobie spania z fscetem bez ślubu w domu
      jego rodziców, w ich obecności. Dla mnie to sprawa honoru! Tak to już jest, że
      inni ludzie, a w szczególności rodzice twojego partnera nie powinni mieć nic
      wspólnego z waszym życiem seksualnym.
      Pominę fakt, że aby współżyć, to trzeba być dojrzałym i odpowiedzialnym, a
      takie zachowanie raczej mi sie z tym nie kojarzy!
      Prawda jest taka, że jeśli uważasz się za dość dorosłą by współżyć, to albo się
      wyprowadźcie i róbcie to kiedy chcecie, albo nie mieszajcie w to rodziców - i
      róbcie to tak, aby nic o tym nie wiedzieli! ja tez musiałam się przemęczyć do
      ukończenia studiów (seks po kryjomu 2x w tyg - pod nieobecność rodziców) i
      nawet jak byliśmy już narzeczeństwem, nigdy nie zaproponowałam, byśmy spali ze
      sobą w domu moich rodziców! Dla mnie to nie do pomyślenia, by uprawiać seks,
      kiedy moi rodzice leżą w pokoju obok!
      • mayagaramond Re: Moja mama się mnie wstydzi 03.01.07, 15:10
        nastepna czyta, ale nie rozumie - przeciez dziewczyna wyraznie pisze, ze sie nie
        kochali tylko spali w jednym lozku!

        justysialek napisała:
        >i
        > róbcie to tak, aby nic o tym nie wiedzieli! ja tez musiałam się przemęczyć do
        > ukończenia studiów (seks po kryjomu 2x w tyg - pod nieobecność rodziców) i

        Gratuluje podejscia. Jak bedziesz miala corke to na pewno uszczesliwi cie fakt,
        ze corka tego nie robi w domu. Bedzie to robic w parku na lawce.
        • justysialek Re: Moja mama się mnie wstydzi 03.01.07, 15:21
          > nastepna czyta, ale nie rozumie - przeciez dziewczyna wyraznie pisze, ze sie
          ni
          > e
          > kochali tylko spali w jednym lozku!

          Zrozumiałam, ale najwyraźniej do tego dążą! A nawet jesli nie i mają zamiar tak
          tylko spać ze sobą w domu jego rodziców - to już w ogóle w tym sensu nie widzę!
          Spać to sobie można we własnym domu!

          > Gratuluje podejscia. Jak bedziesz miala corke to na pewno uszczesliwi cie
          fakt,
          > ze corka tego nie robi w domu. Bedzie to robic w parku na lawce.
          >
          Ja jakoś w parku na ławce sie nie kochałam. napisałam, że robiliśmy to w domu -
          ale kiedy nie było rodziców i tak, że oni o tym nie wiedzieli. Tzn wiedzieli,
          że współżyjemy, ale nie wiedzieli kiedy!!! Dla mnie to sprawa honoru, szacunku
          do rodziców i samej siebie i również kultury osobistej - bo nie jestem
          zwierzaczkiem, który koniecznie musi zaznać seksu, jak mu się chce i rodzice
          muszą sie temu podporządkować, bo jak nie, to będę to w parku robić!
          • mayagaramond Re: Moja mama się mnie wstydzi 03.01.07, 15:29
            >Tzn wiedzieli,
            > że współżyjemy, ale nie wiedzieli kiedy!!! Dla mnie to sprawa honoru, szacunku
            > do rodziców i samej siebie i również kultury osobiste


            A czy ta kultura osobista nie powinna rowniez dotyczyc rodzicow uprawiajacych
            seks, kiedy w pokoju obok spi dziecko?
            A co z mlodymi malzenstwami, ktore dalej mieszkaja z rodzicami? Maja czekac az
            rodzice do kina wyjda?
            Autorka postu nie napisala do czego dazy, a ty chyba zapomnialas jak fajnie jest
            spac w jednym lozku. Po prostu spac i obudzic sie kolo kochanej osoby.

            Do autorki watku mam jedno pytanie: ile masz lat? Bo jesli wiecej jak 18 to nie
            rozumiem dlaczego twoj chlopak musi sie pytac twoich rodzicow o zgode?
            • justysialek Re: Moja mama się mnie wstydzi 03.01.07, 15:35
              > A czy ta kultura osobista nie powinna rowniez dotyczyc rodzicow uprawiajacych
              > seks, kiedy w pokoju obok spi dziecko?
              > A co z mlodymi malzenstwami, ktore dalej mieszkaja z rodzicami? Maja czekac az
              > rodzice do kina wyjda?

              Powinna. ja nigdy w życiu żadnych "odgłosów" z sypialni rodziców nie słyszałam.
              Jak oni teraz śpią u nas lub my u nich, to tez ciszę zachowujemy i nie biegamy
              np w samych ręcznikach z pokoju do łazienki - zachowujemy się dyskretnie. Ale
              jedna rzecz ci umknęła. Oba przykłady dotyczą małżeństw, a to ogromna różnica!

              Autorka postu nie napisala do czego dazy, a ty chyba zapomnialas jak fajnie
              jest
              > spac w jednym lozku. Po prostu spac i obudzic sie kolo kochanej osoby.

              Nie zapomniałam. Uważam tylko, że dopóki sie nie jest na tyle dorosłym by
              zamieszkać samemu - to się można powstrzymać!
              • mb800 do justysialek 03.01.07, 15:44

                sorki ale strasznie rozbawiła mnie twoja wypowiedź"dopóki nie jest się na tyle
                dorosłym by zamieszkać razem to powinno się wytrzymać"
                Proszę cię w jakim ty świecie żyjesz?? Do seksu potrzeba uczucia, rozumu,
                zdrowego rozsadku i wiedzy na temat antykoncepcji, a nie mieszkania. Według
                twojego rozumowania to niektórzy nigdy nie uprawiali by seksu bo by zamieszkac
                samemu potrzeba kupę kasy a przeciętnego Polaka na to nie stać.
                • justysialek Re: do justysialek 03.01.07, 16:09
                  > sorki ale strasznie rozbawiła mnie twoja wypowiedź"dopóki nie jest się na
                  tyle
                  > dorosłym by zamieszkać razem to powinno się wytrzymać"

                  Nawet nie zacytowałaś mnie dokładnie - więc do nie swoich słów nie mam zamiaru
                  sie odnosić!

                  Do seksu potrzeba uczucia, rozumu,
                  > zdrowego rozsadku i wiedzy na temat antykoncepcji, a nie mieszkania. Według
                  > twojego rozumowania to niektórzy nigdy nie uprawiali by seksu bo by
                  zamieszkac
                  > samemu potrzeba kupę kasy a przeciętnego Polaka na to nie stać.

                  mamy zupełnie inne wartości. Ja po prostu uważam, że juz samo siedzenie
                  rodzicom na głowie jest kłopotliwe. Natomiast ściąganie jeszcze do ICH domu
                  facetów to już jakis koszmar! Ale ty rób jak chcesz - przecież ci nie zabraniam.

                  Ja tylko tak sobie myślę, że skoro rodzice już utrzymuja swoją wyrośniętą
                  pociechę, to zbyt wiele byłoby wymagac od nich, by spełniali jej absolutnie
                  wszystkie zachcianki! W tym przypadku chodzi o spanie U NICH W DOMU z facetem.
            • azosienia Re: Moja mama się mnie wstydzi 04.01.07, 08:33
              Mam 22 lata on 28lat i strasznie głupio mi się robi nawet na samą myśl o tym
              kiedy on chce mnie gdzieś zabrać musi sie pytać moich rodziców! Dążę do tego, a
              raczej dążyłam do tego żeby moja mama mi ufała tak jak starszej mojej siostrze.
              Piszecie o kulturze, o honorze, a co zrobicie kiedy na starość ktoś się was
              zapyta czy dobrze i zgodnie z własnymi pragnieniami przeżyliście swoje zycie??!!
              Ja chcę odpowiedzieć że niczego w nim nie żałuję i czuję sie spełniona. Przecież
              mam swój rozum i swoje granice. Wiem do czego mogę sie posunąć a do czego nie...
              Wszystko w granicach przyzwoitości MOJEJ nie mojej mamy.
              • justysialek Re: Moja mama się mnie wstydzi 04.01.07, 12:50
                Posłuchaj: ja mam 24, a mój mąż jest młodszy od twojego faceta - jesteśmy
                małżeństwem, mieszkamy sami.
                Poza tym juz od 5 lat nie mieszkam z moja mamą i nie muszę sie jej pytać o
                zgodę na cokolwiek!
                Nie obrazaj sie - ale może właśnie fakt, że w tym wieku nadal mieszkacie każde
                u swoich rodziców powoduje, że twoja mama traktuje cie jak dziecko i wymaga byś
                zachowywała sie według jej standardów!

                > Piszecie o kulturze, o honorze, a co zrobicie kiedy na starość ktoś się was
                > zapyta czy dobrze i zgodnie z własnymi pragnieniami przeżyliście swoje
                zycie??!

                No właśnie o to cały czas mi chodzi - ja w danej chwili na pewno moge
                powiedziec, ze niczego nie żałuję, że żyjędobrze i w zgodzie ze sobą. Dlatego,
                że zawsze postępuję zgodnie ze swoimi zasadami! Natomiast pragnienia, to już
                inna kwestia. jak zapragnę kiedys zdradzic męża, to powinnam to zrobić?! Żeby
                żyć w zgodzie ze swoimi pragnieniami?! Ja tak nie uważam. Moim zadaniem
                pragnienia sa mniej ważne niż własne zasady moralne!
                • azosienia Re: Moja mama się mnie wstydzi 04.01.07, 13:05
                  a w danej chwili na pewno moge
                  > powiedziec, ze niczego nie żałuję, że żyjędobrze i w zgodzie ze sobą. Dlatego,
                  > że zawsze postępuję zgodnie ze swoimi zasadami! Natomiast pragnienia, to już
                  > inna kwestia. jak zapragnę kiedys zdradzic męża, to powinnam to zrobić?! Żeby
                  > żyć w zgodzie ze swoimi pragnieniami?! Ja tak nie uważam. Moim zadaniem
                  > pragnienia sa mniej ważne niż własne zasady moralne!
                  Wogóle zdrada mojego narzeczonego nie przyszła mi do głowy. Wiem sama po sobie,
                  wręcz jestem tego pewna, że nigdy do zdrady z mojej strony nie dojdzie.
                  Pradnienia swoją drogą ale w granicach rozsądku, oczywiście każdego z nas.
              • tadaam Re: Moja mama się mnie wstydzi 04.01.07, 15:34
                Moja jedyna rada:
                od jutra niech on PRZESTANIE pytać Twoich rodzicow, czy Ty dziewczyno
                oszalałaś??????????????????????????????????????????
                Na co ty pozwalasz swojej matce? Otwórz oczka bo za późno będzie!!!!!
          • mb800 Re: Moja mama się mnie wstydzi 03.01.07, 15:33

            dalczego uważasz za nie sensowne to że ona czasami śpi u swojego chłopaka a nie
            uprawiają seksu??? przeciez np po takim sylwestrze lepiej jak on ją odwiezie
            albo odprowadzi rano a nie w nocy, albo po jakiś innych imprezach. Ja uważam że
            to ma jak najbardziej sens. Poza tym od pieszczot do seksu to jednak długa
            droga. Pewnie jakby chcieli to już dawno by to zrobili pod dachem jego rodziców
            jednak szanują ich skoro do niczego nie dochodzi.
            • justysialek Re: Moja mama się mnie wstydzi 03.01.07, 15:43
              > dalczego uważasz za nie sensowne to że ona czasami śpi u swojego chłopaka a
              nie
              > uprawiają seksu???

              Dla mnie to po prostu fanaberia nastolatki rozpuszczonej - bo ona chce sie
              obudzic przy ukochanym i koniec!!! Powtórzę - ja nie mam nic przeciwko - niech
              się wyprowadzi od rodziców i śpi sobie z kim zechce! Jednak spanie z facetem w
              domu rodziców - jest wg mnie bardzo nie fair wobec nich. Ja bym sie wstydziła
              spać z facetem u swoich rodziców nie mówiąc o jego rodicach!

              przeciez np po takim sylwestrze lepiej jak on ją odwiezie
              > albo odprowadzi rano a nie w nocy, albo po jakiś innych imprezach.

              Ja zawsze do domu wracałam, chocby w nocy lub rano i nic nigdy mi sie nie stało!

              Poza tym od pieszczot do seksu to jednak długa
              > droga. Pewnie jakby chcieli to już dawno by to zrobili pod dachem jego
              rodziców
              > jednak szanują ich skoro do niczego nie dochodzi.

              Ja mówię nie seksowi, pieszczotom i samemu spaniu u rodziców w domu! I uwazam,
              że ich nie szanują - właśnie dlatego, że spią w jednym łóżku u nich w domu!
              Bo widzisz np z tym wracaniem w nocy - przecież mogłaby przenocować u niego w
              domu (za zgodą rodziców) ale np na kanapie!
              • mb800 Re: Moja mama się mnie wstydzi 03.01.07, 15:47

                tak oczywiście na kanapie jeśli mają takie warunki. Przecież jego rodzice się
                sami na to zgodzili więc nie widze tu braku szacunku do nich. Oni nie uprawiali
                seksu , oni poprostu usneli razem i razem sie obudzili.
                Poza tym skąd wiesz że jest nastolatką??? bo nie mieszka sama??? po tym
                wywnioskowałaś??
                • justysialek Re: Moja mama się mnie wstydzi 03.01.07, 15:53
                  Nie wiem czy jest nastolatką, ale jak nastolatka sie zachowuje! Wiek metrykalny
                  w tym momencie nie ma znaczenia. czasem 30-latki zachowuja sie jak nastolatki!

                  A taka silna ciągota do seksu, tudzież "budzenia sie razem" bez względu na
                  wstyd jaki sie robi sobie i swoim rodzicom, jest charakterystyczna dla
                  nastolatek! Dlatego, że jak ktoś ma więcj lat i więcej w głowie, to ten seks
                  nie jest już najważniejszą wartością, do której dąży się bez względu na
                  wszystko. może dlatego, że nie jest już zakazany!
                  • mayagaramond Re: Moja mama się mnie wstydzi 03.01.07, 16:00
                    Roznimy sie diamteralnie. Seks czy tez sypianie w jednym lozku nie sa powodem do
                    wstydu. Wstyd to krasc, jak mowi znane przyslowie.

                    Zreszta u ciebie nie chodzi o seks jako taki tylko o to, zeby rodzice bron boze
                    nie wiedzieli. A to jest moim zdaniem chore.
                    • justysialek Re: Moja mama się mnie wstydzi 03.01.07, 16:13
                      Napisałam, że wiedzieli, o tym, że współżyję, ale nie wiedzieli kiedy i nie
                      musieli tego słuchać, ani oglądać mojego partnera w pidżamie, czy mijać sie z
                      nim w łazience!
                      A tak na marginesie, to juz po fakcie, jak idziecie sie umyć do łazienki, to
                      patrzycie mamie swojego faceta prosto w oczy? Czy raczej nie zdarzają sie takie
                      sytuacje, bo ona jakoś was unika? A pytam, bo zakładam, że obie panie znaja
                      sytuację z autopsji, skoro tak się ostro wykłócają. Natomiast jesli, nie
                      znacie, to nie skomentuję!
              • mayagaramond Re: Moja mama się mnie wstydzi 03.01.07, 15:51
                > Dla mnie to po prostu fanaberia nastolatki rozpuszczonej

                Ale my wcale nie wiemy ile ona ma lat.

                >Ja bym sie wstydziła
                > spać z facetem u swoich rodziców nie mówiąc o jego rodicach!

                W ktorym momencie przestalas sie wstydzic (mowie o spaniu w jednym lozku, nie o
                seksie)? Jak ksiadz powiedzial, ze jestescie mezem i zona?
                Ale to nie ma rak i nog bo sama przyznalas, ze dziewica nie bylas.
                • justysialek Re: Moja mama się mnie wstydzi 03.01.07, 16:01
                  > W ktorym momencie przestalas sie wstydzic (mowie o spaniu w jednym lozku, nie
                  o
                  > seksie)? Jak ksiadz powiedzial, ze jestescie mezem i zona?
                  > Ale to nie ma rak i nog bo sama przyznalas, ze dziewica nie bylas.

                  Dokładnie - spania w jednym łóżku W DOMU RODZICÓW przestałam sie wstydzić po
                  ślubie! Teraz jestem juz samodzielna, nie mieszkam z rodzicami, a facet, z
                  którym śpię to mój mąż, więc nie mam się czego wstydzić! Spanie razem przed
                  ślubem - w przypadku, kiedy nadal sie mieszka z rodzicami (czyli spanie razem w
                  ich domu) uważam za wstyd! I za dziecinne zachowanie!
                  A to, że dziewicą nie byłam, nie zmienia faktu, że moi rodzice nie musieli nic
                  wiedzieć o moim żuciu seksualnym - bo to moja osobista sprawa i zachowywałam
                  dyskrecję w tym względzie!
                  • pucek77 Re: Moja mama się mnie wstydzi 03.01.07, 16:10
                    E tam - straszny wstyd spać w jednym łóżku. My przed ślubem byliśmy parą 10 lat,
                    nie raz przed ślubem jeździliśmy razem na wakacje odwiedzając w tym czasie
                    jednych czy drugich rodziców np na Mazurach i tam oczywiście spaliśmy razem, a w
                    pokoju obok rodzice razem a rano "dzień dobry" w piżamkach. I jakkoś nikt się
                    nie czerwienił. A propozycje przyjazdu i nocowania wraz ze wskazaniem miejsca do
                    spania wychodziły od rodziców. Tak samo często nocowaliśmy jedno u drugiego
                    podczas studiów (nawet, o zgrozo! moja mama czasem mojemu wowczas chłopoakowi
                    kanapki robiła- bo od razu go polubiła hehe). Bez przesady - naprawdę. Spanie
                    razem, budzenie sie nie u siebie i ujrzenie kogoś w piżamie nie uważam za
                    największy wstyd świata...
        • oxygen100 Re: Moja mama się mnie wstydzi 03.01.07, 16:10
          Ty nie rozumiesz. Pieszczoty to jednak jaka tam forma kontaktow damsko-meskich
          czyli sexu. Sex to nie tylko stosunek z wytryskiem (swoja droga to pan pozbywa
          sie wydzieliny tryskajac za lozko np?:)podobnnie jak zdrada to nie tylko
          stosunek i spuszczenie sobie z krzyza napiecia prawda?
          Dziwie sie autorce watku ze w ogole taki pomysl wpadl jej do glowy.
          Obsciskiwanie sie przy otwartych drzwiach w lozku gdy w pokoju obok spia
          rodzice jest niesmaczne. Na pewno bylo slychac odglosy jakby mlaskania czy
          siorbania.
          • bfinger Re: Moja mama się mnie wstydzi 03.01.07, 16:37
            Otóż to. Nie wiem, dlaczego niektóre z Was sądzą, że w niemal absolutnej ciszy,
            jaką "daje" noc pieszczot nie "słychać". Ale ja pamiętam akademik i wierzcie,
            że nie chciało się zgadywać, gdzie pieszczoty się kończą a zaczyna stosunek.
            Zostawienie otwartych drzwi i zakładanie, że nic nie słychać uważam za
            conajmniej naiwne.
            Kto wie, może to przyszłej teściowej sytuacja przestała się podobać i mniej lub
            bardziej dyskretnie poinformowała przyszłą swatową.
        • wielorak Re: Moja mama się mnie wstydzi 03.01.07, 16:15
          a ja spałam i się kochałam, jego mam nie ma nic przeciwko (tak to odebrałam) z
          tym, że to było 60 km poza moim miejscem zamieszkania i pojechaliśmy tam na cały
          weekend.
          a moja mam nic nie wie :-OO

          ###
          Już za chwilkę będziesz miał uśmiech od ucha do ucha
          i będzie Cię przepełniać pozytywna energia.

          Mam dla Ciebie coś specjalnego na koniec
          roku.
          Ja już doskonale wiem, co mnie czeka w 2007 roku. A Ty,
          nawet, jeśli nie jesteś do końca świadoma potęgi
          pozytywnego myślenia, gdy zajrzysz na stronę, którą
          przygotowaliśmy dla naszych Czytelników, na pewno
          uśmiechniesz się, czytając co też to Cię czeka w 2007
          roku :)

          Roku, który dla nas wszystkich na pewno okaże się
          rokiem wyjątkowym. Dlaczego? Zobacz:

          zyczenia.zlotemysli.pl/zrobto.php

          Po przeczytaniu tych życzeń, możesz otrzymać specjalne
          upominki, dzięki którym zmotywujesz się na cały rok :-)
      • zuza6661 Re: Moja mama się mnie wstydzi 04.01.07, 13:06
        justysialek napisała:

        > Mój problem z moją matka dotyczy zupełnie czegoś innego! Nie widzę tutaj
        > żadnego związku! Nie pisałam tam nic o seksie, bo problem seksu nie dotyczył.

        Ja tez o seksie nie pisalam, bo nie w tym rzecz. Problemem w jednym jak i
        drugim przypadku sa relacje rodzicow z doroslymi dziecmi, obojetne czy
        konkretny przyklad dotyczy spania z kims w jednym lozku czy tez gotowania
        jedzenia na swieta. W obu przypadkach rodzice mowia jak te dorosle dzieci maja
        postepowac, a dzieci sie albo buntuja (obecny watek) albo sobie z tym po prostu
        nie radza i nic nie mowia cierpiac w samotnosci (twoj watek).


        > Jeśli jesteś na tyle chamska, żeby coś takiego napisać - to ci powiem, że ja
        > nie mam i nie miałam żadnego problemu z uprawianiem seksu, ani z podejściem
        > moich rodziców.

        Rozumiem, ze jestem chamska, bo uzylam brzedkiego slowa, tak? Co do takiej
        definicji nie mam zarzutu. Innego chamstwa tu nie widze.


        > I jeszcze jedno droga Zuzo:
        > pomimo odmiennych poglądów w żaden sposób nie obrażałam, ani nie ubliżałam
        > innym forumowiczom w tym wątku. Natomiast ty rzuciłaś sie na mnie twierdząc,
        > nie tylko, że mam przesrane, ale że tego samego życzę innym! I dlaczego?

        Tez sie raczej na Ciebie nie rzucilam, bo napisalam tylko krotka, jednozdaniowa
        odpowiedz. Co do oceny Twojej sytuacji, to jest to moja subiektywna opina i
        uwazam, ze masz przesr..., a wiec raczej Ci wspolczuje niz sie na Ciebie
        rzucam. Odnosnie tego, ze zyczysz tego innym - no coz, to tez subiektywna moja
        ocena, ale wlasnie w ten sposob odebralam twoje powyzsze wypowiedzi.


        > Czemu, aż tak ci przeszkadza, że ktoś ma inne poglądy? Może jest to dla
        ciebie niewygodne, bo... o zgrozo!!! ma trochę racji i pewnych argumentów nie
        jestes w stanie zbić?!

        Nie widze tu argumentow, ktore by do mnie przemawialy, odnajduje natomiast
        troche hipokryzji:

        > Prawda jest taka, że jeśli uważasz się za dość dorosłą by współżyć, to albo
        się
        > wyprowadźcie i róbcie to kiedy chcecie, albo nie mieszajcie w to rodziców - i
        > róbcie to tak, aby nic o tym nie wiedzieli! ja tez musiałam się przemęczyć do
        > ukończenia studiów (seks po kryjomu 2x w tyg - pod nieobecność rodziców) i
        > nawet jak byliśmy już narzeczeństwem, nigdy nie zaproponowałam, byśmy spali
        ze
        > sobą w domu moich rodziców!
        • justysialek Re: Moja mama się mnie wstydzi 04.01.07, 13:39
          Piszesz, że wywnioskowałas z moich wypowiedzi, że chcę, żeby inni mieli
          przesrane tak jak ja!
          1. nawet jeśli mam przesrane (twoja opinia) to nie TAK JAK autorka, tylko w
          zupełnie innej kwestii. I jest dla mnie chamstwem wyciąganie moich problemów
          (dotyczących czego innego) jako argument, że nie mam racji w tej dyskusji.

          2. > Nie widze tu argumentow, ktore by do mnie przemawialy, odnajduje natomiast
          > troche hipokryzji:
          >
          > > Prawda jest taka, że jeśli uważasz się za dość dorosłą by współżyć, to al
          > bo
          > się
          > > wyprowadźcie i róbcie to kiedy chcecie, albo nie mieszajcie w to rodziców
          > - i
          > > róbcie to tak, aby nic o tym nie wiedzieli! ja tez musiałam się przemęczy
          > ć do
          > > ukończenia studiów (seks po kryjomu 2x w tyg - pod nieobecność rodziców)
          > i
          > > nawet jak byliśmy już narzeczeństwem, nigdy nie zaproponowałam, byśmy spa
          > li
          > ze
          > > sobą w domu moich rodziców!

          Cytujesz ten fragment mojej wypowiedzi, jako przykład hipokryzji z mojej
          strony. Tylko, że ja wyraźnie i w kilku miejscach (w innych wypowiedziach)
          zaznaczyłam, że moje poglądy co do spania w domu rodziców razem z facetem w
          jednym łóżku to MOJE zdanie. Napisałam, że nie wiem, jakie zdanie na ten temat
          ma moja mama - bo jej o to nigdy nie pytałam! Sama zdecydowałam, że nie chcę
          tego robić! Rodzice mi nigdy tego nie zabraniali! Więc gdzie tu hipokryzja? Bo
          napisałam, że musiałam się "przemęczyć"? Przemęczyłam sie na własne życzenie,
          aby pozostać w zgodzie ze swoimi zasadami! Nawet we fragmencie, który
          przytaczasz jest napisane, że :"nigdy nie zaproponowałam, byśmśy spali razem u
          rodziców"!

          > Ja tez o seksie nie pisalam, bo nie w tym rzecz. Problemem w jednym jak i
          > drugim przypadku sa relacje rodzicow z doroslymi dziecmi, obojetne czy
          > konkretny przyklad dotyczy spania z kims w jednym lozku czy tez gotowania
          > jedzenia na swieta. W obu przypadkach rodzice mowia jak te dorosle dzieci
          maja
          > postepowac, a dzieci sie albo buntuja (obecny watek) albo sobie z tym po
          prostu
          > nie radza i nic nie mowia cierpiac w samotnosci (twoj watek).

          Nadal nie wiem, jaki jest sens przytaczania mojej sytuacji akurat w tym wątku.
          Dziewczyna napisała, że jej mama się nie zgadza z tym co robi (czyli śpi z
          chłopakiem w domu jego rodziców). Ja nie napisałam, że się cieszę, że też ma
          problem z matką. napidssłam tylko, że ja mam podobne zdanie do jej matki, na
          temat tego "spania", nie odniosłam sie do zachowania matki (a akurat uważam, że
          robirnir awantury dorosłej córce nie jest dobrym wyjściem).
          Także wychodzi na to, że ponieważ nie zgadzasz sie z moim zdaniem (na temat
          spania razem w dobecności rodziców) to wyciągnęłaś daleko idące wnioski, że ja
          tak tylko sobie pisze (naprawde tak nie uważam, tylko -ponieważ ja miałam tak -
          to niech inni tez tak mają), żeby inni mieli złe relacje z rodzicami, bo (i tu
          znów daleko idący wniosek) ja mam złe relacje z matką. Ojej!
          A nie mozesz przyjąć tego do wiadomości, że ja po prostu mam takie zdanie na
          ten temat?! I jest to MOJE zdanie, nie moich rodziców. Natomiast to jak
          postepowałam sama - to wynik właśnie moich wartości, a nie tego, że mi mam
          zabroniła!!!
        • malgorzata_i_mistrz Re: Moja mama się mnie wstydzi 04.01.07, 22:00
          No co Ty, Trusia? Przecież ślub się bierze właśnie po to, żeby nikt nie mógł
          powiedzieć, że się seksi nielegalnie :PPP

          ___________________________

          <ziko> laska miała chomika. po jakims czasie wyskoczyla mu chrostka pod brzuchem
          i ona nie wiedziala co ma zrobic i pomyslala ze to pryszcz i zaczela wyciskac.
          Chomik zakrecil oczkami i zdechl. poszla do weterynarza i okazalo sie ze to byl
          jego fiutek ;/
    • aniolki21 Re: Moja mama się mnie wstydzi 03.01.07, 17:27
      ile masz lat?
      uczycie sie / pracujecie?
      jak dlugo jestes z chlopakiem?
      czy wczesniej Twoi rodzice lubili Twojego chlopaka?

      jezeli masz ponizej 16 lat to w pewnym sesie rozumiem Twoja mame,
      jednak dlaczego zrobila Ci awanture dopiero po fakcie a nie poprostu zabronila
      Ci u niego spac? przeciez pytalas sie jej?

      jezeli jestes juz dluzszy czas z chlopakiem to nie widze nic zlego w tym ze u
      niego spisz, nawet jakbys kochala sie z nim w domu jego rodzicow.
      Dla mnie to zupelnie normalne.
      Jezeli jego rodzice pozwolili na to, to nie widze w tym nic zlego.
      Moja tesciowa pod tym wzgledem jest chyba bardziej tolerancyjna nawet ode mnie.
      To ja czasami uwazalam ze nie wypada a dla niej to nie bylo nic zdroznego.
      Wiec wieze w to ze jego rodzice sie na to godza.
      Jezeli jestes w stanie sama sie utrzymac to proponuje sie wyprowadzic.
      Moze jak sie zareczycie to jej troche przejdzie.
      Przeciez nie musicie od razu slubu planowac.
      W ogole to tak mysle jaka ona byla jak byla mloda jak teraz tak bardzo sie
      denerwuje.
      W jakim wieku ona wyszla za maz/ urodzila dziecko?
      Czy jej pierwsze dziecko bylo tak zwanym wczesniakiem?
      Mamie poponuje dac pare dni na uspokojenie i pozniej z nia mozesz spokojnie
      pogadac.
      Wytlumacz ze jego rodzice nie maja nic przeciwko i ze sie troche czasy
      pozmienialy i dla wiekszocie osob spanie razem w lozku przed slubem nie jest
      zbrodnia ale bardzo normalna sprawa wiec nie musi sie tak martwic o Twoja
      reputacje.

      Powodzenia!!!
      • ojejkuniu Re: Moja mama się mnie wstydzi 03.01.07, 17:45
        moja przyszła Teściowa też jest bardzo tolerancyjna, i przez żonę swojego
        starszego syna przywyczajona do tego, że ktoś śpi u jej dziecka.
        a ja jakoś ciągle, mimo zaręczyn rok temu, nie wyobrażam sobie spania u Mojego
        w jednym łóżku i paradowania po Ich mieszkaniu w piżamce:/
      • azosienia Re: Moja mama się mnie wstydzi 04.01.07, 08:57
        mieszkamy od siebie 30 km. SPAłAM z nim tylko 2 razy w jednym łóżku przez prawie
        2 lata jak jesteśmy razem. On ma 28 lat ja 22. Jestem studentką, pracuję, co
        prawda na zastępstwo, ale pracuję. On też pracuje. Nie uprawiam z nim sexu tylko
        dlatego że mam taki kaprys, a dlatego że go kocham i o mnie też...
        • azosienia Re: Moja mama się mnie wstydzi 04.01.07, 09:01
          Ale dziecka prędzej niż po ślubie nie planujemy, i o to jestem najbardziej
          spokojna bo ani on, ani ja nie będziemy dażyć do tego żeby zrobić sobie
          "wcześniaka". Dla niego liczy się najpierw ukonczenie moich studiów, znalezienie
          dla nas jakiegoś lokum żeby wreszczie móc zamieszkać razem...
          • aniolki21 Re: Moja mama się mnie wstydzi 04.01.07, 14:20
            ja nie pisalam nic o Twoim dziecku tylko o mamie:

            'W ogole to tak mysle jaka ona ( Twoja mama )byla jak byla mloda jak teraz tak
            bardzo sie
            denerwuje.
            W jakim wieku ona wyszla za maz/ urodzila dziecko?
            Czy jej pierwsze dziecko bylo tak zwanym wczesniakiem?'

            moze Twoja mama niezle 'narozrabiala jak byla mloda dlatego teraz tak sie boi o
            Ciebie
    • caysee Re: Moja mama się mnie wstydzi 03.01.07, 17:50
      Nie dziwie sie twojej mamie. Tak ja wychowano, takie ma wartosci. Jej osad jest
      bardzo surowy, ale znam duzo osob, ktore ciagle zyje w przekonaniu, ze seks to
      dopiero po slubie.

      Nie mowie, ze jej ocena jest dobra, bo nie jest - uwazam, ze kazdy ma prawo do
      wlasnego zycia i ze takie jak jej postrzeganie sprawy jest obecnie zbyt
      staromodne. Ale postaraj sie zrozumiec, ze dla niej wazne jest, co pomysla o
      tobie i o niej (w koncu cie wychowala) ludzie w jej wieku, np. mama twojego lubego.

      A ile masz lat, bo to moze tez miec wplyw na jej ostra reakcje.
          • justysialek Re: Moja mama się mnie wstydzi 03.01.07, 21:54
            Mój problem z moją matka dotyczy zupełnie czegoś innego! Nie widzę tutaj
            żadnego związku! Nie pisałam tam nic o seksie, bo problem seksu nie dotyczył.
            Jeśli jesteś na tyle chamska, żeby coś takiego napisać - to ci powiem, że ja
            nie mam i nie miałam żadnego problemu z uprawianiem seksu, ani z podejściem
            moich rodziców. Nigdy mi tego nie zabraniali! Nie wiem nawet, czy byliby
            przeciwko spaniu u nich z moim ówczesnym chłopakiem/narzeczonym - bo nigdy się
            o to nie pytałam! Dlatego, że to jest niezgodne z MOIMI zasadami!
            I nie mam przesrane, a tym bardziej nie uważam, że inni tez powinni tak mieć -
            skąd ci to przyszło do głowy?! Nigdzie nie pisałam, że zabraniam wam spania ze
            swoimi facetami w domach ich rodziców!!! Napisałam tylko, że JA bym tego nigdy
            w życiu nie zrobiła! A wy róbcie sobie co chcecie! Tylko musiceie sie liczyc z
            tym, że istnieje więcej osób z poglądami takimi jak moje, szczególnie w
            starszym pokoleniu, więc możecie sie spotkać z przykrymi sytuacjami. Ale to
            przeciez WASZ wybór!!!
            I jeszcze jedno droga Zuzo:
            pomimo odmiennych poglądów w żaden sposób nie obrażałam, ani nie ubliżałam
            innym forumowiczom w tym wątku. Natomiast ty rzuciłaś sie na mnie twierdząc,
            nie tylko, że mam przesrane, ale że tego samego życzę innym! I dlaczego? Czemu,
            aż tak ci przeszkadza, że ktoś ma inne poglądy? Może jest to dla ciebie
            niewygodne, bo... o zgrozo!!! ma trochę racji i pewnych argumentów nie jestes w
            stanie zbić?!
            Nie pozdrawiam
            • zuza6661 Re: Moja mama się mnie wstydzi 04.01.07, 13:08
              justysialek napisała:

              > Mój problem z moją matka dotyczy zupełnie czegoś innego! Nie widzę tutaj
              > żadnego związku! Nie pisałam tam nic o seksie, bo problem seksu nie dotyczył.

              Ja tez o seksie nie pisalam, bo nie w tym rzecz. Problemem w jednym jak i
              drugim przypadku sa relacje rodzicow z doroslymi dziecmi, obojetne czy
              konkretny przyklad dotyczy spania z kims w jednym lozku czy tez gotowania
              jedzenia na swieta. W obu przypadkach rodzice mowia jak te dorosle dzieci maja
              postepowac, a dzieci sie albo buntuja (obecny watek) albo sobie z tym po prostu
              nie radza i nic nie mowia cierpiac w samotnosci (twoj watek).


              > Jeśli jesteś na tyle chamska, żeby coś takiego napisać - to ci powiem, że ja
              > nie mam i nie miałam żadnego problemu z uprawianiem seksu, ani z podejściem
              > moich rodziców.

              Rozumiem, ze jestem chamska, bo uzylam brzedkiego slowa, tak? Co do takiej
              definicji nie mam zarzutu. Innego chamstwa tu nie widze.


              > I jeszcze jedno droga Zuzo:
              > pomimo odmiennych poglądów w żaden sposób nie obrażałam, ani nie ubliżałam
              > innym forumowiczom w tym wątku. Natomiast ty rzuciłaś sie na mnie twierdząc,
              > nie tylko, że mam przesrane, ale że tego samego życzę innym! I dlaczego?

              Tez sie raczej na Ciebie nie rzucilam, bo napisalam tylko krotka, jednozdaniowa
              odpowiedz. Co do oceny Twojej sytuacji, to jest to moja subiektywna opina i
              uwazam, ze masz przesr..., a wiec raczej Ci wspolczuje niz sie na Ciebie
              rzucam. Odnosnie tego, ze zyczysz tego innym - no coz, to tez subiektywna moja
              ocena, ale wlasnie w ten sposob odebralam twoje powyzsze wypowiedzi.


              > Czemu, aż tak ci przeszkadza, że ktoś ma inne poglądy? Może jest to dla
              ciebie niewygodne, bo... o zgrozo!!! ma trochę racji i pewnych argumentów nie
              jestes w stanie zbić?!

              Nie widze tu argumentow, ktore by do mnie przemawialy, odnajduje natomiast
              troche hipokryzji:

              > Prawda jest taka, że jeśli uważasz się za dość dorosłą by współżyć, to albo
              się
              > wyprowadźcie i róbcie to kiedy chcecie, albo nie mieszajcie w to rodziców - i
              > róbcie to tak, aby nic o tym nie wiedzieli! ja tez musiałam się przemęczyć do
              > ukończenia studiów (seks po kryjomu 2x w tyg - pod nieobecność rodziców) i
              > nawet jak byliśmy już narzeczeństwem, nigdy nie zaproponowałam, byśmy spali
              ze
              > sobą w domu moich rodziców!
    • magdusinska Re: Moja mama się mnie wstydzi 03.01.07, 22:13
      A ja dziwię się tym matkom, które pozwalaja obcym babom urządzać sobie hotel w
      ich domu. Nigdy w życiu nie pozwoliłabym synowi na sprowadzanie panienek do
      moich łóżek. Są pewne granice. A do autorki to uważam, że szczytem bezczelności
      jest spanie u obcych ludzi, kiedy do domu można dojechać w 15 min. O jednym
      łóżku już nie wspomnę. Ciekawe jak ty rano spojrzałaś tym ludziom w oczy.
        • magdusinska Re: Moja mama się mnie wstydzi 04.01.07, 14:00
          azosienia napisała:

          > nie w 15 minut a w 45 można dojechać. Jeśli oni sami chcieli żebym
          przyjechała i moi rodzice też wcześniej nie mieli nic przeciwko temu to czego
          mam się wstydzić???

          Spać to można w dwoch łożkach moja droga:) A ładowanie się z facetem do jednego
          nie jest powodem do dumy. Nie dziwię się Twojej mamie. Zgodziła się, ale z
          pewnością nie sądziła, że coreczka właduje się z chłopakiem do jednego wyrka.
          • azosienia Re: Moja mama się mnie wstydzi 04.01.07, 14:08
            magdusinska napisała:

            > Spać to można w dwoch łożkach moja droga:) A ładowanie się z facetem do jednego
            >
            > nie jest powodem do dumy. Nie dziwię się Twojej mamie. Zgodziła się, ale z
            > pewnością nie sądziła, że coreczka właduje się z chłopakiem do jednego wyrka.
            >
            Po pierwsze oni mają trzy łóżka, każde dla stałego członka rodziny, a po drugie
            to ja mu się nie władowałam do łóżka, zostało mi to zaproponowane więc się
            zgodziłam! Wiedziałam że nie będziemy sie wygłupiać kiedy za ścianą są jego
            rodzice. Wcale nie jestem z tego dumna, wiedziała, że tak zrobię, bo nniby skąd
            wiedziała że z nim spałam??? Ja ani nikt inny jej tego nie powiedział. Później
            już się w tym utwierdziła bo ni zaprzeczałam, zawsze byłam i będę wobec niej
            szczera. Dziwić się to ja mogę, bo za niewinne przespanie się w jednym łóźku ze
            stałym partnerem (i nie mam tu na myśli sexu) mam taki cyrk w domu.
          • tadaam zwariowałyscie wszystkie 04.01.07, 15:41
            Jak moja obecna - wtedy jeszcze niedoszła - tesciowa po moim przyjeździe do
            nich na noc pokazała mi osobny pokoik, to błyskawiczną reakcją mojego TŻ
            było "mamo, no takich jaj to nie będziemy robić. Nie lubię kipokryzji. My razem
            mieszkamy, wiesz? I jak zaprosiłaś ją na noc to śpi ze mną w łózku."
            I koniec gadki :)
            Bo co innego jest jesli co 2 noc to jest inny kolo, rzecz jasna.
            Ale stały partner???
            Litości......
            • mayagaramond Re: zwariowałyscie wszystkie 04.01.07, 15:56
              Cos w tym stylu powiedzial moj facet, ale wtedy nie znalam za dobrze niemieckiego;)

              > Bo co innego jest jesli co 2 noc to jest inny kolo, rzecz jasna.
              > Ale stały partner???
              > Litości......

              Swieta prawda. Tak jakby bylo tylko albo dziewica do slubu albo dziwka...
              • triss_merigold6 Tylko nie wszystkie.P 04.01.07, 16:06
                Rozumiem gdyby mama się burzyła, bo córka co tydzień nocowałaby u innego
                chłopa, to średnio higieniczne i czasem niebezpieczne, ale stały partner?!
                Na litość boską, moi rówieśnicy mieli więcej luzu w liceum niż autorka juz
                studentka. Rozumiem gdyby facet zapytał swoich starych "mamo czy nie będzie wam
                przeszkadzać, że X tu zanocuje" ale pytanie o zgodę rodziców panny mocno
                pełnoletniej jest przekomiczne.
    • azosienia Re: Moja mama się mnie wstydzi 04.01.07, 09:13
      Jeszcze raz napiszę że mam 22 lata on 28. Mieszkamy od siebie 30 km. Przez całe
      nasz dwuletnie spotykanie się ze sobą, tworzenie pary SPALIśMY ze sobą tylko 2
      razy. Jego rodzice chcieli żebym została u nich na noc, moi rodzice też nie
      mieli nic przeciwko WCZEśNIEJ oczywiście. Jemu zależy najbardziej teraz na moich
      studiach żebym je skończła. Ja juz prawie jestem na półmetku drugiego roku,
      pracuję coprawda na zastępstwo, ale grunt że mam tą pracę on też pracuje i
      pragnie tego tak samo jak ja żebyśmy mogli razem zamieszakć - problem z tym że
      jeszcze nie mamy gdzie, ale nie tracę nadzieji.
        • azosienia Re: Moja mama się mnie wstydzi 04.01.07, 10:33
          chiara76 napisała:

          > azosienia napisała:
          > Przez całe
          > > nasz dwuletnie spotykanie się ze sobą, tworzenie pary SPALIśMY ze sobą ty
          > lko 2
          > > razy.
          >
          > w jakim sensie??
          > Bo już się pogubiłam w tych wywodach...

          spaliśmy w sensie tylko spaliśmy, nic niegrzecznego. To tak jak chodzisz
          codziennie spać kładziesz się do łóżka i zamykasz oczka. To w wym senisei. Gdyby
          chodziło o sex to bym napisała wprost. Tu chodzi mi o samo zamykanie oczek i
          oddanie sie w błogi sen TYLKO.
    • ewelita Re: Moja mama się mnie wstydzi 04.01.07, 10:05
      Z jednej strony rozumiem twoją matkę. Jestes jej córką, niezamężną. Dla
      niektórych starszych osób spanie z chłopakiem bez slubu jest nie do pomyslenia,
      jest powodem do wstydu.
      Wcześniej nie miała nic przeciwko? Może uświadomiła sobie, ze jesteście dorośli
      bedziecie robić te rzeczy... i to ją tak zbulwerowało?
      Moi rodzice tez nie byli zadowoleni, ze pomieszkuje u mnie w akademiku moj
      chłopak. U mnie w domu zawsze spaliśmy osobno. Jak zamieszkaliśmy razem ( bez
      ślubu, oczywiscie) to stwierdziliśmy, ze głupio tak spać osobno... no i
      spaliśmy razem.
      Moi rodzice obawiali się o to, ze nie skończe studiów, bo wpadka, itp.
      Przestali się obawiać, he, he studia skończyłam, jestem już kilka lat po a
      teraz... to oni sami domagają się wnuków :-))

      Nie obrażaj się , porozmawiaj z mamą. Odpowiedz na jej pytania. Powiedz, ze nie
      ma obaw, że jesteś odpowiedzialna, itp, to co nam tutaj.
    • madzior84 Re: Moja mama się mnie wstydzi 04.01.07, 12:34
      Nie widzę niczego strasznego w spaniu w jednym łóżku z facetem, jeżeli jego
      rodzice wyrazili na to zgodę.
      Kiedy miałam 19 lat i studiowałam zaocznie w mieście mojego faceta (mieszkaliśmy
      60 km od siebie, on miał wtedy 27 lat) - często u niego sypiałam. W jednym
      łóżku. I to jego mama wyszła z tą propozycją (nie chciała, żebym wracała do domu
      o 23 i wyjeżdżała kolejnego dnia na studia o 5 rano...). Stwierdziła, że oboje
      jesteśmy pełnoletni, i tak pewnie się kochamy, wiemy co to antykoncepcja, więc
      po co mamy szopki odstawiać - tak będzie wygodniej. W pidżamie po mieszkaniu nie
      chodziłam, ubierałam sie w pokoju, w którym spaliśmy i dopiero wędrowałam do
      łazienki. Jeżeli zdarzyło się, że to on u mnie spał, to zawsze w osobnym pokoju.
      Moi rodzice zawsze zachowują pozory i ja to szanuje - w końcu to ich mieszkanie.
      Teraz mam własne M, mój facet nieoficjalnie ze mną mieszka. Jego mama traktuje
      to jako normalną kolej rzeczy, jako że na ślub i wesele dopiero zbieramy, pod
      naszą nieobecność przychodzi podlewać kwiatki i karmić zwierzaki. Nieoficjalnie
      moi rodzice o naszym wspólnym pomieszkiwaniu nie wiedzą. Ale wałówki z domu
      dostaję zawsze w podwójnej ilości;)
      • justysialek Re: Moja mama się mnie wstydzi 04.01.07, 13:08
        Jak już będziecie mężatkami, zdobędziecie zaufanie swoich teściowych ich
        kolezanek, cioć itp to sie nasłuchacie tych makabrycznych opowieści w gronie
        starszych babek (matek swoich ukochanych synusiów) o "pannach", które sypiaja z
        ich synkami. I niby one same tez sie na zgadzają na to "spanie w domu rodziców"
        (przynajmniej oficjalnie), a jakie inwektywy padają pod adresem tych
        dziewczyn!!! Nie macie pojęcia ile ja sie tego nasłuchałam od koleżanek mojej
        mamy, koleżanek mojej teściowej, kobiet z dalszej rodziny.
        Oczywiście są na pewno takie szczere "teściowe", które zgadzają sie świadomie i
        potem nie obmawiaja tej dziewczyny, ale inni i tak obmawiają!
        Zaraz mi powiecie, że macie w nosie, co inni o was mówią. I dobrze! Tylko
        trzeba wziąć pod uwagę, że mama autorki wątku może nie mieć tego w nosie!
        Niestety - możecie żyć w zgodzie z własnymi zasadami, pragnieniami, potrzebami,
        namiętnościami i wszystko łądnie pięknie - ale nie uciekniecie od tego, że to
        jak żyjecie, wpływa tez na waszych bliskich, a w szczególności na matki! I nie
        uciekniecie od tego, że przez wielu przedstawicieli starszego pokolenia, takie
        zachowanie nie jest akceptowane.
        Poruszę też inną kwestię. Jak chłopak śpi u dziewczyny (w domu jej rodziców)-
        to jest ok dla ludzi, ale jak dziewczyna śpi u chłopaka, to jest dziwką i sie
        nie szanuje! To jest bardzo niesprawiedliwe, ale wielu ludzi tak sądzi.
        • triss_merigold6 Jakie piękne;) 04.01.07, 13:23
          Boższsz, normalnie XIX-wiek.
          Ktoś się pyta przedstawicieli starszego pokolenia o zdanie w intymnych
          kwestiach?
          Tak serio to mam syna i nie miałabym nic przeciwko nocowaniu panny w moim domu
          pod jednym warunkiem: odpowiednio duże mieszkanie i 2 łazienki, tak, żeby nie
          spotkać się rankiem przy myciu zębów i w dezabilu. Mogę nawet wyjść do kina/na
          imprezę/wyjechać na weekend, żeby w przyszłości chłopak z damą miło i
          niekrępująco spędzili czas. Dlaczego? Bo seks jest fajny. I jak hormony szaleją
          to lepiej, żeby się bzykali w domu niż gdzieś w krzakach.
          • azosienia Re: Jakie piękne;) 04.01.07, 13:43
            Uogólniając wszystkie te wypowiedzi nie wiem dalej czy dobrze czy też źle
            zrobiłam śpiąc z N. w jednym łóźku... Nie buntuję się, mam poprostu żal że
            mieszkając pod jednym dachem przez 22 lata nie ufano mi nigdy. Zawsze ważniejsza
            była opinnia: "bo co ludzie powiedzą..." Mój narzeczony nigdy nie spał u mnie,
            tylko ja u niego i może to był błąd, którego jednak nie będę nigdy żałować, i
            nikt mi tego nie zabierze.
            • azosienia Re: Jakie piękne;) 04.01.07, 13:49
              Dziwię się wam dziewczyny, że kłócicie się o to jakie która ma wartości -
              dokładnie postępujecie jak ja i moja mama. Moja mama chce mi narzucić coś o czym
              mam zupełnie inne zdanie i będę robiła tak jak nakazuje mi moje sumienie i nikt
              tego nie zmieni - mawet moja rodzicielka!!! Więc przestańcie się spierać bo nie
              dojdziecie do porozumienia, tlko niech każda z was zaakceptuje zdanie innej, tak
              jak ja pragnę, żeby moje zdanie zaakceptowała moja mama...
                • triss_merigold6 Re: Jakie piękne;) 04.01.07, 13:56
                  O rany, kobieto, a jak Twoja mama nie zaakceptuje? Nie i już, bo ma taki a nie
                  inny system wartości. Trudno albo będziesz żyć bez jej akceptacji w tym
                  zakresie albo się podporządkujesz. Proste jak budowa cepa. Masz 22 lata, to już
                  całkiem sporo i wystarczająco żeby się nie przejmować opinia na temat własnego
                  zycia intymnego.
              • justysialek Re: Jakie piękne;) 04.01.07, 14:03
                No i widzisz! Denerwujesz sie na mamę, a tu młode dziewuchy nie toleruja
                odmiennego zdania :-))
                Chciałam tylko przedstawić swoje zdanie, żeby pokazać, że nie tylko starsze
                osoby tak myślą ...i dlaczego tak myślą. Jesli ktoś poczuł się zaatakowany, to
                przepraszam.
                Natomiast jeśli chodzi o to, co słyszałam od starszych kobiet - to nie uwazam,
                że maja rację, kiedy tak mówią. Chciałam tylko zaznaczyć, że tak MÓWIĄ.
                A czy to sa przedpotopowe poglądy? No cóż, zakaz seksu przed ślubem raczej jest
                już przestarzały. Ale moja niechęć do spania z chłopakiem u jego rodziców nie
                wynika z tego zakazu, tylko z mojego poczucia, że to jest zbyt piękna i
                osobista sprawa, aby robic to w ten sposób. Aby oznajmiac wszystkim - jesteśmy
                dorośli i teraz będziemy seks uprawiać, pod waszym nosem koniec kropka! ja po
                prostu wolę to robić tak, aby inni nie wiedzieli o tym! Dla mnie normalna kolej
                rzeczy to: jestem dorosła, pracuję, mam własne mieszkanie - moge spac kiedy
                chcę z moim facetem i ogólnie robic co chcę!
                Dla mnie to trochę śmieszne mówić: jestem juz dorosła, potrzebuje seksu i mam
                do niego prawo, gdy chcę (czy tez do spania z ukochanym)- jak sie nie jest na
                tyle dorosłym, by samemu zamieszkać! Ale jak to w życiu bywa - punkt widzenia
                zależy od punktu siedzenia! Więc powodzenia dziewczyny.
            • triss_merigold6 Re: Jakie piękne;) 04.01.07, 13:51
              Jesooo to się zbuntuj. Pierwszy raz sama z chłopakiem na wczasy pojechałam w IV
              licealnej (zarobiłam na to gwoli ścisłości), nocowałam u niego kiedy tylko jego
              rodzice wyjeżdżali i moja mama doskonale wiedziała, że nie ograniczamy się
              tylko do wspólnej kolacji. IMO ludzie powinni mieć ważniejsze problemy niż to
              czy ktos się z kimś bzyknął czy tylko przytulił.
              • azosienia Re: Jakie piękne;) 04.01.07, 13:54
                Ja też jestem tego zdania, że są ważniejsze rzeczy niż pierdoły kto z kim i
                gdzie śpi. Powiedziałam, że studia skńcze i nie poprzestanę na licencjacie,
                powiedziałam ! Powiedziałam też, że dziecka nie przyniosę jeszcze, powiedziałam
                i tak też zrobię!!! Więc dlaczego oni dalej zajmują się takimi głupotami gdzie
                spałam??????
          • justysialek Re: Jakie piękne;) 04.01.07, 13:49
            Tez uwazam, że seks jest fajny! Tez chcę by moje dzieci zaznały dobrego,
            nieskrępowanego seksu!
            Ale nie chcę przy tym być!!! Pomysł z wychodzeniem do kina, żeby mogli zostac
            sami (i nie gzić sie po krzakach) jest fajny, właśnie dlatego, że mnie wtedy
            nie ma w domu!
            Ja tez nie będę w środku dnia uprawiać seksu z mężem, kiedy mój syn w pokoju
            obok odrabia lekcje! Poczekam, aż pójdzie spać albo wyjdzie na spacer z
            kolegami!
            Chcę tez wyjaśnić, że sytuacja zmienia sie jak ktoś mieszka w dużym,
            dwupiętrowym domu. Wyobraźcie sobie goszczenie chłopkak swej córki (lub
            dziewczyny syna) w malutkim dwupokojowym mieszkaniu, gdzie drzwi od sypialni sa
            naprzeciw siebie i trudno zachowywać jakies pozory!
            • triss_merigold6 Re: Jakie piękne;) 04.01.07, 13:53
              Czyli chodzi o poczucie skrępowania obecnością obcej osoby li i tylko. Chociaż
              przypuszczam, że gdybym była bardzo przyzwyczajona do stałej panny syna
              (hipotetycznie) to nawet w mniejszym mieszkaniu jakoś strasznie by mi nie
              wadziło...
              • justysialek Re: Jakie piękne;) 04.01.07, 14:26
                Nie. Chodzi o to, że moje dziecko nie szanuje mnie sprowadzając sobie partnerów
                seksualnych do mojego domu i oznajmiając, że będzie uprawiało seks pod moim
                nosem, bo ma taką ochotę!
                moja odpowiedż na takie coś:
                1. mozesz to robić, gdy nie ma mnie w domu i ja nie musze tego słuchać, oglądać
                i myśleć o tym!
                2. mozesz sie wyprowadzić i robic co chcesz.
                3. możecie wziąć ślub i robic to po cichutku! - wtedy przynajmniej wiem, że to
                cos poważnego i nie robi mi dzieciak hotelu z domu!
                • malgorzata_i_mistrz Re: Jakie piękne;) 04.01.07, 16:02
                  Justysiu, ale dlaczego wychodzisz z założenia, że matki tak namiętnie myślą o
                  życiu seksualnym swoich córek/synów? Moja np. myśli raczej o swoim niż o moim,
                  więc kiedy przyjeżdżam do rodziców z MMŻem, zastanawia się nad pozycjami menu a
                  nie pozycjami pod moją kołdrą. B. zdrowe podejście, IMHO.

                  ___________________________

                  <ziko> laska miała chomika. po jakims czasie wyskoczyla mu chrostka pod brzuchem
                  i ona nie wiedziala co ma zrobic i pomyslala ze to pryszcz i zaczela wyciskac.
                  Chomik zakrecil oczkami i zdechl. poszla do weterynarza i okazalo sie ze to byl
                  jego fiutek ;/
    • aintno1 Re: Moja mama się mnie wstydzi 04.01.07, 13:02
      Pomijając całą dyskusję o tym, która z Pań uprawiałaby sex ze swoim mężczyzną,
      gdy za ścianą śpią rodzice którejkolwiek ze stron, to czy mogło być tak , że:
      twoja mama spodziewała się że jeżeli ktokolwiek proponuje ci nocleg to zapewnia
      też oddzielne łóżko?
      • marta.pio Re: Moja mama się mnie wstydzi 04.01.07, 14:12
        średniowiecze...
        szczerze współczuję Ci, że Twoja mama ma takie podejście, ale z tego co piszesz
        wnioskuję, że sama rozmowa może nie wystarczyć. Twoja matka wygląda mi na osobę
        skrajnie konserwatywną i nie przyjmującą cudzych racji - nie bo nie. W tej
        sytuacji najlepszym wyjściem będzie pokazanie, że to Ty rządzisz swoim życiem.
        Nie daj sobą manipulować, jesteś dorosła, pokaż że wreszcie masz swoje zdanie,
        pomimo, że do tej pory było ono tłamszone.
        Nie do pomyślenia jest dla mnie żebym nie mogła sobie poradzić z własną matką.
        Moja też miała różne dziwne poglądy, ale trochę stanowczości i ją też dało
        się "wychować".:) Jeżeli Twoja matka będzie jednak oporna na Twoje argumenty
        radzę dać sobie spokój z tłumaczeniem czegokolwiek, wiem to z własnego
        doświadczenia.
        Życzę powodzenia i więcej zdecydowania. Nie pozwól żeby matka wchodziła Ci z
        butami do łóżka, Ty jej przecież nie wchodzisz prawda?
        • justysialek Re: Moja mama się mnie wstydzi 04.01.07, 14:31
          Masz dużo racji. Ale mylisz sie co do jednego - mieszkając z rodzicami daje im
          mozliwość wchodzenia z butami do jej łóżka! Może sobie miec swoje zdanie i
          ustawiać matkę, jak już zamieszka sama!
          Spać u faceta sobie może, ale dopóki mieszka z mamą to nie uniknie awantur z
          tego powodu!
          • marta.pio Re: Moja mama się mnie wstydzi 04.01.07, 14:40
            czy do łóżka? .. nie sądzę. generalnie - mieszkając z rodzicami powinno się
            szanować ich zdanie etc. Jednak matka musi zrozumieć, że nie ma już do
            czynienia z małym dzieckiem, które może ustawiać jak chce. To dorosła kobieta,
            która ma prawo do podejmowania własnych wyborów.
            Moim zdaniem postąpiłaby nie w porządku gdyby przyprowadziła chłopaka do
            swojego domu i nie zapytała matki czy on może nocować. Ale sorry nikt jej nie
            będzie mówił gdzie i z kim ma spędzać noc poza domem, zwłaszcza, że gospodarze
            domu w którym nocowała się na to zgodzili. Dziewczyna jest dorosła, czas odciąć
            pępowinę.
            Sama jeszcze przez rok będę zmuszona mieszkać z rodzicami, ale w głowie mi się
            nie mieści żeby ktoś mi sie mieszał w intymne sprawy. Szacunek do matki i do
            tego, że u niej mieszkam to jedno a moje prywatne i dorosłe już życie to moja
            sprawa. Normalna kobieta jest w stanie to zrozumieć - moja matka zrozumiała na
            moje szczęście. Chociaż zdarzały jej się akcje tego typu ale to jak byłam
            nastolatką, niepełnoletnią gówniarą i miała prawo do tego by mnie wychowywać.
            Teraz na wychowanie chyba trochę za późno - dziewczyna ma 22 lata, czas zacząć
            decydować za siebie bo inaczej nigdy nie będzie samodzielna.
    • anetina Re: Moja mama się mnie wstydzi 04.01.07, 14:06
      podsumowując cały ten wątek

      po prostu porozmawiaj, ze jesteś dorosła
      że w tym momencie nie jesteś gotowa na ciążę itp., więc nie dochodzi do zbliżeń
      po prostu szczerze porozmawiaj
      jak kobieta z kobietą

      mój M. był jeszcze lepszy
      gdy pierwszy raz zostałam u niego w domu
      co prawda u nas była inna sytuacja, no i byliśmy duzo starsi :D
      M. (ze względu, ze wypił piwo) wyciągnął ojca na miasto

      w końcu musiał mu powiedzieć, po co jadą
      odpowiedź była jedna - super, że jesteśmy odpowiedzialni i chcemy w razie czego
      mieć gumkę
    • magdusinska Re: Moja mama się mnie wstydzi 04.01.07, 14:09
      Ty się lepiej zastanow skąd Twoja mama wie o tym spaniu w jednym łożku?
      Podejrzewam, że życzliwa teściowa już jęzor rozpuściła. I jeszcze jedno dziwię
      się, że mama Twoja wogole wyraziła zgodę na Twoje nocowanie w domu chłopaka. Ja
      bym się zastanowiła dlaczego ten chłopak nie chce nocować u Ciebie.
      Podejrzewam, że jego mamusia dba o opinie synusia i na takie rzeczy nie
      zezwoli. Ale Twoje życie Twoja sprawa. Tylko wcześniej czy poźniej napiszesz tu
      wątek jakimi to epitetami teściowa Cię potraktowała. A jak nie napiszesz to na
      pewno usłyszysz.
      • azosienia Re: Moja mama się mnie wstydzi 04.01.07, 14:13
        On nie spał u mnie bo moja mama na to nie wyrażała zgody!! Z przyszłą teściową
        nie wiem jak jest ale zapewne dowiem się tego jutro! Wątpię w to bo sądząc po
        zachowaniu to jego matka traktuje mnie bardziej jak córkę niż obcą osobę!
      • mayagaramond Re: Moja mama się mnie wstydzi 04.01.07, 14:25
        agdusinska napisała:

        > Ja bym się zastanowiła dlaczego ten chłopak nie chce nocować u Ciebie.
        > Podejrzewam, że jego mamusia dba o opinie synusia i na takie rzeczy nie
        > zezwoli.

        Paranoja, chlopak ma 28 lat i nie musi sie pytac mamusi o zgode. Jak sie Twojej
        mamie twoj sweterek nie spodoba to go wyrzucasz??? Moze sie oczywiscie
        wyprowadzic, ale powstaje pytanie czy warto wydawac pieniadze na czynsz.
        Abstrahujac od tego, ze wielu osob w Polsce nie stac na samodzielne wynajmowanie
        mieszkania...

        To dbanie o opinie nie kojarzy mi sie z niczym innym jak z dwulicowoscia - dbam
        o opinie, do domu "obcych bab" nie przyprowadzam, ale ta to co sobota jezdze do
        oddalonego o 100 km burdelu. Ale w swojej wsi dbam o opinie!
        • justysialek Re: Moja mama się mnie wstydzi 04.01.07, 14:37
          Ja nie wiem, dziewczyny! czy wy naprawdę nie widzicie nic złego w tym, że nie
          dość, że mieszkacie z rodzicami i żyjecie na ich rachunek (no, bo po co 2
          czynsz), to jeszcze ich nie szanujecie, traktując ten dom jak własny albo jak
          hotel?! To nie jest wasz dom, tylko rodziców!!! Oni na niego zapracowali i go
          kupili, a wy powinnyście być bardzo wdzięczne, że do tej pory was utrzymują, a
          nie warunki im stawiać!!! Jest wiele rodziców, którzy każą się swoim dzieciom
          wyprowadzić, tuż po ukończeniu 18tki!
          • gardenia_nowak Re: Moja mama się mnie wstydzi 04.01.07, 14:42
            gdy autorka traktowała dom swoich rodziców jak hotel, to by bez pytania ich o
            zgodę zapraszała i swojego chłopaka na przenocowanie i swoje koleżanki. A skoro
            matka jej chłopaka się zgodziła to nie widzę absolutnie żadnego problemu.
            • agus1307 Re: Moja mama się mnie wstydzi 05.01.07, 12:28
              Napradę nie rozumiem co niektórych. Sama jestem po ślubie 4 miesiące, a nasze
              wspólne mieszkanie sie wykańcza i nie było sensu żebyśmy na ten czas zanim
              zamieszkamy u nas w naszym domu - wynajmowac jakieś mieszkanie. Mieszkamy u
              moich rodziców i to jest normalne że upawiamy seks. Nie rozumiem wypowiedzi
              jednej z koleżanek wyżej ze nie mogłaby sie kochać wiedząc ze rodzice są obok.
              Bzura. Seks jest dla ludzi, tak samo rodzice byli młodzi(niektórzy to życie)
              uprawiali seks, zadna hańba, normalne.
          • marta.pio Re: Moja mama się mnie wstydzi 04.01.07, 14:43
            ale przecież dziewczyna nie traktuje domu jak hotel - napisała, że NIGDY
            chłopak u niej nie spał bo matka się na to nie zgadzała - czy to jest
            traktowanie domu jak hotel?? to jest raczej wyraz, ze dziewczyna liczy się ze
            zdaniem matki.
            ps- mieszkanie z rodzicami nie musi oznaczać utrzymywanie kogoś przez nich.
            Można przecież podzielić się rachunkami, robić zakupy etc. Nie słyszałaś o
            czymś takim? Mam pracę = mogę się sama utrzymać. Mieszkam z rodzicami bo moje
            mieszkanie się buduje i będze gotowe za rok. Do tego czasu partycypuję w
            kosztach domu. Nie wyobrażam sobie żerowania na rodzicach.
            • justysialek Re: Moja mama się mnie wstydzi 04.01.07, 14:51
              > ps- mieszkanie z rodzicami nie musi oznaczać utrzymywanie kogoś przez nich.
              > Można przecież podzielić się rachunkami, robić zakupy etc. Nie słyszałaś o
              > czymś takim? Mam pracę = mogę się sama utrzymać. Mieszkam z rodzicami bo moje
              > mieszkanie się buduje i będze gotowe za rok. Do tego czasu partycypuję w
              > kosztach domu. Nie wyobrażam sobie żerowania na rodzicach.

              A to co innego. moja ostatnia wypowiedź dotyczyła postu mayagamorond, która
              napisała:
              Paranoja, chlopak ma 28 lat i nie musi sie pytac mamusi o zgode. Jak sie Twojej
              mamie twoj sweterek nie spodoba to go wyrzucasz??? Moze sie oczywiscie
              wyprowadzic, ale powstaje pytanie czy warto wydawac pieniadze na czynsz.
              Abstrahujac od tego, ze wielu osob w Polsce nie stac na samodzielne wynajmowanie
              mieszkania...
          • mayagaramond Re: Moja mama się mnie wstydzi 04.01.07, 15:33
            otoz tak sie ciekawie sklada, ze ja od 18 roku zycia sama sie utrzymuje. I moi
            rodzice i babcia z ktora bylam bardzo zzyta zmarli.

            >to jeszcze ich nie szanujecie, traktując ten dom jak własny albo jak
            > hotel?! To nie jest wasz dom, tylko rodziców!!! Oni na niego zapracowali i go
            > kupili, a wy powinnyście być bardzo wdzięczne, że do tej pory was utrzymują, a
            > nie warunki im stawiać!!!

            Kochana, to tez i moj dom. I moich rodzicow zawsze szanowalam. Zreszta nie widze
            zwiazku miedzy noclegiem i brakiem szacunku (nie mowie tu o seksie, gdy rodzice
            spia za sciana, zreszta mama azosienki jest na nia zla, bo ta nocowala u
            chlopaka, a nie sie z nim przespala).

            >a wy powinnyście być bardzo wdzięczne, że do tej pory was utrzymują, a
            > nie warunki im stawiać!!!

            Ciekawa jestem ile studiujacych 22-latak stac na wlasne mieszkanie. Abstrahujac
            od tego, ze mieszkajac i studiujac np. w w-wie, ktakowie albo gdansku byloby na
            prawde idiotycznym wynajmowac mieszkanie, a akademika nie dostaniesz.
      • aniolki21 Re: Moja mama się mnie wstydzi 04.01.07, 14:54
        nie koniecznie tesciowa musi jej to kiedys wypomniec ze nocowala u nich w domu.
        Mi ojciec kiedys zrobil awanture ze pojechalam do domu chlopaka, tzn. w
        niedziele na kawe, bo to chlopak powinien przyjezdzac do dziewczyny a nie
        dziewczyna do chlopaka. tylko ze on do mnie przyjezdzal prawie codziennie w
        tygodniu, a zabieal mnie do siebie czasami w weekend bo sie jego mama o to
        dopytywala. Ojciec powiedzial mi ze chlopak i jego rodzice mi to kiedys wypomna
        ze przebywalam u nich w domu i ze zrobia ze mnie dziwke.
        tylko jakos jestesmy juz po slubie i ani maz ani tesciowa nigdy mi nie wypomneli
        ze odwiedzlam ich za czesto czy ze u nich nocowalam.
        Wiec ile ludzi tyle pogladow i nie zawsze tesciowe sa zle, czasami to naprawde
        fajne babki, moze nawet lepiej trakuja synowe niz ich wlasne matki.
        • mayagaramond Re: Moja mama się mnie wstydzi 04.01.07, 15:42
          anilku, przypomniala mi sie rozmowa z moja babcia, matka mojego ojca. Rodzice
          rozwiedli sie bardzo szybko, jego mama mojej mamy nie cierpiala, nawet na slub
          nie przyszla. Kiedys, juz po smierci mojej mamy, owa babcia powiedziala jak to w
          czasie ich nieobecnosci moja matka u nich w domu nocowala, za jak tak mozna,
          panienka itp. Dodam, ze moja mam miala 24 lat i ojciec tez. Obydwoje pracowali.
          Powiedzialam jej, ze panience to nie wypada, ale kawalerowi tak? Pretencja nie
          byla do obydwoja tylko do mojej matki. To sie nazywa dulszczyzna przez duze D.
      • madzior84 Re: Moja mama się mnie wstydzi 04.01.07, 19:22
        Autorka wątku pisała przecież, że w domu jej chłopaka są tylko 3 łóżka (Swoją
        drogą - u mnie też nie ma nadprogramowego, ale mamy na takie okazje materac).
        Co do teściowych - nie wszystkie są jędzami-hipokrytkami, które od razu po
        wyjściu dziewczyny syna rozpuszczają jęzory. Teraz doceniam moją przyszłą
        teściową - ma 66 lat, a poglądy bardziej nowoczesne od młodych kobit. I sama z
        propozycją spania w jednym łóżku wyszła ;)
    • gardenia_nowak Re: Moja mama się mnie wstydzi 04.01.07, 14:50
      nie zazdroszę, dla mnie twój problem jest abstrakcyjny i dlatego szalenie Ci
      współczuję. Moim rodzicom przez myśl by nie przyszło, żeby mi czegoś zabronić
      po osiągnięciu przeze mnie pełnoletności, owszem doradzali, ale nigdy siłą nie
      narzucali swojego zdania - po prostu akceptowali moje decyzje i szlus.
      Generalnie uważam, że seks przedmałżeński jest bardzo wskazany, podobnie jak
      mieszkanie razem przed ślubem, seks jest super, nie jest jakąś wstydliwą sprawą
      i jak mamy ochotę się poseksić z mężem, kiedy nocujemy u jego mamy w trakcie
      wizyty, to się seksimy i już.
      Jak będziemy mieli dzieciaki, to też nie mam zamiaru zrezygnować z pożycia, bo
      są za ścianą.
      Idąc tropem niektórych wypowiedzi to seks powinno się uprawiać w zamykanej na
      trzy spusty komórce, na środku pola z dala od sadyb ludzkich... Jak się mieszka
      w bloku to też czasem słychać jak się komu układa pożycie.
      I jeszcze jedno. Z utęsknieniem czekam momentu, kiedy nie przeczytam o tym, że
      porządna dziewczyna seksu nie uprawia albo tak żeby nikt o tym nie wiedział.
      Albo, że ta co to na pierszej randce albo przed ślubem to latawica.
      Osłabia mnie to...
    • magdusinska Re: Moja mama się mnie wstydzi 05.01.07, 17:58
      Przypomniało mi się jak kilka lat temu byłam na weselu z moim wtedy jeszcze
      chłopakiem w jego rodzinie. Teściowa ulokowała swoją corkę (jesteśmy w jednym
      wieku) w swoim pokoju, a jej chłopaka w oddzielnym. Ja zostałam przydzielona do
      pokoju razem z moim lubym. Nie wyobrażałam sobie takiego rozwiązania więc
      wynajełam sobie oddzielny pokoj na tę noc. Co ja się w drodze powrotnej
      nasłuchałam, że fanaberie uskuteczniam. Ale to akurat było najmniej ważne.
      Teraz jak teściowa razem z ciotuniami dyskutują o dziewczynach sypiających w
      ich domach z ich synami to siedzę sobie spokojnie, bo wiem, że te epitety mnie
      nie dotyczą. I bardzo dobrze, bo w przeciwnym razie na słowa mojej
      teściowej "moja corka nigdy się nie puszczała" spaliłabym się ze wstydu. I
      dziękuję opatrzności za swoje wcześniejsze wybory:) Dorosłość nie polega tylko
      na decydowaniu gdzie i z kim spać, ale także na decydowaniu o swojej opinii i
      godności i ponoszeniu ewentualnych konsekwencji swoich decyzji. Tak więc niech
      autorka wątku weźmie odpowiedzialność za swoje czyny i nie zmusza matki do
      zmiany poglądow. Czasami pewnych rzeczy nie wypada
      • malgorzata_i_mistrz Re: Moja mama się mnie wstydzi 05.01.07, 18:19
        Magda, hmm, a nie sądzisz, że robienie wszystkiego tak, żeby teściowa była
        zadowolona to ślepa uliczka? I czy naprawdę puszczalska to ciągle najgorsze, co
        dziewczyna może usłyszeć, zwłaszcza z ust teściowej? A jak nie będzie
        puszczalska, tylko niewychowana (bo pyskuje i nie daje się świekrze zdominować)
        to lepiej? Albo brudaska, bo nie wszystko ma w domu na ostatni błysk?
        Ewentualnie fatalna kucharka, bo jej synuś przy tej zdzirze taki się chudziutki
        zrobił?

        __________________________

        <ziko> laska miała chomika. po jakims czasie wyskoczyla mu chrostka pod brzuchem
        i ona nie wiedziala co ma zrobic i pomyslala ze to pryszcz i zaczela wyciskac.
        Chomik zakrecil oczkami i zdechl. poszla do weterynarza i okazalo sie ze to byl
        jego fiutek ;/
      • mayagaramond Re: Moja mama się mnie wstydzi 05.01.07, 18:31
        magdusinska napisała:
        > Teraz jak teściowa razem z ciotuniami dyskutują o dziewczynach sypiających w
        > ich domach z ich synami to siedzę sobie spokojnie, bo wiem, że te epitety mnie
        > nie dotyczą.

        Niech sie tesciowa i ciotunie zajam wlasnymi 4 literami. Organicznie nie cierpie
        plociuchow.
      • tadaam Re: Moja mama się mnie wstydzi 08.01.07, 10:19
        Magdusińska, kobito, co Ty pleciesz?

        /Dorosłość nie polega tylko na decydowaniu gdzie i z kim spać, ale także na
        decydowaniu o swojej opinii/

        Jesteś w takim razie chyba jedyną osobą na swiecie, która ma wpływ na to, co
        myślą o niej inni. Na dodatek wygląda na to, że tym się w zyciu kierujesz...
    • lemonna Re: Moja mama się mnie wstydzi 08.01.07, 12:35
      tak naprawde to kazda matka mysli troche jak twoja, ale niektore to ukrywaja, bo
      wiedza ze lepiej jest pozwolic spac i miec zaufanie do swoich dzieci - wtem
      sposob przeciez okazuje sie dzieciom zaufanie, ze pozwala sie im chodzic i nie
      przesluchuje co i jak i gdzie i poco. ja mysle zr to jest normalna sytuacja,
      zawsze w weekendy spie u mojego chlopaka, jego rodzice nie maja nic prrzeciwko,
      moja mama miala, ale juz nie ma, ale nie jestesmy zadnymi poboznymi rodzinami.
      mysle ze rodzice twojego chlopaka sa wporzo, a twoja mama przesadza, jak miala
      jakies watpliwosci to mogla wczesniej je wypowiedziec a nie teraz fochy robi.
      czasy sie zmieniaja . priorytety tez. to teraz powinno byc normalne, przeciez
      nawet jakbyscie chcieli sie bzykac to lepiej zrobic to w domu a nie po kryjomu w
      toalecie w klubie.
    • sara-marco Re: Moja mama się mnie wstydzi 08.01.07, 22:07
      o - NIE JESTEśMY MAłżEńSTWEM, ANI TYM BARDZIEJ
      JESZCZE NARZECZEńSTWEM TO DLACZEGO RAZEM SPALIśMY


      No własnie,pytam bo niczego nie rozumiem.Jesli twoja mama tak twierdzi to matke
      twojego chłopaka nie dziwi ze ni stąd ni zowąd przyprowadza dziewczyne i
      proponuje nocleg.W ten sposob to co noc mogłaby nocowac inna.Więc kim ty
      własciwie jestes dla tego chłopaka? Nie zdziwił by mnie fakt ze jestescie juz
      tak blisko załozenia rodziny,ze rodzice się znają ze soba ,ze macie plany i
      rodzice o tym wiedzą.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka