marekkal1
11.01.07, 22:07
Może miejsce jest nieodpowiednie żeby z takim tematem wchodzić ale bardzo
martwię się o córkę, ma 23 lata i już 3 cie dziecko, przed kilkoma dniami
urodziła, rok w rok; poznała chłopaka 9 lat starszego ode niej, był to jej
pierwszy chłopak, i mimo moich ostrzeżeń „wpadła”; dowiedziałem się co to za
gagatek, chłopak pije i nie przejmuje się rodzina; z dwóch swoich miejsc
pracy został zwolniony dyscyplinarnie za picie wódki w miejscu pracy, w
trzecim pojawiał się tylko po to żeby przynosić lewe zwolnienia; od ponad 4
lat pracuje jedynie dorywczo przy pracach budowlanych- wykończeniowych, a i
tak sporo z tego co zarobi przepije; już po pierwszym dziecku, dałem im
ulotki ze szpitala o rożnych metodach planowania rodziny, przeczytali je,
obiecali ze to ostatnie dziecko, po drugim było to samo, a teraz po trzecim
znów obiecują ze nie będzie więcej dzieci; córka nie pracuje, on pracuje
czasami, ciężko im finansowo, ledwie starcza na opłaty, a dzieci przybywa, a
ten zięć to ciągle czuć od niego papierosami, piwem, wódką; dokładam im jak
mogę ale mi z żona i dwiema młodszymi córkami tez już jest ciężko;
Czy ktoś ma podobny problem i wie jak wybrnąć, jestem pewien ze w ciągu roku
dorobią się kolejne dziecko;
jak ich zmusić do planowania rodziny? zeby przestali;
Jak na razie żadne prośby i groźby nie skutkują;