Problem z przyszłą teściową:(

12.01.07, 12:18
Ze swoim chłopakiem jesteśmy już ponad 2 lata. Ja mam plany, marzenia a on
jedynie strach, a dlaczego? Pół roku temu mieliśmy małe problemy do tych
problemów dołączyła się przyszła teściowa. Obwiniała mnie za wszystko, po 2
latach wygarnęła mi, może niedosłownie, że nie nadaje się dla jej kochanego
synka. CO jest najlepsze, kobieta ta praktycznie przez cały czas nie
interesowała się swoim synkiem. Mimo młodego wieku musiał sam na siebie
zarabiać, bo od matki pieniędzy by nie dostał:/ Chciałabym, żebyśmy
zamieszkali ze sobą po wakacjach, ale to raczej graniczy z cudem. W jaki
sposób miałby powiedzieć to "kochanej" mamie. Czy Wasze teściowe to też takie
zołzy? Pozdrawiam serdecznie:)
    • twitti Re: Problem z przyszłą teściową:( 12.01.07, 12:21
      Ja mam akurat dobre kontakty z moja tesciowa. Jesli chodzi o zamieszkanie, to
      moja mama sie bardzo sprzeciwiala temu pomyslowi. Powiedzilam jej o tym z pol
      roku wczesniej i podalam konkretna date wyprowadzki, zeby miala czas sie
      oswoic:) i wiesz co, ppodzialalo:) oczywiscie co jakis czas przypominalam im o
      tym. Sami mi jeszcze pomogli sie wyprowadzic:) tak wiec cala 'robote' musi
      wykonac twoj chlopak:)
    • kiki-riki22 Re: Problem z przyszłą teściową:( 12.01.07, 12:34
      wiem ze to glupie, ale moze wejdz na klika watkow dziewczyn, ktore mimio takich
      glupich matek swoich chlopakow postanowily wychdozic za maz. nie tak dawno temu
      byl o tym watek. dziewczyna mowila ze wychodzac za maz miala nadzieje ze
      tesciowka bedzie musiala ja zaakceptowac. teraz widzi jak sie mylila i jak
      tesciowa miesza sie w ich zycie na jej niekorzysc.
      rozwiazania sa 4.
      -albo przekonasz do siebie tesciowa. oczywiscie twoj chlopak bedzie mial ogromna
      role w tym przedsiebzieciu. na dodatek moze to zajac duzo czasu... za to bedzie
      warto jesli wam sie uda!
      -albo go zostawisz (wiem ze to raczej kiepski pomysl jesli na prawde go kochasz)
      -albo nauczyc sie zyc z tym, ze w swojej przyszlej rodzinie bedziesz miec
      wielkiego wroga. na dodatek bedzie to babcia waszych dzieci. tragedia!
      -albo zerwiecie wszelki kontakt z zolza. ja bym sie na to nie decydowala. ale to
      tez jest rozwiazanie.

      powodzenia.
      ktore rozwiazanie cie sie wydaje najbardziej prawdopodobne?
      a co do pytania to je mam tesciowa na 102! 100m od domu i 2 pod ziemia.
      • convoitise Re: Problem z przyszłą teściową:( 12.01.07, 13:46
        hehe no to zazdroszcze teściowej:) te same rozwiązania przychodzą mi do głowy,
        jedno wydaje mi sie najlepsze, po prostu odciąć się od niej, dzieci bedą miały
        wspaniałych jednych dziadków, drudzy nie muszą być super,wierzę, że jakoś to
        będzie...ale mimo wszystko troszke się boję
      • plutoniczna Re: Problem z przyszłą teściową:( 12.01.07, 13:58
        kiki-riki22 napisała:

        > a co do pytania to je mam tesciowa na 102! 100m od domu i 2 pod ziemia.

        ŻENUJĄCY DOWCIP.......baaaaaaaaaardzo żenujący.
        uważaj, bo życie jest okrutnie przewrotne.........
        • bacha1979 Re: Problem z przyszłą teściową:( 12.01.07, 17:35
          plutoniczna napisała:

          > kiki-riki22 napisała:
          >
          > > a co do pytania to je mam tesciowa na 102! 100m od domu i 2 pod ziemia.
          >
          > ŻENUJĄCY DOWCIP.......baaaaaaaaaardzo żenujący.
          > uważaj, bo życie jest okrutnie przewrotne.........



          A sama kiki też pewnie kiedyś będzie teściową.Ciekawe czy byłoby jej miło gdyby
          jej synowa tak o niej mówiła.
          • sara-marco Re: Problem z przyszłą teściową:( 12.01.07, 21:18
            > > > a co do pytania to je mam tesciowa na 102! 100m od domu i 2 pod zie
            > mia.


            Jeśli rodzice i tesciowie odchodza to pamietaj ze teraz czas na nastepne
            pokolenie do ktorego ty tez sie zaliczasz.Nie ciesz sie bo nikt z nas nie zna
            dnia ani godziny.
    • vanilla4 Re: Problem z przyszłą teściową:( 12.01.07, 19:58
      olej sprawę i rób swoje - po co masz się jej tłumaczyć?
    • lanka_cathar Re: Problem z przyszłą teściową:( 13.01.07, 13:34
      Moja teściowa została postawiona przed faktem dokonanym. Po prostu
      zamieszkaliśmy ze sobą, w mieszkaniu mojego już-męża i tyle. Owszem, było
      gadanie, że co ludzie powiedzą, że jej wstyd przed sąsiadami, że mieszkamy bez
      ślubu etc. Nawet zrobiła M. awanturę, że w JEGO łazience w JEGO mieszkaniu jest
      MOJA szczoteczka do zębów i wtedy M. kazał jej się uciszyć i przestać wtrącać,
      bo to nie jest jej sprawa. Musiała się pogodzić z sytuacją, a my przy okazji
      spotkań rodzinnych zawsze z naciskiem powtarzaliśmy "U NAS W DOMU". żeby
      wszyscy załapali, że mieszkamy razem.
    • jo-asiunka Re: Problem z przyszłą teściową:( 13.01.07, 17:52
      Wszystko zależy od Twojego chłopaka, nie od teściowej. Ja przez 10 lat byłam z
      chłopakiem, którego rodzice nawet mieszkanie chcieli mu kupić, jesli mnie
      zostawi. Do wszystkich ludzi, prócz milionerów chyba mają taki stosunek. Ale mój
      (obecnie już) mąż pokazał im (trwalo to długo i było trudno, widziałam nieraz,
      jak mu przykro i cierpi), że nie pozwoli sobą sterować. Jeśli nie zaprosili mnie
      np na święta - on też nie pojechał. Powiedział im, że oni nie mają obowiązku
      mnie zapraszać, ale on może nie chcieć wówczas przyjechać. Zamieszkaliśmy razem
      przed ślubem i po prostu zawiadomił ich telefonicznie - podobno mało nie dostali
      zawału, ale nas przy tym nie było, wiemy z opowieści. Pomimo wielkich scen ślub
      wzięliśmy cywilny i mogli nam za przeproszeniem nastukać. Nie widzimy powodu,
      zby liczyć sie z ludźmi, którzy nie liczą się z nami. gdyby moi rodzice bardzo
      nalegali na ten ślub w kościele i huczne wesele, to może uleglibyśmy. No, ale
      oni nie nalegaliby na coś, co jest naszą sprawą.

      Nie raz płakaliśmy oboje z powodu tego, jak jego rodzice zatruwali nam życie,
      ale mój mąż to wyjątkowy człowiek, nigdy nie był dla rodziców niegrzeczny, ale
      też bardzo konsekwentnie nie pozwalał im sterować swoim życiem (od pewnego
      momentu oczywiście)
      Życzę powodzenia i pozdrawiam
    • palmalka Re: Problem z przyszłą teściową:( 19.01.07, 22:31
      tez!! gorzej... moj slubny jeszcze nie odcial pepowiny laczacej go z matka,
      zawsze wygrywa ze mna larwa jedna, moze mu sie oczy otworza jak jej oczy sie
      zamkna a mnie juz nie bedzie, zyje ta nadzieja
      • plutoniczna Re: Problem z przyszłą teściową:( 19.01.07, 23:44
        palmalka napisała:

        >zawsze wygrywa ze mna larwa jedna, moze mu sie oczy otworza jak jej oczy sie
        zamkna a mnie juz nie bedzie, zyje ta nadzieja

        jesteś głupsza niż ustawa przewiduje!!!


        • maziala Re: Problem z przyszłą teściową:( 21.01.07, 13:39
          plutoniczna napisała:

          > palmalka napisała:
          >
          > >zawsze wygrywa ze mna larwa jedna, moze mu sie oczy otworza jak jej oczy s
          > ie
          > zamkna a mnie juz nie bedzie, zyje ta nadzieja
          >
          > jesteś głupsza niż ustawa przewiduje!!!
          >
          >
          >
          wiesz co, rzeczywiście niektóre komentarze są nie na miejscu, ale naprawdę
          jestem w stanie zrozumiec dziewczyny. Niestety ktoś kto nie miał/ma podobnych
          doświadczeń, nigdy nie będzie wiedział jak to jest, nie zrozumie czemu psioczymy
          na teściów i będzie mówił że to my jesteśmy te złe...

          a do dyskusji o teściach jest dosyc nowe forum
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44929
Pełna wersja