Musze jeszcze Was zapytać...

12.01.07, 14:13
Niedawno umieściłam swój wątek prosząc Was o pomoc
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12264&w=53071488&a=53071488
Rozpoczęłam wojnę o to wszystko i doszło nawet do tego, że powiedziałam swoim
rodzicom jaki jest problem itd. Jego matce też powiedziałam. Obiecał, że nie
będzie robił fotek obcym laskom i że nie będzie dalej tego wszystkiego robił.
Ale...ostatnio zaproponował, żebyśmy pojechali na...targi ślubne (jesteśmy pół
roku po ślubie i ciekawe po co??). Skąd to nagłe zainteresowanie??Przed ślubem
nawet nie chciał chodzić oglądać ze mną sukienek i zawsze twierdził, że to
takie powierzchowne przywiązywac wagę do wyglądu, sukienek itd. Ale obce laski
w kieckach, które kosztują fortune to ma ochote iść oglądać.No i pewnie będzie
robił im zdjęcia;-)) Bezsens. Nie rozumiem już wielu rzeczy, bo jak ja dbam o
siebie to on twierdzi, że to głupie i powierzchowne, ale wszystkie laski,
które lubi fotografować i zbierać ich fotki mogą wygladać 100 razy lepiej ode
mnie i jest ok?Możecie mi wytłumaczyć o czym w tym wszystkim chodzi??Będę
wdzięczna, bo sama już zdurniałam do reszty...
    • mayagaramond Re: Musze jeszcze Was zapytać... 12.01.07, 22:10
      Zaproponuje, zeby tobie robil zdjecia. Moj chlopak jest z zamilowania fotografem
      a jestem jego modelka. W wolnych chwilach robimy sesje w plenerze.

      Nie wiem tylko, czy twoj maz jest zainteresowany fotografia czy robieniem zdjec
      innym laskom.
    • kosmitka06 Re: Musze jeszcze Was zapytać... 13.01.07, 00:09
      Dziwny ON troszkę, a moze nawet BARDZO!
      Moj mężulek robi fotki ale tylko mi :) Chyba ze cos pokryjomu- w co wątpię.
      Czasami także lubimy nagrac sie na kamerkę i pozniej to ogladamy :)
      Ale żeby tak innym laskom!? JA gdybym była na Twoim miejscu to... chyba ten
      aparacik zostałby roztrzaskany o ścianę!!!
      Pozdrawiam i życze powodzenia :)
    • crunch4 Re: Musze jeszcze Was zapytać... 13.01.07, 01:56
      uciekaj
      • agatelek2 Re: Musze jeszcze Was zapytać... 13.01.07, 23:17
        Właśnie-UCIEKAJ!!!
    • stokrota113 Re: Musze jeszcze Was zapytać... 13.01.07, 15:56
      Idź zrób sobie sesję u fotografa. Jeśli zdjęcia będą fajne (możesz poprosić o
      obrobienie ich) to dorzucić do jego archiwum. Może wpadnie na pomysł by Tobie
      robić zdjęcia zamiast innym. Skoro zbiera tyle zdjęć to może on jest facetem,
      który kocha, ale potrzebuje urozmaicenia a chcąc być fair rozładowuje robiąc
      zdjęcia innym. Może jakaś diametralna zmiana... jeśli jesteś krótkowłosą
      brunetką to kup sobie perukę długie blond włosy i zaszalej w domu w niej.... lub
      umów się na mieście z mężem i zrób mu niespodziankę....może odwrócisz jego uwagę
      od innych kobiet....chociaż na trochę :)
      • beata2802 Re: Musze jeszcze Was zapytać... 13.01.07, 17:23
        > zdjęcia innym. Może jakaś diametralna zmiana... jeśli jesteś krótkowłosą
        > brunetką to kup sobie perukę długie blond włosy i zaszalej w domu w niej....
        lub umów się na mieście z mężem i zrób mu niespodziankę....może odwrócisz jego
        > uwagę od innych kobiet....chociaż na trochę :)

        Jestem zdecydowanie przeciwna takiemu postępowaniu. To błędne koło, spirala
        nakręcająca sie przeciwko Fragles, po paru dniach skutek byłby wręcz odwrotny.
    • beata2802 Re: Musze jeszcze Was zapytać... 13.01.07, 17:19
      > Nie rozumiem już wielu rzeczy, bo jak ja dbam o
      > siebie to on twierdzi, że to głupie i powierzchowne, ale wszystkie laski,
      > które lubi fotografować i zbierać ich fotki mogą wygladać 100 razy lepiej ode
      > mnie i jest ok?

      Dbaj o siebie. w każdym sensie.

      Jest tak, że w naszej kulturze mężczyzna często nie radzi sobie psychicznie ze
      sprzecznymi nakazami kulturowymi.

      Kobieta z jednej strony musi być czysta i niepokalana, niewulgarna, skromna
      itp.- na podobieństwo Maryi Panny (święta).

      Z drugiej strony oczywiście podobają mu się zadbane, seksowne kobiety
      (ladacznica).

      Jak wielu mężczyzn nieświadomie rozwiąza ten porblem tak: żona ma być tą
      świętą, a potrzebę obcowania z ladacznicami zaspokaja w wiadomy sposób.

      Ciekawe, czy gdybyś zadbała o siebie, uzewnętrzniła swoją seksualność,
      przeczytała "Biegnącą z Wilkami" (C.P.Estes) i zaczęła zyć pełnią życia -
      ciekawe, czy też by odkrył w Tobie pełnię kobiecości, a wasz związek zmieniłby
      się na lepsze, czy - druga opcja - nie wytrzymałby, bo katolici pomysł na
      kobietę-wstydliwą_świętą przeważyłby, maż wyzwałby Cię od kurew i odszedł do
      innej szarej myszki.

      Ja na Twoim miejscu bym sprawdziła. Ckolwiek się nie wydarzy - zawsze wygrasz.
Pełna wersja