mizia19
24.01.07, 09:14
Najogólniej rzecz biorąc – Jesteśmy 5 lat po ślubie. Ja za m-c będę mieć 27
lat, mąż 31. Parę m-cy temu wprowadziliśmy się do nowego mieszkania, które
trzeba umeblować. Zarabiamy nienajlepiej, tzn., zawsze do ostatniego brakuje.
Mieliśmy pulę kasy na wstęp, żeby wyposażyć mieszkanie. Teraz ciężko nam
uzbierać kasę na cos do domu. (brakuje umeblowanej łazienki i dużego pokoju –
meble, dodatki itd.) Ale do rzeczy. Od pewnego momentu bardzo pragnę dziecka.
Są we mnie dwie sprzeczności, bo wiem ze z kasą byłoby trudno, bo ledwo nam
wystarcza, ale tak chciałabym być już mama. Mąż natomiast nie chce słyszeć o
dziecku. Uważa, że nie stać nas na nie. Spytałam go, co by zrobił jakby
zdążyła się „wpadka” – powiedział, że musiałby się zarzynać, żeby nas
utrzymać. Powiem szczerze, że rozumiem jego rozumowanie. Ale nigdy nie ma
dobrego momentu na dziecko. Ok. 5,5 lat temu – poroniłam – w 8 tygodniu,
serduszko przestało bić. Teraz się trochę boję, żeby to się nie powtórzyło,
mój wiek też mnie pędzi. Kiedy będę mogła powiedzieć, ze stac mnie na
dziecko, może nie będę mogła zajść w ciążę. Choć wierzę że wszystko będzie
dobrze. Wczoraj się pokłóciliśmy o ten temat – On powiedział że mam tydzień
na 5 powodów za dzieckiem, a on ma 5 powodów przeciw dziecku ;(;(