aleeeeee się zakurzyłam na faceta!

26.01.07, 21:07
wiem, jestem nadwrażliwa, ale może Wy kobietki mnie wesprzecie....

Od początku roku załatwiamy kredyt mieszkaniowy, mamy różne terminy, dzisiaj
podpisywaliśmy umowę w banku i wieczór mieliśmy zarezerwowany na płatną
imprezę. Zachodzimy do banku, pani w kredytach prosi, aby załatwić coś na
mieście, bo jeszcze poprzedni klienci nie zostali do końca obsłużeni...ok,
mówię facetowi, pojedziemy w dwa miejsca i wracamy do banku (muszę jeszcze
szybko zajść po parę kosmetyków i jakiś ciuch na bal), mój narzeczony
oznajmia, że pójdziemy pieszo, bo nie chce mu się samochodu odpalać....pół
żartem pół serio przekonuję, że mróz, że muszę oszczędzać stópki na bal, ale
on twardo idzie w stronę miasta...zapieniłam się ostro i oznajmiłam, że skoro
tak, to nie musi mnie nigdzie podwozić, bo na bal nie pójdę! Wróciłam do
banku, on nie pojawia się jakiś czas, więc dzwonię i co słyszę? że pojechał po
swoją mamę i odwiózł ją po pracy do domu!!!!!!!!!!!!!!Nerwy mi puściły na
maksa. Poryczałam się jak głupia, zaczęłam się zastanawiac, czy to dobrze
wróży na przyszłość, skoro men nie rozumie moich najprostszych potrzeb, a
potrzeby swojej mamy tak (sam nawet do niej zadzwonił z propozycją, że po nią
pojedzie)....
Jaki efekt? Siedzę w domu, on na opłaconej dwa tygodnie imprezie. Wcześniej w
podobnych sytuacjach, po kłótniach towarzyszyłam mu w imprezach, ale już
dłużej nie mam zamiaru uśmiechać się w nieszczęściu......
Wyszłam na głupią, co??? 2 pary i pół pary...co sobie o mnie goście pomyślą?
Jestem zaryczana jak bóbr, czuję się niezrozumiana i jestem przed okresem i
jestem wqrwiona!!!!!!!
Ratuuuunku!!!!!!!!
    • sllodka_zllosnica Re: aleeeeee się zakurzyłam na faceta! 26.01.07, 21:14
      Będzie nocował u mojej przyszłej rodziny, a swojego brata...przeprosiłam go, że
      się nie pojawię, ale i tak wiem, że to ja wyjdę na rozkapryszoną babę, a facet
      za bohatera wieczoru!!!!!!!!!!!
      • caysee Re: aleeeeee się zakurzyłam na faceta! 26.01.07, 21:28
        A czemu nie poszlas na ten bal?
        • sllodka_zllosnica Re: aleeeeee się zakurzyłam na faceta! 26.01.07, 21:44
          bo się wkurzyłam strasznie
      • istota Re: aleeeeee się zakurzyłam na faceta! 26.01.07, 21:47
        to moze lepiej ze tego kredytu nie wzieliscie
        • sllodka_zllosnica Re: aleeeeee się zakurzyłam na faceta! 26.01.07, 21:50
          wzięliśmy!!!!!!!!
          • istota Re: aleeeeee się zakurzyłam na faceta! 26.01.07, 21:56
            aha. myslalam, ze pani z banku poprosila zebyscie zalatwili cos na miescie i
            juz tam nie wrociliscie

            moze jest jakies wytlumaczenie dlaczego podwiozl mame a Ciebie nie, moze po
            prostu mial ochote na spacer z Toba
            • istota Re: aleeeeee się zakurzyłam na faceta! 26.01.07, 21:57
              a poza tym, przed okresem wszystko wydaje sie duzo gorsze i bardziej dolujace
              niz jest na prawde
            • sllodka_zllosnica Re: aleeeeee się zakurzyłam na faceta! 26.01.07, 21:58
              ale ja byłam w stresie, brak czasu, batłok obowiązków, mi chodzi o fakt, że on
              mamuśię podwiózł a mnie nie!!!!!!
            • paulinka3231 Re: aleeeeee się zakurzyłam na faceta! 26.01.07, 21:59
              no chyba nie powinien pojsc bez Ciebie ;/ trosze sie bez sensu zachowal jakby
              na to nie patrzec, juz lepiej zebyscie stracili kase za ta impreze, ale zeby to
              nie wyszlo do ludzi ze sie klocicie...
              • sllodka_zllosnica Re: aleeeeee się zakurzyłam na faceta! 26.01.07, 22:00
                miałąm nadzieję, że wymyśłi jakąś ściemę i wróci...
                • paulinka3231 Re: aleeeeee się zakurzyłam na faceta! 26.01.07, 22:07
                  fajny mi to narzeczony. wiesz co, radze Ci zebyscie powaznie porozmawiali na
                  ten temat. bo serio skoro przed slubem zdarzaja Wam sie tego typu "wybryki" to
                  lepiej nie myslec co bedzie za kilka lat. oczywiscie nie chce byc wrozka, ale
                  sama widzisz co sie dzieje. siedze sobie wlasnie z moim chlopakiem i nawet on
                  stwierdzil, ze niefajnie sie zachowal twoj facet, wrecz chamsko ;/

                  wez sie za niego porzadnie, wytresuj, zrob na zlosc, pojdz do
                  kosmetyczki/solarium/zrob tipsy zeby widzial co traci a pozniej moze sie jakos
                  ulozy. przemysl to
                  • sllodka_zllosnica Re: aleeeeee się zakurzyłam na faceta! 26.01.07, 22:13
                    też się boję, że w przypadku moich innych prób w przyszłości może być żle
                  • plutoniczna chyba cię zgłosze do konkursu SREBRNE USTA :d 26.01.07, 22:54
                    paulinka3231 napisała:

                    wez sie za niego porzadnie, wytresuj, zrob na zlosc, pojdz do
                    kosmetyczki/solarium/zrob tipsy zeby widzial co traci a pozniej moze sie jakos
                    ulozy. przemysl to

                    porada godna Cosmopolitan'a
                    • sllodka_zllosnica Re: chyba cię zgłosze do konkursu SREBRNE USTA :d 26.01.07, 23:01
                      > paulinka3231 napisała:
                      >
                      > wez sie za niego porzadnie, wytresuj, zrob na zlosc, pojdz do
                      > kosmetyczki/solarium/zrob tipsy zeby widzial co traci a pozniej moze sie jakos
                      > ulozy. przemysl to

                      chodzę regularnie do kosmetyczki i na paznokcie, na solar szkoda mi skóry,
                      narzeczony chyba przyzwyczajony do tego stanu
    • dr_kaczusia Re: aleeeeee się zakurzyłam na faceta! 26.01.07, 22:13
      szkoda kasy i straconego wieczoru, a w sumie poszlo o pierdoly... ale... no
      czasem tak bywa, wiem po sobie. Z drugiej strony chyba nie bylo sie o co tak
      zloscic wg mnie, moze faktycznie chcial sie przejsc i gdzies wstapic, a Ty
      strzelilas fochem no i poszla typowa lawina? A mamusie to juz specjalnie na
      zlosc Tobie podwiozl bo sie tak zachowalas. No chyba, ze moze jednak mama
      zadzwonila z prosba, a on Ci o tym nie powiedzial?
      • sllodka_zllosnica Re: aleeeeee się zakurzyłam na faceta! 26.01.07, 22:19
        może i strzeliłam fochę, ale wkurzyłam się, że on wie co dla mnie lepsze!
    • leni6 Re: aleeeeee się zakurzyłam na faceta! 26.01.07, 22:32
      Jak dla mnie to Twoja wina, widac on chcial sie przejsc, nie ma do tego prawa ?
      Zrobilas awanture bez powodu i teraz cierpisz. To ze podwiozl mame nie ma nic do
      rzeczy, to bylo juz po waszej klotni.
      • wiolunia1985 Re: aleeeeee się zakurzyłam na faceta! 26.01.07, 22:38
        "Sllodka" a ile Ty masz latek, i Twoj mezczyna? Bo, sorry za otwartosc, ale
        zachowujecie sie conajmniej niepowaznie.
        Wina lezy dokladnie po obu stronach.
        Poza tym istnieje tez takie pojecie jak: asertywnosc-warto wpoic sobie jej
        zasady i sie nauczyc-zycie stanie sie prostsze.
        Swoja droga: widze ze para zlosnikow z Was...
        • sllodka_zllosnica Re: aleeeeee się zakurzyłam na faceta! 26.01.07, 22:53
          dlaczego niepoważnie? jesteśmy poważnymi, zapracowanymi ludżmi, w przerwie w
          banku chciałam wyskoczyć szybko w dwa miejsca i poprosiłam o podwiezienie, czego
          mi odmówił, bo chciał pokazać, kto "tu rządzi", poza tym należy być jak dziecko
          i nigdy o tym nie zapominać, bo można zwariować w tym szalonym świecie, tak
          jesteśmy nerwowi, ja oczekuję specjalnego traktowania, bo skrzywdzono mnie w
          przeszłości i moja podświadomość domaga się takiej reakcji od mojego facia,
          cały czas się zastanawiam, co mu zależało??????Nie spełnił mojej prośby i mnie
          wqrwił, wiedział, że dzień był zaplanowany i napięty,
          żeby było śmieszniej, to jednego sklepu chciał iść pieszo, a do drugiego chciał
          podwieźć,,,brrrr
          powoli dopada mnie doł, że to ja wyjdę na idiotkę, złość tym bardziej podwójna
          • wiolunia1985 Re: aleeeeee się zakurzyłam na faceta! 26.01.07, 23:00
            sllodka_zllosnica napisała:
            >poza tym należy być jak dziecko
            > i nigdy o tym nie zapominać

            Zartujesz sobie prawda??!?!?!?

            > moja podświadomość domaga się takiej reakcji od mojego facia

            czasami po prostu warto ruszyc glowka...

            > powoli dopada mnie doł, że to ja wyjdę na idiotkę,

            trudno nie przyznac Ci racji w tej ostatniej kwestii ;/
            • sllodka_zllosnica Re: aleeeeee się zakurzyłam na faceta! 26.01.07, 23:03
              nie żartuję
              • wiolunia1985 Re: aleeeeee się zakurzyłam na faceta! 26.01.07, 23:09
                Sllodka idz sie przespij, jak sama wspominalas jestes przed okresem, jutro
                zobaczysz wszystko w innym swietle.
                • sllodka_zllosnica Re: aleeeeee się zakurzyłam na faceta! 26.01.07, 23:12
                  Wiollunia pewnie masz rację, ale mnie jeszcze trzyma, chyba mu zrobię jazdę, że
                  zddecydował się tam pojechać beze mnie
                  • dr_kaczusia Re: aleeeeee się zakurzyłam na faceta! 26.01.07, 23:29

                    > Wiollunia pewnie masz rację, ale mnie jeszcze trzyma, chyba mu zrobię jazdę, że
                    > zddecydował się tam pojechać beze mnie

                    i bedziecie mieli skopany caly weekend...
                    wieczor byl wykupiony, moglas isc... czy Ci zabronil? nie, on powiedzial, ze
                    idzie, a Ty nie chcialas... wiec o co ta jazda?
                    wiem, wiem, jestes zla... ale juz sprobuj sie otrzasnac bo caly wieczor sie sama
                    nakrecasz...
                    • vincentyna Re: aleeeeee się zakurzyłam na faceta! 27.01.07, 00:40
                      Przykro to stwierdzic, ale zachowalas sie jak idiotka, a twoj "facio" jak
                      cymbal. Fakt podwiezienia mamusi nie ma z Toba nic wspolnego. Ile wy macie
                      lat??? Fyfnoscie ??? Ze takie jazdy sobie robicie??? Zejdzie wam jeszcze z 10
                      lat (jesli sie w miedzyczasienie rozwiedziecie) by zaczac ze soba rozmawiac jak
                      dorosli. Powodzenia.
    • niya Re: aleeeeee się zakurzyłam na faceta! 27.01.07, 06:54
      sory, ale stroić fochy bo Ci sie przejśc nie chciało? sama bym Cię załatwiła tak
      jak on. Zrób sobie prawko i sobie jeżdzij gdzie chcesz
      • sllodka_zllosnica Re: aleeeeee się zakurzyłam na faceta! 27.01.07, 09:27
        głupia sytuacja na maksa.....sama nie wiem czemu się tak wzburzyłam?! dziecinada
        do kwadratu, wiem!
        Przepraszam, że zajęłam Wam czas. Dzięki za opinie.
        Miłego dnia!
        • killarney5 Re: aleeeeee się zakurzyłam na faceta! 27.01.07, 09:43
          Najlepszym rozwiązaniem byłoby po odmowie narzeczonego podziekować mu grzecznie
          i wziąc taksówkę. Wtedy dostałbym prztyczka w nos i dalsze ruchy nie byłyby już
          potrzebne.
    • wielorak Re: aleeeeee się zakurzyłam na faceta! 27.01.07, 11:22
      moim zdaniem "porządny" facet na imprezę by nie poszedł bez swojego partnera,
      trochę to nielogiczne co zrobił no ale matka to matka- może z tobą chciał się
      przespacerować? choć czas was gonił i przed balem lepiej się oszczędzać.
      podpisaliście w końcu tą umowę?

      PAKIET HAZARDZISTY
      pakiet-hazardzisty.zlotemysli.pl/zrobto.php
      • sllodka_zllosnica Re: aleeeeee się zakurzyłam na faceta! 27.01.07, 11:59
        tak podpisaliśmy, jak wróciliśmy do domu, doszło do wyjaśnień, on wyznał, że się
        stresował kredytem i też nie było mu łatwo w tych nerwach się opanować, tylko,
        że ja poczułam się wyczerpana psychicznie i straciłam zupełnie nastrój do zabawy
        i nie widziałam sensu, żeby się zmuszać, więc zostałam w domu
        • lenchen Re: aleeeeee się zakurzyłam na faceta! 27.01.07, 19:43
          Eeee, ja bym raczej poszła. Przepuścić koło nosa fajną imprezę z powodu
          pierdoły... Szkoda!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja