kiciek78
03.02.07, 12:32
nie chodzi mi o papierosy. O trawe zwana gandzja lub maryska bardziej. Moj
zapalil wczoraj i teraz zamiast z nim byc na jakiejs wycieczce - piekna
pogoda, to ja sie kryje i nie wracam do domu. Jasna cholera jak ja tego
swinstwa nienawidze.Nienawidze. Ale chcialabym wiedziec czy to jest naprawde
tak ze wszyscy pala? Czy tez mam meza wywodzacego sie z jakiegos szemranego
towarzystwa? Bo nie wiem moze ja zle postepuje mowic mu ze go przestane
kochac jak to bedzie palil to obrzydzenie we mnie wzbierze