Spaaac...

23.03.07, 22:38
Ile godzin dziennie spicie? W jakich godzinach macie szkole/uczelnie/jezeli macie?

Ja uwielbiam piatek wieczor, bo mam ta slodka swiadomosc, ze w koncu nie musze
wstawac przed siodma.
    • caysee Re: Spaaac... 23.03.07, 22:40
      No to zaczne.

      Spie w tygodniu 7-7,5 godzin dziennie, do pracy wstaje o 6:40, w pracy jestem
      7:30-16 (na oko, bo roznie bywa).

      W weekend - 8-8,5h, ale mam wrazenie, ze duzo lepiej sie wysypiam wiedzac, ze
      nie ide do pracy ;)
      • angelsik Re: Spaaac... 23.03.07, 22:55
        ja nie pracuje, studiuje teraz w zaicznie wiec sypiam dluuuugooo.Zwykle klade
        sie ok 23-24, i spie sobie do 11(raz pobilam rekord jak obudzilam sie przed
        14 :P)
        • vanjam Re: Spaaac... 23.03.07, 22:59
          A ja wstaję między 6.30 a 7.30, zależy na którą idę do pracy. Kończę w zasadzie
          około 14, ale jeszcze mam dodatkowe zajęcia więc w domu jestem ok.18. Idę spać
          ok.22, bo nie daję rady...
          • lenchen Re: Spaaac... 24.03.07, 08:10
            No niestety, jestem zmuszona prowadzić taki tryb życia, że w tygodniu często
            walczę z sennością.
            Wstaję do pracy o 5.25 - trochę po 7.00 zasiadam za biurkiem, kończę między
            16.00 a 18.00. Zwykle koło 19.00 jestem w domu i jestem tak zmordowana, że o
            21.00 - 22.00 już spię.
            Jak mam wolne soboty i zawsze niedziele, to budzę się zawsze przed 8.00. Nie
            mogę już spać, więc wstaję i się krzątam. No i nigdy nie spię w ciągu dnia,
            chyba, że jestem chora i mam jakąś mega gorączkę.
    • ashton Re: Spaaac... 24.03.07, 12:16
      Wstaję 7:30 (chyba że Mąż wcześniej wstać musi, wtedy razem z nim). Praca 9-17,
      w praktyce dłużej, wiadomo. Po pracy siłownia, raz w tygodniu zamiast siłowni
      lekarz. Po siłowni do domu (ok. 20) albo 2 razy w tygodniu kurs języka (wtedy
      wracam do domu ok.22). Zasypiam zwykle między 12 a 1, czyli ponad 6 godzin
      snu ,mam, wystarcza mi to. Do niedawna zaczynałam pracę o 8, więc wstawałam
      godzinę wcześniej.
      W weekend obiecuję sobie odespać - zazwyczaj kończy się to tak że wstaję jak w
      dzień powszedni.
    • atom1001 Re: Spaaac... 24.03.07, 12:25
      zwykle spie od 2.00 czasem 3.00 do 9.00 (prace mam na 12.00), ale ostatnio cos
      mi sie porobilo i zasypiam o 22.00 a wstaje o 11.00. Nie mam pojecia o co
      chodzi. Moze przesilenie?
    • cytrynka123 Re: Spaaac... 24.03.07, 12:35
      kocham spac i kocham popoludniowe drzemki. POlowe swojego zycia przesypiam i
      nic na to nie poradze. Przez to musze byc bardzo efektywna, by moc bezkarnie
      spiochowac. Teraz biore tabletki na alergie, to jeszcze bardziej mnie mula.
      wstaje o 9, klade sie o 22, jak chlop mnie w sypialni gania to staram sie
      wczesniej rozkladac koldry, by nie stracic ani godzinki snu ;)))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja