yolande
14.04.07, 13:45
Mam serdecznie dość chamstwa,egoizmu i zwalania na mnie winy za
wszystko.Nawet nie chce mi się opisywać całego tego haosu w moim
małzeństwie.Mam problem taki,ze nie wiem co zrobić-nie mam mieszkania,
niestać mnie na kredyt, nie chcę mieszkać na stancji, nie z dziećmi.Nie mam
przy sobie rodziny.Chcę odejśc,ale jak? Co wy zrobiłyście? Jak sobie
radzicie? Powoli tracę chęć do życia.Juz brak mi łez.Pomózcie.