julia0001
18.04.07, 22:48
Jestesmy rok narzeczenstwem, wciaz zakochani w sobie, wpatrzeni...ale moj
przyszly maz pracuje bardzo dlugo...od 8, 9 do 22...i na nic moje placze,
zale ze czuje sie samotna, on wszystko tlumaczy ze to dla mnie, a ja nie
rozumiem...nie chce tak zyc z nim...jak to zmienic, czy w ogole da sie...czy
czeka mnie zycie z nim, ale obok..likendowe, bo on nawet jak ma dzien wolny
to jest tak wykonczony ze nic nie da razy...