tomeks87
08.05.07, 21:16
Witam. Mam drobny problem, moze mi drogie Panie(i Panowie - choc w
mniejszosci) pomozecie. Otoz z moja dziewczyna jestesmy juz 3 lata razem,
coraz czesciej nasze rozmowy schodza na temat wspolnie spedzonej przyszlosci.
Mysle, aby w niedlugim czasie sie zareczyc tylko jest jeden, maly problem...Ja
nie chce w przyszlosci miec dzieci(nie mowcie mi, ze mi sie odwidzi, nie chce
i napewno mial nie bede) a ona o tym nie wie, ba! Jest przekonana ze ja chce
miec dzieci.
Czesto rozmawialismy o tych slodkich malenstwach, mowilismy o tym, jaka bysmy
im przyszlosc zapewnili, nie dawalem po sobie poznac jakie mam na ten temat
zdanie. Na jej pytanie, czy chce miec dzieci odpowiedzialem: owszem, ale w
przyszlosci - ja doskonale wiem, ze ta przyszlosc nie nadejdzie.
Jestem chrzestnym(dziewczyna - lat 5), mam rowniez siostrzenca(2 latka).
Bardzo mnie kochaja, ja ich rowniez. Moglbym z nimi spedzac cale dnie, lubie
WSZYSTKIE dzieci, ale wlasnych nie mam zamiaru nigdy miec.
Nioe wiem co robic. Jak powiem o tym dziewczynie, moge byc pewny, ze slub sie
nie odbedzie. A jak jej nie powiem? to nasze "planowane" dziecko bede odkladal
w czasie, az w koncu zajdzie w ciaze z kims innym? Nie wiem co robic...
Myslalem, aby na dniach kupic pierscionek zareczynowy, lecz wobec obecnych
refleksji powaznie nad tym rozmyslam