Dodaj do ulubionych

Mężatki 2006 - jak Wam po ślubie?

17.05.07, 13:43
Ja wyszłam za mąż 17.06.2006, niedługo I rocznica i tak się zastanawiam co
ślub zmienił? Mi jest jakoś lepiej, lubię patrzeć na obrączke na dłoni Mojego
Męża... a jak to jest u Was: lepiej Wam po ślubie?
Obserwuj wątek
    • ashton Re: Mężatki 2006 - jak Wam po ślubie? 17.05.07, 13:57
      Hej Zuzanno! 17.06 to nasza niedoszła data ślubu, której po dziś dzień żałuję ;-
      ) na szczęście otrząsnęliśmy się z problemów, które spowodowały odwołanie ślubu
      i pobraliśmy się 16.09.
      Mi też jest jakoś lepiej, mimo że pozornie nic się nie zmieniło - nadal
      mieszkamy w tej samej wynajętej klitce, nadal mamy problemy finansowe i nadal
      na zbyt wiele sobie pozwalamy w trakcie kłótni.
      Nigdy nie myślałam o byciu żoną, nie miałam żadnych wyobrażeń jak ma małżeństwo
      moja wyglądać,więc rozczarowana/oczarowana nie jestem. Mam nadzieję że będzie
      się nam nadal fajnie żyło, mimo że taaaakiej wieeeeelkiej miłości między nami
      nie ma. A może właśnie dlatego :-)
      Wszystkiego najlepszego Wam życzę!
      • zuzanna111 Re: do 17.05.07, 14:09
        dla mnie pierwsze tygodnie po ślubie były ciężkie, bo miałam jakieś głupie
        przeświadczenie, że musi byc inaczej, lepiej, że mamy się bardziej starać i to
        mnie rozstrajało. Aż w koncu stwierdziłam, że przed ślubem było dobrze i
        wystarczy jeśli po będzie tak samo. Trzeba się cieszyć kazdym dniem.
        Ja rónież życzę wszystkiego dobrego.
        PS. Dziwne, bo my wskoczylismy na termin 17.06, bo jakaś para zrezygnowała...
        • zuzanna111 Re: miało być: "do ashton" 17.05.07, 14:11
          jak w tytule...
    • librea Re: Mężatki 2006 - jak Wam po ślubie? 17.05.07, 14:35
      ja slubowałam 26.08.2006. jest wspaniale, mieszkamy w wynajmowanym malutkim
      pokoiku z czymś co się szumnie nazywa kuchnią, ale nie odstapiłabym go za żadna
      willę czy pałac. jest nam razem świetnie, oby tak zostało. wiadomo, ze jakieś
      nieporozumienia się trafiają, ale zawsze uznajemy że nie mamy czasu się na
      siebie obrażać. małżeństwo to był doskonała decyzja.
    • magdalenkaaa4 Re: Mężatki 2006 - jak Wam po ślubie? 17.05.07, 14:36
      MY 12.08.2006 po żlubie zdecydowanie lepiej, spokojniej. Chociaż mieszkamy z
      teściową i czasem mam kwas na nią ;), chociaż tak na ogół ona jest spoko.
      Staramy się o pozwolenie na budowę domu i co chwile wyskakują nowe problemy,
      ale o dziwo mój mąż sie tak zapalił do załatwiania wszystkiego że przechodzi to
      dość łagodnie. Myślę że jesteśmy coraz bardziej zakochani i lepiej poznajemy
      siebie, docieramy się mimo braku własnego lokum.
      • emib3 do magdalenki:) 17.05.07, 16:42
        My też z 12.08.06. I muszę przyznać, ze u nas też jakoś tak spokojniej,
        bezpieczniej i pewniej. Dobrze mi być żoną. Jedyne czego żałuję, to że dzień
        ślubu (wspaniały, cudny, wymarzony !!) już się nie powtórzy! Pozdrawiam
    • caysee Re: Mężatki 2006 - jak Wam po ślubie? 17.05.07, 15:59
      U nas bez zmian :) Czyli bardzo dobrze :)
    • umber82 Re: Mężatki 2006 - jak Wam po ślubie? 17.05.07, 16:05
      nasz termin to był 10 czerwca 2006r

      Nadal tak samo mocno się kochamy, coraz mniej kłócimy :))) i coraz bardziej nie
      radzimy sobie z bałaganem domowym :)

      A tak na poważnie to niewiele się zmieniło, nadal szukamy zawsze "styczku",
      nadal się tulimy do siebie jak misiaczki, i całujemy jak nastolatki ...

      Oby tak dalej ..:)
    • trusia29 slabiutko 17.05.07, 16:06
      Rocznica w niedzielę (20 maja) a ja myslę o rozwodzie. Chce wyjechac i
      przemyśleć wszystko na spokojnie. Nie wiem jak bedzie u mnie, ale cieszę się,
      że wam dobrze :)
      • annajustyna Re: slabiutko 20.05.07, 20:08
        No co Ty??? Trusia??? napisze do Ciebie na priva...
        • trusia29 Re: slabiutko 20.05.07, 21:09
          może będzie lepiej, ale teraz to ja nie wiem czy jeszcze chce...
          • martusia_1980 trusia29 02.07.07, 00:15
            witaj w klubie, nie ty jedna myślisz o rozwodzie, choć ja mam o jeden rok
            dłuższy staż małżeński
            • trusia29 Re: trusia29 15.08.07, 20:00
              Marta, nie załamuj się :) tego posta pisałam na poczatku maja, teraz
              po 3 miesiącach wiem, ze może być lepiej, JEST lepiej, nie zalamuj
              się :) Ja swojemu męzowi powiedziałam, że chcę sie rozwieść,
              zaczęłam niemal codziennie wychodzić z domu, zajęlam sie wyłącznie
              sobą, olalam sprzatanie, gotowanie itd (tzn. wykonywalam obowiązki
              domowe, ale w stopniu ograniczonym znacznie). I nagle mezowi sie
              odmieniło, to on musial zabiegac o mnie, zrozumiał wreszcie, że nie
              jest pępkiem świata. A ja chyba jestem w ciązy:)
              • martusia_1980 Re: trusia29 23.08.07, 14:01
                cieszę się, że Tobie się zaczyna układać. U mnie niestety bez zmian - jest mi
                coraz ciężej ... czuję beznadziejność, bezsilność, słabość ........ a nawet
                agresję i czarne myśli ... na dzień dzisiejszy czuję, że nic dobrego w życiu
                mnie nie czeka
                Mąż momentami pokazuje że mu zależy, ale są chwile kiedy rani ... raz jest
                kochany i miły a za jakiś czas mówi jaka to ja jestem beznadziejna, że go
                przytłaczam itd. ... nie radzę sobie ... nie radze sobie sama z sobą ...
                zmieniam się ... nie poznaje siebie ... najgorsze jest to że nie potrafię się z
                tego wygrzebać ... i chyba zaczynam wierzyć w to że jestem do niczego ... nie
                jest mi łatwo ...
                • martusia_1980 Re: trusia29 23.08.07, 14:46
                  nie wiem jak sobie poradzić ... mam 27 lat a już tyle przeżyłam ... śmierć Mamy
                  i śmierć najbliższej przyjaciółki ... te dwa tragiczne wydarzenia wykoleiły mnie
                  ... po takich przeżyciach stałam się słabsza ... został mi tato, siostra i mąż ...
                  tato
    • veevaa my z 19 sierpnia 17.05.07, 17:19
      Jest super, tak samo, a nawet lepiej, niż rok temu o tej porze. Mamy własne
      mieszkanie, brak kłopotów finansowych (co ułatwia życie...), rodzice są dość
      blisko i dość daleko, tak więc praktycznie poważnych problemów z nimi nie ma.
      Miłość kwitnie. Wspieramy się. Patrze na obraczkę i myślę sobie, że szkoda, że
      slubu nie mozna brać co roku ( z tym samym facetem:D)
    • madziara221 Re: Mężatki 2006 - jak Wam po ślubie? 17.05.07, 19:16
      Ja też miałam ślub 17.06.2006, ale niestety już się rozwodzę(31-05-2007).
      Ciężko to przeżyłam, ale już sie prawie pozbierałam. Nagle po ślubie odkochał
      się, mimo, że byliśmy ze sobą 7 lat przed ślubem:-( Próbowałam przez 7 miesięcy
      to ratować, ale nie udało się-muszą chcieć dwie osoby.
      • martusia_1980 madziara221 02.07.07, 00:25
        współczuję Ci i wiem co czujesz, bo najwidoczniej mnie czeka to samo co Ciebie,
        kurcze parę słów napisałam a już mam łzy w oczach, ależ to boli ...
        czuję się zawiedziona, zraniona, oszukana ....
        jak braliśmy ślub we wrześniu 2005r. byliśmy z sobą prawie 7 lat, teraz jesteśmy
        nie całe 2 lata po ślubie, więc w sumie prawie 9 lat razem i na to wskazuje że
        te wszystkie lata poszły na marne ...
    • kajusieczka Re: Mężatki 2006 - jak Wam po ślubie? 17.05.07, 20:34
      Pobraliśmy się 06.09.2006, jest nam razem bardzo dobrze mimo, że mamy kłopoty
      życiowe w tej chwili, za 2 tygodnie kończy nam się termin ostatniej szansy na
      złożenie pracy inżynierskiej, wcześniej bujaliśmy się z tym 2 lata, musieliśmy
      zrezygnować chwilowo z pracy żeby to zrobić porządnie :(
      Spodziewałam się, że podczas takich trudnych okresów w życiu związek bardziej
      ucierpi jednak jest nam razem bardzo dobrze.
    • ewcia1980 Re: Mężatki 2006 - jak Wam po ślubie? 17.05.07, 21:17
      U mnie od ślubu (29.04.2006) NAPRAWDE wiele sie zmieniło.
      Normalnie świat przewrócił sie dla mnie do gory nogami.

      Przed slubem nie mieszkalismy razem i jeszcze przed slubem zdecydowalismy sie
      na potomstwo. Wiec naprawde był to OGROMNY krok i dwie nowe role: żony i matki.

      Czasami bywało cięzko (nie bede ukrywac) ale z perspektywy czasu moge
      powiedziec, ze był to NAJLEPSZY i NAJSZCZESLIWSZY rok mojego zycia.

      W tej chwili odnalazłam sie juz w nowej rzeczywistosci.
      Hormony równiez wróciły do normy ;)
      Mam cudowna siedmiomiesieczna córke i wspaniałego męża, wiec to na czym zawsze
      bardzo mi zalezało czyli .... SZCZĘŚLIWY DOM.
      I bede dbało o to, zeby zawsze taki był.

      pozdrawiam
      Ewelina
    • twojahanus Re: Mężatki 2006 - jak Wam po ślubie? 17.05.07, 23:05
      6 maj 2006 rok, to data ślubu. Rocznicę spędziliśmy skłóceni bardzo. Nie
      odzywałam się z mężem ze 2 tygodnie. O co nawet nie chce mi sie pisać...
      TRudny był to dla nas rok, mimo, ze byliśmy wczesniej ze soba 9 lat. Za ponad 2
      miesiące zosatniemy rodzicami. Mam termin na 1 sierpnia- to 10 rocznica naszego
      bycia razem.
      Najgorzej było z miesiać po slubie, jak już emocje opadły, okazało się, ze nie
      ma za czym gonić, nie ma przygotowań i troszkę się oddaliliśmy od siebie. POtem
      były wakacje w Turcji, trochę było lepiej, a potem intensywne przygotowania do
      spłodzenia potomka. Udało nam się w 2 cyklu, mimo planów zaskoczenie było
      ogromne. Mimio mojej ciazy są między nami lepsze i gorsze dni- nadal.
      Przynajmniej nie jest nudno, mozna by powiedizeć. Proble tkwi w tym ze kazde z
      nas jest bardzo uparte. Poza tym mąz to jeszcze dzieciak, jego wypady co
      weekend z kolegami mnie denerwują i to jest źródłem konfliktów między nami.
      Mimio to polecam bycie żoną- czuję się bezpieczniej, nie musze się martwić o
      wiele spraw, bo zwalam je na męża, wiem ze ktoś zawsze na mnie czeka. I mamy 11
      miesieczną labradorkę. jest cudna.
      • aiwon Re: Mężatki 2006 - jak Wam po ślubie? 18.05.07, 00:32
        slub 13.05.2007 straszyli nas 13-tka i ze to jeeszcze maj heheh
        u nas jest wspaniale, mamy wiele pomyslow, nigdy nie jest nudno,
        nasza milosc sie zmienia , "dojrzewa".
        Slub byl cudny ale zycie po nim jeszcze bardziej.
        Chyba jestem szczesciara ;)))))))
        • aiwon Re: Mężatki 2006 - jak Wam po ślubie? 18.05.07, 00:33
          mialo byc slub 13.05.2006 chyba juz musze isc spac bo oczoplasow dostaje
          pozdrawiam
        • martusia_1980 szlag ... 02.07.07, 00:40
          mnie trafia!! Tyle lat mu poświęciłam, był jedynym facetem któremu się oddałam,
          byłam i jestem mu wierna ... tyle planów mieliśmy:
          1. ślub,
          2. własne mieszkanie,
          2. dużo wspólnie spędzanego czasu
          3. podróżowanie
          4. i upragnione dziecko

          Niestety zrealizowany jest tylko pkt 1
          O mieszkaniu mogę zapomnieć, a przecież po ślubie mieliśmy się postarać, nici z
          tego tkwimy u jego rodziców
          • martusia_1980 Re: szlag ... 02.07.07, 00:43
            sorry ale walnęła literówkę w jednym zdaniu a mianowicie
            > przestałam dbać o higienę,

            miało być "przestał"

    • tropea Re: Mężatki 2006 - jak Wam po ślubie? 18.05.07, 07:55
      Ślub był 30-09-06. Ale ten czas leci... Było dobrze, ale jest coraz lepiej.
      Jesteśmy sobie coraz bliźsi, mądrzej się kłócimy, no i mam nadzieję, że
      niebawem rodzinkę powiększymy. Trzymajcie kciuki! Poza tym uwielbiam przy nim
      zasypiać i budzić się - zamieszkaliśmy razem dopiero po ślubie.
      Pozdrawiam wszytkie mężatki 2006, szczególnie wrześniowe!
      • zlotajagoda Re: Mężatki 2006 - jak Wam po ślubie? 19.06.07, 23:17
        My też 30 września 2006. I wszystko jest super. Pozdrawiam!
    • bacha1979 Re: Mężatki 2006 - jak Wam po ślubie? 18.05.07, 08:05
      8 lipca minie rok od naszego ślubu i...jest coraz lepiej.
      Mój mąż od poczatku znakomicie sprawdza się w roli męża i przyszłego ojca- bo w
      listopadzie zostaniemy rodzicami, dba o mnie bardzo.
      Przez te prawie 11 miesięcy nie pokócilismy się nawet raz, była jedna mała
      sprzeczka, po której za 10 minut sie pogodziliśmy.:)
      Jestem przekonana, że ślub był bardzo dobra decyzją.
      Mąż zreszta mówi mi to samo.

      No i niebawem wyprowadzimy się z mieszkanka do własnego domku.:)
    • zonajoanna Re: Mężatki 2006 - jak Wam po ślubie? 18.05.07, 11:49
      Ja z września 2006. Staż jeszcze niewielki, ale nic się nie zmieniło. No może,
      mąż trochę bardziej ociąga się przy obowiązkach domowych. Nadal słyszę od
      męża "kocham" :-)
    • monikakum Re: Mężatki 2006 - jak Wam po ślubie? 18.05.07, 11:56
      My ślub mieliśmy 26. sierpnia 2006. Jest nam bardzo dobrze, spodziewamy się
      dzidziusia:) Jestem w 10 tc.
      • sangritt Re: Mężatki 2006 - jak Wam po ślubie? 18.05.07, 12:11
        u mnie jest coraz gorzej niestety... chyba mam permanentną depresję...
        a przed slubem było tak dobrze, 7 mies. temu
        czytaj:
        forum "(Brak) seks(u) w małżeństwie"
        watek "...brak seksu w małżenstwie...dlaczego?"
        ps. nie wiem jak wkleja się linki, może ktos podpowie
        • hope1 Re: Mężatki 2006 - jak Wam po ślubie? 11.06.07, 16:16
          niestety mam bardzo podobna sytuację!:(:(
    • klaudyna1985 Re: Mężatki 2006 - jak Wam po ślubie? 18.05.07, 12:14
      My już mieliśmy swoją pierwszą rocznicę ślubu 22.04.2006 i czy jest jakoś
      inaczej? nie wiem... Może jest troszeczką bo mamy 8 miesięcznego synka ale
      pewnie gdyby nie on to byłoby tak jak przed ślubem. A tak ogólnir to jest
      fajnie... No gdyby oczywiście nie teściowie ale to już inny temat...
    • istota Re: Mężatki 2006 - jak Wam po ślubie? 18.05.07, 13:53
      nasz slub byl 25.12.06
      po slubie nic sie specjalnie nie zmienilo, az ciezko nam bylo uwierzyc ze
      jestesmy malzenstwem, ale juz powoli do nas dociera. Nawet moj M przestal juz o
      mnie mowic "moja dziewczyna" co zdarzalo mu sie jeszcze niedawno :)
    • fragles78 bywało lepiej... 18.05.07, 14:01
      Nie rozpływam się w "ochach i echach" - przed ślubem chyba było lepiej...03.06
      minie rok i mam poczucie, że przez ten rok przeżyłam wiecej niż mężatka z
      10-letnim stażem.
    • zara.m Re: Mężatki 2006 - jak Wam po ślubie? 18.05.07, 14:33
      My mamy pierwszą rocznicę ślubu 23.09. i jesteśmy bardzo szczęśliwi! Wciąż się
      kochamy, trzymamy za ręce, całujemy na ulicy. Ale też doroślejemy, codziennie
      uczymy się o osbie czegoś nowego. Różnimy się, ale przez to świetnie
      dopełniamy. Chyba niewiele zmieniło się między nami po ślubie - oprócz tego, że
      z każdym dniem czujemy się jescze bardziej RAZEM. Oczywiście, że nie jest
      zawsze różowo, ale to że jesteśmy razem pozwala nam łatwiej znosić ewentualne
      trudności.
      Jest tylko jedna "drobna" zmiana - tuż przed naszą rocznicą ślubu zostaniemy
      rodzicami!
      Życzę Wam wszystkim dużo szczęścia - tym szczęśliwym: codziennych radości z
      bycia razem, tym mniej szczęśliwym: znalezienia własnego szczęścia!
      • martusia_1980 zara.m 02.07.07, 00:55
        > Życzę Wam wszystkim dużo szczęścia - tym szczęśliwym: codziennych radości z
        > bycia razem, tym mniej szczęśliwym: znalezienia własnego szczęścia!

        ja akurat należę do tej grupy "mniej szczęśliwych" a raczej "bardzo nie
        szczęśliwych" czuję się bardzo samotna w małżeństwie. A co mogłoby sprawić abym
        była szczęśliwa? ano NORMALNA rodzina, czyli kochający i szanujący mnie mąż,
        któremu ufałabym i przy którym czułabym się jak prawdziwa żona i bezpieczna,
        niestety ale tak nie jest.

        Nie wiem czy kiedykolwiek zaznam szczęścia, no chyba że u boku innego ale ...
        czy taki się znajdzie, który zechce związać się z rozwódką??
    • lena_lodz Re: Mężatki 2006 - jak Wam po ślubie? 18.05.07, 21:19
      Naszą magiczną datą jest 1 lipiec, niedługo papierowa rocznica :) jak każde
      dobre małżeństwo mamy gorsze i lepsze chwile. Ale najważniejsze, że mamy
      siebie...i możemy na siebie liczyć. Jesteśmy jeszcze w dwójkę ale powoli
      zaczyna nam kogoś brakować w naszej skromnej rodzince...razem z mężem
      stwierdziliśmy, że nadszedł ten moment żeby zostać rodzicami dlatego będziemy
      już starać się o dziecko, które przypieczętuje naszą miłość....
    • glamourous Re: Mężatki 2006 - jak Wam po ślubie? 19.05.07, 00:16
      Slub (sierpien 2006) dal nam jeszcze wieksze poczucie przynaleznosci do siebie.
      Tak jakbysmy jeszzce bardziej byli zwiazani.
      Czy jest lepiej? Juz wczesniej bylo dobrze, gdyby bylo kiepsko, pewnie nie
      wzielibysmy slubu. Mamy za soba maly kryzys na przelomie 2006-200è, ale
      szczesliwie z niego wybrnelismy i jest naprawde oki.
      Tez lubie patrzec na nasze obraczki, mowic o Nim "Moj Maz" patrzec na niego i
      czuc ze jest tylko moim mezczyzna. Uwielbiamy wspominac nasz bajkowy, bardzo
      royginalny slub i podroz poslubna. Te wspomnienia bardzo nas lacza i wciaz
      powoduja motylki w brzuchu.
      • le.petit.chagrin ??? 20.06.07, 15:34
        Co miałaś na myśli, pisząc "oryginalny"? Jka wyglądał Wasz ślub?
        Jestem ciekawa ;)
    • vanjam Re: Mężatki 2006 - jak Wam po ślubie? 20.05.07, 10:38
      U nas od sierpnia 2006 super, niby niewiele się zmieniło, bo wcześniej
      mieszkaliśmy razem, ale jest jeszcze "bliżej", już oficjalnie, wreszcie mogę
      mówić "mój mąż" jestem naprawdę bardzo szczęśliwa. Chciałabym przeżyć jeszcze
      raz dzień naszego ślubu i wesela.
      • gaapa Re: Mężatki 2006 - jak Wam po ślubie? 20.05.07, 17:27
        12.08 byl slub.niedlugo wiec rocznica.znalismy sie po slubie krotko,pol roku,z
        pewnoscia przez ten rok poznalismy sie lepiej:)jest dobrze,maz twierdzi ze tak
        samo jak przed,ja jednak,pewnie jak wiekszosc kobiet,czuje sie po slubie
        lepiej.bezpieczniej,spokojniej,mam poczucie ze tworzymy rodzine.chcialabym
        bardzo miec synka podbnego do mego meza,zaczynamy sie starac o dziecko,choc beda
        pewnie problemy (mam PCO).pozdrawiam wszystkie mezatki2006.tez zaluje ze slubu
        nie mozna przezyc raz jeszcze...
        • ocha80 Re: Mężatki 2006 - jak Wam po ślubie? 20.05.07, 21:12
          ślub był 25,02,2006 - nie chcę zapeszać, ale jest fajnie..
          Oczywiście kłotnie też są nieeziemskie, ale więcej mamy tych słonecznych dni!!
          I co najważniejsze - baaardzo dużo rozmawiamy, jeżeli nam się coś w sobie nie
          podoba to pogadamy sobie jedno do drugiego (czasem to długo trwa), ale jak już
          sobie wszystko wyjasnimy, to znowu jest dobrze...
          Moim zdaniem najważniejsze to wyrozumiałość i chodzenie na kompromisy - zarówno
          jedna jaki i druga strona.
          Pozdrawiam
          • maaddi Re: Mężatki 2006 - jak Wam po ślubie? 21.05.07, 07:55
            Ślub braliśmy 21.10.2006 r. Przed ślubem byliśmy ze sobą 10 lat. Powiem krótko:
            jesto dobrze, a nawet bardzo i jestem szczęśliwa...ale nie chcę zapeszać.Już
            niedługo wyprowadzamy się do własnego mieszkanka, skończy się gehenna z
            teściową (jedynie ona jest kolcem w naszym życiu). Może niebawem postaramy się
            o potomka..
    • anetalech Re: Mężatki 2006 - jak Wam po ślubie? 21.05.07, 10:05
      Ślub bralismy 26.08.2006r. była to najlepsza decyzja w moim życiu, jestem
      bardzo szczęśliwa w małżeństwie, chociaż na te szczęście zapracowaliśmy sobie
      najpier przed ślubem,całuje wszystkich
      • w_isienka Re: Mężatki 2006 - jak Wam po ślubie? 21.05.07, 13:29
        My mielismy ślub 9 wrzesnia 2006.
        Jestesmy bardzo szczęsliwi, że jestsmy mężem i żoną.
        Najpiekniejsza jest dla nas ta radosc, ktory wyplywa ze wzajemne go poznawania
        siebie w roznych sytuacjach, bycie razem...
        Nie mieszkalismy razem przed slubem co bardzo innym polecamy :)
        Gdy przedtem dlugo bylo sie samemu - latwiej docenia sie to, co sie ma :)
        Pozdrowienia.
      • ewi80 Re: Mężatki 2006 - jak Wam po ślubie? 23.05.07, 21:33
        My też 26.08.2006 :) o 18.00, same przyste liczby :) już prawie 9 miesięcy i
        niczego nie żałuję :) i mam nadzieję że nigdy nie będę :) oczywiście zdarzają
        się trudniejsze momenty. Wkrótce odbieramy mieszkanie i teraz rozmowy o jego
        urządzeniu. Czasem tez i kłotnie, ale zawsze dochodzimy do kompromisu. Ostatnio
        przez 2 tygodnie niemalże codziennie toczyliśmy zażarte dyskusje na temat
        połogi w przedpokoju i skakaliśmy sobie do oczu. Żadne nie chciało ustąpić.
        Dopiero jak wzięliśmy plan i zaczęliśmy wszystko rysować, okazało się, że w
        zasadzie chodzi nam o to samo, tylko inaczej to opisywaliśmy... oby więcej
        tylko takiej różnicy zdań :))))
    • nikusia1986 09.09.06... 22.05.07, 11:31
      Ehhh kiedy to było :)
      ja nadal jestem szczęśliwa jakby to było wczoraj :) lubę powracać do zdjęć, filmu... a najbardziej cieszy mnie widok tego małego cudeńka na moim i P. paluszku :) w życiu nie sądziłam, że między nami może być tak dobrze - przed ślubem moja "ukochana" teściowa wtrącała się do wszystkiego, a P. był w nią zapatrzony jak nie wiem :/ a po ślubie kiedy się od niej wyprowadził ... ach :D w końcu normalnie hehe powiedziałam, że nie dam za wygraną tej starej czarownicy :D i miłość zwyciężyła !!!
      wszystko zaczyna wychodzić na prostą :) w kwietniu podpisałąm umowę o pracę na 10 lat, mój P. pracuje już 6lat na państwowym garnuszku więc nie mamy co się jak narazie bać, mamy mieszkanko (co z tego, że na kredyt :D ważne, że nasze). Nic i nikt nie popsuje nam naszego szczęścia - a jeśli coś pójdzie nie tak to tak jak napisałam na ślubnym -> przyznam się do błędu i przyznam rację tym co mi źle wróżyli :P ale do tego nie dojdzie heheh
      no i tylko do szczęście brakuje nam takiego małego łobuza (mój P. ma 28 lat więc już troszke mu się śpieszy hehe), no ale niestety... narazie nie z tego ;(

      pozdrawiam Weronika
      szczęśliwał młoda (pod każdym względem) mężatka :)
      • agnrek 24.06.2006 22.05.07, 14:15
        U nas jest super ekstra fajnie! Niedługo rocznica, spodziewamy się bliźniaków,
        wykańczamy dom - jest dokładnie tak jak marzyłam :)
        • nikusia1986 Re: 24.06.2006 22.05.07, 14:21
          Serdecznie gratuluję dzieciaczków :) od razu dwa łobuzy - bosko .
          ja muszę jeszcze trochę (nie mam pojęcia jak długo :( ) czekać, no ale cóż widocznie tak musi być :)
          gratulacje dla wszystkich mam i przyszłych mam.
          pozdrawiam
      • martusia_1980 załamana 02.07.07, 01:17
        ... czasem tak sobie myślę i myślę i zadaję pytanie dlaczego Bóg tyle cierpienia
        na mnie zesłał ... w wieku 16 lat straciłam mamę, mocno to przeżyłam, załamanie
        nerwowe, była potrzebna pomoc lekarza i leki uspokajające ... a teraz takie
        problemy małżeńskie ... mąż który potrafi zranić, upokorzyć ... czasem
        chciałabym umrzeć ... bo za dużo tego wszystkiego na moich barkach ... trudno mi
        z tym wszystkim żyć ... ciężko i trudno ...

        Teraz jak sobie przypominam że w dniu ślubu 2 razy spadła mi obrączka z palca,
        nie miała prawa spać bo był dobrze dopasowana ani nikt mi jej nie pociągnął,
        upadła mi na podłogę a ja w sukni kucnęłam i zaczęłam jej szukać wśród
        tańczących gości, straszy jak to zobaczył powiedział "uuu ... czyżby coś to
        oznaczało" ja się tym nie przejęłam ale teraz tak sobie myślę czyżby ...

        Tak samo pamiętam, że jak poznałam mojego męża przyśniła mi się Mama (już wtedy
        nie żyła) i pamiętam, że w śnie spytałam Ją czy podoba się je mój G. i pamiętam
        że nic nie powiedziała tylko pokiwała głową że "NIE". Nie wzięłam sobie tego snu
        do serca bo wtedy jak mi się to przyśniło między mną i G. było cudownie.

        Bardzo dawno temu koleżanka z klasy przechwalała się że potrafi czytać z dłoni i
        tak z ciekawości dałam jej moją, wtedy powiedziała że nie długo stracę bliską
        osobę a w życiu będę miała dwóch mężczyzn z tym, że dopiero u boku tego drugiego
        zaznam szczęścia. I wiecie co pierwsza część wróżby sprawdziła się bo nie całe 2
        lat pózniej zmarła moja Mama, a co do drugiej części wróżby to sama nie wiem co
        o tym myśleć ... wiem jedno że w obecnym małżeństwie nie układa się, jest źle i
        czuję że prędzej czy później ale nadejdzie chwila rozstania.

        Może wyda wam się dziwne te 3 sytuacje jakie opisałam ale naprawdę tak było
        Nie wiem co o tym sądzicie ale ja sama też nie wiem ...
        • malinowy000 Re: załamana 04.08.07, 14:39
          to po co za niego wyszłaś?
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka