Malzenstwo z rozsadku

22.05.07, 19:07
Dzis zaintrygowalam sie rozmowa z kolezanka.
Dziewczyna ma stalego chlopaka w miejscu zamieszkania, obecnie przebywa w
zupelnie innym kraju i tam ma drugiego faceta. I miota sie... Ten pierwszy
gosciu jest dla niej dobry, dba o nia, przygotowuje ich przyszlosc, szanuje
ja, prawie nosi na rekach... Ten drugi to typowe szalone zauroczenie-ot
romans z dreszczykiem-facet lekko brutalny, traktuje ja podmiotowo,
oficjalnie mowi,ze to romans na chwile...Pytala o rade-co dalej robic.
Powiedzialam jej,ze dla mnie ani z jednym,ani z drugim nie bedzie
szczesliwa,bo w obu wypadkach brakuje milosci. A ona mi na to,ze jezeli
odstawi tego pierwszego faceta, to straci taka dobra partie,bo przeciez on
jest taki dobry,szkoda zmarnowac taka szanse... On zapewni jej wszystko czego
kobiecie potrzeba do zycia,a moze i milosc sie kiedys pojawi... A jak nie to
bedzie z nim z rozsadku,bo to jedyna szansa na spokojne zycie
Jakos nie widze tego malzenstwa z rozsadku. Ja sama wyszlam za maz w wielkiej
milosci i dzis juz wiem,ze dzieki temu uczuciu nadal jestesmy razem.
Owszem,oj maz miewa wady i czasem strasznie go nie lubie,ale w imie milosci
nadal jestesmy razem i jest nam razem dobrze. Choc faktem jest,ze gdyby nie
milosc to juz dawno bysmy sie rozstali.
A jak WY to widzicie?
Slub z milosci czy wystarczy z rozsadku???
    • anula36 Re: Malzenstwo z rozsadku 22.05.07, 19:41
      jesli kolezanka jzu teraz nei ma wyrzutow sumienia przed uprzyjemnianiem sobie zycia na boku, to malzenstwo z rozsadku nie powinno jej zaszkodzic - najwyzej zafunduje sobie kolejny romans z dreszczykiem.
    • czekolada_orzechowa Re: Malzenstwo z rozsadku 22.05.07, 23:24
      W sumie panna niegłupio kombinuje- ślub z porządnym kolesiem- najlepiej bogatym-
      a kochaś, odpowiednio brutalny i zwierzęco samczy, na boku.Prawdziwe
      małżeństwo z rozsądku.
      • zamszowa Re: Malzenstwo z rozsadku 23.05.07, 08:36
        miłosc się nie pojawi
    • trusia29 Re: Malzenstwo z rozsadku 23.05.07, 09:59
      do mike2005: ale prostak, zero szacunku dla chama
      • trusia29 Re: Malzenstwo z rozsadku 23.05.07, 20:13
        mój poprzedni post dotyczył wypowiedzi mike2005, ktora zostala całe szczęście
        usunięta....
    • substantiv Re: Malzenstwo z rozsadku 23.05.07, 19:09
      pewnie jeszcze czterech innych gdzies tam po drodze sie zalapie :)

      co ma zrobic kolezanka? dojrzec chyba...

      + + +
      Miałbym rozwiązanie, ale ono nie pasuje do tego poblemu.
    • karcia85 Re: Malzenstwo z rozsadku 23.05.07, 20:18
      Chyba z wyrachowania...

      A co do reszty to tak troszkę zgadzam się z mike'iem (nie tak dosadnie),
      ktorego wypowiedz została usunięta...
    • sed79 Re: Malzenstwo z rozsadku 23.05.07, 20:32
      a gdyby nie było wątku drugiego faceta tylko po prostu laska wychodzi za maż
      mimo ze nie kocha faceta ale on jest dobry, odpowiedzialny itp a miłość moze
      sama pożniej przyjdzie. Nie sądze by było to coś złego
      • mikufiku1 Re: Malzenstwo z rozsadku 24.05.07, 10:07
        czytalem post mike 2005 i calkowicie sie z nim zgadzam jeżeli komus taka ocena
        przeszkadza z roznych powodów tzn że popiera obludę, rozwiązłośc(mam bardziej
        precyzyjne okreslenie ale moze komus sie nie spodobac) i nieuczciwośc, więc
        pewnie to jest standard kobiety.
        • vincentyna Re: Malzenstwo z rozsadku 24.05.07, 22:13
          Wole malzenstowo z rozsadku niz z durnowatego seksualnego zauroczenia, to drugie
          przynajmniej potrwa dluzej niz orgazm :)
          • vincentyna Re: Malzenstwo z rozsadku 24.05.07, 22:35
            eee, sorry , mialo byc ze te pierwsze potrwa przynajmniej dluzej niz orgazm

            p.S.
            zaczela baba o orgazmach myslec i jej sie w glowie pokielbasilo :D
            • mikufiku1 Re: Malzenstwo z rozsadku 25.05.07, 06:32
              włąśnie "zaczęła myśleć o orgazmach" niestety tak większość kobiet mysli i
              robi, wydaje mi się że myslec należy glową a nie "orgazmem" zmniejszyłaby sie
              ilośc tu piszących, pozdrawiam
              • zdzichu-nr1 Re: Malzenstwo z rozsadku 26.05.07, 11:44
                Przperaszam, ale to jednak większość facetów , a nie kobiet, myśli "orgazmem" a
                nie głową.

                Mimo wszystko, związek bez silnego pożądania seksualnego jest jak dom w zimie,
                w którym nie ma ogrzewania. To ja już wolę drewnianą chałupę z ogniskiem
                pośrodku, mimo, że istnieje realne niebezpieczeństwo, że się tam spalę żywcem:-)
                • annubis74 Re: Malzenstwo z rozsadku 30.05.07, 15:06
                  tak cie tylko, zdzichu-nr1, wydaje...:P
                  • zdzichu-nr1 Re: Malzenstwo z rozsadku 30.05.07, 20:14
                    Nic mi się nie wydaje, dużo przeżyłem, poczytaj sobie moje posty.

                    Lepsza trudna miłość z kłótniami, czy nawet permanentnym brakiem wzajemnego
                    zrozumienia, ale za to z żarem seksualnym i jakąś obopólną fascynacją niż
                    chłodne, poukładane i wykalkulowane "małżeństwo sp. z o.o.".
                    • annubis74 Re: Malzenstwo z rozsadku 30.05.07, 22:41
                      ale ja sie z tobą zgadzam, co do wykalkulowanej spółki zoo, ale myślę też że
                      przy rozważaniu kwestii małżeństwa warto też używać rozumu, a nie tylko emocji
                      a skomentowałam tylko wypowiedz dotyczącą "myślenia orgazmami"
        • mike2005 Re: Malzenstwo z rozsadku 27.05.07, 00:09
          mikufiku1 napisała:

          > czytalem post mike 2005 i calkowicie sie z nim zgadzam jeżeli komus taka ocena
          > przeszkadza z roznych powodów tzn że popiera obludę, rozwiązłośc(mam bardziej
          > precyzyjne okreslenie ale moze komus sie nie spodobac) i nieuczciwośc, więc
          > pewnie to jest standard kobiety.

          Widzę, że mój wpis został usunięty, więc się powtórzę: ale kurwa z tej dziewczyny!
          • trusia29 Re: Malzenstwo z rozsadku 30.05.07, 18:27
            mike2005 napisał:

            > mikufiku1 napisała:
            >
            > > czytalem post mike 2005 i calkowicie sie z nim zgadzam jeżeli komus taka
            > ocena
            > > przeszkadza z roznych powodów tzn że popiera obludę, rozwiązłośc(mam bard
            > ziej
            > > precyzyjne okreslenie ale moze komus sie nie spodobac) i nieuczciwośc, wi
            > ęc
            > > pewnie to jest standard kobiety.
            >
            > Widzę, że mój wpis został usunięty, więc się powtórzę: ale kurwa z tej
            dziewczy
            > ny!

            nie tylko to napisałes w poprzednim poście, dlatego go usunieto
        • trusia29 Re: Malzenstwo z rozsadku 30.05.07, 18:24
          nie popieram obludy, rozwiązłości i nieuczciwości, ale nie podobal mi sie
          wyjatkowo wulgarny sposób wyrażenia zdania przez mike2005 i uważam, ze slusznie
          post zostal usunięty, forum to nie miesce na wyzwiska i wulgaryzmy
    • purecharm Re: Malzenstwo z rozsadku 26.05.07, 14:14
      Wydaje mi sie, ze wiekszosc kobiet wychodzi za maz z rozsadku, co oczywiscie nie wyklucza milosci. Tylko ze takimi sprawami kobieta sie z nikim dzieli, a my przeciez nie wiemy co komus w glowie siedzi.
      • mike2005 Re: Malzenstwo z rozsadku 27.05.07, 00:11
        purecharm napisała:

        > Wydaje mi sie, ze wiekszosc kobiet wychodzi za maz z rozsadku

        Wierz mi, że facetów biorących ślub z rozsądku też nie brakuje - mam na myśli
        gołodupców wżeniających się w kasiastą rodzinkę.
        • zdzichu-nr1 Re: Malzenstwo z rozsadku 27.05.07, 11:49
          mike2005 napisał:

          > Wierz mi, że facetów biorących ślub z rozsądku też nie brakuje - mam na myśli
          > gołodupców wżeniających się w kasiastą rodzinkę.

          To szmaty, nie faceci. Niestety, znam takich.

          PS. Choć kasiaste dziewczyny niezwykle rzadko gustują obecnie w gołodupcach.


          • annubis74 Re: Malzenstwo z rozsadku 30.05.07, 15:12
            powodów małżeństwa z rozsądku może być kilka
            i nie tylko dotyczy to kwestii kasy ale odpowiedniej pozycji, wykształcenia,
            podobnego srodowiska
            wbrew pozorom pojecie mezaliansu nie zniknęło jeszcze całkowicie
            i myslę, że każdy kto wychodzac za maż/ zeniąc sie dokonuje wyboru oceniajac
            cechy swojego partnera, myśli głową a nie dupą
            idealną kombinacją jest połączenie rozsądku i pożądnia w jednym związku
    • pendecha Do mike 2005 28.05.07, 04:18
      Ty sie Mike 2005 w koncu zdecyduj bo jakis czas temu w innym watku pisales ze
      malzenstwo powinno sie zawierac z rozsadku a nie milosci bo zadna milosc nie
      trwa wiecznie. Teraz tu ja od k.. wyzywasz. Ty chyba nie masz wlasnego zdania i
      piszesz byle co zeby tylko dokuczyc. Jezeli napiszesz ze to nie prawda to
      poswiece czas ale ci ten watek znajde .
      • mike2005 Re: Do mike 2005 28.05.07, 23:24
        pendecha napisała:

        > Ty sie Mike 2005 w koncu zdecyduj bo jakis czas temu w innym watku pisales ze
        > malzenstwo powinno sie zawierac z rozsadku a nie milosci bo zadna milosc nie
        > trwa wiecznie. Teraz tu ja od k.. wyzywasz. Ty chyba nie masz wlasnego zdania
        > i piszesz byle co zeby tylko dokuczyc. Jezeli napiszesz ze to nie prawda to
        > poswiece czas ale ci ten watek znajde .

        Nigdzie nie pisałem, że POWINNO SIĘ chajtać z rozsądku, jedynie, że
        miłość/zauroczenie prędzej czy później pryska i motywy zdroworozsądkowe biorą górę.
        • pendecha Re: Do mike 2005 29.05.07, 01:44
          napisales ze powinno, wiec dlaczego ja teraz wyzywasz?????
Inne wątki na temat:
Pełna wersja