m_e_l_i_s_s_a
17.06.07, 20:11
chciałam się tylko wygadać.
wiem że robię źle, i pewnie kiedyś tego pożałuję, ale narazie tak musi być.
Jest mi tak strasznie źle , nie mam nikogo z kim mogłabym pogadać (tak
szczerze) . już nie wiem czy kocham mojego m. czy nienawidzę. dziś kolejny
raz mnie okłamał. niby nic , ale jednak.
dziś poszło znów o porno. nie potrafię znieść że on ogląda inne baby, czy nago
w necie, czy ubrane na ulicy. ale nie to jest najgorsze. tyle razy go prosiłam
żeby nie robił z tego tajemnicy. a tu dziś znowu. włączam kompa i przez
przypadek (naprawdę, bo po ostatnim razie , jakiś rok temu, chciałam mu zaufać
i nie sprawdzałam kompa.) trafiłam na "sexlaski, porno, itp" no krew mnie
zalewa że on się z tym tak kryje, a mi wciska kity że nie ogląda. A potem mam
zawirusowany komputer i nie wiem dlaczego ... znaczy już wiem./
dla mnie to że kłamie jest chyba gorsze niż to że ogląda.
jak sobie radzicie z kłamstwami ( tymi całkiem małymi i tymi większymi ) mężów?
bo ja mam z tym problem