asiek06
21.06.07, 13:01
Mam kłopot. Oboje z mężem mamy dostęp do swojego gadugadu-on sobie zagląda do
moich znajomych-ja do jego i nie widzę w tym nic złego. Ostatnio mąż mnie
poprosił żebym sprawdziła sobie numer gadugadu do naszej koleżanki w jego
archiwum gadugadu, którego on nie wykasowuje. W archiuwm znalazłam przez
przypadek (nie grzebiąc specjalnie) rozmowę męża z jakąś dziewczyną/kobietą-
wiem, że nie powinnam, ale przeczytałam tą rozmowę ponieważ oprócz rozmowy
było tam też zdjęcie, które zauważyłam (na zdjęciu naga kobieta)-z treści
wynikało, że to jej zdjęcie. Męża w tym czasie w domu nie było więc on nie
wie, że ja na to trafiłam. Dotychczas miałam do niego pełne zaufanie i nie
martwiłam się w ogóle o takie sprawy-ale po przeczytaniu rozmowy męża z tą
dziewczyną/kobietą jestem bardzo zmartwiona. Poruszane sa tematy seksu w tych
rozmowach-wynika z nich, że mąż do niej pisze jakieś smsy-wysyła zdjęcia.
Tylko nie piszcie mi, że nie powinnam grzebać w jego gadugadu bo to nie było
tak-nie ukrywam jednak, że od chwili kiedy to odkryłam sprawdzam regularnie
archiwum jeśli chodzi o rozmowy z tą panną i kontakt z nia jest utrzymywany.
Jest mi bardzo przykro, że mój własny mąż rozmawia z inną kobieta o sprawach
intymnych-ogląda jej nagie zdjęcie. Nie wiem też czy on nie zdawał sobie
sprawy z tego, że pozwalając mi szukać czegoś w jego archiwum gadugadu-natknę
sie na to-czy specjalnie te rozmowy zostawia czy po prostu nie wpadł na to.
Co byście zrobiły na moim miejscu?czy mam się odezwać-przyznać sie jemu że
znalazłam takie rozmowy i poprosić o wyjaśnienie z jego strony czy zostawić
to narazie nic mu nie mówiąc ale pilnować tych rozmów. Nie ukrywam, że w ich
rozmowach była mowa też o ewentualnym spotkaniu-zaczynam się bać, że rozmowy
na gg mogą przerodzić się w coś o wiele gorszego. Dziękuję za ewentualne
uwagi.