Zmartwiona, co mam zrobić?poradźcie

21.06.07, 13:01
Mam kłopot. Oboje z mężem mamy dostęp do swojego gadugadu-on sobie zagląda do
moich znajomych-ja do jego i nie widzę w tym nic złego. Ostatnio mąż mnie
poprosił żebym sprawdziła sobie numer gadugadu do naszej koleżanki w jego
archiwum gadugadu, którego on nie wykasowuje. W archiuwm znalazłam przez
przypadek (nie grzebiąc specjalnie) rozmowę męża z jakąś dziewczyną/kobietą-
wiem, że nie powinnam, ale przeczytałam tą rozmowę ponieważ oprócz rozmowy
było tam też zdjęcie, które zauważyłam (na zdjęciu naga kobieta)-z treści
wynikało, że to jej zdjęcie. Męża w tym czasie w domu nie było więc on nie
wie, że ja na to trafiłam. Dotychczas miałam do niego pełne zaufanie i nie
martwiłam się w ogóle o takie sprawy-ale po przeczytaniu rozmowy męża z tą
dziewczyną/kobietą jestem bardzo zmartwiona. Poruszane sa tematy seksu w tych
rozmowach-wynika z nich, że mąż do niej pisze jakieś smsy-wysyła zdjęcia.
Tylko nie piszcie mi, że nie powinnam grzebać w jego gadugadu bo to nie było
tak-nie ukrywam jednak, że od chwili kiedy to odkryłam sprawdzam regularnie
archiwum jeśli chodzi o rozmowy z tą panną i kontakt z nia jest utrzymywany.
Jest mi bardzo przykro, że mój własny mąż rozmawia z inną kobieta o sprawach
intymnych-ogląda jej nagie zdjęcie. Nie wiem też czy on nie zdawał sobie
sprawy z tego, że pozwalając mi szukać czegoś w jego archiwum gadugadu-natknę
sie na to-czy specjalnie te rozmowy zostawia czy po prostu nie wpadł na to.
Co byście zrobiły na moim miejscu?czy mam się odezwać-przyznać sie jemu że
znalazłam takie rozmowy i poprosić o wyjaśnienie z jego strony czy zostawić
to narazie nic mu nie mówiąc ale pilnować tych rozmów. Nie ukrywam, że w ich
rozmowach była mowa też o ewentualnym spotkaniu-zaczynam się bać, że rozmowy
na gg mogą przerodzić się w coś o wiele gorszego. Dziękuję za ewentualne
uwagi.
    • wielorak Re: Zmartwiona, co mam zrobić?poradźcie 21.06.07, 13:17
      ja nie mam nic przeciwko zaglądaniu w gadu, maile i telefon więc nie krytykuję,
      mogę zasugerować rozmowę z mężem i wyjasnienie sytuaccji, nie tłum tego dlużej w
      sobie, im szybciej będzies wiedziała o co chodzi tym będziesz mądrzejsza
    • aserath Re: Zmartwiona, co mam zrobić?poradźcie 21.06.07, 14:54
      asiek normalnie mnie zamurowało, ja to się czuję jakbyś moją koleżanką była, bo
      znam cie na forum od dawna i choć nie zawsze pisze, to czytam twoje posty, a tu
      taki numer!
      Ja cie podziwiam, ze ty tak spokojnie o tym piszesz, Ja bym chłopu taką awanture
      zrobiła, bo mam temperamentny charakter. Dowiedz się jak najszybciej o co chodzi
      z tą kobitą, moze to po prostu jakaś głupia trąba co się narzuca twojemu mężowi
      (o boze zeby tak bylo!!!) Asiek, trzymam kciuki za ciebie, pisz co dalej!
      • asiek06 Re: Zmartwiona, co mam zrobić?poradźcie 21.06.07, 15:09
        Wiesz-nie wiem co to za jedna-jej imie ma wpisane na liście gg-nie przypominam
        sobie żadnej jego ani naszej znajomej o takim imieniu. Mąż ma mało czasu żeby
        bywac gdzieś i kogoś poznać-albo jest to ktos z uczelni jego albo ktos poznany
        jakoś przez Internet. Sama nie wiem co robić. Narazie milczę-ale jeśli to sie
        będzie powtarzać to awanturę na pewno zrobię. Kurcze dlaczgeo co chwile musimy
        miec jakis kłopoty-jak nie kłotnie to teraz cos takiego...
    • anulka_1 Re: Zmartwiona, co mam zrobić?poradźcie 21.06.07, 15:12
      co robić?

      przeczytać wszystkie swoje posty na tym forum, na czele z wątkiem "szacunek w
      małżeństwie" i zastanowić się czy COKOLWIEK oprócz faktu zawarcia związku
      małżeńskiego Was łączy.

      Na serio tak myślę.
    • aserath Re: Zmartwiona, co mam zrobić?poradźcie 21.06.07, 15:24
      bez przesady anulka, bez przesady

      asiek, moj jeszcze wtedy nie mąż, tez miał taką znajomą przez gg, nie pamietam
      jak sie poznali, ale czasem pisali do siebie. nie czytalam archiwum, ale kiedys
      znalazłam jej zdjecie w bikini :/ no niestety taka to głupia baba byla co to
      zdjecia w bikini wysylala. na szczescie wiem, ze to jakies takie rozmowy
      filozoficzno pierdolowate byly, kontakt wygasł sam, takze nawet nie zdązylam byc
      zazdrosna.
      ale zdjecie nago...moze to jakaś ekshibicjonistka? a co tam w tych rozmowach
      bylo? taka wymiana poglądów, czy jakies konkretne ściemy mające na celu
      zarywanie drugiej strony>? A jak w ogole jeszcze stosunek męza do ciebie?
      Zmienil sie w tymc zasie czy nie?

      A wiesz tak mi przyszło do glowy, ze gdyby to bylo cos powaznego, to by nie
      prsił zebys sprawdzila cos na jego gady gadu i nie miałby archiwum, Tak mi sie
      wydaje.
      • asiek06 Re: Zmartwiona, co mam zrobić?poradźcie 21.06.07, 15:29
        Rozmowy są o seksie, mój mąż jej pisze jakie to ma ładne ciało i czego to by z
        nią nie zrobił!!!!załamało mnie to. Wiem, że on też jej wysłał zdjęcie-tak
        wynika z rozmowy-ona opowiada o tym, że nie moze sobie znaleźc faceta na stałe,
        w każdym razie w którejś tam rozmowie spytała się mojego męża dlaczego on nie
        ma kobiety-więc wniosek z tego, że mąż nie przyznał się, że ma mnie czyli żonę.
        Dziwne to dla mnie jest-bardzo przykre-nigdy bym się czegoś takiego po nim nie
        spodziewała. Adla mnie mąż jest dopbry i miły-zresztą od dłuższego czasu jest
        między nami ok-nie kłócimy się. Ale teraz wiem, żę jednak wcale nie jest ok.
        Nie wiem co o tym myśleć naprawdę.
        • ashton Re: Zmartwiona, co mam zrobić?poradźcie 21.06.07, 15:39
          Kurcze, już się cieszyłam że OK między Wami (bo brak wiadomości od Ciebie w tym
          przypadku to dobre wiadomości), a tu taki numer. Porozmawiaj z nim jak
          najszybciej! Nie czuj się winna, przecież nie zaglądałaś do archiwum w
          sekrecie, sam Ci "pozwolił", pytanie tylko czy zapomniało chłopisko że takie
          rzeczy w GG ma, czy specjalnie chciał żebyś zobaczyła? Rozumiem że rozmowa może
          być trudna, ale im szybciej tym lepiej.
      • anulka_1 Re: Zmartwiona, co mam zrobić?poradźcie 21.06.07, 15:58
        aserath - mnie nie zszokowała ta historia ze znajomą z internetu, ale ogół
        wypowiedzi asiek06 na tym forum. Rzadko się na forum wypowiadam, ale czytem
        więcej - i co jakiś czas pojawiają się tu wypowiedzi asiek06 o róznych (czasem
        drastycznych) aspektach jej małżeństwa.

        Być może nie mam racji. Ja znam jej historię tylko z tego co przeczytam tu na
        forum. Dlatego sugeruję asiek, by jeszcze raz swoje posty WSZYSTKIE na tym
        forum (nie tylko na tym wątku) przeczytała - i się zastanowiła o co tu w tym
        wszystkim chodzi.
        • asiek06 Re: Zmartwiona, co mam zrobić?poradźcie 21.06.07, 18:26
          Powiem tak-kłopotów to my mamy mnóstwo i zgodzę się, że mieliśmy je też przed
          ślubem ale jednego jestem pewna-nie pobraliśmy się dlatego że mieliśmy jakieś
          widzi misie tylko z prawdziwej miłości do siebie-a to, że mamy kłopoty i to
          niemałe to wiem o tym-myślę o tym codziennie i staram się je wszystkie jakoś
          analizować i działać tak żeby ich nie było. Teraz pojawił się kolejny problem,
          który mam nadzieję, że jakoś wspólnie rozwiążemy chociaż jest on dla mnie
          wyjątkowo niemiły. Nie muszę czytać swoich wszystkich postów z forum-wiem o czym
          tutaj pisałam i co sie dzieje w moim życiu ale na pewno nie jestem z mężem z
          czystej formalności-jestem z nim bo go kocham-jeśli problemy nas przerosną to
          wtedy będę się zastanawiać nad podjęciem innych niż dotychczas decyzji
          dotyczących naszej/mojej przyszłości.
          • anulka_1 Re: Zmartwiona, co mam zrobić?poradźcie 22.06.07, 10:17
            Miłość nie polega na tym, żeby sprawiać temu drugiemu (lub sobie) ból,
            krzywdzić go, dokuczać, krzyczeć, bić, oszukiwać. Nie wierzę w istnienie
            tzw. "toksycznej miłości". Jeśli "miłość" sprawia ból, cierpienie- to to po
            prostu nie jest miłość.

            Dla mnie miłość to przede wszystkim wzajemny szacunek, troska o drugą osobę,
            spokój, zaufanie, odpowiedzialność, radość z bycia razem nawet mimo
            problemów "z zewnatrz", wspieranie drugiej osoby, dodawanie jej wiary w siebie.

            A na czym polega/polegała Wasza "wielka miłość"? Może to było po
            prostu "wielkie zauroczenie" ?
    • zosiaczek25 Re: Zmartwiona, co mam zrobić?poradźcie 21.06.07, 16:46
      asiek06, sprawdz gazetowa. Pozdrawiam!
    • caysee Re: Zmartwiona, co mam zrobić?poradźcie 21.06.07, 17:45
      Trzeba sie bylo od razu o to zapytac, teraz po czasie to troche glupio. W koncu
      sam ci kazal czegos szukac w archiwum, wiec niespecjalnie naruszylas jego
      prywatnosc.
    • sonia.t1 Re: Zmartwiona, co mam zrobić?poradźcie 21.06.07, 23:40
      Nie rób dzikich awantur, bo to przyniesie odwrotny do zamierzonego efekt. A
      efektem ma byc rzeczowe wyjasnienie meza odnosnie ,,tej pani,,. Jesli zrobisz
      awanture zacznie klamac a nie daj boze zaswita mu pomysl spotkania z nia.
      Gdybym natknela sie na taka ,, rewelacje,, jak najszybciej chcialabym ja
      wyjasnic. Nie ma sensu zebys siedziala cicho, to Twoj maz, bliska osoba i
      musicie porozmawiac nt.
      pozdr
    • ktostamtaki5 Re: Zmartwiona, co mam zrobić?poradźcie 21.06.07, 23:46
    • asiek06 Re: Zmartwiona, co mam zrobić?poradźcie 22.06.07, 08:36
      Więc porozmawiałam z mężem wieczorem o zaistniałej sytuacji. Była to raczej
      dość nerwowa wymiana zdań a nie spokojna rozmowa-mąż jako pierwszy podniósł
      głos-widziałam po nim, że jest zdenerwowany. W skrócie, (bo nasza wymiana zdań
      trwała trochę) mąż twierdzi, że to jest jego koleżanka z uczelni-zna ją od paru
      lat i że to były tylko głupie żarty-zdjęcie podobno nie jest jej, tylko jakieś
      tam ściągnięte z Internetu, twierdzi, że gdyby coś się naprawdę się działo to
      na pewno nie zostawiałby takich rzeczy w archiwum. Jak dla mnie to jego
      wyjaśnienia były mało jasne, plątał się sam w tym co mówił, był bardzo
      zdenerwowany-i właściwie to wyszło na to, że chcę mu zakazać wszelkich
      kontaktów z dziewczynami i że uważam, że nie ma prawa rozmawiać z nikim o
      seksie i ogólnie to ja jestem ta zła. Starałam się jak mogłam wyjaśnić mu, że
      nie chodzi o kontakty z dziewczynami - przecież wiem, że ma koleżanki i że z
      nimi rozmawia-ale pisanie jakiejś tam dziewczynie o tym, czego to on by nie
      zrobił z nią jest całkowicie nie na miejscu. Dopiero pod koniec rozmowy mąż się
      złamał, przeprosił mnie i chyba zrozumiał, (ale i tak nie do końca), że
      skrzywdził mnie tym co zrobił. Ucieszył się jeszcze, że jestem o niego
      zazdrosna!!! jak dla mnie to jego podejście do całej sprawy jest za bardzo na
      luzie-zachował się jak dzieciak, który ma prawo robić takie rzeczy i nie widzi
      w tym nic złego, nadal nie wiem co o tym myśleć ale cieszę się, że poruszyłam
      temat. Oczywiście był tez oburzony, że czytam jego archiwum, pomimo, że sam mi
      pozwolił szukać tam czegoś. Dziwi mnie jedno-i to mu też powiedziałam-skoro zna
      tą dziewczynę od paru lat i są na jednej uczelni to, z jakiej racji ona się go
      pytała, dlaczego on nie ma kobiety? i z jakiej racji prosiła go o przesłanie
      swojego zdjęcia a potem pisała mu czy jest fajny czy nie? przecież skoro się
      znają-to po pierwsze nie potrzebuje jego zdjęcia bo zna go z widzenia a po
      drugie chyba nieraz widziała obrączkę na jego palcu-więc powinna wiedzieć, że
      ma żonę. Pokręcone to jest dla mnie-mąż nie bardzo mi się z tego wytłumaczył-
      stwierdził, że to były takie tam sobie rozmowy o wszystkim i o niczym. Cóż,
      będę go obserwować i zobacze co się dalej będzie działo.
      • custom_babe Re: Zmartwiona, co mam zrobić?poradźcie 22.06.07, 08:57
        Jak dla mnie, kłamie jak z nut.
        • bacha1979 Re: Zmartwiona, co mam zrobić?poradźcie 22.06.07, 09:02
          custom_babe napisała:

          > Jak dla mnie, kłamie jak z nut.



          Moim zdaniem też.
          Wiecej nie będę komentować, ale asku nieciekawie to wygląda...
          Tzn. całość, nie chodzi mi tylko o tą sytuację.
      • deodyma Re: Zmartwiona, co mam zrobić?poradźcie 23.06.07, 23:20
        przypuszczam, ze maz nie powiedzial Ci calej prawdy.
    • asiek06 Re: Zmartwiona, co mam zrobić?poradźcie 22.06.07, 09:13
      Kurcze aż się boje mysleć o tym że jestem przez niego okłamywana-ale właśnie
      sobie przeczytałam ta ich rozmowę-bo mam ją zgraną na wszelki wypadek-żeby mu
      udowodnić jakby co-i faktycznie to co mówi mąż to jedna sprawa, a to jak
      wyglądała rozmowa i o czym była to druga sprawa-jedno z drugim się nie zgadza.
      Kurcze i co ja mam zrobić-wydrukować mu rozmowę, pokazać że jest o czymś innym
      niz on twierdzi?wczoraj miał do mnie pretensje, że czepiam się każego zdania
      jakie z nia wymienił i niepotrzebnie szukam we wszystkim jakiś podtekstów.
      • zosiaczek25 Re: Zmartwiona, co mam zrobić?poradźcie 22.06.07, 09:21
        kurcze, skad ja to znam? Tylko moj zaraz potem przeprosil mnie i przyznal sie w
        prost: "pomoz mi, jestem uzalezniony"...
        • asiek06 Re: Zmartwiona, co mam zrobić?poradźcie 22.06.07, 09:46
          Najbardziej przeraża mnie to, że dotychczas potrafiłam wyczuć męża we
          wszystkich sytuacjach-wiedziałam kiedy sie wygłupia, kiedy żartuje, kiedy
          kłamie (na zasadzie żartów i wygłupów), kiedy jest zły i kiedy poważny. Nigdy
          by mi do głowy nie przyszło, że wyskoczy mi z czymś takim i jestem w kropce.
          Chyba naprawdę wydrukuje tą ich rozmowę i dzisiaj mu pokażę żeby mu udowodnić,
          że wczoraj mówił zupełnie coś innego na ten temat-ale obawiam się, że będzie
          sie bronił i argumentował tak jak wczoraj-i wyjdzie na to, że znowu to ja
          jestem ta zła co sie czepia. Ale jak mogę nie czepiać się o kłamstwo??i to w
          żywe oczy-i co ja zrobię jeśli on dalej będzie utwierdzał mnie w przekonaniu,
          że to nie tak-skoro ja to mam na piśmie??!!przecież go w z domu nie wyrzucę-co
          ja zrobię jeśli on dalej będzie sie zachowywał jakby nigdy nic??...
          • asiek06 Re: Zmartwiona, co mam zrobić?poradźcie 22.06.07, 09:56
            Internet to jednak fajna sprawa, mam do dziewczyny już numer gg, numer telefonu
            komórkowego, email-i wiem gdzie pracuje i na jakim stanowisku-niestety okazuje
            się, że pracuje bardzo blisko miejsca pracy mojego męża....
          • deodyma Re: Zmartwiona, co mam zrobić?poradźcie 23.06.07, 23:22
            to wydrukuj to czym predzej, zeby nie zdazyl wykasowac tej rozmowy z archiwum.
    • ktostamtaki5 Re: Zmartwiona, co mam zrobić?poradźcie 22.06.07, 10:30
    • g0sik Re: Zmartwiona, co mam zrobić?poradźcie 22.06.07, 10:31
      Skoro Twój mąż udaje kawalera to zadzwoń do panny i poinformuj ją uprzejmie o
      swoim istnieniu. Jeśli okaże się, że Twoje istnienie nie robi na niej żadnego
      wrażenia zapytaj w jakich godzinach przysłać kuriera z rzeczami męża.....
    • aserath Re: Zmartwiona, co mam zrobić?poradźcie 22.06.07, 10:46
      dokładnie asiek. skoro sprawa tak wygląda, musisz uświadomić tą kobietę, bo twój
      mąż coś kręci. Ja bym normalnie z taką twarzą w twarz się spotkała i powiedziala
      ze jestem żoną itd. I co ona na to. I ze jak ona zamierza kontunuować tą
      znajomosć w taki sposób, to proszę bardzo - wyrzucić męża w ciągu godziny z
      domu. Postrasz ją trochę albo jezeli sama będzie w szoku ze on ma żonę - po
      prostu racjonalnie porozmawiaj. MJesu ale ten twojchłop namieszał.... matko
      kochana, asiek, trzymaj sie dzielnie!
      • asiek06 Re: Zmartwiona, co mam zrobić?poradźcie 22.06.07, 11:05
        Ja się trzymam tylko po prostu nie wiem co robić-jak postąpić??mąż zachowuje
        się jakby nigdy nic i to nie po raz pierwszy-zaczynam sie zastanawiać czy on w
        ogóle zdaje sobie sprawę z pewnych spraw-z tego czym jest małżeństwo i jak się
        w nim postępuje-i dochodzę do wniosku, że chyba nie-bo prawie zawsze zachowuje
        się jakby nic się nie stało-po kłótniach też tak robi-ze wszystkim przechodzi
        do porządku dziennego-jeju zaczynam sie gubić...
        • asiek06 Re: Zmartwiona, co mam zrobić?poradźcie 22.06.07, 11:14
          Tak mi sie przypomniało, że jeszcze usłyszałam od niego, że on nie wie co ja
          mam w archiwum i że kto wie co by znalazł na moim archiwum, że przeciez ja
          chyba tez czasami rozmawiam z innymi facetami o seksie??!!-kurcze no jakoś nie
          bardzo, i jakoś żadni faceci nie przysyłają mi swoich nagich zdjęć a ja im nie
          pisze o tym co bym chętnie z nimi zrobiła-mam przecież męża!!jestem mu wierna i
          nie myślę o innych-jak mu to powiedziałam to usłyszałam-a skąd ja mam to
          wiedzieć??-super, jeszcze się okazuje, że nie dość że to on robi źle to szuka
          teraz haczyka na mnie-i to jest jego obrona!!zalamac sie można
          • ashton Re: Zmartwiona, co mam zrobić?poradźcie 22.06.07, 11:28
            A założę się o sobotnią kumulację w Dużym Lotku, że jakby się dowiedział
            że "czasami rozmawiasz z innymi facetami o seksie" to byłaby awantura na
            całego. To jak z Kalim i krowami. Dzieciak, dzieciak i jeszcze raz dzieciak.
          • deodyma Re: Zmartwiona, co mam zrobić?poradźcie 23.06.07, 23:23
            skoro tak twierdzi, to znaczy, ze ma cos na sumieniu. najwidoczniej mierzy Cie
            swoja wlasna miara...
    • ewi80 Re: Zmartwiona, co mam zrobić?poradźcie 22.06.07, 11:14
      Asiek06 przeczytalam co napisalas i dochodze do przerazajacego wniosku, ze
      takie zachowanie staje sie chyba plaga dzisiejszych facetow.
      Moj maz poki co nie robi takich akcji, a przynajmniej nie zauwazylam -
      mieszkamy w kawalerce wiec widze co robi, a w pracy nie moze miec gg itp.
      Ale podobne sytuacje byly (sa) u moich dwoch przyjaciolek. Nie chce Cie
      straszyc, ale chyba powinnam trohce opisac, zebys wiedziala, jak sie to moze
      skonczyc....
      jedna z nich mieszkala z facetem w kawalerce. ona pracowala, on robil magistra.
      dom utrzymywala ona, on cale dnie na uczelni. wieczorem ona zmeczona spac, on
      przy kompie. gg mial na haslo, wiec nie mogla sprawdzic, ale czesto opowiadala,
      ze widziala jak rozmawia z kims na gg. Twierdzil ze to kolega, to znajomy z
      uczelni, siostra itp... a ze byli ze soba 5 lat, nie miala powodu do braku
      zaufania. cos sie zaczelo psuc. on coraz wieksze wymagania, coraz wiecej
      pretensji. niestety ona coraz wieksze problemy w pracy i w koncu zrezygnowala z
      niej. no i wtedy jeszcze gorzej, bo nie ma kasy. ale on w miedzyczasie zaczal
      doktorat, wiec jakos mieli na zycie. tyle ze coraz wieksze wymowki - ze to on
      utrzymuje ich, ze ona jest leniem itp. nie widzial ze wczesniej bylo odwrotnie.
      i caly czas to wieczorne gg. raz ona zauwazyla jak wpisuje haslo. sprawdzila
      gg. szok byl niesamowity. cale wieczory rozmowy z jakas dziewczyna. i wynikalo
      z nich ze nie tylko rozmowy. byla z jego rodzinnego miasta a on ostatnio czesto
      tam jezdzil. na poczatku wypieral sie wszystkiego, twierdzil ze przesadza itp.
      ona wyjechala do rodzicow, on caly czas dzwonil, ale nie przyznawal sie do
      winy. nagle przestal dzwonic, po miesiacu ona wrocila z nadzieja, ze sie ulozy.
      niestety ukochany przyznal sie, ze zostanie ojcem.... reszty nie ma sensu chyba
      opisywac...
      najbardziej zaskakujace bylo, ze on nie poczuwal sie do winy, ale chcial zeby
      ona do niego wrocila.
      nie wrocila, ulozyla sobie zycie, a 2 lata teumu bawilismy sie na jej weselu :)
      a teraz druga przyjaciolka ma podobny problem z facetem, tyle ze on nie ukrywa
      ze rozmawia z dziewczynami na gg, bo "musi sie czyms zajac jak siedzi cale dnie
      w domu" (ma taka prace, glownie dyzur pod telefonem). i ta tez sie zastanawia
      co robic.
      sorki, ze sie tak rozpisalam, ale widzialam takie problemy z bliska a to moze
      czasem pomoc.
      wydaje mi sie ze warto sprobowac rozwiazac ten problem, ale to juz Ty musisz
      ocenic. Czasem sie wydaje ze nie ma sensu, bo najlatwiej jest odejsc, ale moze
      to Was jakkos wzmocni? pod warunkiem oczywiscie, ze jeszcze cos Was laczy...
      powodzenia
      Ewi
      • anulka_1 Re: Zmartwiona, co mam zrobić?poradźcie 22.06.07, 12:29
        Takie zachowanie "ogólną plagą" na pewno nie jest. Mój mąż się tak nie
        zachowuje.
    • aserath Re: Zmartwiona, co mam zrobić?poradźcie 22.06.07, 11:30
      asiek to że się zaczął czepiać ciebie to normalne. zaraz ci będzie wmawiał ze ty
      na pewno z kimś flirtowałas przez neta. To się nazywa projekcja i
      usprawiedliwianie własnego postępowania. :/

      Nie wiem co ci mądrego napisać. Ja bym chyba tej babie napisała, albo spotkała
      się znią, powiedziala co i jak. Widać ze mąż kręci, więc nie bardzo mozna mu
      ufać (co jest najbardziej bolesne). Pytanie tylko co ty chcesz osiągnąć? Chcesz,
      zeby ona zniklęła z jego życia, czy chccesz sie dowiedzieć co między nimi było?
      A moze chcesz, zeby twoj mąż w ogole nie gadał z babami na gg, alboi nie gadał o
      seksie? Wydaje mi sie ze najpierw musisz się zdecydować czego chcesz.

      A ze mąż nie wie co to znaczy małżeństwo.... aSiek nie pisz tego tak radykalnie.
      Małżenstwo zawsze od wieków było definiowane przez kobiety, a meżczyzni byli
      poza nim. MOze on mysli zedopoki ciebie fizycznie nie zdradził to jest ok. W
      koncu ksiądz na slubie nie gadał: teraz nie mozesz z innymi niż żona kobietami
      rozmawiać o seksie. Dla nas (kobiet) takie rzeczy są oczywiste (w większości)
      dla facetów nie. Zwykle oni nie czają co się stało i dlaczego się czepiamy, bo
      przecież on nic nie zrobił (czyli fizycznie nie obściskiwał tej baby)...
      • asiek06 Re: Zmartwiona, co mam zrobić?poradźcie 22.06.07, 11:55
        Właśnie mam ich oboje dostępnych na gadugadu-ja w pracy jestem,mąż w domu i ona
        pewnie w pracy-ciekawe o czym gadają-jeśli gadają- a tego jestem pewna! Ja nie
        chce zabronić mężowi kontaktów z dziewczynami-niech sobie gada z kim chce-nawet
        z nią może wedle mnie ale nie na takie tematy. Chcę żeby zrozumiał,że pisanie
        obcym dziewczynom o tym czego to on by z nimi nie zrobił jest bardzo nie fair w
        stosunku do mnie i boli mnie to. A przede wszystkim ma przestac kłamać-o to
        najbarzdiej mi chodzi. Nie jestem z tych, które trzymają meża w domu. Ma dużo
        znajomych-jak chce wyjśc kumplami to wychodzi, jak chce iść na mecz-to idzie-
        nigdy niczego mu nie zabraniałam-ale teraz przesadził z ta znajomością!
        • ewi80 Re: Zmartwiona, co mam zrobić?poradźcie 22.06.07, 12:11
          hmmm Asiek, a moze to wlasnie nasz (wielu kobiet) blad, ze za duzo im
          pozwalamy. kiedys czytalam ciekawy artykul, dlaczego faceci kochaja zolzy i
          byla tam kilka ciekawych rzeczy. m.in., ze oni czesto potrzebuja takiego bata
          nad glowa, w postaci zazdrosnej, wymagajacej kobiety, ktora bedzie ich
          pilnowac. Nie twierdze ze tak musi byc zawsze, ze masz tak robic itp, tylko
          rzucam taka teorie. sama zreszta popelnilam kiedys taki blad wobec bylego
          faceta - za duzo mu chyba pozwalalam, a potem okazalo sie ze mialam kilka!!!
          towarzyszek do tego tortu. a teraz podobno jest grzecznym malzonkiem i siedzi
          pod pantoflem. to chyba tez jest jest przegiecie, ale moze to jest metoda? moze
          Twoj maz uwaza ze skoro na tyle mu pozwalasz, nie jestes zazdrosna, to go nie
          kochasz? nie jest to zbyt madre, ale faceci sa naprawde dziwni czasami...
          nie czytalam Twoich innych wypowiedzi i problemow w malzenstwie, wiec moze
          strzelilam kula w plot, ale pomysl nad tym.
          • asiek06 Re: Zmartwiona, co mam zrobić?poradźcie 22.06.07, 12:38
            Super!napisałam mężowi na gg, że wieczorem pogadamy jeszcze o tym bo mam dowód
            na to, że mnie okłamał-spytał się co-więc mu napisałam że wydrukowałam tą ich
            rozmowę i że jest zupełnie inaczej niz on mi powiedział wczoraj. Stwierdził, że
            jestem smieszna i że jeśle będę go tak pilnowała na każdym kroku to "to długo
            to nie potrwa"-cokolwiek "to" jest bo mi nie odpowiedział-stwierdził jeszcze,
            że on nic złego nie zrobił-na co ja napisałam, że w akim razie nie mamy o czym
            rozmawiać skoro on uważa, że nic nie zrobił i się wyłączyłam.
            • ewi80 Re: Zmartwiona, co mam zrobić?poradźcie 22.06.07, 12:47
              no i chyba dobrze. powinniscie sobie wszystko wyjasnic na spokojnie. powiedz mu
              co czujesz.
              jeszcze przed slubem z moim mezem tez sie scielismy powaznie i on nie mogl
              zrozumiec o co mi chodzi. awantura niesamowia. w koncu wpadlam na pomysl, zeby
              przeanalizowac kazde zdanie tej afery. no i odnosnie wszystkiego co mi mowil,
              ja mowilam jak to odbieralam i odwrotnie. okazalo sie ze zupelnie inaczej to
              rozumielismy. on nie mogl pojac, ze jakis glupi, z jego punktu widzenia tekst,
              mnie naprawde zabolal. od tamtej awantury, ktora omal nie skonczyla sie
              zerwaniem zareczyn staramy sie wyjasniac sobie takie akcje na biezaco. i jednak
              to prawda, ze faceci sa z marsa, kobiety z wenus.
              moze wez wiec ten wydruk i omowcie kazda czesc na spokojnie. on moze faktycznie
              nie rozumie tego. a moze nikt go w domu nie nauczyl, jak powinno wygladac zycie
              w rodzinie? jesli gdzies cos o tym pisalas, wrzuc prosze linka.
            • matylda_n Re: Zmartwiona, co mam zrobić?poradźcie 22.06.07, 15:13
              Asiek06 a odpuść sobie tą kolejną rozmowę na temat pogadanki z gadugadu. Przeprosił Cię, więc przyjmij przeprosiny i odpuść. Nie pouczaj go, nie traktuj jak dziecko, nie udowadniaj za wszelką cenę, że cie okłamał, nie rób z siebie ofiary, nie pokazuj na każdym kroku jak bardzo cie tym skrzywdził. Nie jesteś w satanie kontrolować męża więc nie nakręcaj się, bo będzie ci co raz trudniej, a to prosta droga do wariactwa. Po co zaglądasz na gadugadu, po co sprawdzasz numery ? Sam w tym wątku stwierdziłaś, że jak sie uprze i pójdzie w zaparte to nic nie zrobisz, wiec odpuść sobie.
              • asiek06 Re: Zmartwiona, co mam zrobić?poradźcie 22.06.07, 15:28
                Przeprosił mnie ale i tak mnie wczoraj okłamał-więc ile warte sa jego
                przeprosiny? ja nie ejstem z tych osób co to zostawiają tak ważne tematy i na
                pewno sobie nie odpuszczę rozmowy dzisiaj wieczorem. która mam nadzieję, że
                wyjaśni sytuacje do końca. Sam sie prosi o to, żeby traktować go jak dziecko-
                pokazanie mu, że mnie okłamał nie jest żadnym robieniem z siebie ofiary-to mój
                mąż i musi zrozumieć i uświadomiś sobie, że źle robi i że tym zachowaniem mnie
                krzywdzi.
                • matylda_n Re: Zmartwiona, co mam zrobić?poradźcie 22.06.07, 16:00
                  Rozmowa jest potrzebna ale wiele zależy tu od formy w jakiej chcesz ja przeprowadzić. Potrafisz to zrobic tak aby nie doprowadzic do takich sytuacji jakie opisywałaś w wątku o szacunku ?
                  Co chcesz osiągnąc ta rozmową ? Jakie zakończenie by cię zadowalało ?
                  • asiek06 Re: Zmartwiona, co mam zrobić?poradźcie 22.06.07, 17:20
                    Potrafię-to mój mąż się zbyt szybko denerwuje i podnosi na mnie głos ja chcę po
                    prostu z nim usiąść i przeanalizować tą jego rozmowę z tamtą dziewczyną a
                    przede wszystkim chcę żeby mi wytłumaczył dlaczego mnie okłamał. Czekam aż wróci
                    do domu-bo nie ma go teraz i będziemy rozmawiać-zadzwonił do mnie jeszcze przed
                    wyjściem z pracy (moim)-nie bardzo był na początku chętny-ale powiedziałam mu,
                    że musi mi pewne sprawy wyjaśnić bo inaczej nie będzie zbyt wesoło-chcę wiedzieć
                    co jest grane i na czym stoję. Swoją drogą w między czasie zabezpieczył sobie
                    gadugadu hasłem-więc albo jest zły że czytałam jego archiwum albo faktycznie ma
                    jakąś tajemnicę i teraz już się nie dowiem z kim i o czym rozmawia.
                    • anies821 Re: Zmartwiona, co mam zrobić?poradźcie 24.06.07, 19:07
                      Jako małżenstwo masz prawo do jego uczuć i tylko ty, nie ktoś inny. Jeśli ta
                      dziwczyna wysyła nagie zdjęcia, to wniosek jest taki że nie bardzo przejęlaby
                      się gdyby się okazało że on ma żonę, choć może warto z nią spokojnie
                      porozmawiać?
    • annaniepanna1 Re: Zmartwiona, co mam zrobić?poradźcie 22.06.07, 13:40
      • anula36 Re: Zmartwiona, co mam zrobić?poradźcie 22.06.07, 17:28
        teraz chlop pewnie zaluje ze tego wszystkiego z panna nie zrobil. Tak czy inaczej ma przekichane.
    • zaba519 Re: Zmartwiona, co mam zrobić?poradźcie 22.06.07, 22:04
      Kochana, zrob cos z tym naychmiast! NATYCHMIAST! Mialam podobna sytuacje,
      tylko, ze ze skype'm. Roznica byla taka, ze ja o niczym nie mialam pojecia, bo
      moj maz pytany, co tak grzebie w tym necie, mowil, ze szuka pracy (no wiec dla
      mnie - ok). Okazalo sie, ze przez kilka miesiecy gadal z niejaka "X" i tak sie
      zblizyl i przed nia otworzyl, ze odszedl ode mnie...po 10 latach i zostawil
      mnie z dzieckiem, jak Maly mial 2 miesiace. Nie ma go juz 8 miesiecy, a ja
      sobie mysle, ze gdybym tylko wiedziala, ze on sie tak "zbliza", to na pewno bym
      na to nie pozwolila. Zeby twoj maz za bardzo sie nie zaangazowal.
      P.S. Faceci sa tak glupi, ze czasami zapominaja, ze cos "trzeba" ukryc. Gdybym
      byla sprytniejsza, to juz dawno znalazlabym w domu kupe dowodow przemawiajacych
      za tym, ze mnie zdradza. Odkrylam je dopiero po tym, jak odszedl. Chyba bylam
      tak zaslepiona, bo przeciez caly czas zapewnial o swojej milosci...

      Trzymaj sie!
    • annaniepanna1 Re: Zmartwiona, co mam zrobić?poradźcie 22.06.07, 22:48
      • kornellloo Re: Zmartwiona, co mam zrobić?poradźcie 23.06.07, 23:14
        posłuchaj teraz drugiej strony tzn jak to MOZE choć nie musi wyglądać.
        Skoro mąż sam poprosił Cię o sprawdzenie to znaczy że nie ma nic do ukrycia.Może
        to po prostu niewinny flirt?? pewnie uznasz że to naganne(flirt i w sumie masz
        racje) ale my czyli faceci trochę inaczej do tego podchodzimy. uwierz mi że
        gdyby chciał to pewnie już by Cie zdradził. w tym wypadku może chodzić TYLKO o
        rozmowę która połechce jego ego- nadal jestem atrakcyjny, nadal podniecam inne
        dziewczyny itd itp. i nic więcej. to jest granica i to daje satysfakcje,to miłe
        uczucie. Mniemam że kobieta traktuje flirt jako początek czegoś więcej, pierwszą
        część po której następują kolejne. U facetów może być tak że jest to początek i
        za razem koniec. nic więcej nie potrzeba bo osiągnąłem to co chciałem.

        Jeszcze raz podkreślam że jest to jedna z możliwych opcji co nie znaczy że Twój
        mąż na takim flircie poprzestanie.

        uważam że jedynym antidotum będzie spokojna, rzeczowa rozmowa.bez
        obwiniania,płaczu bo wszystko to może być odbierane jako atak na jego osobe co
        jeszcze bardziej Go zamknie.Powiedz mu że fatalnie się z tym czujesz, zapytaj
        jak on poczuł by się w tej sytuacji.racje miała koleżanka pisząc że faceci te
        same rzeczy, słowa odbierają diametralnie inaczej. wytłumacz mu spokojnie jak Ty
        to interpretujesz a potem zapytaj jak on to odbiera. i nie neguj tego co on mówi
        i czuje tylko przyjmij to i spróbuj zrozumieć.jest to cholernie ciężkie ale
        możliwe.Niestety z tego co piszesz Twój mąż wygląda mi na człowieka który
        niechętnie mówi o tym co czuje i myśli ale warto spróbować bo tylko rozmowa daje
        nadzieje na zmianę w tej jak i w innych sytuacjach.

        Jeśli przyjmiemy to co piszę o za fakt to niestety taki flirt nie bierze się z
        niczego tzn np może mu brakuje dowartościowania,miłego słowa itd. a skoro nie
        dostaje Tego od Ciebie to szuka gdzie indziej.
        Oczywiście nie pisze że to jest Twoja wina bo tak na pewno nie jest.Zastanów się
        jednak czy wysyłasz mu jasne sygnały że Ci się np podoba. mówisz mu że jest
        przystojny??chwalisz gdy przykręci śrubkę?? Może to co mówisz On nie
        interpretuje jako komplement. Częstym błędem, moim zdaniem, w związkach jest nie
        mówienie o tym co się czuje i traktowanie partnera jak siebie.przykład: oczekuje
        od partnera by mi codziennie mówił" kocham Cie" ale samemu już tego nie mówię bo
        przecież "skoro z tobą mieszkam, żyje rozmawiam to znaczy że cie kocham" i
        "powinieneś nie DOMYŚLIĆ ( moje "ulubione" słowo) że Cię kocham). Moi drodzy
        mówmy sobie to co czujemy!! wtedy będzie milej ;)


        Tym miłym akcentem kończę. jeszcze raz podkreślam że moje domysły są jedną z
        opcji która jest możliwa. Może się niestety okazać że Cie poprostu zdradza ale
        może również że jest to "tylko" flirt.

        Reasumując. koleżanki mają racje pisząć że powinnaś zareagować.moja rada-
        spokojnie i rzeczowo;) pozdrawiam




    • mika.500 Re: Zmartwiona, co mam zrobić?poradźcie 24.06.07, 10:24
      Nie kombinuj!Zapytaj go spokojnie wprost czy jemu było by miło gdyby odkrył że
      ty wysyłasz swoje nagie zdjęcia jakiemus facetowi ,on tobie i piszecie co
      byście sobie zrobili nawzajem?!To świństwo co on robi! nie ma o czym mówić!Ja
      bym śię nieźle wsciekła.Jeżeli jemu twoje podobne zachowania by nie sprawiały
      przykrości to z nim coś nie tak ale może byc tez inna przyczyna .Nie wiem jak
      między wami jest ale moze twój mąż czuje się niedowartościowany -oni
      uwielbiają być podziwiani!To dziecinne ale faceci sa jak dzieci i co zrobić?
      Może ty nie dajesz mu okazji do takich rozmów wprost o seksie i pragnieniach a
      jego to kręci.Może chcę oglądac ciebie nagą ale ty zasłaniasz się wstydem? to
      tylko przypuszczenia sama wiesz jak jest u ciebie.Zapytaj czy chce zebys ty
      sobie ucinała takie pogawędki i dlaczego to robi?Nie ma dymu bez ognia.Chyba ze
      się nudzi i naprawdę nie ma lepszych zajęć.
    • annaniepanna1 Re: Zmartwiona, co mam zrobić?poradźcie 24.06.07, 13:47
      • purecharm Re: Zmartwiona, co mam zrobić?poradźcie 24.06.07, 21:40
        Dziwi mnie bardzo Twoja spokojna reakcja. Maz Cie oklamal, to bylo do
        przewidzenia, ze sie nie przyzna i bedzie sie wypieral do konca. Faceci tacy sa.
        Podstawisz im dowod pod nos, a oni uloza sobie jakas historyjke. Dodatkowo facet
        jest bezczelny, bo udaje, ze sie nic nie stalo i jeszcze probuje sie obrazac,
        abys to Ty poczula sie winna. Czy chcesz byc w zwiazku z facetem, ktory majac
        zone pisze na gg kobiecie, co by z nia zrobil????? Nad czym Ty sie jeszcze
        zastanawiasz?
    • asiek06 Re: Zmartwiona, co mam zrobić?poradźcie 25.06.07, 08:32
      Dziekuję Wam za Wasze rady i opinie. W piątek o całej sprawie porozmawialiśmy i
      sobie wszystko (mam nadzieję) wyjaśniliśmy-wytłumaczyłam mężowi jak ja to
      odebrałam i jak się z tym czuję. Przeczytałam mu na głos całą rozmowę z
      jego "koleżanką" i zdanie po zdaniu tłumaczyłam mu jak ja to odbieram-natomiast
      on mi tłumaczył o co tak naprawdę chodziło-przeprosił mnie za niektóre swoje
      słowa-i stwierdził, że faktycznie nie powinien był pisać czegoś takiego innej
      kobiecie. Przyjęłam to do wiadomości i powiedzmy, że się troszkę uspokoiłam ale
      nadal odczuwam w stosunku do męża jakis taki dystans przez tą sprawę. Weekend w
      ogóle mieliśmy dość ciężki, rozmawialiśmy dużo o tym jak jest między nami (nie
      chodzi tylko o tą sytuację z gg) i że jeśli czegoś z tym nie zrobimy to będzie
      naprawdę nieciekawie. Nadal czuję się lekko zagubiona i nie wiem jak się to
      wszystko potoczy-być może prawdą jest to, że ostatnio mało doceniałam męża za
      niektóre rzeczy (co nie jest oczywiście żadnym usoprawiedliwianiem go)które
      robi w domu i jedyne co ode mnie slyszał to ciągłe pretensje i wyrzuty. Oboje
      mamy problem z pewnymi sprawami i wiem, że oboje musimy nad sobą popracować i
      nad naszym związkiem-jest źle i to już od jakiegoś czasu i jeśli teraz z tym
      nic nie zrobimy to wolę nie pisać jak to się skończy-mam tylko nadzieję, żę mąż
      już nie powtórzy tego co zrobił w zeszłym tygodniu. Przy okazji czy jest tu
      ktoś kto zna jakąś dobrą poradnię małżeńską w Poznaniu? albo jakieś miejsce
      gdzie można sie udać jak chce się popracować nad sobą i swoim małżeństwem?będę
      wdzięczna za pomoc w tej sprawie.
      • ewi80 Re: Zmartwiona, co mam zrobić?poradźcie 25.06.07, 10:48
        Asiek, nie znam zadnej poradni w Poznaniu, ale ciesze sie ze zaczeliscie
        wyjasniac swoje problemy. Teraz trzeba tylko omawiac na biezaco wszytkie inne i
        powoli rozwiazywac zalegle. Ale najwazniejsze to spokojnie rozmawiac. Z czasem
        nauczysz sie "jezyka" swojego meza, a on Twojego i nie bedziecie musieli juz
        wszystkiego tlumaczyc.
        Chyba warto byloby zebyscie przeczytali ksiazke "Mezczyzni sa z Marsa, kobiety
        z Wenus" Johna Gray'a (moze byc inna o podobnej tematyce). Taki troche
        klasyczny poradnik amerykanski, ale przemyslenia dosyc ciekawe. Zwlaszcza jesli
        naprawde czesto sie nie rozumiecie, to moze sie przydac.
        Powodzenia :)
        • purecharm Re: Zmartwiona, co mam zrobić?poradźcie 25.06.07, 21:23
          Kobiety jednak sa w stanie uwierzyc we wszystko...
          • ewa246 Re: Zmartwiona, co mam zrobić?poradźcie 25.06.07, 21:40
            yhm...a zwłaszcza te kochające. A ty naprawdę chcesz wierzyć w to co on mówi..

            Trzymaj się!
            • asiek06 Re: Zmartwiona, co mam zrobić?poradźcie 26.06.07, 08:03
              Nie wiem czy wierzyć czy nie-to nie jest tak, że po rozmowie z nim w piątek
              wszystko stało się jasne i problem zniknął-tylko mój mąż pewnie o tym tak
              myśli. Jest mi przykro, że założył hasło na gg-to też mi daje do myślenia-ja
              nie mam przed nim sekretów i tajemnic i moje gg jest dla niego dostępne-z
              jednej strony twerdzi, że wykasował numer dziewczyny z gadugadu a z drugiej
              strony zakłada sobie hasło-mnie najbardziej w tym wszystkim boli to, że po
              pierwsze okłamał mnie-bo kręcił jak się z tego tłumaczył i to, że napisał jej
              czego to on by jej nie zrobił-reszta aż tak bardzo mi nie przeszkadza-przecież
              rozmawiać z dziewczynami to on sobie może tylko nie w taki sposób. Zobaczę co
              będzie dalej-ale dla mnie problem nie zniknął...
              • deodyma Re: Zmartwiona, co mam zrobić?poradźcie 26.06.07, 09:00
                jego rozmoy jemu glupio jest, ze tak wpadl. przypuszczam, ze gdybys przez
                przypadek nie trafila na te rozmowy w gg, dalej by robil to samo.
              • deodyma Re: Zmartwiona, co mam zrobić?poradźcie 26.06.07, 09:00
                jemu glupio jest, ze tak wpadl. przypuszczam, ze gdybys przez przypadek nie
                trafila na te rozmowy w gg, dalej by robil to samo.
              • bellagnos Re: Zmartwiona, co mam zrobić?poradźcie 26.06.07, 12:56
                Postaraj się powarać do pięknych wspomnień, zób kolacje, oglądnijcie zdjęcia ze
                ślubu itd

                A hasło w gg można ominąć można przeczytać archiwum wchodząc przez dysk C, tam
                gdzie są pliki gg dokładnie, nie powiem jak to się robi, ale nam kiedyś na
                kursie komp. gość tłumaczył,że tak właśnie robią szefowie czytając, o czym
                piszą pracownicy ;)

                Współczuje Ci, skoro założył haśło to jasne, że coś ukrywa.
              • purecharm ... 26.06.07, 13:47
                Sama siebie oszukujesz. Po pierwsze facet bedzie to dalej robil, tylko bedzie
                sie bardziej pilnowal. Po drugie dlaczego nie mialby tego robic, skoro mimo iz
                to sie wydalo, nie zareagowalas i praktycznie facet nie pomosl zadnych
                konsekwencji, nie poczul sie ani troche zagrozony. Niestety tak mysla faceci.
                Skoro facet wie, ze na drugi raz tez ujdzie mu to plazem, a nawet uda mu sie
                zwalic wine na Ciebie, to dlaczego ma przestac prowadzic takie rozmowy lub nawet
                spotkac sie na sex?? Dla mnie facet Cie po prostu zdradzil, bo czym sie rozni
                powiedzenie obcej kobiecie, co by z nia chetnie zrobil, przesylanie sobie nagich
                zdjec od faktycznej fizycznej zdrady?? Dla mnie to to samo. Badz szczera w
                stosunku do samej siebie i przyznaj, ze wolisz sobie wmawiac,ze to nic takiego,
                bo inaczej musialabys podjac zdecydowane kroki i odejsc od niego, a tego nie
                chcesz, bo boisz sie samotnosci. Pogadaj sama z soba i przestan sie oszukiwac.
                • asiek06 Re: ... 26.06.07, 14:15
                  Jak to nie zareagowałam-zareagowałam i to bardzo ostro-rozmowa, którą z nim
                  odbyłam nie należała do przyjemnych dla niego-dla mnie też oczywiście nie.
                  Odkryłam coś takiego po raz pierwszy i mam się z tego powodu od razu
                  wyprowadzić? spakować męża? rostać się z nim?wystapić o rozwód??powiedziałam mu
                  co mnie boli on to przyjął do wiadomości i co dalej z zrobi to jego sprawa.
                  Jeśli sytacja się powtórzy to wtedy będę mysleć o podjęciu zupełnie innych
                  decyzji niż podjęłam teraz. I nie wmawiam sobie, że nic się nie stało i wcale
                  nie boję się samotności ale nie wszystko jeszcze przekreślone prawda?jak się
                  powtórzy cos takiego to zacznę przekreślać nasz związek-dlatego wcześniej
                  napisałam, że zobaczę co będzie dalej...
                  • klaudia_88 Re: ... 01.07.07, 00:09
                    kurde sorki, ale twój mąż to cymbał... Ja bym go teraz non stop kontrolowała.
                    Nie wierz mu, bo możesz się boleśnie rozczarować. Jęśli nie przestanie z tą
                    laska wywal go na zbity pysk. Niektórzy potrzebują kubła zimnej wody żeby się
                    obudzić z głupoty.
      • gutek001 Re: Zmartwiona, co mam zrobić?poradźcie 25.06.07, 23:44
        Proponuję ci kontrolować jego gg. Do uzyskania hasła do gg służy program
        www.programs.pl/pobierz,25.html
        Takie zachowanie nie bierze się z niczego. Ja bym mu do końca nie wierzył.
        Do odzyskania skasowanych rozmów z archiwum posłuż się programem:
        v-lo.krakow.pl/~anszom/ggarch/win32.zip
        Pozdrawiam
        • zaba519 Re: Zmartwiona, co mam zrobić?poradźcie 26.06.07, 22:17
          do gutka001: a znasz jakies programy, ktore lamia hasla do skrzynek
          internetowych?
    • annaniepanna1 Re: Zmartwiona, co mam zrobić?poradźcie 26.06.07, 13:26
      Może go podpuścić? Poflirtowaś z kimś trochę?
Pełna wersja