prasowanie - razem czy osobno

14.07.07, 01:39
moj m prasuje tylko swoje rzeczy, moze raz czy dwa uprasowal cos mojego jak
go specjalnie o to poprosilam
ja w zwiazku z tym tez prasuje swoje, a poza tym posciel i scierki, bo on
uwaza ze tego nie trzeba prasowac i nie prasowal zanim mnie poznal
ale mnie sie taki uklad nie podoba bo myslalam ze w rodzinie to sie wspolnie
robi prace domowe w tym prasowanie
teraz mamy cala gore prasowania, jakos sie nazbieralo
ustalilismy ze uprasujemy wszystko przed urlopem, ale on sie jeszcze nie
zabral
zaproponowalam zebysmy podzielili na dwie kupki i ja wyprasuje pol a on pol
na co uslyszalam ze on uprasuje swoje, wiekszosc i tak jest jego, a ja zebym
uprasowala swoje
i tak sobie mysle, ze moze to jest jakies rozwiazanie, zeby kazdy prasowal
swoje, tylko ze to mi sie wydaje malo rodzinne rozwiazanie
a jak jest u was?
    • kaatrin Re: prasowanie - razem czy osobno 14.07.07, 05:55
      Kobieto oszalalas? Scierki i posciel prasujesz? W rodzinie sie owszem, dzieli
      pracami domowymi, ale zycie i czas tracic na prasowaniu scierek? Wez lepiej
      ksiazke poczytaj albo paznokcie pomaluj...
      Jakby mi ktos wyliczal, co uprasowalam a co nie chybabym oszalala... ten Twoj
      to pewnie ma anielska cierpliwosc...
      Obyscie mieli tylko takie problemy...
    • iksa_nl Re: prasowanie - razem czy osobno 14.07.07, 11:32
      prasowalam wszystko sama, kiedys sie wkurzylam a on mi na to: to nie prasuj.
      No rece i nogi mi opadly hehehe. I tak prasowalam wszystko...
      Teraz jestem od poltora roku za granica, on mieszka sam w PL. Pisze do mnie, ze
      nie spodziewal sie, ze w naszym mieszkaniu jest tyle do roboty. ;) Prasuje
      teraz wszystko sam [scierki tez, posciel nie]. Nawet jak jestem to mi nie da ;)
      chyba, ze jest cala gora to ratuje. Zreszta mi to chyba w sumie nie
      przeszkadza. Wole to niz mycie i wycieranie podlog.
    • caysee Re: prasowanie - razem czy osobno 14.07.07, 12:36
      Od kiedy obydwoje prasujemy kazdy pierze swoje rzeczy, czsami sobie pomagamy w
      tym, ale raczej nieczesto. Co do prania scierek, to szczerze mowiac jakby mi maz
      wyskoczyl, ze cos takiego trzeba robic, to bym mu pewnie tez powiedziala, zeby
      to robil sam jak chce, bo wg mnie scierek prasowac nie trzeba (po pierwszym
      uzyciu i tak juz nie widac, ze scierka byla prasowana).
      • baerenfang a jak z seksem? też każdy sobie?;-) 14.07.07, 19:12
        jak się nudzę, to nawet skarpetki wyprasuję:-)))))))
    • turzyca Re: prasowanie - razem czy osobno 14.07.07, 14:24
      Czas to pieniadz. Wiec scierki i posciel trafiaja do magla.
    • malgorzata_i_mistrz Re: prasowanie - razem czy osobno 14.07.07, 15:03
      Oczywiście, że tylko razem! Ja jeden rękaw, on - drugi, ja prawą stronę, on -
      lewą. Nic tak nie umacnia więzi partnerskich jak czułe patrzenie sobie w oczy
      przez kłęby pary buchającej z żelazka :)))

      _____________________

      <da killa> Oczywiście. 100% nauczycieli i uczniów w szkole im. JP2 to katolicy,
      tak samo jak 100% przedszkolaków z przedszkola im. Kubusia Puchatka to niedźwiedzie.
      • napolnoc Re: prasowanie - razem czy osobno 14.07.07, 17:04
        Wogole nie prasujemy, szkoda zycia na takie pierdoly :DDD

        Choc ostatnio okazalo sie, ze do slubu jednak wypadaloby by maz mial wyprasowana
        koszule, wiec kupilam pierwsza w swoim zyciu deske do prasowania, a zelazko
        pozyczylam od znajomej :)
    • cytrynka123 Re: prasowanie - razem czy osobno 14.07.07, 20:06
      Rzadko prasuje. Kilka rzeczy uprasuje i pojedynczo na wieszaki. Dzinsy
      zostawiam w spokoju. Dwa razy zaloze i do pralki. Sztywne rzeczy pod zelazko,
      bawelniane z dodatkami sztucznego czesto rozprasowuja sie na mnie ;)
      Posciel i scierki????? Chyba na powitanie Elzbiety 2. Z takich rzeczy, to tylko
      zaslony. Lniane... musza byc prasowane. Recznikow nie prasuje. Po jednym dniu
      wrzucam do pralki.
      Bezwzglednie prasuje garderobe lniana i jedwab. Reszta sie buja ;)
      Chlop nie prasuje to i w nieprasowanym chodzi. CZasem upiore mu recznie
      welniane kardigany i tyle. Reszta w pralke hop.
      • napolnoc Re: prasowanie - razem czy osobno 14.07.07, 20:12
        Dam Ci rade na temat jedwabiu :)
        Ja jak chce zalozyc cos jedwabnego i oczywiscie nie chce mi sie tego prasowac,
        to zabieram ciuch na wieszaku ze soba do lazienki. Biore prysznic a para wodna
        "prasuje" :) Sprawdza sie w 100% ale tylko w przypadku prawdziwego jedwabiu, nie
        sztucznego.
        • cytrynka123 Re: prasowanie - razem czy osobno 16.07.07, 00:12
          Dzieki :))) Mniej prasowania :) jak milo. Bardzo lubie jedwab i mam tylko
          naturalny. Sztucznej satyny i sztucznego jedwabiu nie lubie. Tak jakos.
    • vharia Re: prasowanie - razem czy osobno 15.07.07, 00:33
      Nieee, no wszystko git, tylko tak w razie dzieci, to trzeba od razu wykonać bliźniaki. Żeby sie dało podzielić, bo nie będzie wiadomo kto ma nad kaftanikami machać.
      • vincentyna Re: prasowanie - razem czy osobno 15.07.07, 00:46
        No wiesz, jak facet obrotny to zaplaci za dziewczyne do prasowania, no bo bez
        przesady, chyba lepiej ukrainskiej studentce dac te 5 pln niz sie z chlopem o
        niewyprasowane gacie klocic :)))
    • agrafka781 Re: prasowanie - razem czy osobno 15.07.07, 08:59
      ja też kiedyś miałam takie szalone pomysły- żeby było rodzinnie,że ja uprasuje
      jego ciuchy a potem on moje, ale skończyło się tak,że ja prasowałam jego a jemu
      jakoś zawsze coś wypadło jak była jego kolej prasowania, parę razy się
      pokłociliśmy i teraz jest spokój- ja prasuje swoje, a on swoich zwykle nie
      prasuje
      a tak w ogóle to dodaje do prania więcej płynu do płukania, wyciągam z pralki
      od razu jak pranie się skończy, porządnie rozwieszam i większości rzeczy nie
      trzeba prasować

    • esim Re: prasowanie - razem czy osobno 15.07.07, 23:19
      widocznie ja jakas starej daty jestem, ale lubie miec posciel uprasowana i
      scierki tez
      kiedys tesciowa nam pilnowala domu jak bylismy na wakacjach i przebrala nam
      posciel, ktora byla nie uprasowana brrr okropne to bylo
      • annb Re: prasowanie - razem czy osobno 16.07.07, 08:53
        esim polecam magiel, jak juz wyzej napisano
        a co do razem_prasowania
        jak dla mnie uklad idealny-kazdy swoje, jesli musi
        nie rozumiem problemu
      • nives1 Re: prasowanie - razem czy osobno 16.07.07, 09:30
        Ale to tez chyba zalezy jaką masz pościel - kiedyś dostałam od Tesciowej jakąś
        taką płócienną - prasowanie tego to był koszmar - godzina z luzem ;(
        Ja kupuję korę bawełnianą - zero prasowania :)) Fakt że robię to z oszczędności
        czasu :)
      • mrowka05052007 Re: prasowanie - razem czy osobno 16.07.07, 15:20
        esim napisała:

        > widocznie ja jakas starej daty jestem, ale lubie miec posciel uprasowana i
        > scierki tez

        To ja tez jestem "starej daty"

        Prasujemy różnie - nie jest to jakims tematem sporów.
        Najczęściej ja - bo lubię kiedy w szafce rzeczy sa wyprasowane i równo złożone.
        Natomiast mąż mógłby pranie po wyschnięciu prosto do szafki i prasować przed
        założeniem.
        Ścierki i pościel najczęściej się maglują (ale czasami też prasują).
        I mąż tez czasami cos wyprasuje, bez marudzenia moje czy jego.
        A jak nam sie nie chce - to nie prasujemy i sterta rośnie. Aż któregoś dnia
        trzeba zrobić wieczór filmowy (bo najlepiej się prasuje przy filmach -
        przyjemne z pozytecznym)
    • nives1 Re: prasowanie - razem czy osobno 16.07.07, 09:26
      Ja prasuję sama - nawet lubię prasować
      Mój mąż w tym czasie najczęściej zmywa albo robi inne pierdoły
      Poza tym jak prasuję to mam władze nad pilotem do tv ;)
    • gold-fish Re: prasowanie - razem czy osobno 16.07.07, 10:16
      Zastanawiam się czemu on nie chce uprasować Twoich rzeczy? Czy nie chce Ci
      pomóc? U mnie jest podział obowiązków- ja prasuję raz w tygodniu. Ściereczki
      tak, pościel nie bo w większości mamy ,,korę". Za to on wyrzuca śmieci. Tylko
      łazienkę sprzątamy na zmianę. To trochę egoistyczne podejście.
    • umber82 Re: prasowanie - razem czy osobno 16.07.07, 13:47
      obysmy mieli w zyciu tylko takie problemy czy uprasować mu ten T-shit czy nie

      :)
    • agnrek Re: prasowanie - razem czy osobno 16.07.07, 14:42
      Mój mąż w niedzielę wieczorem prasuje sobie sam 5 koszul na cały tydzień do
      pracy. Ja raczej noszę rzeczy bez prasowania, ale jak już muszę, to sobie sama
      uprasuję. Nie mordujemy się z prasowaniem pościeli czy ręczników :)
    • zosiaczek25 Re: prasowanie - razem czy osobno 16.07.07, 15:50
      Moj maz w ciagu ostatnich 3 tygodni zostal wystawiony na ciezka probe. ;) Ja
      zakuwalam do egzaminow, wiec ktos musial sie zajac przynajmniej czesciowo domem.
      I musze go pochwalic. Nie to, zeby byl totalnym leniem, ale jakoze ja spedzam
      wiecej czasu w domu niz on, zawsze ja sie wszystkim zajmuje. Oczywiscie poradzil
      sobie ze wszystkim. I prania mi nie dzieli na moje-twoje. Sciereczki jak
      najbardziej prasuje, choc przetem tez tego nie robil. Odkad jest ze mna, prasuje
      nawet swoja bielizne, choc wczesniej smial sie ze mnie, ze to robie. Takze z
      praniem, prasowaniem, gotowaniem, zmywaniem wciaz nie ma problemu. Ale i tak
      teraz musze posprzatac gruntownie w domu. Bo maz niestety inaczej rozumie
      porzadek niz ja. :)
      • kaatrin Re: prasowanie - razem czy osobno 17.07.07, 02:37
        Zadziwia mnie wasza chec prasowania scierek. Jakie to scierki prasujecie?
        Takie do kuchni jak u babci? Bo jak sie zastanowie, to ja nawet takich scierek
        nie mam... w kuchni tylko jednorazowe reczniki papierowe - zuzywam i wyrzucam.
        Scierki to mi sie niehigienicznie kojarza.

        Poza tym... Co za niesamowita strata czasu meskie majty prasowac! Ludzie...
        • zosiaczek25 Re: prasowanie - razem czy osobno 17.07.07, 08:13
          Mnie tez wiele rzeczy zadziwia, ale nie musze sie czepiac kazdego, kto je pisze.
          Zadziwia mnie np. to jacy nowoczesni i do przodu sie nagle Polacy zrobili.
          Jeszcze nie tak dawno gazetami tylek podcierali a dzis... Papierowe
          reczniczki... "zuzywam i wyrzucam." I gdzie wyrzucasz, ze sie przyczepie? Smieci
          segregujesz? Nie, bo to strata czasu pewnie. Drzewa i tak wyrosna na te Twoje
          papierowe reczniczki.
          Na marginesie, nie ma sie czym chwalic. Chyba wszyscy maja w kuchni takie
          reczniczki. Musisz zatem wymyslec cos innego, zeby zaimponowac.

          > Poza tym... Co za niesamowita strata czasu meskie majty prasowac! Ludzie...

          Pisalam cos o tym, ze mu prasuje majtki? Pisalam o swoich. A moje majtki, to moj
          problem, nie Twoj. Szpanerko.
          • kasiulkkaa Re: prasowanie - razem czy osobno 17.07.07, 08:27
            A teraz idź na spacer i głeboko pooddychaj, bo znow cię zapowietrzyło... ;ppp
          • nives1 Re: prasowanie - razem czy osobno 17.07.07, 09:33
            Ja pamietam ze moja mama zawsze i babcia zresztą tez prasowały bieliznę żeby
            usunąć bakterie itp - jak powiedziałam że to bez sensu to mi mama wyskoczyła z
            tekstem - ja żadnej grzybicy czy paciorkowca sie nie nabawiłam !! ;>
            Fakt że nadal nie prasuję ale piorę w wyższej temp.
          • kaatrin A wlasnie ze bede szpanowac 17.07.07, 20:48
            Ale jadem plujesz, no nie... zrelaksuj sie kobieto...

            Smieci akurat segreguje, bo takie sa przepisy tu gdzie mieszkam.

            Twoje pranie tez super ekologiczne nie jest, bo a piorac i prasujac zuzywasz
            elektrycznosc i zanieczyszczasz wode wiec sie nie licytuj.




        • kaatrin Re: prasowanie - razem czy osobno 17.07.07, 20:54
          A propos jednorazowosci (krytykowanej przez zosienke), kiedys ogladalam taki
          program, gdzie badano, ile bakterii siedzi na gabkach ktore wielokrotnie uzywa
          sie do mycia naczyn. Rowniez analizowali deski do krojenia - te drewniane sa po
          prostu wylegarnia rozmaitego dziadostwa, wiecen bakterii na umytej takiej desce
          jest jak na sedesie.

    • aska90 Re: prasowanie - razem czy osobno 17.07.07, 08:35
      Każdy prasuje swoje rzeczy (nacisk na kupowanie niegniotących się ubrań),
      garnitury i żakiety i tak lądują w pralni chemicznej, a tam prasują.
      Pościel mamy z korty, odpada prasownie. Owszem, jest jeden komplet z płótna,
      haftowany, ale przy rotacji udaje nam się go używać dwa razy w roku - magiel
      załatwia sprawę.
      Wysuszone ścierki lądują w szufladzie i nikt ich nie prasuje, podobnie bielizny
      osobistej. Ubrania młodego prasują się na nim.

    • ewcia1980 Re: prasowanie - razem czy osobno 17.07.07, 11:36
      Ja tak prawde mówiac wiekszego prasowania nigdy nie robie.
      Pranie rozwieszam tak, ze po zdjeciu z suszarki wyglada jak wyprasowane, a poza
      tym generalnie nosze ubrania ktorych nie trzeba prasowac.
      Bluzki, koszule czy spodnie prasuje dopiero przed ubraniem, tak samo jak
      koszule męza, które nosi tylko na rózne okazje i w niedziele.
      W zabawe w prasowanie scierek, poscieli czy ubranek dziecka wcale sie nie bawie.

      pozdrawiam
      Ewelina
      • lenchen Re: prasowanie - razem czy osobno 17.07.07, 14:00
        Szybko, w pospiechu chwytam pare ciuchow ze sterty, wyprasuje tyle, na ile mam
        ochote....
      • sara-marco Re: prasowanie - razem czy osobno 17.07.07, 14:48
        czy ubranek dziecka wcale sie nie bawie>>

        Rozumiem ze chyba prasuje ktos inny bo nie wyobrazam sobie malucha w wymiętych
        łachach
        • ewcia1980 Re: prasowanie - razem czy osobno 17.07.07, 16:53
          sara-marco napisał:
          > czy ubranek dziecka wcale sie nie bawie>>
          >
          > Rozumiem ze chyba prasuje ktos inny

          no ogromnie mi przykro ale źle rozumiesz!


          > bo nie wyobrazam sobie malucha w wymiętych łachach

          no ja równiez nie wyobrazam sobie dziecka chodzacego w wymietych łachach!
    • lee_a Re: prasowanie - razem czy osobno 17.07.07, 15:01
      ja raczej nosze rzeczy ktorych nie trzeba prasowac, nie czuje potrzeby
      prasowania bielizny i scierek ;) a koszule meżowi prasuje regularnie - raz w
      tygodniu po 5-9 sztuk. Prasuję, bo mam w sobie cos z faceta ;) jak chce pokazac
      milosc to wole cos zrobic niz gadac. Mąż zajmuje sie moim samochodem i
      skladaniem mebli jak jest taka potrzeba a ja mu prasuje koszule. A największe
      prasowanie w zyciu mialam przy praniu i prasowaniu ciuszków dla maleństwa...
      męskie koszule to pryszcz przy tych małych kaftanikach... ;)
    • bacha1979 Re: prasowanie - razem czy osobno 17.07.07, 15:10
      Prasuję po praniu, czasem mąż.
      I jak prasuję to prasuję wszytkie rzecy męża a mąż podobnie, nie wybieramy ze
      sterty prania "swoich" rzeczy.
      No i prasuje nawet bawełniane koszulki, nie wyszłabym w nieuprasowanej, choć do
      pedantki mi bardzo daleko.

      Nie prasujemy natomiast np. ścierek.
    • mrs.solis Re: prasowanie - razem czy osobno 17.07.07, 23:08
      W ciagu ostatnich kilku lat wyprasowalam tylko pare rzeczy. Korzystam z
      suszarki do niej wraz z praniem wrzucam specjalne sciereczki,ktore powoduja,ze
      pranie sie nie gniecie. Wyciagam wszystko suche i przygladzam rekami nikt by
      nie poznal,ze rzeczy nie sa prasowane.
    • dirgone Re: prasowanie - razem czy osobno 18.07.07, 13:54
      A ja prasuję wszystko. I moje, i jego, i czasami nawet przyjaciółki i jej
      chłopaka. Lubię po prostu :)
      Robię też pranie i je rozwieszam, bo to też lubię.
      Do innych rzeczy się nie dotykam, bo nie lubię. I jest ok :)
    • triss_merigold6 To żart, prawda?! 18.07.07, 14:29
      Pościel, ścierki, obrusy - magiel od tego jest. Resztę strzepnąć i styka.
      Prasuję raz na ruski rok i to wyłącznie własne bluzki koszulowe, dziecko może
      miec lekko wymięty shirt, bo i tak się zaraz usyfi.
    • triss_merigold6 To żart, prawda?! 18.07.07, 14:29
      Pościel, ścierki, obrusy - magiel od tego jest. Resztę strzepnąć i styka.
      Prasuję raz na ruski rok i to wyłącznie własne bluzki koszulowe, dziecko może
      miec lekko wymięty shirt, bo i tak się zaraz usyfi.
    • monisienek Re: prasowanie - razem czy osobno 18.07.07, 15:49
      U mnie jest tak: ja prasuję swoje, a on swoje.
      Ręczników, pościeli, ani ścierek, ani bielizny nie prasujemy.

      Niestety jest taki efekt, że on często chodzi w niewyprasowanych koszulach...
      Pfff...
      Jak mu się nie chce, to niech nie prasuje...
    • gato.domestico Re: prasowanie - razem czy osobno 18.07.07, 17:35
      co wy z tymi gorami??
      ja wogole malo co prasuje...do pracy musze sobie wyprasowac koszule...bo tak
      ubrana musze chodzic office-owo :-)ale nie prasuje poscieli ...jakos
      niewyprasowana wyglada ok...dobry material...czasem jakas bluzke wyprasuje
      ale ..no nie wiem ja nie mam jakichs ubran ktore sie mna :-) nie chdoze w
      sztucznych tkaninach....tylko naturalne z dodatkami...nic sie nie
      mnie...prasuje rzadko
Pełna wersja