prasowanie - razem czy osobno

    • pendecha Re: prasowanie - razem czy osobno 19.07.07, 04:02
      ja prasuje wszystko ( poscieli, scierek, recznikow - nie) sama , bo moj maz
      jako kawaler nie prasowal swoich ubran wogole tylko chodzil sobie taki luzak, a
      teraz ja mu prasuje bo chce zeby ladnie wygladal
      • mrowka_r Re: prasowanie - razem czy osobno 20.07.07, 07:24
        Mój mąż najchętniej chodził by w niewyprasowanych rzeczach. Wcale mu to nie
        przeszkadza, ale mnie tak. Dlatego jeśli mam czas to staram się mu wyprasować
        kilka t-shietów, spodni czy bluz w których najczęściej chodzi do pracy.
        Swoje rzeczy prasuję zwykle przed założeniem. Po praniu od razu lądują w szafce.
        Nie mam gdzie ich składować w oczekiwaniu na prasowanie. Może zmienię teraz
        nieco nawyki bo zamierzam na dniach kupić nową deskę do prasowania :)
        • bacha1979 Re: prasowanie - razem czy osobno 20.07.07, 07:35
          mrowka_r napisała:

          > Mój mąż najchętniej chodził by w niewyprasowanych rzeczach.

          Gdyby mój brat miał żonę, pomyślałabym, że jesteś moja bratową.:))
    • viinga Re: prasowanie - razem czy osobno 19.07.07, 04:20
      No wlasnie skad wy macie takie ilosci do prasowania. Nie prasuje scierek,
      recznikow, poscieli ( tylko jedna plucienna ), dzinsow i bluzek rowniez
      (wilgotne wieszam na wieszakach, lub jeszcze cieple wyjmuje z suszarki i
      rowniez rozwieszam). Wlasciwie prasuje tylko koszule.
    • oxygen100 Re: prasowanie - razem czy osobno 20.07.07, 07:41
      zdecydowanie razem!!!
      nie po to sie bierze slub zeby robic cokolwiek osobno!!
      po slubie czlowiek powinien razem wszedzie bywac razem spac i razem srac. Nic
      tak nie cementuje wiezi malzenskiej jak wieczor przy deskach w oblokach pary.
      Moze to i przyziemne ale jesli tylko czlowiek chce moze i w tej prostej
      czynnosci odnalezc pewna doze romantyzmu np. mozna sobie przesylac czule slowka
      zza deski, urocze gesty znad tiszerta itp. A wszystko w parowej otlulinie ktora
      pobudza zmysly.
      My tak robimy od dnia slubu czyli od 10 lat i bardzo nas to wspolne prasowanie
      do siebie zbliza :)))
    • maya28 Re: prasowanie - razem czy osobno 20.07.07, 11:08
      Wynajęlismy Panią do prasowania raz w tygodniu. Jeżeli wcześniej chcemy załozyć
      coś co jest jeszcze nie uprasowane, to prasuje każdy swoje. Moim zdaniem
      rodzinne więzi lepiej łączyć przy wspólnej kolacji czy spacerze a nie
      prasowaniu :)
    • agunia777 - 18.07.13, 22:03
      Wesoły wątek :) Ja też nie prasuję wiele, najczęściej t-shirty czy koszule jak jest "ważniejsze wyjście".. A tak normalnie to dokładnie roztrzepuję pranie, równo wieszam i równo składam - i wygląda jak uprasowane. Dziecięcych ubranek też nie prasuję, prasowałam do 1 miesiąca życia. Wolny czas od prasowania pożytkuję na inne fascynujące rzeczy, jak np. zabawę z dzieckiem..
    • doro.ta97 Re: prasowanie - razem czy osobno 26.07.13, 13:52
      Ja jeszcze tego nie mam, ale mój facet jest bardziej przeczulony by robić prace domowe razem niż ja ! Co mu się chwali :) Więc znając go domyślam się, że nie będzie miało znaczenia czy to jego czy moje. Po prostu zrobi gdy najdzie go lub go poproszę. Myślę, że raczej będziemy robić raz ja, raz on. Mu się nie będzie chciało to ja zrobię, ja będe leniem to on to zrobi. Bardziej ja przykładam wagę do "moje", "twoje" i tylko ciągle dostaję ostrzegawcze spojrzenie mówiące "NASZE".
    • natka1100 u mnie sie nie prasuje, problemu brak. 04.08.13, 18:01
      no, chyba ze musze do bura sie wyszykowac na wysoki polysk... M uzywa 10 koszuulek dziennie, kiedys mialam ambicje i prasowalam, al ejstem 9 lat i gory koszulek madrzejsa. zamiast prasowac, trace czas na forum hahahahahah
Pełna wersja