Prosze o pomoc bo nie wiem co ze mna się dzieję

18.07.07, 10:04
Jestem 2 lata po ślubie, nie mamy dziedzi. Nasza znajomość trwała któtko, po
roku zdecydowaliśmy się na slub. Kochaliśmy się, umielismy ze sobą rozmawiać.
Wszystko się zmieniło jak niecały rok po slubie mąz wyjechał za granicę do
swego brata aby troche zarobić, był tak 1,5 roku. 2 miesiace temu wrócił i
wszysko się zmieniło. Ciagle mnie drazni, cokolwiek zrobi to mi nie pasuje
itp. A najgorsze jest to że wogle nie mam ochoty na sex, robię to z jakiegos
przymusu.
Prosze doradzcie mi co zrobić zeby naprawić ten związek.
    • mrowka05052007 Re: Prosze o pomoc bo nie wiem co ze mna się dzie 18.07.07, 10:58
      i właśnie dlatego my nie rozważamy wyjazdu tylko jednego z nas - jeżeli juz to
      oboje. Ale ja nie chcę wyjeżdżać, więc zostajemy.

      To juz nie pierwsza taka historia, którą słuszę - On wyjechał, po powrocie juz
      nie jest tak jak było.
      Przykro mi, ale moim zdaniem małżeństwo jest m.in. po to, żeby byc razem, a nie
      osobno.
      Musicie się na nowo nauczyć razem żyć.
      • salsa.loca Re: Prosze o pomoc bo nie wiem co ze mna się dzie 18.07.07, 11:04
        ale autorka prosi o pomoc a nie o głodne wynurzenia w stylu "jestem od ICebie
        madrzejsza i tego nie zrobie"

        oni zrobili i Trzeba teraz to naprawiac a nie pisac posty jak nastolatka "ja mam
        lepiej"


        do autorki watku:

        mysle ze POradnia małzenska (nie koscielna) ale dobry psycholog zycia w rodzinie

        moze cos miedzy wami zgasło ale ejst jeszcze czas zeby to rozpalic, jesli to
        zaniedbasz to małzenstwo nie przetrwa bo kazdy dzien jest wazny

        zacznijcie od rozmowy o waszych porblemach o zmiianach jakie w was zaszły itp:)
        trzymam kciuki
        • mrowka05052007 Re: Prosze o pomoc bo nie wiem co ze mna się dzie 18.07.07, 11:19
          salsa.loca napisała:

          > ale autorka prosi o pomoc a nie o głodne wynurzenia w stylu "jestem od ICebie
          > madrzejsza i tego nie zrobie

          A jestem? Ja tego nie napisałam! To Twoja interpretacja
          Wyraziłam swoja opinię na temat osobnych wyjazdów i tyle - chyba mam do tego
          prawo.
          Nie uważam, że jestem mądrzejsza - bo pewnie popełniam dużo innych błędów - jak
          każdy.
          Poza tym na końcu dopisałam, że musza się na nowo nauczyc razem żyć. Bo to jest
          prawdziwą sztuką. Jak sama autorka napisała - nie znali się długo, więc taki
          wyjazd - jak sie okazuje zaszkodził ich małżeństwu.
          Niestety nikt z nas im nie pomoże - sami muszą znaleźć wyjście z tej sytuacji.
          My nie znajdziemy rozwiązania - bo to co może się sprawdzać w naszych
          związkach, u nich może zwyczajnie nie zdać rezultatu.

          A poza tym - możecie sobie wieszać na mnie psy za moją wypowiedź - dzisiaj mam
          tak fatalny humor, że wszystko mi jedno.
      • turzyca Re: Prosze o pomoc bo nie wiem co ze mna się dzie 18.07.07, 14:37
        A mi sie wydaje, ze nie mozna generalizowac.
        Jestesmy para na odleglosc juz prawie rok, musimy poczekac jeszcze do
        pazdziernika, wczesniej mieszkalismy razem. I owszem rozstanie jest ciezkie,
        ale... jak tylko znow jestesmy razem (a przez ten rok rozstania spedzilismy w
        sumie ponad dwa miesiace mieszkajac razem) to z radoscia odkrywamy, ze dalej
        jest swietnie. Docieranie bardziej obejmuje fakt, ze jedno z nas rozbija sie po
        mieszkaniu nienawykle do ukladu pomieszczen, szafek w kuchni itp niz z tego, ze
        zapomnielismy jak sie razem mieszka. Z przyjemnoscia wracamy do naszych starych
        rytualow i starych zwyczajow.
        Moze ta latwosc powrotu do siebie wynika z tego, ze codziennie pielegnujemy
        nasza milosc i w jakis sposob takze nasza niedostepna codziennosc. Dbamy
        wzajemnie o swoje uczucia.


    • luizam1 Re: Prosze o pomoc bo nie wiem co ze mna się dzie 18.07.07, 11:41
      Wiele razu prosiłam męża o rozmowę ale on lekceważy na całego moja propozycje
      bo uważa że wszystko jest ok i rozmowa jest zbyteczna. Naprade nie uda mi się
      go zmusić do tego, bo jezeli juz zaczniemy rozmowę to ironicznie odpowiada na
      pytania albo żartuje. AS ja naprawde pogubiłam się w tym wszyskiem
      Nie chciałam żeby wyjężdzał, bardzo tęskiniłam i czułam się taka samotna, ale
      nikt tego nie rozumiał. Jemu chodziło tylko o to żeby jak najwięcej kasy
      zarobić i no wspierany przez swoich rodziców, wybrał dorabiania zamiast pełnej
      rodziny a dzisiaj jest jak jest.
      • nives1 Re: Prosze o pomoc bo nie wiem co ze mna się dzie 18.07.07, 11:50
        Wybrał ?? Halo przeciez jesteście małżeństwem - powinno być chyba wybraliśmy !!
        Ja tez uważam ze psycholog i i terapia by się przydały !!
        Jemu może być dobrze - wyjechal po kase i wrócił do swojej penelopy :(
        To przykre ze nie traktuje cię jak równorzędnego partnera :( Ale póki on sobie
        nie uświadomi że nie jest pępkiem swiata to nic się nie zmieni :(
      • mrowka05052007 Re: Prosze o pomoc bo nie wiem co ze mna się dzie 18.07.07, 11:54
        będę dalej obstawała przy swoim - czy nie mogliście w takiej sytuacji pojechać
        razem?
        Czy były jakies przeszkody, żebyś Ty pojechała razem z nim?

        Rozmowa jest podstawą rozwiązywania problemów.
        Może napisz do niego list. Wytłumacz, że piszesz dlatego, że nie chce z Tobą
        rozmawiać i że masz nadzieję, ze przeczyta.
        Opisz co Cię dręczy, wyślij i daj czas na przemyslenie.
        A po kilku dniach zaproponuj rozmowę.
    • szwendalka Re: Prosze o pomoc bo nie wiem co ze mna się dzie 18.07.07, 12:44
      moj maż tez był rok za granicą,ale jak przyjezdzał to tak bylismy 'stesknieni' ,ze duzo by opiwadac. U nas było zupełbie odwrotnie jeszcze bardziej za soaba tesknilismy i czekalismy na kazde spotkanie.
      Nauczyłas się zyc sama, a tak jest dobrze, bo nikt ci głowy nie zawraca, itd, musicie sie nauczyc byc z soba na nowo, mysle,ze na to potrzeba czasu , oby sie udało :)
    • luizam1 Re: Prosze o pomoc bo nie wiem co ze mna się dzie 18.07.07, 13:21
      Nie mogłam razem z mężemy wyjechać ponieważ po pierwsze kończyłam magisterkę po
      4 m-cach po jego wyjeździe miałam obronę a po drugie miałam ( i mam) dobra
      pracę z której nie mogłam zrezygnować ponieważ jakbym to zrobiła to juz bym nie
      miałabym powrotu. Mieszkam w małym miasteczku tak więc z pracą jest kiepsko.
      Mąż miał na poczatku wyjechać na góra 6 m-cy ale potem przedłuzyło się o 2
      następne i tak dajej az do roku.
      Naprawde strasznie cięzko mi jest dojść do porozumienia z mężem. Nie odbieramy
      na tych samych falach.... bardzo mi jest źle z tym
      • gato.domestico Re: Prosze o pomoc bo nie wiem co ze mna się dzie 18.07.07, 17:43
        prawdopodobnie zlapal wiatr w zagle....kasa wieksza niz w Pl...zdarza sie miej
        nadzieje ze pieniadze nie przeslonia mu innych rzeczy
    • gold-fish Re: Prosze o pomoc bo nie wiem co ze mna się dzie 18.07.07, 14:06
      Szkoda, że nie mogliście razem wyjechać. Wydaje mi się, że musicie się do
      siebie przyzwyczaić. Przez pierwsze 2 lata z moim chłopakiem spędzaliśmy osobno
      wakacje (2-3 miesiące). Były smsy, rozmowy, ale po powrocie jakoś tak czułam
      się nieswojo. I mu to zawsze mówiłam. Z tego co rozumiem to on ma ochotę na
      sex, a tylko ty nie- czyli to dla Ciebie obcy człowiek. Oczywiście w przenośni,
      ale powiedz mu, że musisz się przyzwyczaić, że za dużo czasu minęło.
      • wielorak Re: Prosze o pomoc bo nie wiem co ze mna się dzie 21.07.07, 10:03
        ja tu czegoś nie rozumię- napisz co konkretnie jest nie tak. przecież sama
        piszesz, że według niego wszystko jest oki- chodzi o to, że nie masz ochoty na
        sex? co nie jest tak jak dawniej? może sama coś z tym zrób, skoro on nie bardzo
        chce rozmiawiac to weź sprawę w swoje ręce. zorganizuj extra wyjazd, kolację
        przy świecach, bawcie się, śmiejcie i zapomnijcie o bożym świecie, nie zawsze
        warto o czymś rozmawiać, czasem warto przypomnieć sobie wcześniejsze wspaniałe
        chwile i odświeżyć miłość
        pozdrawiam
    • turzyca Re: Prosze o pomoc bo nie wiem co ze mna się dzie 18.07.07, 14:49
      Moim prywatnym zdaniem sa dwa problemy.

      Jeden to fakt, ze przez rok prowadzilas swoj dom tak, jak chcialas, nabralas
      jakichs nawykow i teraz jego nawyki, odmienne od Twoich, Cie draznia. Tu
      rozwiazaniem jest nauczenie sie prostego komunikowania swoich potrzeb. Z
      zyczliwoscia, z miloscia, ale wprost.

      Drugi to fakt, ze Twoje cialo troche zapomnialo, ze to Twoj maz (no infantylnie
      to zdanie brzmi, ale ma pewien sens.) Ja w takiej sytuacji staralabym sie szukac
      zblizenia poza seksem - jak najczesciej prowokowac przytulanie, pieszczoty -
      zeby moje cialo "przypomnialo" sobie, ze to jest ktos bliski.


      Suma sumarum wszystko sprowadza sie do ponownego oswojenia ze soba. Ale mozesz
      wykorzystac sytuacje i zaprowadzic wlasciwe zasady - np dotyczace sprzatania. :)
    • gato.domestico a moze wakacje?nt 18.07.07, 17:42

    • luizam1 Re: Prosze o pomoc bo nie wiem co ze mna się dzie 19.07.07, 07:56
      Wczoraj kolejna próba szczerej rozmowy znowu skończyła się kłótnią. A zaczęło
      się od tego ,że nie chce iśc razem ze mną odwiedzić siostry ciotecznej (która
      wie, że jest dla mnie bardzo wazną osobą w zyciu, wiele razem przeszłysmy). Nie
      może zrozumieć , że jak go nie było to ja ciagle odwiedzałam jego rodziców,
      dzwoniłam pytałam się co u nich, ciagle miałam kontakt z jego rodzeństwem i
      uczestniczyłam w we wszystkich uroczystościach - on tego nie rozumie że robiłam
      to tylko dla niego. Dla niego liczy sie tylko jego rodzinka. Codziennie musi
      owiedzić mamę i taktę bo nie może be nich chyba zyć - do tego tez nie umie sie
      przyznać.
      Po kłótni przez przeszło godzinę nie odzywaliśmy sie do siebie i poszłam spać
      po 22. Miałam nadzięję, że przyjdzie do mnie, że po chwili wszystko
      zrozumie ... ale jednak nie przyszedł. Siedział oglądał telewizję do 2 w nocy.
      Nie wiem co dzisiaj będzie.
    • zuzia_8 Re: Prosze o pomoc bo nie wiem co ze mna się dzie 20.07.07, 11:28
      po prostu odzwyczailiścię się od siebie.
      Czy nei było tak, że po jego wyjeździe bardzo tęskniłaś i on też? a później to
      trochę zelżało i przyzwyczaiłaś się do życia samej i tylko rozmów tel. z nim?

      to typowe. Po prostu każde z was prowadziło oddzielne życie, gdzie to drugie
      było tylko "w telefonie".
      Dajcie sobie czas. Wyjedźcie gdzieś tylko we dwoje gdzie nie będzie cieknącego
      kranu, góry prania etc. Musicie się poznać na nowo bo przy rocznym związku 2
      lata rozłąki to masa czasu.
      Spokojnie - wszystko sie ułoży.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja