a co w momencie śmierci ? komu przekażemy opiekę,

28.08.07, 16:13
Może dziwnie brzmi ten temat, ale nasunął mi się po ostatnim
reportażu zdaje się „uwagi” TVN gdzie rodzicie małego chłopca
zginęli w wypadku i teraz rodzina szarpie się i o dziecko i o
majątek małego.

Zaczęliśmy z mężem zastanawiać się jak będziemy mieli dzieci i
jeżeli spotkało by to nas to co dalej... kto zajmie się naszymi
dziećmi naszymi rzeczami, majątkiem, mieszkaniem...

My nie doszliśmy do konsensusu mój mąż widzi tylko jedną osobę -
swoją matkę, a swoją matkę, więc mamy problem... :)

Zastanawialiście się w ogóle nad tym..??? Komu to przekażecie?

    • wielorak Re: a co w momencie śmierci ? komu przekażemy opi 28.08.07, 16:39
      na chrzcie poniekąd chrzestni zobowiązują się do takiej opieki
      • kasiulkkaa Re: a co w momencie śmierci ? komu przekażemy opi 28.08.07, 17:40
        Zobowiązują się do wychowania w wierze. Li tylko.
      • gocha221 Re: a co w momencie śmierci ? komu przekażemy opi 05.09.07, 09:39
        Nie wszystkie dzieci w tym kraju są chrzczone ;)Autorka akurat nic o
        tym nie wspominała, ze jej dzieci będa miały chrzestnych.
    • memphis90 Re: a co w momencie śmierci ? komu przekażemy opi 28.08.07, 16:52
      Nie, nie zastanawiamy się nad tym i nawet nie zamierzamy. Wierzę w moją rodzinę,
      ze w razie potrzeby zajmą się naszymi dziećmi i nie pozabijają o (he, he) nasz
      majątek.
      • kamelia04.08.2007 Re: a co w momencie śmierci ? komu przekażemy opi 28.08.07, 17:14
        w przypadku dziedziczenia ustawowego twoja rodzina nie bedzie miała
        sie o co zabijac dlatego, ze wszystko oddzedziczy zstępny
        • memphis90 Re: a co w momencie śmierci ? komu przekażemy opi 29.08.07, 10:51
          No to tym bardziej nie mam się czym martwić:) Kilka zgonów na sumieniu mniej,
          moze odliczą mi to od czyśćca...
    • agnrek Re: a co w momencie śmierci ? komu przekażemy opi 28.08.07, 19:04
      Ja spodziewam się bliźniąt i już doświadczam tego, co chyba odczuwa większość
      rodziców - lęk o przyszłość dziecka, gdy nas zabraknie. Nawet mężowi każę
      wolniej samochodem jeździć :) Niestety, nie mam już rodziców, mąż ma tylko ojca,
      ale wiem, że na pewno moja siostra czy brat męża zajęliby się naszymi dziećmi na
      pewno. Ja zrobiłabym bez wahania dla nich to samo. Nasze rzeczy materialne czy
      nieruchomości są kompletnie bez znaczenia, ale wiem, że nasze rodzeństwo by nimi
      tak gospodarowało, aby zapewnić przyszłość dzieciom.
      • lenchen Re: a co w momencie śmierci ? komu przekażemy opi 28.08.07, 19:29
        >kto zajmie się naszymi
        >dziećmi naszymi rzeczami, majątkiem, mieszkaniem...

        Dzieci sa tu na pewno wazne. Ale rzeczy, majatek, mieszkanie???? Nie
        mam problemu z rozstaniem sie z przedmiotami. I pewnie nie bede go
        miala.
        • aniatko Re: a co w momencie śmierci ? komu przekażemy opi 28.08.07, 21:41
          Nie powierzyłabym swojego dziecka teściowej nawet na 5 minut, nie mówiąc o
          reszcie życia. Na szczęście na moją rodzinę mogłabym liczyć i tu nie byłoby
          żadnego lęku...
    • umber82 Re: a co w momencie śmierci ? komu przekażemy opi 29.08.07, 09:23
      my zastanawiamy się ponieważ mój mąż nie ma rodzeństwa, moja siostra
      ma męża i 3 dzieci, jednak jedyna rzecz jaka ich dyskwalifikuje juz
      na starcie to fakt że szwagier bije swoje dzieci, nie mocno ale
      według mnie bez powodu często, nie zniosła bym tego jak by miało to
      spotkać moje dzieci.

      Mamy problem poważny, bo jak nigdy dotąd nie zastanawialiśmy się nad
      tym tak teraz myślę o tym czesto...

      Mój ojciec jest alkoholikiem co znowuż wyklucza moich rodziców, moja
      mama to cudowna kobieta ale choroba ojca ... sama nie wiem.. :(

      Teściowa, samotna, tam skąd pochodzi mój mąż nie ma już innej
      rodziny...

      Coś trzeba będzie postanowić, coś spisać ..

      Wygodniej było by o tym nie myśleć...
      • karolinka123 Re: a co w momencie śmierci ? komu przekażemy opi 29.08.07, 12:17
        umber82 napisała:

        > my zastanawiamy się ponieważ mój mąż nie ma rodzeństwa, moja siostra
        > ma męża i 3 dzieci, jednak jedyna rzecz jaka ich dyskwalifikuje juz
        > na starcie to fakt że szwagier bije swoje dzieci, nie mocno ale
        > według mnie bez powodu często, nie zniosła bym tego jak by miało to
        > spotkać moje dzieci.
        >
        >Kochana po smierci nie znioslabys tego? jakim cudem?:)
        najwyzej straszylabys chama :P
        a tak serio to moze nie mysl o tym? przynajmniej narazie...
    • asia_i_p Re: a co w momencie śmierci ? komu przekażemy opi 23.09.07, 20:28
      My z mężem zgodziliśmy się na moją młodszą siostrę, matkę chrzestną
      naszego dziecka, ale jeszcze nie spisaliśmy woli w tym względzie,
      nie wiem jak to się formalnie robi. Uważam, że jeśli dziecko nie
      jest jakoś szczególnie mocno związane z dziadkami, to to nie jest
      najlepszy pomysł, chyba, że dziadkowie są bardzo młodzi. Inaczej
      szybko może ich stracić, może nawet zanim się pozbiera po stracie
      rodziców.
    • conejito13 Re: a co w momencie śmierci ? komu przekażemy opi 24.09.07, 09:41
      az do przed chwila sie nad tym nie zastanawialam. natomiast mam
      jedno pytanie: ktos wie, jak formalnie/prawnie to zabezpieczyc?
      co prawda nie pytalam meza, ale jedyny homo sapiens, ktoremu nie
      balabym sie powierzyc opieki nad malym to, oprocz moich rodzicow
      (ale wiadomo, ze dziadkowie jakby nie bylo nie zyja wiecznie i sa
      zazwyczaj starszymi osobami - przynajmniej w naszym przypadku), wiec
      oprocz nich - moj brat. amen.
      mam nadzieje, ze zadnej z nas nie bedzie potrzebne nigdy
      skorzystanie z tego typu zastepstwa;)
    • kocurki_dwa Re: a co w momencie śmierci ? komu przekażemy opi 24.09.07, 10:55
      No i mamy problem bo moim rodzicom bym nie dała - ojcu bo jest alkoholikiem
      bratu bo ma specyficzne podejscie do zycia - luzak i egoista moja mama nie zyje
      od 5 lat no i zostaje rodzina Męża
      myślę ze moja tesciowa ostatecznie,wychowała 4 dzieci więc nie było by problemu

      nie chciałbym by trafily do domu dziecko lub co gorsze:(
Pełna wersja