O pracy i wykazywaniu się w niej.

10.09.07, 14:08
W mojej pracy był okres, że przyjęto sporo osób (w tym także i
mnie). Razem ze mną została przyjeta osoba, ktora miała podobne
wykształcenie,, podobne doświadczenie w pracy (czyli żadne, bo
swieżo po studiach).
Już po kilku tygodniach zaczeła sprawiać wrażenie doświadczonego
pracownika. Wrażenie-bo w zasadzie powtarzała to co już ktoś
powiedział, na naradach odzywała sie jak tylko miała zaledwie
mgliste pojęcie o temacie. Ja niestety należę do osób, które jak się
na czymś nie znają lub nie wiedzą czegoś do końca to sie nie
wypowiadają. No i niestety na tym trace. Bo ów osoba ma przydzielane
coraz ciekawsze i prestiżowe zadania, a ja mam wrażenie, że od 2
lat ruszyłam się zaledwie o kroczek. Sama uważam się za osobę
ambitną, w życiu staram się robić dodatkowe rzeczy (kursy, szkolenia
itp. takze z zakresu komunikacji interpersonalnej), mam wiele
zdolności, o których ze względu na własna niską samoocenę nie
rozpowiadam. Nie robie zamieszania wokół własnej osoby,w
przeciwieństwie do owej "koleżanki" jestem osoba skromną w
kontaktach z innymi (owszem na pismie mogę sie wszystkim pochwalić).
Co mam zrobić, zeby być dostrzeżoną w pracy?Jaką przybrać postawę
wobec"koleżanki", bo mnie strasznie irytuje juz sam jej widok.
    • nives1 Re: O pracy i wykazywaniu się w niej. 10.09.07, 14:23
      To ze się nie wypowiadasz w sprawach o których nie masz pojęcie to
      akurat dobrze. Chociaz dobra ściema poparta minimalnym pojęciem tez
      jest dobra ;) Sama czasami stosuję.
      Ale pomimo niskiej samooceny widzę ze znasz swoją wartość - pochwal
      sie w końcu!! Spróbuj kiedyś się odezwać publicznie, coś
      zaproponiwać, na początek może coś małego. Pokaż sie !! Inaczej
      zostaniesz małym szarym i niedocenionym pracownikiem. A niestety
      tacy nie sa określani jako osoby niezastapione ... no i wiesz co sie
      moze stać.
      Ja natomiast nie mogłam się jakiś czas przebić bo wszyscy byli w
      temacie a ja obok. Ale po jakimś czasie okazało się że oprócz mnie
      nikt nie potrafi reagować szybko na sytuacje kryzysowe i znalazłam
      swoje miejsce w firmie.
      Nie stój z boku. Uwierz jesli nie w siebie to w swoje możliwości !!
      W końcu jestes bystra i wykształcona!! Powodzenia :)
      • frodo100 Re: O pracy i wykazywaniu się w niej. 10.09.07, 14:32
        A może zmienie pracę, bo tu już nie mam mozliwosci wykazania się. Za
        dużo czasu mineło kiedy to było łatwe. Zresztą nie byłam bierna-
        prosiłam o coś dodatkowo, nigdy nie odmówiłam wykonania zadania
        zleconego przez szefową. Tylko te zadania są nadal jak dla
        stażystki, a te w ktorych można sie wykazać lub są prezstiżowe (np.
        z projektów międydzynarodowych) dostaje ONA>
        Swoją drogą ciekawa jestem jakie o NIEJ zdanie mają pracownicy,
        którzy pracują dłużej. Na pierwszy rzut oka wszystko jest ok, ale
        mnie chyba by wk..iała taka osoba, jakbym to ja była dłuzej w firmie
        • nives1 Re: O pracy i wykazywaniu się w niej. 10.09.07, 14:37
          czasami zmana pracy jest świetnym pomysłem - ja właśnie zmieniam
          żeby pracowac troche ambitniej :)

          A tak poza tym - ja bym taką zołzę juz dawno utopiła :D Tez mnie
          wkurzają takie "inteligentne panienki z przerostem ego " :D
          • frodo100 Re: O pracy i wykazywaniu się w niej. 10.09.07, 14:42
            ona jest strasnie cwana. byc moze jest tak dobra jak ja, tylko
            lepiej sie sprzedaje.
            • wielorak Re: O pracy i wykazywaniu się w niej. 10.09.07, 14:47
              nie radzę zmieniać pracy, nie uciekaj od problemu tylko go rozwiąż.
              proponuję porozmiawiaj z przełożonym, powiedzieć o swoich ambicajach i
              oczekiwaniach, zwrócić uwagę, że chciałabyś się bardziej rozwijać, poprosić o
              nowe zadania itd
            • burza4 Re: O pracy i wykazywaniu się w niej. 10.09.07, 14:53
              ucieczka nic ci nie da. W kazdej pracy natrafisz na osobę, ktora
              lepiej się będzie sprzedawać. Zamiast zmieniać pracę - pracuj nad
              zmianą swojego podejścia. "Siedź w kącie a cię znajdą" - od dawna
              nie działa.

              ona jest postrzegana jako osoba z otwartą głową, inwencją, nawet
              jeśli czegoś nie wie - to szuka, podejmuje wyzwanie, uczy się w
              trakcie, nie boi zadawać pytań, nawet jeśli popełni błąd - to
              nieważne. Osoby dynamiczne zawsze będą się wybijały.

              sama miałam problem komunikacyjny z moim szefem. Długo mi zajęło
              zrozumienie, że problem jest we mnie, w tym jak przedstawiam sprawę,
              a nie w tym, że on nie dostrzega moich starań, czy że jest wredny.
              Popracowałam nad sobą - i dało to olśniewające rezultaty.
            • plutoniczna no właśnie!! nt/txt 12.09.07, 13:16
              frodo100 napisała:

              byc moze jest tak dobra jak ja, tylko lepiej sie sprzedaje.

              Skoro miałyście taki sam start, tznże ona jest jednak lepsza.

              Nie wystarczy umieć. Trzeba umieć się sprzedać. Zawiść i zazdrośc -
              niskie pobudki.
        • napolnoc Re: O pracy i wykazywaniu się w niej. 10.09.07, 15:04
          A ja sie Twojej kolezance nie dziwie, wykorzystuje dana jej szanse, wykazuje
          sie, wychodzi z inicjatywa, nawet jak niewiele wie, to chce podejmowac nowe
          zadania. Ty zas zachowujesz sie jak ksiezniczka, siedzisz w kacie i czekasz az
          Cie zauwaza i dadza Ci prestizowe zadania. Niestety, jesli chcesz zablysnac
          musisz wyjsc z kata. I zamiast skupiac sie na kolezance, skup sie na sobie. Nie
          patrz na siebie poprzez przymat innych ludzi, patrz przez siebie. Piszesz, ze
          sie doksztalcasz, czy Twoj szef wie o tym? Czy kiedykowliek wykazalas sie ekstra
          wiedza?

          Na Twoim miejscu przestalabym ostrzyc olowki na widok kolezanki, a zaczela
          wychodzic przed szereg i meczyc szefa o powazniejsze zlecenia. Zajmij sie swoja
          kariera, a nie kolezanki. Powodzenia !
          • lenchen Re: O pracy i wykazywaniu się w niej. 10.09.07, 18:24
            Dobra rada - zamiast skupiac sie na kolezance, skup sie i popracuj
            nad soba...
    • kawka74 Re: O pracy i wykazywaniu się w niej. 10.09.07, 19:29
      Oprócz tego, że coś się wie, umie, dokształca, poznaje itd., trzeba jeszcze
      umieć to sprzedać. Koleżanka to umie, Ty nie. Jeśli będziesz się tak krygować,
      za jakiś czas koleżanka będzie wydawać Ci polecenia i podejmować ważne decyzje.
    • czekolada_orzechowa Re: O pracy i wykazywaniu się w niej. 10.09.07, 19:39
      Po pierwsze wytrzyj sobie podbródek, bo go sobie pokapałaś jadem.
      Smutna prawda jest taka, że jak pracodawca ma odpowiedzialne
      zadanie, to da je przebojowej osobie a nie cipci, która boi się
      własnego cienia i to nie jest wina tej kobiety, ze jest dobra, tylko
      twoja, że robisz wrazenie cienkiej jak dupa węża.
    • trusia29 Re: O pracy i wykazywaniu się w niej. 10.09.07, 19:41
      Zazdrość przebija z twojego postu frodo... Koleżanka umie się
      pokazać i wykazać, a ty z tego powodu sie irytujesz? Przyjmij do
      wiadomosci, ze są ludzie "przyciągający" innych i tzw. "szare
      myszki". jeśli nie chcesz być mysza zmień swoje zachowanie, badz
      bardziej otwarta, zacnij się cenic.
    • caysee Re: O pracy i wykazywaniu się w niej. 10.09.07, 20:38
      Tak to jest, ze osoby "przebojowe", ktore nie boja sie zabrac glosu w dyskusji
      sa zauwazane i to glownie z nimi sie dyskutuje. Jak siedzisz na zebraniu i nie
      odzywasz sie prawie w ogole to wszyscy beda cie mieli za takiego cichacza, ktory
      byc moze nic nie wie, bo sie w ogole nie odzywa. A kolezanka moze i czasem powie
      cos nie do konca odkrywczego, jednak ludzie beda mieli w glowie, ze COS ma do
      powiedzenia w zwiazku z tematem.

      Poza tym nie wiem jak tam u was w pracy, ale u nas jest tak, ze sa dziedziny, o
      ktorych juz samo mgliste pojecie wiele daje ;) Do tego czesto pozytywnie
      widziane sa rozne komentarze, nawet srednio trafne, bo moze naprowadza innych na
      jakis inny trop (cos na zasadzie burzy mozgow). I mysle, ze dopoki nie bije od
      ciebie arogancja i rozbuchana pewnosc siebie, to chyba komentarze nawet jesli
      nie blyskotliwe przyjmowane sa dosc dobrze.

      Ale i tak najbardziej dziwi mnie koncowka twojego posta: Jaką przybrać postawę
      wobec"koleżanki"? Ee, no jak to jaka. Normalna, neutralno-pozytywna, jak to do
      kolegow z pracy. Czy ona ci stoi na drodze, probuje pod toba dolki kopac,
      wykorzystuje cie jakos? Bo z twojego postu raczej wynika, ze po prostu wykazuje
      sie w pracy na wlasna reke, nie robiac tobie zadnej szkody.

      A co powinnas robic - po prostu miec wiecej odwagi w siebie i wiecej sie odzywac
      na wszelkich zebraniach, pokazac im co potrafisz, w odpowiednim momencie umiec
      napomknac o swoich dodatkowych kwalifikacjach, ktore by ci pomogly w wykonaniu
      jakiegos zadania - no chyba nie robisz tych wszystkich kursow i szkolen po to,
      zeby papier miec, tylko zeby cos dzieki nim osiagnac.
      • frodo100 Re: O pracy i wykazywaniu się w niej. 11.09.07, 08:13
        Dziękuję serdecznie wszystkimza komentarze-zarówno te pobudzające
        jak i te mieszające mnie z błotem. Bo każdy ma rację.
        Rzeczywiście jestem mało otwarta, niepewnie podejmuję wyzwania, i
        zamiast się uczyć w trakcie to sie najpeirw ucze a pozniej biorę za
        robote, na co jest juz za późno. Czasem potrzebny mi kop w 4 litery
        zeby sie zmobilizować.
        {własnie powiedziałam miłe i uśmiechnięte "cześć" owej koleżance}
        Problem z kolezanką polega na tym, że w zetknięciu z nią uświadamiam
        sobie moje wady czy niedociągnięcia.Każdy kontakt z nią powoduje u
        mnie wenętrzne spięcie,chyba boję się, że kiepsko przy niej wypadne.
        I ze wzgledu na ten stres rzeczywiscie tak jest.
        W szkole rzadko byłam osobą udzielającą się, rzadko ponosiłam rękę
        do odpowiedzi, rzadko zadawałam pytania (i chyba nadal ego nie
        potrafie). Wydawało mi się, ze wszystko jest OK, bo byłam dobrą
        pilną uczennicą. Miałam same 4 i 5,ale raczej niewielu nauczycieli
        zapamiętało mnie z tego powodu. Sprawę znam z drugiej strony. Sama
        troche uczyłam w szkole, i najlepiej pamiętam uczniów aktywnych-
        nieważne czy dobrze uczących sie czy nie.
        Postanowiłam pracować nad soba. Zadanie nr 1 - zabierać głos w
        dyskusji - zarówno tej zawodowej jak i prywatnej.
        • napolnoc Re: O pracy i wykazywaniu się w niej. 11.09.07, 11:43
          Bardzo sluszne wnioski, powodzenia !!!
          • frodo100 Re: O pracy i wykazywaniu się w niej. 11.09.07, 14:59
            Dziś dostałam lekki OPR od szefowej, na dodatek przy
            owej "koleżance". Wrrr,
            Ale jakos mnie to zmobilizowało do aktywności. Bo powiem szczerze ze
            wzgledu na takie nieuwzglednianie mojej osoby, spadła moja wydajnośc
            i motywacja w pracy.
            • maya28 Re: O pracy i wykazywaniu się w niej. 11.09.07, 16:21
              Odnoszę wrażenie, że chyba źle oceniasz osoby, ktore mają odwagę
              wystąpić przed szereg. Uważasz, że siedzenie skromnie w konciku
              nobilituje, bo jesteś taka skromna, a koleżanka wie tyle co Ty i się
              udziela. Jeżeli dalej tak będziesz oceniała, to uważam, ze nie masz
              szans osiagnąc cos więcej. Uważam, że bardzo by Ci się przydała
              lektura książki "Grzeczne dziewczynki nie awansują"
              onepress.pl/ksiazki/grzecz.htm. Trzymaj sie :)
              • purecharm Re: O pracy i wykazywaniu się w niej. 11.09.07, 19:36
                A ja Cie doskonale rozumiem i wiem jakim typem osoby jest Twoja kolezanka. Kiedy w poblizu jest szef sprawia wrazenie bardzo zapracowanej, nie ma za grosz samokrytycyzmu, zabiera glos mimo iz nie ma pojecia na dany temat i jej komentarz kompletnie nic nie wnosi do dyskusji, jest cwana i doskonale wie, dla kogo warto byc milym i kto w przyszlosci moze byc przydatny. Tak naprawde jej wyniki w pracy kompletnie nie roznia sie od wynikow innych pracownikow lub nawet sa nizsze, ale osoba ta robi taki szum wokol siebie, ze zamydla oczy osobom postronnym, ktore nie przebywaja z nia 8 godzin dziennie w pracy. Zgadlam??

                Niestety takie osoby wygrywaja i czesto awansuja. Przykre, ale prawdziwe...
                • carmela_soprano Re: O pracy i wykazywaniu się w niej. 11.09.07, 22:19
                  żyj dalej stereotypami, to i ty daleko zajdziesz.
                  • purecharm Re: O pracy i wykazywaniu się w niej. 11.09.07, 22:57
                    Nie musze zyc stereotypami, bo znam takie osoby osobiscie.
                • kawka74 Re: O pracy i wykazywaniu się w niej. 11.09.07, 22:54
                  fascynujące
                  obawiam się, że nie rozumiesz, gdzie leży problem
                  bynajmniej nie w koleżance, która pracuje na swoją korzyść
    • emiliawo Re: O pracy i wykazywaniu się w niej. 11.09.07, 19:56
      Znam to z autopsji - też miałam taki okres w pracy, kiedy to przy
      wszystkowiedzącej koleżance czułam się głupiutka. Nastrój mi się
      trochę poprwił, gdy przyjrzałam się jej troszkę z dystansu - to ona
      tworzyła wokół siebie taki "szum medialny" - że to niby ona ciągle
      taka zapracowana. Trzeba jej przyznać, że jest bardzo asertywną
      osobą, i dobrze zorganizowaną, ale poza tym "ma bardzo mocno
      ugruntowane własne zdanie na każdy temat, choćby nie miała o tym
      zielonego pojęcia". I z tego wszyscy naokoło się podśmiewają ;)
      Każdy ma woje lepsze i gorsze strony, a najażniejsze to nie dać się
      zwariować.
      • frodo100 Re: O pracy i wykazywaniu się w niej. 12.09.07, 08:07
        Ja niestety obok tej calej skromności i skrytości, okazuje się osobą
        mało odpowiedzialną, której nei można powierzyć poważnych zadań.
        • maya28 Re: O pracy i wykazywaniu się w niej. 13.09.07, 10:18
          To nie trać energi na złosliwości dla koleżanki, ( jakkolwiek jej
          styl bycia Cie drażni) tylko pracuj nad swoim rozwojem! Dziewczyny,
          wystarczy, że mamy mase facetów w koło siebie, ktorzy w momencie gdy
          zagrażamy ich pozycji 'lidera' próbują nam przykleić
          wizerunek "blondynki", żebyśmy jeszcze wzajemnie do siebie
          strzelały.Ja postuluje za solidarnością babek w pracy!
          • frodo100 Re: O pracy i wykazywaniu się w niej. 13.09.07, 13:19
            nestety pracuje w miejscu gdzie faceci to ledwo 10%,a stylu z pracy
            z kobietanmi tłumaczyc nie musze
    • magdusinska Re: O pracy i wykazywaniu się w niej. 12.09.07, 10:46
      Może po prostu jest lepsza. Skończone studia wcale nie oznaczają, że
      każdy musi równocześnie i zawszwe awansować. Cóz niektórzy muszą
      również odbierać telefony w sekretariacie.
    • greene3 Re: O pracy i wykazywaniu się w niej. 14.09.07, 11:52
      Dużo słów tu padło budujących i niekoniecznie. Ja nie rozumiem tego
      stylu pracy z kobietami - ja pracuję w firmie gdzie większość
      stanowią kobiety i dobrze mi się pracuję a jadem, który niektóre
      toczą, zazdrością i krytyknctwem w ogóle się nie przejmuję - robię
      swoje. Prawda jest taka, że ja też krótko pracowałam w szkole.
      Odeszłam z wielu powodów, ale jeden z nich był taki, że najgorszy
      był ten, kto coś robił, kto był ambitny - a wychylać się nie należy.
      Teraz szukam takiej pracy, gdzie inwencja, podejmowanie wyzwać i
      działanie są doceniane. Ktoś, kto nie chce się wychylać, sam
      proponować rozwiązań działać może uznać mnie za cwaną, jak Ty swoją
      koleżankę, ale to już nie mój problem. Ja robię to co mam zrobić
      najlepiej jak potrafię. Jak gdzieś pracuję to dobor firmy jest moim
      celem - robię wszystko, aby było dobrze. Mam nowe pomysły, nie
      wstydzę się stukać do szefa zarówno z problemem, jak i z pomysłem.
      Oczywiście ważne jest aby w tym wszystkim nie tracić z oczu ludzi.
      Współpracownicy są dla mnie równie ważni. Każdemu staram się pomóc
      jeśli jest to możliwe i dzięki temu sama mogę liczyć na pomoc.
      Dla Ciebie lepsza byłaby zmiana pracy niż tkwienie w tym, w czym
      siedzisz teraz. Ale dopiero jak zdasz sobie sprawę, że obecny stan
      rzecy jest tylko Twoją winą i tylko Ty jesteś odpowiedzialna za swój
      wizerunek. Jeśli chcesz być postrzegana jako kreatywny i ambitny
      pracownik - bądź nim!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja