babopatrzenie

10.10.07, 15:02
hej, jak odnosicie się, gdy wasze chłopy oglądają się za innymi. Mój
patrzy na każdą ładną dziewczynę co to przechodzi - jest w stanie
zapamiętać w co była ubrana, jak wyglądała. No żadna ładna nie
umknie jego oku. Noby się zarzeka, ze to nie niesie ze sobą
jakichkolwiek myśli, ani tym bardziej działań. Ale ja się czuję
dziwnie. czuję się mniej arakcyjna od nich przez to że on zwaca na
nie uwagę. no i martwię się, że my jestesmy razem, a on nadal się
rozgląda. Rozumiem, jakby był singlem....
    • kalina81 Re: babopatrzenie 10.10.07, 15:41
      nie bardzo Cię rozumiem, to że wybrał już danie nie oznacza, że nie może
      przeglądać menu.
      • madziaq Re: babopatrzenie 10.10.07, 16:25
        o, dokladnie :) Jak sie usmialam kiedys z kolegi, ze mu glowa za kobitkami
        chodzi, to powiedzial, ze jak jest na diecie to jeszcze nie znaczy, ze nie moze
        jadlospisu obejrzec :D
    • oxygen100 Re: babopatrzenie 10.10.07, 16:30
      normalnie. Przeciez nei wydlubie mu oczu, niech sie gapi ile zechce
    • caysee Re: babopatrzenie 10.10.07, 16:43
      Moj sie nie oglada za kobietami bardziej niz ja :) Zazwyczaj ogladamy sie razem
      i komentujemy ;)
    • plutoniczna żeby mu się odechciało to 10.10.07, 18:57
      karz mu klęczeć w kącie na grochu......
    • deela Re: babopatrzenie 10.10.07, 23:11
      zaloz mu klapki na oczy jak temu koniu/koniowi zeby patrzal tylko przed siebie a
      metr przed nim zawsze idz ty
    • patka1024 Re: babopatrzenie 11.10.07, 10:16
      A ja rozumiem trochę problem... Miałam kolegę w pracy, który
      przyglądał się kobietom bardzo *ostentacyjnie* np. rozmawiamy na
      korytarzu, a on nie przerywając rozmowy kręci głową tam i z powrotem
      oglądając przechodzące kobiety. I to ja czułam się głupio - nie
      wiedziałam, czy mnie słucha czy nie i czy mamy kontynuować rozmowę.

      Nie mówiąc o tym, że takie *gapienie* się na tyłek, nogi czy dekold,
      jest, moim zdaniem, niekulturalne. (Nie mówię tutaj o przelotnym
      spojrzeniu, nawet obejrzeniu się, ale właśnie intensywnym
      kilkuminutowym wgapianiu się).
      • wielorak Re: babopatrzenie 12.10.07, 12:20
        właśnie bo wszystko zależy czy się gapi czy tylko jest to przelotne spojrzenie
        ps. ja też tego nie lubię u mężczyzn
    • aleola1 moj tez czasem tak robi 12.10.07, 13:57
      jakos tak ma ze zwroci uwage na ladna dziewczyne czy dziewczyne o
      ciekawej urodzie, i czasem fakt irytuje mnie to ale on mi daje tyle
      dowodow ze jestem dla niego super atrakacyjna laska (a raczje nie
      powalam na kolana facetow i mam mnowsto kompleksow) ze przestalo mi
      to przeszkadzac i mimo ze na poczatku czulam sie nieswojo teraz sama
      ogladam sie za tymi dziewczynami i przyjmuje to jako "meska" rzecz.
    • enith Re: babopatrzenie 12.10.07, 20:50
      Ostentacyjne oglądanie się za obcymi kobietami/mężczyznami w obecności partnera
      uważam za buractwo. Mąż NIGDY w mojej obecności nie obejrzał się za inną babką,
      ja, gdy idę z mężem nie komentuję wyglądu mijających nas mężczyzn, bo uważam, że
      to chamskie. Komentarze męża na temat innych kobiet, gdy wychodzi ze znajomymi
      mnie nie obchodzą, ja zresztą też komentuję facetów, gdy wychodzę z koleżankami,
      zwłaszcza tymi, które są wciąż na etapie poszukiwań partnera. I nie uważam,
      żebyśmy byli pod tym względem jakimś kuriozum, żadnemu z moich poprzednich
      partnerów nie mogłam nic zarzucić w tej kwestii, więc jeśli przeszkadza ci
      zachowanie chłopaka, to mu powiedz, że nie życzysz sobie gapienia i komentarzy
      na temat innych kobiet, gdy wychodzi z tobą. Niech zachowa je sobie na wyjścia z
      kumplami do pubu.
    • olga85 Re: babopatrzenie 12.10.07, 23:45
      chyba nie jesteś zbyt pewna siebie.
      dziewczyno LUZ- jest z tobą, więc cycki do przodu i głowa do góry.
      ja bym zaczepnym tonem powiedziała "gdzie ty się patrzysz? tu sie
      patrze?" wskazując na swój dekolt.
      • vincentyna Re: babopatrzenie 13.10.07, 23:46
        do autorki:
        Twoj maz jest chamski, a strzelanie oczami dookola nie jest dobrym znakiem.
        Bedzie Cie puszczal rowno. Normalny facet w zwiazku nie tonie w cudzych
        dekoldach, nie nurkuje pod spodniczkam, nie strzela oczami dookola...Ale obwaiam
        sie, ze on dokladnie taki sam byl PRZED slubem, ale Ty bylas na to SLEPA, wiec
        teraz MACIE problem. Ty musisz mu powiedziec, jak tego nie lubisz, a on musi sie
        postarac przestac.


        Ale, generalnie uwazam ze masz przesrane....
    • edyciunia_105 Re: babopatrzenie 19.10.07, 16:35
      nie widzę w tym nic złego. Ty pewnie też zauważasz na ulicy
      przystojnych mężczyzn (tylko wiadomo, ze łatwiej znaleść fajną laskę
      niż faceta, stąd jest to rzadsze). Nie czuj się źle, bo jemu na
      pewno nie chodzi o nic złego. nie powinnaś tez czuć się mniej
      atrakcyjna czy coś. Być moze chodzi o coś innego, moze patrząc na
      nie, docenia tą która ma u swojego boku:) Głowa do góry:) To Ciebie
      wybrał i Ty jesteś górą:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja