inessa_22
22.10.07, 10:08
Drogie kobietki, proszę Was pomóżcie i oceńcie...
Zostałam przez mojego męża zdradzona pół roku po ślubie. Wcześniej 5-letni
udany związek i dopiero decyzja o ślubie. Ale wracając do zdrady... Zdradził
mnie z naszą wspólną koleżanka i ich romans trwał kilka miesięcy. W tym czasie
mój mąż już nie mieszkał ze mną. Teraz powolutku staramy się wrócić do
normalności. On jak twierdzi pozakańczał wszelkie romanse i chce być tylko ze
mną....
Jakieś 3 tygodnie temu spotkałam tę naszą wspólną koleżankę, która widząc mnie
"napadła mnie słownie". Mianowicie zaczęła mnie wyzywać od k... i że mam męża
dzi**arza. Nawet na nią głosu nie podniosłam, tylko powiedziałam "szkoda mi
ciebie Kasiu".
Nie należę do osób konfliktowych i wczoraj napisałam do niej bardzo łagodnego
maila, żebyśmy zeszły ze ścieżki wojennej itp. Zresztą, wkleję zaraz tego
maila, żebyście mogły ocenić. Ona kiedy dostała wiadomośc ode mnie, od razu
zadzwoniła do mojego męża i się poskarżyła (co za dziecko!!). Moj mąż
zadzownił do mnie i zarządał wyjaśnień, po co to zrobiłam? Ja przeczytałam mu,
co jej napisałam, a on mi tylko powiedział, że nie ma sensu rozmawiać.
Rozłączył się i nie odbierał ode mnie telefonów, nie odpisywał na smsy.... i
po pracy nie wrócił na noc do domu.... Nie wiem, czy on chce mnie za coś ukarać???
Będę bardzo wdzięczna za Wasze opinie. A poniżej wklejam maila do tej dziewczyny.
"Cześć Kasiu,
Piszę do Ciebie, bo chciałabym, żebyśmy zeszły z wojennej ścieżki, bo tak
naprawdę nie mam do Ciebie żalu za to wszystko co się stało. Po prostu
chciałabym, żebyś mnie zrozumiała...
Kiedyś będziesz żoną i prędzej czy później problem zdrady Twego męża Ciebie
dotknie. Myślę, że wtedy będziesz mogła zrozumieć, jak to bardzo boli i jaką
krzywdę wyrządza Ci nie tylko najbliższa osoba, ale i kobieta (tym bardziej
koleżanka, którą lubisz i jej ufasz). Zapewniam Cię, że wówczas świat wywraca
się do góry nogami... Ale to nieważne.
Tylko tyle... Po prostu zejdźmy z wojennej ścieżki i porozmawiajmy jak kobiety
z klasą (bez emocji, krzyków i wyzwisk)...
Pozdrawiam ciepło!
PS. Mam jeszcze prośbę, nie dzwoń już więcej proszę do mojego męża. Wprowadza
to między nami pewną nieprzyjemną konsternację... Chciałabym, żebyś w pewien
sposób postawiła się na moim miejscu i mnie zrozumiała. Będę Ci naprawdę
wdzięczna.
Jeszcze raz pozdrawiam i chiałabym, żebyś wiedziała, że pomimo wszystko nie
mam do Ciebie żalu.
Emilka"
Czy naprawdę zrobiłam coś nie tak????