kobieta- pułapka

17.11.07, 10:06
słyszałyście o takiej usłudze? wynajmuje się kobietę- pułapkę, która idzie do
pubu, w którym jest wasz partner, ubrana i wymalowana wyzywająco- sprawdza,
czy wasz facet na nią poleci, czy nawiąże rozmowę, poprosi o nr telefonu albo
się umówi- później wszystko jest nagrane na kamerze. to bardzo popularne w
Stanach, w Polsce już powoli wchodzi. wyczytałam w gazecie, co o tym myślicie?
sprawdziłybyście w taki sposób swoich partnerów?
    • ojejkuniu Re: kobieta- pułapka 17.11.07, 12:39
      chyba bym musiała na głowę upaść.
      kilka razy- raz to za mało.
      • lenchen Re: kobieta- pułapka 17.11.07, 14:18
        ZENUJACE
    • kawka74 Re: kobieta- pułapka 17.11.07, 14:48
      idiotyzm
      • wielorak Re: kobieta- pułapka 17.11.07, 16:35
        widzę, że wypowiadają się tylko bardzo pewne siebie i swoich partnerów Panie ;-)
        ciekawa jestem również innych opinii.
        Osobiście wstrząśnięta byłam po przeczytaniu o kobiecie, która wiedziała, że jej
        mąż nigdy ale to przenigdy nie poderwie kobiety (ba! nawet na nią nie spojrzy)
        założyła się ze swoją znajomą i była taka pewna siebie i jego, że gdy pokazali
        jej co ten gość wyprawiał w pubie... uhm szkoda słów
        • ojejkuniu Re: kobieta- pułapka 17.11.07, 17:58
          i to Tobie taki dało do myślenia?
          bidulka.
          • wielorak Re: kobieta- pułapka 17.11.07, 20:08
            co miałoby mi to dać do myślenia? czy założenie nowego wątku na tym forum jest
            skazane na ataki od reszty? czyżby przeniosły się tu kobietki z forum ślub i wesele?
            po prostu zainteresował mnie ten artykuł w gazecie i chciałam poznać opinię
            innych. ot.
            • ojejkuniu Re: kobieta- pułapka 17.11.07, 21:10
              no chyba skoro założyłaś wątek, to musiało być to wynikiem jakichś
              przemyśleń?!
        • kawka74 Re: kobieta- pułapka 17.11.07, 20:17
          > widzę, że wypowiadają się tylko bardzo pewne siebie i swoich partnerów Panie ;-

          pewność partnera nie ma nic wspólnego z oceną tego pomysłu
          i naprawdę ta historia powinna dać Ci do myślenia
          • ojejkuniu Re: kobieta- pułapka 17.11.07, 21:12
            dokładnie.
            dla mnie to przede wszystkim kwestia szacunku dla samej siebie i
            narzeczonego/męża/kogokolwiek.
            nie zniżam się do pewnego poziomu i tyle.
    • kamelia04.08.2007 zgłupieli 17.11.07, 16:34
      jak juz jedna z forumowiszek napisala: to wymaga upadniecia na glowe
      kilkakrotnie.

      W zyciu nie chciałabym byc potraktowana przez meża i sama tez bym mu
      czegos takiego nie zafundowała.
    • deela Re: kobieta- pułapka 17.11.07, 16:50
      debilny pomysl
    • kiecha3 Re: kobieta- pułapka 17.11.07, 21:54
      nie oszukujmy się.. owoc zakazany najlepiej smakuje.. ja rozwiązałam (tak myślę)
      problem zdrad.. nigdy nie zabraniałam mojemu innych kobiet.. nie wiem czy trafił
      mi się wierny okaz, czy brak zakazu podziałał.. na razie nie mam tego problemu (
      już prawie 9 lat)..

      sama gdybym podejrzewała to bym zwyczajnie zapytała.. raczej nie pokusiłabym się
      o taką prowokację.. w końcu nigdy nie mamy pewności czy to nie miałby być jego
      pierwszy skok w bok..

      zresztą dla spokojności sumienia niektórzy wolą nie wiedzieć, nie pytać.. może
      maja rację..
      • anxx_von_en Re: kobieta- pułapka 17.11.07, 22:34
        na razie mam na tyle zaufania do męza że nie widzę w tym sensu
        a nuż wział by numer telefonu od niej...
        po co kusic los skoro jest dobrze

        ale gdybym była w sytuacji osoby wczesniej zdradzonej, która
        wybaczyła i została z mężem który ją zdradził (chociaż nie
        podejrzewam siebie o takie poświęcenie), więc ze zrozumiałych
        względów nie miałabym do niego absolutnego zaufania
        ...wtedy nie wykluczam takiej możliwości
        ale watpię czy poczułabym sie po tym lepiej
        może raczej upewniłbym się w przekonaniu, że lepiej odejść
    • g0sik Re: kobieta- pułapka 18.11.07, 14:22
      Nie. Nie wiem jak niby miałabym zinterpretować wynik tego
      sprawdzianu - zdradza przy byle okazji/jest wierny i nigdy nie
      zdradzi? Może się okazać, że owszem zdradza ale tym razem nie miał
      ochoty bzyknąć Pani bo nie miał nastroju/pani miała za małe(za duże)
      cycki/ nie była w jego typie...albo lubi zdobywać a pani była łatwa
      i zbyt nachalna…...No cóż, usługa na pewno będzie miała powodzenie
      wśród niepewnych siebie i zakompleksionych żonek....Tylko co one
      biedne poczną z wynikiem takiego sprawdzianu……?


    • pronovia W Polsce tym procederem zajmuje się CBA... 18.11.07, 21:45

      • ojejkuniu :D:D:D n/t 18.11.07, 23:24

        • kalina81 Re:facet facetem 19.11.07, 08:55
          ale gdyby mnie tak próbowałby mój chłop sprawdzić, to mogłoby się źle skończyć:D
    • papryczka.chili Re: kobieta- pułapka 19.11.07, 14:48
      Nie.

      Wątpię by mój mąż poleciał na jakąś laskę.

      A poza tym sama bym nie chciała by on mi tak zrobił.
    • 18_lipcowa1 sie nie dziwie ze nie chcialybyscie sprawdzic 19.11.07, 22:12
      chyba zdajecie sobie sprawe, ze prawie kazdy, 99 procent by wpadl
      przy takim tescie,
      tacy sa faceci....ehhhh
      • kawka74 Re: sie nie dziwie ze nie chcialybyscie sprawdzic 19.11.07, 22:23
        tylko o czym by to świadczyło...? I czego miałoby to dowodzić?
        Bez sensu.
        • sandraa2 Re: sie nie dziwie ze nie chcialybyscie sprawdzic 19.11.07, 23:05
          O ty,ze facet cie potrafi zdradzac.Choc moze bys pomyslala,ze:moj
          taki nie jest.
          • substantiv poslanka Sawicka + Tomek 19.11.07, 23:51
            jw.
            dzialalo.

            + + +
            Miałbym rozwiązanie, ale ono nie pasuje do tego poblemu.
          • kawka74 Re: sie nie dziwie ze nie chcialybyscie sprawdzic 20.11.07, 08:09
            Ale po kiego grzyba mi to wiedzieć? Po co mam to sprawdzać? Po co mam ładować
            pieniądze w przedsięwzięcie, które zapewni mi fałszywy obraz sytuacji? Rusz
            główką i powiedz - czy to, że czyjś mąż NIE poleci na podstawioną panienkę, daje
            stuprocentowe bezpieczeństwo? A może akurat będzie nie w sosie? A może panienka
            nie będzie w jego guście? A może jest bystry i ostrożny? A może będzie miał
            akurat katar - co absolutnie nie będzie mu przeszkadzało w bzykaniu się z
            koleżanką z działu w przerwie na lunch?
            I czy, do cholery, w takim sprawdzaniu nie ma czegoś żenującego?
            Co do posłanki Sawickiej - tam historia trwała ROK. Rok. To 365 dni działania,
            nacisku na kobietę, której w dodatku chyba niezbyt dobrze się układało
            małżeństwo, także nie porównywałabym tego z jednodniową akcją.
            • g0sik Re: sie nie dziwie ze nie chcialybyscie sprawdzic 20.11.07, 13:52
              Poza tym biorąc pod uwagę środki jakie przeznaczyło CBA na całą
              akcję taniej wyszłoby wyjęcie detektywa na całą dobę na 2-3 lata:
              Pomijam fakt, że Panie które mają takie środki nie muszą pilnować
              swoich mężów, brukowce to robią.....
        • 18_lipcowa1 Re: sie nie dziwie ze nie chcialybyscie sprawdzic 20.11.07, 17:06
          kawka74 napisała:

          > tylko o czym by to świadczyło...? I czego miałoby to dowodzić?
          > Bez sensu.


          bo niejedna pieje z zachwytu nad mezem ze on to by nie, on w zyciu
          ale w glebi duszy czuje ze moze jednak i boi sie przekonac
          • kawka74 Na Teutatesa, ale głupi ci Rzymianie... 20.11.07, 17:43
            Powiedz mi, po jaką cholerę szczęśliwa i spokojna mężatka obdarzająca małżonka
            niemal stuprocentowym zaufaniem miałaby się przekonywać, czy ów mąż ją zdradzi,
            czy nie? Po kiego grzyba kręcić sobie bicz na własny tyłek? Po jaką cholerę
            wyczyniać sztuki z prowokacją, która - jak już napisałam wcześniej - właściwie
            niczego nie dowodzi? Jeśli małżonek ma ochotę na skok w bok, to opłacanie mu
            tego specjału jest żenujące. Jeśli nie ma i nie szuka okazji - po co ten cały cyrk?
            To tak, jakbym chciała odciąć sobie rękę, żeby się przekonać, czy odrośnie. To
            nie strach, Lipcowa, to zdrowy rozsądek, który broni normalnego człowieka przed
            produkowaniem zbędnych - i wysoce trudnych do rozwiązania - problemów.
            • 18_lipcowa1 Re: Na Teutatesa, ale głupi ci Rzymianie... 20.11.07, 18:36
              kawka przyznaje Ci racje - po przeczytaniu twoich postow,


              ja sama nie zrobilabym tego bo nie, wlasnie nie, bo po co?
              • kawka74 Re: Na Teutatesa, ale głupi ci Rzymianie... 20.11.07, 18:43
                No właśnie - po co szukać sobie problemów? Jeśli partner zdradza, to prędzej czy
                później wyjdzie, jeśli nie - po co robić zamieszanie?
                Dlatego ja bym na pewno staremu loli nie sponsorowała.
    • magfab4 Re: kobieta- pułapka 20.11.07, 14:04
      nie!
      przede wszystkim - taki sprawdzian nie jest wiarygodny. nawet
      jak "testowany osobnik" zwroci uwagę na "pułapkę", nawiąże rozmowę,
      weżmie numer telefonu - to czy to jest odrazu dowod zdrady? dla mnie
      nie. a jak posunie się dalej i zostanie to udokumentowane ... nie
      wiem co o tym myślec, ale ja nigdy nie zniżyłabym się do tego
      poziomu, a jak mnie by ktoś tak "przetestował" to byłby koniec.

      i jeszcze jedno, dobry związek opiera się na zaufaniu wiec nie
      rozumie zdziwienia odnośnie tego ża forumowiczki sa pewne swego
      Pana, a nie powinny?
    • wiolc-ia20 Re: kobieta- pułapka 26.11.07, 08:23
      zdecydowanie nie jeżeli by się okazało że nawet nie zwrócił by na
      nią uwagi a dowiedziałby sie o twoich podejrzeniach nie było by
      miedzy wami już to sama >ale to tylko twoja decyzja wiec przemyśl to
      w spokoju>ja wiele razy mam na to ochote ale wiem że nie musze tego
      robic.a oni sa tak samo ludzmy jak my !a my słyniemy z tego że
      wyrzygujemy sobie wszystko podczas takiej grubaśnij kłótni!lepiej to
      tak rozwiązywać:_}
Inne wątki na temat:
Pełna wersja