czy wszyscy faceci są tacy ?......

31.07.03, 14:55
Hm,

mam do Was pytanie: czy Wasi mężowie lub partnerzy też są mało domyślni ? O
wszystko musze się prosić, przypominać i to grzecznie bo inaczej się oburzy
itp.... Ja potrafię siedomyślić , uprzedzić jego czynność a ON nie....

Co zrobić ? Czy się nauczy ?...... a moze to po prostu leń ?...
    • titicaka Re: czy wszyscy faceci są tacy ?...... 31.07.03, 15:44
      Chyba im trzeba wszystko powiedziec wprost ... np. "kup to i to" ,"napraw to" a
      nie "trzeba kupic to i to" , "trzeba nareperowac" , a jak nie dziala to zapisuj
      na karteczce na lodowce...:))Moj maz sie raczej domysla ,ale ja i tak wole 10
      razy grzecznie powitorzyc wprost :).
      Ale napisz cos wiecej ... konkretna sytuacje .
      pozdrawiam Bea
      • mka99 Re: czy wszyscy faceci są tacy ?...... 31.07.03, 16:17
        Witaj !
        Piekne zdjecia,ladna z Was para!!!Mieszkasz za granica? Ja wyszlam za maz
        5.10.03 i byl to najcudowniejszy dzien w moim zyciu! W sumie w malzenstwie jest
        ok.A konkretna sytuacja na moj problem:przychodzi z pracy o 16.30 zmeczony, od
        razu kladzie sie na kanapie,wlacza telewizor...a mnie roznosi...na lezenie i
        spanie jest czas wieczorem.Przyjda goscie,to nie domysli sie aby zaproponowac
        piwo lub cos w tym stylu (chodzi o alkohole) i nie pamieta o dolewaniu,gdy gosc
        wypije-musze go tracac i przypominac...a przeciez mnei nie wypada. Nie
        wiem,moze ja sie czepiam ale nie cierpie bezczynnosci i monotonii.W dodatku
        jest bardzo milczacy i jak mowi to konkretnie.Ja jestem bardzo rozmowna
        osoba...ale czasem chcialabym poznac jego zdanie,wrazenia itp...przeciez
        rozmowa jest podstawa.Ale sie rozpisalam...mam nadzieje ze Cie nie zanudzilam...
        Pozdrawiam
        Prosze o komentarz....
        M-ka
      • johana2 Re: czy wszyscy faceci są tacy ?...... 12.08.03, 16:50
        ale ślub! no,no! Piękny ten Twój mężczyzna tikitaka! A jaki uroczy uśmiecH Mam
        nadzieję że synejk będzie podobny do taty-też taki amant!
    • weronikarb Re: czy wszyscy faceci są tacy ?...... 05.08.03, 09:08
      No cóż, mój jeśli chodzi o zrobienie czegoś w domu (wyniesienie śmieci,
      naprawienie czegoś) to też nie widzi, a o domysleniu sie tego to szkoda mowic,
      obecnie prosze sie o polki w piwnicy, jak narazie trwa to 3 miesiące, mam
      nadzieje ze w koncu to nastapi.
      Jesli chodzi o goscinnosc czy tez zrobienie mi przyjemnosci (typu ugotowanie
      obiadu, posprzatanie) to predzej i o tym nie mowie, nawet wystarczy ze powiem
      ze zle sie czuje (jestem w 7 miesiacu ciazy) to pakuje mnie do lozka i juz ja
      niczym sie nie martwie. Takze nie jest tak zle :-)
      Pozdrawiam
      Renata
    • dagg Re: czy wszyscy faceci są tacy ?...... 12.08.03, 14:17
      To ja się pochwalę!
      Mój mąż nie jest super domyślny, ale potrafi czasem coś zauważyć, chociaż woli,
      żeby mu nakazać (chyba nawyk z domu, gdzie mama wydawała rozkazy).
      W tym tygodniu jest na urlopie, a ja chodzę do pracy. Zawsze jest tak, że on
      wychodzi wcześniej, ale ja wstaję z nim, robię kanapki, prasuję koszulę. Od
      wczoraj miło mnie zaskakuje, bo mimo, że mógłby spać, wstaje ze mną, robi mi
      śniadanie i kanapki! Dziś rano poszedł do sklepu po mleko i ugotował mi
      kaszkę!! Wczoraj dzwonił i pytał jak ma zrobić pranie, co z czym może prać!! Co
      prawda, już tego prania nie poskładał, ale i tak jestem pod wrażeniem. Ogromną
      przyjemność mi sprawia, ten mój kogucik domowy:)
      Jak ja lubię jak się o mnie troszczy...
      Pozdrawiam
    • ann.k Re: czy wszyscy faceci są tacy ?...... 12.08.03, 16:50
      Ogólnie rzecz biorąc to dokładnie tak jest jak piszesz. Niestety to wynika z
      psychologii mężczyzny. To tak jakby próbować walczyć z faktem iż 99% mężczyzn
      nie pamięta o rocznicach, urodzinach, imieninach. Albo z tym, że oglądają się
      za babami na ulicy, ewentualnie nie potrafią się powstrzymać przed gapieniem
      sie na biust tudzież nóżki.
      • brygida111 Re: czy wszyscy faceci są tacy ?...... 05.09.03, 15:52
        No tak to ja myślałam ze tylko ja mam taki problem . Gdyby zebrać wasze posty w
        jeden wyszedł by dokładny opis mojego męża.
        On posprzata ( tylko tam gdzie widać , bo skoro nie widać np listewki za
        łóżkiem to po co ja przecierać ), umyje podłogi, pozmywa garki, ugotuje obiad,
        on zrobi wszystko oprócz prasowania i nie umyje okna. Ale o wszsytkim musze mu
        powiedzic.
        Ale kiedys zrobiłam tak: wrzuciałam pranie do pralki a męża poprosiłam aby ja
        włączył, poszłam do pracy na całą sobote i niedziele, nie włączył pralki , a ja
        w poniedziałek tez nie ( w pralce były jego spodanie i koszule ) We wtorek
        zorientował sie ze nie ma w czym isc do pracy. Jakie było jego zdziwienia jak
        powiedziałam ze zapomniałam. Myslałam ze to cos go nauczy . NIC ABSOLUTNIE NIC
        Ale w prezencie na urodziny kupie mu tablice korkowa z ładnymi pineskami i
        karteczkami bede pisała na kartce
        moze poskutkuje.
    • m.i.f.f.y Re: czy wszyscy faceci są tacy ?...... 05.09.03, 16:01
      Może nie wszyscy, ale na pewno Twój nie jest wyjątkiem :) Mój też jest taki,
      ale trochę się przyzwyczaiłam, troszkę go poduczam domyślności i jakoś idzie.
      Tego można się nauczyć, może nie aż tak dobrze jak kobieta ;) ale choć
      troszeczkę :)
      • brygida111 Re: czy wszyscy faceci są tacy ?...... 07.09.03, 11:04
        PROSZE napisz jak uczysz tego swojego meża, Bo ja już nie mam czasem
        cierpliwosci. W piątek miałam z mężem tak zwana powazna rozmowe. A w sobotę
        zachował sie tak jak by ta rozmowa wogóle nie miała miejsca.
        Jakie metody stosujecie na mężów:)
    • esteel Re: czy wszyscy faceci są tacy ?...... 09.09.03, 20:15
      Haja,
      moj maz pracuje od 9 do 19.30 i bynajmniej nie jest to ciezka fizycznie praca.
      Po powrocie do domu nic nie robi , glada tv bawi sie z dzieckiem ( 11 tyg) i
      idzie spac. W weekendy spi do 12 w poludnie i tylko dlatego ze go budze. Sam z
      siebie nic w domu nie zrobi ( w/g niego jest czysto). Jedynym moim sukcsem jest
      to ze trafia brudna bielizna do kosza ( wczesniej zostawial ja tam gdzie sie
      rozebral). Gdyby mogl wszystkie jego ubrania lezalyby na wierzchu, . O kazda
      rzecz musze prosic , nawet smieci wyrzuca wtedy jak juz sie zaczne obrazac ( to
      jego jedyny obowiazek w domu). Prac nie znosi, ja nie prasuje, koszule jego (
      ja) zanosze do pralni. Jak w koncu cos ma zrobic to zabranie sie do tego
      zajmuje mu caly dzien a mnie trafia szlag i ja to w koncu zrobie. Gdy zostawie
      z nim dziecko potrafi " zapomniec" o zmianie pieluchy przez 3 h. Czasami ma
      jakies zrywy i cos psrzatnie ( slysze potem o tym przez miesiac). Od czasu do
      czasu zatrudniam wiec sprzataczke, ale problem jest z codziennymi rzeczami typu
      wstawieniem szklanki do maszyny do zmywarki. Oczywiscie ma zalety ale to nie na
      ten watek. E
    • abere8 Re: czy wszyscy faceci są tacy ?...... 01.10.03, 05:33
      A ja myslalam, ze to tylko moj maz jest taki roztargniony. Nie powiem, czasami
      sam z siebie cos zrobi, ale wlasnie to uprzedzanie potrzeby drugiej osoby u
      niego szwankuje. Nie pamieta, ze cos sie konczy i trzeba dokupic. Albo ze
      zdziwieniem stwierdza rano, ze nie ma czystych skarpetek. Ja nie jestem jego
      matka, a on nie jest dzieckiem, zebym sprawdzala, czy ma czyste ubrania. Pranie
      robie, jak sie nazbiera wystarczajaco duzo.

      No, ale to chyba ten wplyw Wenus i Marsa...
      • magdaraf2 Re: czy wszyscy faceci są tacy ?...... 02.10.03, 18:56
        Mój mąż w sumie nie jest taki zły, ale przychodzi z pracy o 15:00 czasem
        później i od razu kładzie się spać. Robi to akurat w czasie gdy dziecko( 8
        miesięczny synek) śpi i wreszcie możnaby posiedzieć spokojnie razem. Już nie
        mówię o uprawianiu seksu, bo tego to już chyba z miesiąc nie robiliśmy- no bo
        kiedy? Jak dziecko śpi to on też.
        Zaczyna mi bardzo tego brakować i w ogóle czuję się strasznie, bo ciągle tylko
        sama wszystko muszę robić, a on nawet nie kąpie się przez tydzień ,bo
        twierdzi,że nie ma czasu. Przecież wystarczy 5 minut i już po myciu, ale na to
        jest zbyt wielkim leniem. Skarpetki trzeba mu podłożyć pod nos ,żeby zmienił...
        Wszędzie rozrzuca swoje ubrania i jak nie wie gdzie się rozebrał a musi wyjść
        to przychodzi i pyta: " Gdzie moja bluza?"Paranoja! Ja oczywiście wszystkie
        jego ciuchy składam i chowam do szafki a on ciągle się pyta, gdzie ma ubrania.
        Dzisiaj np, proszę go by zmienił bluzę w której chodzi już od tygodnia a on
        twierdzi,że to nic ,ze jest brudna,ale on ją lubi... Poza tym chodzi w
        dziurawych skarpetkach i twierdzi,że nikt tego nie zauważy,bo w pracy butów nie
        ściąga, albo,że taka dziura to nie dziura.
        Kiedyś jeszcze chodziłam i prosiłam; " Weź się wykąp, przebierz się itd, teraz
        już mi się nie chce. Nawet na jedzenie trzeba go specjalnie namawiać( sam do
        lodówki nie zajrzy- tzreba mu pod nos podłożyć...)
        Rozkładam ręce ,bo co mam zrobić?
        Pomocy, bo oszaleję!!!!!
        • zuzka14 Re: czy wszyscy faceci są tacy ?...... 05.10.03, 12:58
          Czytajac wasze wypowiedzi mam wrazenie że dokładnie opisujecie mojego męża:))
          sama zmagamsie z jego lenistwem a u mnie jeszcze dochodza jego wypady na piwkoz
          kumplami...jesli chodzi o rozrzucanie gdzie popadnie brudnej bielizny, to moja
          pewna znajoma doswiadczona mężatka poradziła mi abym wkładała mu do kanapek
          zamiast wedliny jego brudne skarpetki heheh zabawne ale skuteczne, po kilku
          takich razach kiedy w pracy przy kolegach z kieszeni wypadła mu brudna
          skarpetka lub rolka po zużytym papierze toaletowym i kiedy wreszcie otworzył w
          pracy kanapkę z zamiarem jej konsumpcji, i ugryzł skarpetkę jego ochyne nawyki
          poszły w niepamięć, chociaż tu odniosłam sukces...i to nie są żarty proponuje
          wypróbować zawsze to jeden plus na jego koncie pozdrówki papa
    • tjoanna Re: czy wszyscy faceci są tacy ?...... 07.10.03, 12:36
      A ja mam świętego męża. Naprawdę:-) Pamięta o wszystkich świętach, w domu
      wszystko robimy wspólnie (tzn. dzielimy się, on np. zawsze rano wychodzi po
      chleb a ja mogę się spokojnie umalować), zawsze widzi, kiedy jestem smutna i
      zawsze mnie wtedy przytula. Przytula mnie nawet, jak się złoszczę, dochodząc do
      wniosku, że pewnie jest mi źle... W ogóle się nie kłócimy - tylko w żartach;-)
      Jejku, czy to istnieje naprawdę, czy to tylko piękny sen?:-)
Pełna wersja